-
Posts
8645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Agnes
-
tak wlasnie myslalam, zeby chodzic w innych godzinach, ale nie wiedzialam czy to nie bedzie ucieczka od problemu...ona uwielbia sie bawic z psiakami, ale te dwa sa straszne:( one tak samo sie zachowuja w stosunku do innych psow (do tego ten ONek jest wychowywany bezstresowo i wydaje mi sie ze w ogole nie jesy wychowany:(). Jezeli jest jeden z nich to jest tak samo - one po prostu ja gonia, dlatgo sie boi, bo na poczatku tak nie uciekala przed nimi przeczytalam, ale msuze chyba jeszcze raz:) tylko...nie wiem jak to zastosowac przy psie ktory biega luzem - co innego jak moge to cwiczyc z czlowiekiem z ktorym sie umowie, ze ma wtedy i twedy podejsc - albo cos zle zrozumialam Czy dawanie jej smakolyku przy tym "strasznym" psie nie utwierdzi ja w przekonaniu, ze strach jest czyms dobrym? bo dostala smakolyk za to ze sie bala...
-
Witam! Juz mi brakuje sil:( Kompletnie nie wiem jak sobie z tym poradzic...Aza, prawie 10-miesieczna sunia 30 kg wagi i 60 cm wzrostu - czyli nie taka mala, boi sie wiekszych psow, a czasem tez swojego wzrostu. Ok 4 m-ce temu rzucil sie jej do gardla ON - moze to dlatego? Nie byloby to dla mnie az tak duzym problemem gdyby nie to, ze codziennie ok 18 chodzimy na pola. Wtedy jest najwiecej psow i sunka cala szczesliwa bawi sie ze wszystkimi. Najczesciej przychodzi tez Blues - bobtail - Bary - 7-miesieczny ON. Oba psy ganiaja Aze strasznie, Blues ja podgryza w tylek, Bary warczy - sunka dzisiaj mi zwiala do lasu...juz myslalam ze nie wroci:( ze pobiegla daleko...Wiem, ze jak sie odwarknie to one beda ja inaczej traktowac, ale tak nie jest:( Co robic? Jak te psy przychodza to jest koniec zabawy i musze ja brac na smycz, bo mi ucieka. Po tej gonitwie bidula bala sie podejsc do pol rocznego ONa help!!!:(
-
-
byla tez sliczna 2-letnia ruda sunka:)
-
a teraz ze spacerku na naszych polach:) przepiekny basset:) jakie miesniochy mial:)
-
nareszcie zeskanowalam zdjecia robione moja lustrzanka - wiec z malym opoznieniem zamieszczam wg mnie najlepsze foty Azy:) na poczatek pierwszy pobyt sunki na dzialce - miala wtedy jakos 7 m-cy:) taki dzieciak z niej jeszcze, a teraz? pannica!:) wycieczka do koni - za drutem byly grubaski, dlatego zdjecia sa nieostre - Aza nie mogla siedziec spokojnie i sie wiercila:)
-
wlasnie zerknelam na stare maile gdzie kolezanka mi pisala co z ta Acana w wawie:) "mniejsze ilości można kupić w budce pod halą mirowską wss społem." co do 4 kg...mozna bez problemu zamowic u p. Beaty i dostarcza do domku, ale tylko wtedy jak sie mieszka na Ursynowie - maz p. Beaty tu pracuje i moze po prostu karme dowiezc - w innym przypadku (dalej) im sie nie oplaca, wtedy tylko wieksze opakowania:) albo Hala Mirowska
-
mialam sunke z niewydolnoscia trzustki - co prawda trzustka pracowala troszke lepiej niz twojego piechola, ale Beta i tak prawie nic nie trawila. Dostawala tabletki na trzustke do jedzonka gotowanego, ale nie pomagalo, wiec przeslismy na karme weterynaryjna Royal Canin - poprawa byla odrazu!:) to byla akurat karma jelitowa (Intestinal), bo Beta miala tez zapalenie jelita grubego. Beta nie mogla nic jesc innego, ale dzieki tej karmie funkcjonowala w miare normalnie - bedzie dobrze!:) Znajoma ma ONke ktorej od malego trzustka nie pracuje - tez jest na Royalu i najczesciej jest ok, niestety jest strasznie chuda:(
-
u mnie na szkoleniu pow zeby pies nie jadl rano sniadania w dniu zajec, a ew poprzedniego dnia dostal mniejsza kolacje - oczywiscie dla kazdego psa inaczej, nie kazdy wlasciciel musi tak robi:) Ja faktycznie nie daje nic rano - za pierwszym razem Aza dostala jak zwykle sucha karme, a na szkoleniu miala w nosie smakolyki:) mimo ze to lakomczuch :roll:
-
wszyscy oprocz psa :wink: :lol:
-
Aza tez otworzyla raz szafke i wyjadla conajmniej pol kg ciastek...na szkoleniu w sobote wyjela pewnej osobie siatke ze smakolykami z kieszeni - normalnie zlodziej :evil:
-
ech...tez chetnie sie dowiem...Aza je WSZYSTKO! mama zostawila gotowane ziemniaki w zlewie (kg) - zjadla. Na stole zawsze stala miska z owocami - weszla na stol, zjadla. Ktos zostawil na sekunde kanapke - zjadla. Tragedia! U nas juz NIC nie jest na wierzchu, bo wszystko znika - ma ktos jakis pomysl?:( Mialam zastosowac puszke, ale nie bardzo sobie to wyobrazam. Jakos nie wierze, ze Aze to wystraszy (chyba juz jest zbyt duza na takie numery) i co jak puszke porwie razem z miesem, ktory bedzie przywiazany do puszki? Taka zasadzke chcialam zostawic na blacie w kuchni, ale nie bardzo sobie to wyobrazam... A jezeli cos mam takie zostawic w kuchni na blacie to chce, zeby zadzialalo jak trzeba, a nie sunka sobie pomysli, ze znowu sie jej udalo ukrasc jedzenie :evil:
-
super ze sa zdjecia:) koffana sunka:) caluski dla Szarej w sam srodek nochala:)
-
buuu ni ma zdjec :cry: kiedy beda zdjecia? :lol:
-
kolezanka ktora zamawiala karme u p. Beaty (dytrybutor) mowila, ze jest w wawie sklep gdzie mozna dostac Acane - niestety nie wiem jaki, ale pewnie mozna sie zapytac p. Beaty:)
-
to jest raczej wsciekly nietoperz :lol:
-
no i nie powinno sie dawac jedzonka po jakims bieganiu np albo szalenczej zabawie:) ale taki skret nie wystepuje tylko u dogow - z tego co wiem grozi to kazdemu wiekszemu piecholowi - ONek znajomego niedawno z tego powodu trafil na stol operacyjny - udalo sie go uratowac
-
Argo bardzo ladne zdjecia! niestety o tej godzinie kiedy chodze na spacer jest kiepskie slonce (albo go nie ma w ogole) i to mocno psuje zdjecia:( dodam jeszcze dwa domowe...fotel na zdjeciu jest ogolnie Azy, ale brat chcial usiasc na nim podczas rozmowy przez tel i oto jaki efekt :lol: Aza po prostu weszla na brata zamiast na fotel ktory powinien byc pusty :wink:
-
takie to niewinne... ...ale czasem potrafi zamienic sie w diabelka:) :) i zabawa labkow... nastepne zdjecia pewnie dopiero za tydzien, albo i jeszcze pozniej...
-
portrecik:) łapą go! łapą:) a teraz Nikita i Bary
-
i znowu troszke zdjec z wczorajszego spacerku... Aza zawsze na poczatku bawi sie ze Stitchem - te psy sie chyba koffaja:) moj ulubienic Bary:) - niestety nie mojej sunki... Azie tez czasem stoja uszka;) szczesliwy ONek "zostaw! moja butelka!"
-
Tilia, ale jak pewnie widzialas, Aza nie chce nawet podejsc:) wczoraj najpierw ja pogonil ten mlody ONek i warczal potem przysliscie Wy z wielkoludami:) to ona juz sie bawila tylko ze Stitchem;) iac1 zapraszamy :D
-
tu widac jak sunka sie boi tego wielkoluda ONka:) nie bardzo potrafie dojsc gdzie jakie sa lapy u Azy:) ech...te dzieci;)
-
c.d.:)
-
raczej pierdola;) zamiast pokazac zabki Bluesowi to ta ucieka - a podobno taka rekacja by wystarczyla, zeby juz jej nie gonil ale Wy tu wszyscy niecierpliwi:) zdjecia wstawie dzisiaj napewno, ale za chwilke, bo transfer zostal przekroczony;) za duzo chcialam umiescic hihi:)