-
Posts
84 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by astra
-
"Pekińczyk Brucio z Ursynowa już w swoim domku :-)
astra replied to astra's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://fafik01.w.interia.pl/nowe%20262.jpg[/IMG][IMG]http://fafik01.w.interia.pl/nowe%20263.jpg[/IMG] -
Poradzcie coś moja mama poszła na targowisko na dołku na ursynowie i zagadala z tzw. recyklerami czyli facetami ktorzy sprzedają starocie bo mieli ślicznego pekinka ze sobą. Okazało się ze psiaka znalezli nad ranem w okolicach targowiska i zaopiekowali się nim. Psiak jest młody, po operacji oka - operacja podobno fachowo przeprowadzona - ma jedno oko, nie jest jakoś bardzo zaniedbany, uszy lekko przycięte - widać ze psiak długo się nie błąkał, ma dość duży popęd i może uciekł komuś na suczki. Na razie moja mama odwiozła go do lecznicy na Strzeleckiego ale ta lecznica nie ma juz podpisanej umowy z Ursynowem i jest to pobyt płatny moja mama zapłąci za dwa dni ale do czwartku psiak musi stamtąd zniknąć bo podobno będzie tam letni hotel dla psów i wszystkie miejsca zajęte. Ja mam 2 psy, malutkie dziecko i pracuję, moja mama ma dwa psiaki pekinki i też pracuje i juz nie wiem co robic. Przyszykuje ogłoszenia w pracy ale nie bardzo mam nawet czas żeby je rozwieszać, postaram sie kilka jutro po pracy rozwiesic w okolicach multikina ale proszę o pomoc. Mam fotki zrobione komórką, niewyraźne ale zaraz je zamieszczę. Moja mama nie ma dostępu do internetu i drukarki i jedyne co jej wpadlo do glowy to zawiezc go do lecznicy w ktorej leczymy nasze psy. Ona ma 2 suczki i nie chce juz 3 psa bo nie da rady trojka sie zająć. Pomóżcie BłAGAM!!!! Psiak jest bardzo wesoły, przyjazny, nie ma nic ze złośliwości typowego pekinka, mial wyciskanego kaszaka i nawet nie pisnął a chciał polizać po tawarzy mojego męża - po prostu aniołek, uśmiechniety radosny - nie jest to psiak po przejściach dlatego wydaje mi się że komuś uciekł. Nie ma niestety ani adresówki, ani zadnej obróżki. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=113584&highlight=Brucio&page=2"][IMG]http://img242.imageshack.us/img242/2777/125banermr3.jpg[/IMG][/URL]
-
Poradzcie coś moja mama poszła na targowisko na dołku na ursynowie i zagadala z tzw. recyklerami czyli facetami ktorzy sprzedają starocie bo mieli ślicznego pekinka ze sobą. Okazało się ze psiaka znalezli nad ranem w okolicach targowiska i zaopiekowali się nim. Psiak jest młody, po operacji oka - operacja podobno fachowo przeprowadzona - ma jedno oko, nie jest jakoś bardzo zaniedbany, uszy lekko przycięte - widać ze psiak długo się nie błąkał, madość duży popęd i może uciekł komuś na suczki. Na razie moja mama odwiozła go do lecznicy na Strzeleckiego ale ta lecznica nie ma juz podpisanej umowy z Ursynowem i jest to pobyt płatny moja mama zapłąci za dwa dni ale do czwartku psiak musi stamtąd zniknąć bo podobno będzie tam letni hotel dla psów i wszystkie miejsca zajęte. Ja mam 2 psy, malutkie dziecko i pracuję, moja mama ma dwa psiaki pekinki i też pracuje i juz nie wiem co robic. Przyszykuje ogłoszenia w pracy ale nie bardzo mam nawet czas żeby je rozwieszać, postaram sie kilka jutro po pracy rozwiesic w okolicach multikina ale proszę o pomoc. Mam fotki zrobione komórką, niewyraźne ale zaraz je zamieszczę. Moja mama nie ma dostępu do internetu i drukarki i jedyne co jej wpadlo do glowy to zawiezc go do lecznicy w ktorej leczymy nasze psy. Ona ma 2 suczki i nie chce juz 3 psa bo nie da rady trojka sie zająć. Pomóżcie BłAGAM!!!! Psiak jest bardzo wesoły, przyjazny, nie ma nic ze złośliwości typowego pekinka, mial wyciskanego kaszaka i nawet nie pisnął a chciał polizać po tawarzy mojego męża - po prostu aniołek, uśmiechniety radosny - nie jest to psiak po przejściach dlatego wydaje mi się że komuś uciekł. Nie ma niestety ani adresówki, ani zadnej obróżki.
-
Dziękuję ślicznie za zaproszenie :lol: na razie nie umiem się zdeklarować na 100% moja córcia zaczyna ząbkować i jest tak marudna ze nawet ostatnimy czasy przy kompie nie jestem w stanie usiąść! Jak będę znała dokłądną datę wtedy dam znać :-) ale jakieś fanty jak coś napewno się znajdą :lol: pozdrawiam i dziękuję za pamięć
-
tak dawno nie pojawialam sie na dogomani od porodu ze zapomnialam ze pw istnieje - przepraszam za zamieszanie - odpisalam na pw
-
Babcia nie jest osobą samotną i odpowiedzialną i z tego co wiem zmotoryzowaną - a czy wiadomo może w jakim wieku jest ten pekinek, jaki jest jego stan, itp. no i oczywiscie fotki - myśle ze babcia jest na tyle odpowiedzialną osobą że nie bierze szczeniaka pod opiekę tylko szuka psa z odzysku i raczej doroslego - mysle ze nawet starszy nie bylby dla niej przeszkodą. Ale nie wiem jak powazny jest stan tego pekinka i czy chorego by wzięli dopiero jak bede wiedziala co mu dokladnie dolega, jego wiek, miala fotke to wtedy przekaże stronie zainteresowanej. Co do twoich obaw odnośnie osób starszych to z jednej strony rozumiem ale z drugiej są to ludzie niepracujący poswięcający swoj wolny czas psiakom, mają domek, duze serce i duzo czasu wolnego i na dodatek cała rodzina jest bardzo odpowiedzialną rodziną. Chociaz i tak decyzja należy do osób wydających psa do adopcji. Sama jestem przeciwniczką dawania do adopcji szczeniąt bądz psow bardzo młodych osobom starszym ale psa w wieku średnim czy starszym czemu nie tym bardziej ze babcia nie jest samotna.
-
Hej , mam pytanie przeczytalam na wątku ze jest pekinek do adopcji w Gdańsku czy macie gdzies jego fotke? Babcia mojego kolegi ta ktora przygarnęła tego pekinka z Jeleniej Góry stracila chyba jamniczka ktory byl z nimi wiele lat i jest gotowa przygarnąć drugiego pekinka pieska na juz, natychmiast najlepiej przed swietami :-) to jest babcia mojego kolegi, jego rodzice mają tez pekinke juz chyba 3 czy 4 po kolei ostatnia zyla chyba z 18 lat, są milosnikami zwierząt i poniekąd rodzina bo jego tata jest moim chrzestnym wiec gwarantuje że na 100% są to miłośnicy psów. Dziadkowie kiedyś mieli chyba z 5 przygarniętych bied z ulicy. Mieszkają w domku!! Ten psiak z Jeleniej Gory ma tam jak w raju i jest rozpieszczany jak dziecko. Oni zawsze mieli psy z ulicy wiec dlatego szukają biedy do adopcji - kupic raczej nie chcą a że mają warunki, domek, ogródek mase czasu wolnego i wielkie serce to szukają drugiego pieska. Czekam pilnie na informacje.
-
Jest jeszcze dziadek i cała rodzina która kocha pekinczyki więc o to nie trzeba się martwic a zresztą babcia taka stara nie jest :-) jest to rodzina ktora kocha psy od pokoleń. Co do Ali to ja już pisałam na innym wątku Majeczki że moja mama oferuje jej dom tymczasowy i pomożemy w opiece medycznej - kwestia tylko jej wyciągnięcia - Alpina o tym wie ze moja mama wyszła z taką propozycją - jedna z suń mojej mamy jest identyczna wiec serce nie sługa - a możliwe nawet ze uda sie jej zalatwic domek w rodzinie pekinkomaniaków :-) ale to jest nie pewne jeszcze - caly czas czekamy na wieści
-
Co do tego pekinusia z Jeleniej Gory byl wątek na dogo - tylko nie bylo gdzie go ulokować i nie miał go kto przywiezc z Łodzi do Wawy i od tego bylo uzależnione czy go wydobędą ze schronu w Jeleniej Górze czy nie bo wolontariusze wyciągali dalmatynkę i był transport tylko do Łodzi- no i skonczylo sie na tym ze o 1 nad ranem wyjechalismy w olbrzymią śnieżycę po tego pekinusia i jego kolegę Szczotka też byl o nim wątek i oba psiaki przechowal w Wwie Legion. No i babcia mojego kolegi zdecydowala sie go wziąć - oddany byl niby dlatego ze nie akceptował dziecka w domu niemowlaka z książeczką zdrowia - ale podobno dla dzieci to żywy skarb i nie ma z nim żadnych problemów oprocz tego ze lał po całym domu i nie wiem czy przypadkiem jeszcze nie leje ale co to jest dla miłośnika psów :-) małe siusiu tam i ówdzie :-) Ja mam od 5 miesięcy córcie i nie wyobrażam sobie oddać ktoregos ze swoich psów a mam oprocz pekinki przygarniętego staruszka z ulicy. Całą ciąże modliłam sie zeby córcia nie była alergikiem na psią sierść bo ja oóglnie jestem alergikiem ale na szczęście udała się w męża - i już rośnie mała dogomaniaczka bo tylko ogląda się za psiakami - musze sie przyznać ze sunia pekinka śpi z nami w łóżku - psiak czasem no i zdarza sie ze córa też wiec na 1 łózko jest nas 5!!!
-
Ten pekinus z Jeleniej Góry był wyciągniety ze schroniska z tego co pamiętam na początku 2006 roku :-)
-
Jeśli będziecie zakładać klub miłośników i fanów pekinczyków to ja się piszę :-) Pamiętajcie o mnie!!
-
i jeszcze jeden pekinek przywieziony ze schroniska z Jeleniej Góry do Łodzi i przezze mnie do W-wy - znalazł domek u babci mojego dobrego kolegi - przecudowny - chowa sie z kotkiem i jamniczkiem!! zdjęcie ściągnięte ze strony schroniska w jeleniej górze [IMG]http://fafik01.w.interia.pl/pekinek.jpg[/IMG]
-
Mojej mamy sąsiadka miała przez 18 lat sunie pekinke , ktorą zabrała pobitą - sunia niestety juz nie żyje - moja mama ma dzisiaj rozmawiać z nią na temat tej psinki i jeśli pani sie zgodzi to trafiłaby już do docelowego domku - ale musze poczekać do wieczora i zobaczymy - nic nie gwarantuje ale może się uda :-) Do mnie sunia trafic nie bardzo moze bo tak jak pisalam mam 5 miesięczne niemowle , 2 psy i blok bez windy i juz teraz ledwo wyrabiam ale pogadam jeszcze z moją mamą. Co do transportu to ja ewent. moge dołożyć sie na paliwo - mąż pracuje całe dnie a ja mojej Zuzi nie mam z kim zostawić.
-
witam , moja mama ma 2 czarne pekinki jedną tez taką malutką, ja mam czarną pekinkę po przejsciach i jak zobaczylam ten wątek to już koniec nie zasne, od kiedy urodzila sie moja córcia 5 mscy to obiecalam sobie ze koniec nie zaglądam na dogomanie, nie jezdze w rozne częsci polski po pekinczyki!!! ale dzisiaj przez przypadek zajrzalam. Ile trzeba pieniążków żeby wykupić sunie? Moja mama łamie sie nad domkiem tymczasowym, ma dwie przyjazne sunie w tym jedną taką maciupką jak ta - ona kocha nad życie pekinczyki ja zresztą też od dziecka mamy pekinki!!! Ja mam teraz 2 pieski i pekinka była zabrana z meliny na chwilke a juz mieszka z nami 4 lata :-) Dajcie znać w jakim miescie jest, i jak jej pomóc! postaramy sie z moją mamą coś wymyśleć
-
widzę że z informacjami sie spoóźniłam - ciekawa jestem jakie są efekty dzisiejszego spotkania
-
decyzja jeszcze nie zapadła - dzisiaj ma być druga wizyta - obie strony muszą sie zastanowić i przemyśleć niektóre za i przeciw - ani oddanie psa ani adoptowanie nie jest niestety łatwe - zobaczymy co będzie - moze dzisiaj będę miala nowe wiadomości
-
jak będę wiedziała to na pewno napiszę na razie nie mam żadnych wieści bo moja mama jest w pracy pewnie zadzwoni do tej pani wieczorkiem ale z tego co slyszalam to ta Pani od pekinka chce potencjalnego nowego wlasciciela zaprosic do siebie pare razy zanim sie zdecyduje co uważam za bardzo sluszne podejscie żeby ta pani z Norkiem powychodziła, zobaczyła co i jak i wtedy zostanie podjęta decyzja.
-
tak gapa wypatrzyłam ten nr telefonu i ta Pani to ta od mojej mamy. Ciekawa jestem jak wyjdzie. Ja tej pani nie znam osobiscie ale moja mama ja zna ze spacerkow ze swoimi suniami (dwie czarne pekinki) i ta pani zawsze sie nimi zachwyca. Wczoraj moja mama byla u niej z niuniami to ublocone wpuscila na kanape wycałowała itp. Z tego co wiem to ta pani jest zdecydowana tylko kwestia dogadania sie z obecną wlascicielka Norka. Jesli sobie nie przypadną do gustu to takie zycie a jesli tak to byloby super. Moja mama mieszka niedaleko wiec mialaby na nia oko.
-
witam mam potencjalną właścicielkę dla psiaka , juz kiedys szukalam dla niej pekinusia ale byly same mlode a to jest starsza pani ktora zdaje sobie sprawe ze swojego wieku i szuka psa starszego. Ma doświadczenie z pekinczykami bo kiedyś miala takiego psiaka, mieszka w bloku z winda,nie ma innych zwierząt - pytanie tylko jak można sie skontaktowac w sprawie psiaka sprawa pilna. Moja mama (sama hjest wlascicielka dwoch pekinków) jest teraz u tej Pani i mozliwe ze uda sie ja namowic ona juz od dawna szukala starszego pieska pekinczyka . dajcie mi proszę namiary z kim mam sie skontatkować
-
Bardzo się cieszę że pieniążki się przydały i mam nadzieje że tym biednym suniom uda sie szybko znaleźć domek :lol: