Jump to content
Dogomania

Małgorzata

Members
  • Posts

    60
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Małgorzata

  1. Jak tam uszy Niksona? Może warto spróbować homeopatii - to się sprawdza przy takich nawracających, ciężkich do całkowitego wyleczenia sprawach. Wprawdzie jeszcze nie stosowałam homeopatyków dla Lisy, ale na moje dzieci działają świetnie :wink: . A Liska niedługo zacznie dostawać homeopatyczne granulki zapobiegające ciąży urojonej (mamy z tym problem po każdej cieczce), to wtedy sprawdzimy. Ze zdjęciami sprawa nie jest taka prosta przy sprzęcie który posiadam, ale postaram się jak najszybciej ją pokazać. Na razie jest zarośnięta jak niedźwiedź i musi cierpliwie znosić moje niewprawne podskubywanie i wyczesywanie. Czy u Was widać już wiosnę? bo my już nie możemy sie doczekać!
  2. Ależ tu wcale nie wchodzi sie trudniej niż na psy.pl. I od razu wszystkie tematy widać, i ikonki są fajne :D . O zdjęcia się postaram, choć moje umiejętności do wklejania różnych rzeczy są żadne. Wy również powklejajcie swoje pieski, swoje podobizny itp :wink: My też szykujemy sie na wystawy (tzn Lisa jest nieustannie odchudzana przeze mnie, ale dzielnie sie broni) ale raczej na północy - od nas strraasznie daleko do Jarosławia czy Krakowa. Może Łódź :roll: Jak tylko się ociepli czeka nas trymowanko. Napiszcie czy robicie to sami czy zdajecie sie na fryzjera. Pozdrowienia
  3. Witajcie wszyscy wielbiciele średniaczków i nie tylko :D Moja sunia (p&s) to oficjalnie Lisi Torques z Koszalina, w domu (w Szczecinie) Liska. Jest z nami od półtora roku, dwa razy zmieniała dom zanim do nas trafiła, trochę po drodze przeszła nieprzyjemnych rzeczy np. mieszkanie na wsi w kojcu razem z ONem, ale teraz jest już dobrze (choć niektóre urazy jej zostały - jest bardzo nieufna). Jest najcudniejszą i najmądrzejszą sunią na świecie - jak to średniaczek. Pozdrawiamy wszystkich i czekamy na ożywienie średniosznauceromaniaków :D
  4. Lisa z upodobaniem wylizywała oliwkę Bambino, którą próbowałam smarować jej brzuch i łapy (i która zresztą niewiele pomogła). Na szczęście jej nie zaszkodziła :D
  5. No to nie ma wyjścia, trzeba zarobić te PLN i znaleźć takigo (taką!) gdzieś w świecie.
  6. No to teraz mi sie wszystko zgadza, takie widziałam :D Cudne poprostu!
  7. Czyli - że jak ktoś pokazuje kudłatego szczeniaczka a obok stoją jego gładkowłosa mama i gładkowłasy tata to nie wciska kitu :wink:
  8. A w miocie z takiej krzyżówki to są tylko szorstkie czy też i gładkie? Strraasznie bym chciała taką charcicę (każdą inną zresztą też) jak już będę duża i bogata :wink:
  9. Kochani! A czy są też galgo nie - szorstkie? Bo mi się wydaje, że widziałam gładkie, ale ja jestem lajkonik i mogę coś mylić.
  10. Najgorzej jak sie chce ze sznaucerem na nartach jeździć :wink: Nie ma jak wiosna, trymowanko i świety spokój (dopóki się pięknie wytrymowane słoneczko w czymś nie wytarza :D )
  11. Łapki to ja jej smaruję (wazeliną), ale najgorzej jest z tymi włosami wyżej, aż do łokci - kolan i na podwoziu :wink: . Ona ma tam wszędzie długie włosy (troche mi szkoda to obciąć) i po spacerze wygląda jak pudelek z takimi bąbkami na łapkach. Spróbuję z tą odżywką, bo oliwka jakoś nie pomagała. A w sumie to żaden problem - przecież zaraz będzie wiosna :D
  12. Może to głupie pytanie ale... Właśnie wróciłam "z gór" i wyobraźcie sobie że tam był śnieg :D !(jestem rodowitą szczecinianką, więc mnie to dziwi). No i po kilku kwadransach na śniegu łapki mojej suni (sznaucerki) były tak oblepione twardymi śnieżnymi kulkami, że ciężko jej było chodzić. Ona ma dość długie włosy na nogach i na nich robiły się całe "winogrona" z twardych, ciężkich do rozkruszenia śniegowych kulek. Czy można temu jakoś zapobiegać? Czy może coś jest nie tak z jej sierścią, że tak łatwo ulega "oblepieniu"?
  13. Dziękuję, zadzwonię, dowiem się :D Pozdrówka
  14. Chciałabym szkolenie grupowe, po którym można zdać egzamin PT1. Agility też chętnie (nawet nie wiedziałam, że u nas jest) - moja sunia to średniaczka sznaucerka, wulkan energii, więc jej się każdy trening przyda. Piękne dzięki za każdą informację.
  15. Kochani! Gdzie najlepiej szkolić się (i piesia :wink: ) w Szczecinie (PT1) ?
  16. No właśnie! Zaba14 ma rację. Tyle że w Polsce nie bardzo jest to przestrzegane - podobno bark jest oficjalnego ustosunkowania się ZK do tej ustawy (bo zdaje się że to jest ustawa). No i hodowcy ciągle jeszcze namawiają do cięci, chociaż nawet z "wystawowego" punktu widzenia nie jest to chyba do końca dobre dobre, (patrz:wystawy za granicą). W każdym razie na wystawach w Polsce jest coraz więcej nie ciętych sznaucerów (przynajmniej średniaków - bo te znam najlepiej :D ). A z tą wentylacją ucha to nie wiem - przecież jest tyle ras o uszkach klapniętych i jakoś sobie radzą, wystarczy odpowiednio zadbać...
  17. Może ja się nie znam, ale z tego co wiem w Polsce obowiązuje już zakaz cięcia psom czegokolwiek. Moja sunia ma obciete uszy i ogon (taka już do mnie trafiła) i bardzo mi przykro z tego powodu. Na szczęście jej uszka są kopiowane dobrze i stoją tak jak powinny, natomiast suczka mojej mamy ma uszy spaprane (jej też to "zafundował" poprzedni właściciel) i jej cięte uszy leżą. Pewnie można byłoby jej te uszy postawić operacyjnie (podobno uszywa się nawet druciki) tylko po co dodatkowo psa męczyć. Jeśli chodzi o wystawianie to też cięcie bardziej przeszkadza niż pomaga - na "zachód" na wystawę już się nie pojedzie (a my mamy tak blisko do Niemiec :D ). No i chyba z dwojga złego lepiej popodklejac przez jakiś czas sterczące niecięte niż narażać psa na poważną przecież operację i ból.
  18. Mam podobny problem jak Wirka. Sunia trafiła do mnie prawie dwuletnia, podobno "po przejściach" (chociaż nikt nie wie jak było naprawdę). Trochę wyprostowała ją hodowczyni, która odebrała ją pierwszym właścicielom właśnie za złe traktowanie psa. Do tego Lisa wczesniej mieszkała na wsi - teraz w mieście, no i ma charakterek właściwy średniemu sznaucerowi. Byłyśmy już na szkoleniu i cały czas stosujemy "odczulanie" sytuacji stresowych smakołykami. I to świetnie działa! Nie wiem jak charty, ale moja suczka jest okrutnie łakoma i za jedzenie zrobi wszystko. :wink: Prawdziwy problem mam tylko z dziećmi - ona nie toleruje obcych dzieci (domowa to nawet bardzo kocha). Poczatkowo próbowałam przyzwyczajać ją do dzieci też "na smakołyki", ale zawsze istniało niebezpieczeństwo że chapnie jakiegoś malucha (ona to robi po cichu, bez uprzedzenia typu warczenie, szczekanie) i teraz chodzi "do dzieci" w kagańcu, np. z moimi dziećmi do szkoły. Nie wiem czy to dobrze, że zakładam jej ten kaganiec, ale już nie widziałam innego wyjścia. A tak poza wszystkim to CP są cudne :D
  19. Hihi. Moja to nawet nie spojrzy w kierunku rzuconego przedmiotu - chyba że byłoby to coś do zjedzenia. Patrzy na mnie w takich momentach z obrzydzeniem i na pysku ma wypisane: Jak rzuciłaś to sobie przynieś! Czytałam gdzieś że jak się chce nauczyć psa aportować to sobie trzeba sprawić ONa. Z doświadczenia wiem że labki też są doskonałe. Moje "szczęście" to sznaucerka średnia - nie do nauczenia.
  20. Sorki że odpisuję dopiero teraz ale wczoraj banalnie poszłam spać. NO WIĘC: zawsze mi sie wydawało że to mniej wiecej to samo, ale jak już pisałam - ja lajkonik jestem. To co sie da wyrywam palcami (najchętniej w skórzanych rękawiczkach - nieźle wtedy wychodzi), resztę traktuje trymerem (tzn. też wyrywam, tylko z trymerem mi łatwiej), no i na koniec maszynka (chociaż ostatnio sie dowiedziałam że maszynką nie wolno, ale z tym strzyżeniem, to ilu specjalistów, tyle opinii). Zaliczyłam AŻ trzy wystawy i sierści się specjalnie nie czepiali. Mam tylko nadzieje że nic je nie marnuję, wydaje mi sie nawet że ma włos coraz ładniejszy - ale może to tylko dlatego że coraz bardziej zakochana jestem, a wiadomo że swoje sie chwali!
  21. No właśnie ja też nie, więc póki co pozostanę przy własnych paluchach i zwyczajnym trymerze. Pozdrowionka
  22. No to trudno! Wyskubię i najwyżej jak będzie bardzo zimno to jakiegoś sweterka będę szukać. A z tym przycinaniem - to jaka różnica czy przytnę żyletką czy maszynką?
  23. Zdaje się, że namieszałam w temacie wtrącając się. Serdecznie przepraszam i już ostatnie pytanie: Dixie, czy ten trymer to ma być taki z żyletką? Bo ja mam taki bez – coś jak bardzo gęsty grzebień o krótkich ząbkach. I czy takie wycinanie to nie będzie to samo jak bym strzygła maszynką na jakiejś tam długości włosa, np. 6mm? Najchętniej to bym suńkę normalnie wytrymowała, bo sypie się już z niej solidnie, ale się boję że jej będzie zimno – co Wy na to. Przecież miniaturek to też dotyczy?
  24. Przed wystawianiem była wyskubywana do zera (podszerstek strzyżony - chociaż niektórzy twierdzą że wogóle sznaucera nie powinno się strzyc) i potem sobie odrastała, tak ok 2 miesiące. Przed samą wystawą jeszcze ją wyczesywałam trymerem i wyglądała nieźle. Jeśli zarosła mocniej to miała jeszcze dostrzyżony łepek i pupę, ale to już u fryzjera. Nie wiem tylko jak skrócić włos trymerem - tak jak piszesz. Ja zawsze używałam trymera tylko do wyrywania, ale specjalistką nie jestem, więc sie nie znam. No i oczywiście prosze o instrukcje - z góry dzięki!
  25. Przed wystawianiem była wyskubywana do zera (podszerstek strzyżony - chociaż niektórzy twierdzą że wogóle sznaucera nie powinno się strzyc) i potem sobie odrastała, tak ok 2 miesiące. Przed samą wystawą jeszcze ją wyczesywałam trymerem i wyglądała nieźle. Jeśli zarosła mocniej to miała jeszcze dostrzyżony łepek i pupę, ale to już u fryzjera. Nie wiem tylko jak skrócić włos trymerem - tak jak piszesz. Ja zawsze używałam trymera tylko do wyrywania, ale specjalistką nie jestem, więc sie nie znam. No i oczywiście prosze o instrukcje - z góry dzięki!
×
×
  • Create New...