-
Posts
1404 -
Joined
Everything posted by Kam
-
To kolejny żmigrodzki pies - sunia łańcuchowa... jest dość mała, czarna, może ciut "szanucerkowata"?, pewnie ma ładną sierść, ale tego nie widać, bo jest tak bardzo skołtuniona... siedzi to bidne stworzonko na ciężkim łańcuchu i rodzi szczeniaki - jeszcze poprzednie są maluchami a ona znów w ciąży...jest wylękniona i potrzebuje trochę czasu,żeby zaufać, ale na pewno będzie mocno kochać. Ciąża nie jest jeszcze bardzo wysoka, najlepiej byłoby zrobić sterylkę już. Zabieg będzie załatwiony, tylko dom po zabiegu konieczny, przecież nie może wrócić na łańcuch... to jedyne wyraźne zdjęcie, które udało się zrobić, później jak sunieczka dostała nową budę nawet nosa nie wyściubiła [IMG]http://upload.miau.pl/1/45747.jpg[/IMG]
-
:loveu::loveu::loveu::loveu:
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
Kam replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
hi, hi, hi, jaki on tłuściutki :evil_lol:! :loveu: -
ja scanomune zastosowałam przy nawrotach nużycowych, najpierw ok. 20 tabletek i zadziałały pięknie - zaczęła porastać sierść na łysawych do tej pory miejscach przerwałam no i pojawiły się znów, teraz jestem w trakcie podawania nastepnych 10 tabletek z tym lekiem podobno jest tak, że na część zwierząt działa rewlacyjnie na inne słabiej - kwestie osobnicze
-
:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
-
[QUOTE]Jak byłem na wakacjach to pewien treser powiedział mi że prawie każdego psa można nauczyć obrony o moim powiedział że doświadczona osoba nie miała by z tym żądnego problemu[/QUOTE] tak, w prawie każdym psie można rozbudzić agresję, tylko PO CO? chcesz mieć znerwicowanego psa, z agresją lękową, rzucającego się na każdego, kto zachowuje się trochę inaczej?? Trening obronny - jako SPORT, a nie tresowanie "narzędzia" do obrony - to sport dla psów o mocnej psychice, zrównoważonych, bezwzględnie posłusznych właścicielowi, twój pies taki nie jest. A ten "pewien treser"....ręce opadają [QUOTE] Pozatym sama nauka psa kolejnej rzeczy wiąże sie z przyjemnością i jakimiś nowmi doświadczeniami.[/QUOTE] No pewnie, tylko dlaczego obrona? Jest tyle innych dziedzin, w których można szkolić psa - zainteresuj się np. obedience - pomyśl, jeśli będziesz miał świetny kontakt z psem, który jest świetnie wyszkolony w posłuszeństwie i błyskawicznie reaguje na twoje komendy - da to "do myślenia" potencjalnym "łobuzom" To, że bokser ma wpisane, że nadaje się do szkolenia obronnego, nie znaczy, że KAŻDEGO psa tej rasy można szkolić w tym kierunku.
-
[QUOTE]Chciałbym cos zrobić żeby jednak zaczął mnie bronić ale też nie chciał bym pogorszyć jego stanu bo przy nieumiejętnej tresurze to sie mozę stac.[/QUOTE] Twój pies nie będzie psem obronnym i nie wymagaj tego od niego, faktycznie, nieumiejętna tresura, rozbudzanie agresji to najgorsze, co możesz zrobić. [QUOTE]Apropo dostawania smakołyków od obcych to jużchyba nic gorszego bym nie mógł zrobić bo pies później by do każdej napotkanej osoby chciał isć po smakołyk.[/QUOTE] Nie, jeśli ty będziesz ciekawszy od obcych (bo będziesz miał smakołyki czy zabawkę np.). [QUOTE]gdy podejdzie do mnie jakis kolega to go powącha i zaczyna sie łąsić i merdać ogonem, skakać po nim dla zabawy[/QUOTE] ciesz się, że masz psa przyjaznego ludziom, to plus twojego psa, nie minus!
-
Myślałam właśnie o czymś takim ogólnodostępnym. Czekam na jedną osobę (kompetentną bardzo), obiecała włączyć się w pisanie "poradnika", może się uda. Coś próbuję sklecić o CS-ach, ale ciągle mi się nie podoba i zaczynam od początku :roll:
-
Kraków Szok od 7 lat w schronie bida że aż strach
Kam replied to AgaG's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:-( <'>.......... -
A w której szkole, na jakiej ulicy (to cwanie wywnioskowałam ze zdjęć w galerii na stronie ;) ) są prowadzone zajęcia w Aksonie? Nijak nie moge znaleźć adresu...
-
[quote]Łup - hmmm, [B]Gawra[/B] nosi piłeczke, ale musiałam ją tego nauczyć i na razie nie jesteśmy na eto była dla niej nagroda. [B]Irgę [/B]na razie rozkręcam. [B]Reszta [/B]patrzy na piłeczke obojetnie.[/quote] Ale za to przygotowałaś się solidnie :lol:. Ile ich wszystkich masz? Swoją drogą, obserwowanie takiego stada na codzień musi być fascynujące.
-
:grin::grin::grin: teoretycznych - w sensie horyzontu czasowego :) - jeszcze sporo czasu (i wysiłku) zajmie mi wyprowadzanie mojej suczynki zwichrowanej psychicznie na prostą, dopiero wtedy mogę pomyśleć nad drugim psem (ale przygotować się merytorycznie nie zaszkodzi ;) )
-
Nie, nie myślałam o psie typowo sportowym, raczej o towarzyszu, spokojnym i zrównoważonym,łagodnym, z którym można iść na długi spacer, ale który nie jest pobudliwy i bardzo "energetyczny" a przy okazji miło by było, gdybyśmy razem bawili się w obedience czy amatorskie tropienie. Wszystko, na razie, w fazie "teoretyzowania" i rozważań na przyszłość:)
-
Coraz bardziej mi się podobają....:roll:
-
Aha, czytałam, że mają bardzo pokojowe nastawienie do innych psów, czy to dotyczy i psów i suk?
-
Dzięki :). To jeszcze "pomęczę" ;). Z tego, co doczytałam, chyba Poświata ma ogara z PT i próby w obedience, jak to jest z ich chęcią do pracy z człowiekiem? Myślę o szkoleniu na smakole i na "łup" (znaczy się piłeczkę np.) -wiem, nie oczekuję, że ogarek wielkim aporterem będzie ;), ale da się?
-
Przepraszam, fotkę znalazłam na jednym z wątków,zaraz usunę jeśli to Ci przeszkadza. Mój pies to mieszaniec, owczarkowy raczej. A konkursami zainteresowałam się teoretycznie - szukałam informacji na temat ogarów polskich, przetrząsnęłam sobie całe forum kilka razy :). Ogary zainteresowały mnie zupełnie nieoczekiwanie, nie zdawałam sobie sprawy, że mogą być psami towarzyszącymi w mieście, a myślę, że charakterologicznie bardzo mi odpowiadają. Stąd moje pytania. Tylko hipotetyczne, przynajmniej na razie. Zastanawiałam się, czy na przykład można je szkolić [U]amatorsko[/U] w tropieniu ludzi czy przedmiotów - czyli "jak zająć ogara w mieście" ;). I tyle. Pozdrawiam :).
-
Do góry. Może jeszcze ktoś ma ochotę podzielić doświadczeniami?
-
Wydaje mi się, że lepiej przygotować panią na niespodzianki - moja suczka przyszła do mnie własnie w wieku 5 miesięcy i faktycznie jak poznała, że wszystkie pomieszczenia to domek to nie sikała, ale wychodziłam z nią 4-5 razy dziennie. Aha, z suchym jedzeniem to jest tak, że większość psów dużo pije po zjedzeniu, a więc siku też się będzie bardziej chciało....
-
Czy możecie mnie trochę oświecić jak wyglądają konkursy "tropowców i dzikarzy"? Bardzo mi się podoba praca węchowa z psem, widzę jaka to radość dla zwierzaków. Jak układana i jak długa jest ścieżka śladu? I co właściwie psy tropią? Czy konkursy tropowców (bo rozumiem, że chodzi tu o VI grupę, tak?) organizowane są tylko przez środowiska myśliwskie, czy jakieś amatorskie czy inne konkursy też są?
-
Aha, teraz dopiero zobaczyłam drugą część tego tekstu, nie wklejoną na forum, no i z tamtymi poradami nie do końca się zgadzam...ale to już temat na osobny wątek.
-
[SIZE=1]Z jakiegoś nieznanego mi powodu wczoraj nie wchodziły mi niektóre posty na dogo, m.in. na tym wątku.[/SIZE] Bardzo fajny. Jak to jest, [B]można używać tego tekstu bez zgody autora[/B]? Bo to byłaby już spora część "poradnika". Dodałabym o mowie ciała jednak, bo tego mi tu trochę zabrakło (wczoraj np. byłam świadkiem, jak pan pokrzykiwał na psa, pies odwracał głowę, oblizywał się a pan pretensje miał, że mu w oczy nie patrzy...). No i o dzieciach. Aha a tu mały tekścik o mojej suce - to jakby przeszedł pomysł o dodawaniu na końcu opowieści właścicieli adoptowanych psów. [B]"Bela[/B]- ma teraz 2 lata, jest średnią, owczarkowatą suńką. Kochaną i mądrą. Problem - ogromna lękliwość, w skrajnej formie - "uciekamy w panice". Strachem są głównie ludzie, dzieci w szczególności. I na początek - da się nad tym pracować, efekty widzę najbardziej ja ;), ale się da. Najprawdopodobniej nigdy nie będzie zupełnie "normalna", ale jakoś egzystuje w miejskim środowisku i wygląda na szczęśliwą :). Czego nie robiłam (i nie robię): - nie pocieszałam, gdy się bała - to częsty a podstawowy błąd popełniany przy lękliwych psach - takie głaskanie i powtarzanie "nie bój się, nie bój się" raz: pokazuje psu, że tak ma robić, że akceptujemy takie zachowanie, dwa: pokazuje, że my też się boimy, no a jak boi się przewodnik... to co dopiero pies... - nie zmuszałam do kontaktów z obcymi "na siłę", dawałam psu wybór: czy chce być głaskana czy nie, bardzo ładnie to wychodziło na spacerze, na otwartej przestrzeni - dużo szybciej podchodziła do obcych (a najlepiej gdy byli to właściciele psów ;) ), gdy mogła sama wybrać sobie tempo i "sposób podejścia" - najczęściej najpierw od tyłu, żeby powąchać Co robiłam ( i robię): - staram się "oswajać strachy" np. przyszedł domownik ze "straszną rzeczą" np. reklamówką z zakupami, pies się boi, podchodzę do reklamówki, dotykam jej i mówię coś w stylu "ee tam, taka reklamówka, nic strasznego, chodź, zobacz, nic się nie dzieje" - wszystko spokojnym, luźnym głosem, można tez się śmiać - psy doskonale wiedzą, co śmiech u człowieka oznacza - praca, praca, praca a więc zajęcie umysłowe dla psa - można ćwiczyć elementy podstawowego posłuszeństwa, jakieś siad, leżeć, dobrze, jeśli pies lubi aportować (tego tez można nauczyć) i w momentach lęku staram się odwracać uwagę i skupiać uwagę psią na sobie poprzez wykonywanie róznych ćwiczeń + smakołyki czy piłeczka - ważne - smakołyki to nie jest przekupstwo! - to nagroda za pracę, psia pensja." Miało być krótko... wyszło mi tak sobie ;), ale na moim psie to można doktorat napisać :evil_lol:
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
Kam replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
:glaszcze: ślemy fluidy, ślemy...... -
Kraków Szok od 7 lat w schronie bida że aż strach
Kam replied to AgaG's topic in Psy, które pożegnaliśmy....