Jump to content
Dogomania

Agnes

Members
  • Posts

    8645
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Agnes

  1. Tak ;) I ja poki co tej wersji sie trzymam :) Z dogo probowalam to potem mialam nagonke, z fundacji sie nie da, bo pracuje, mieszkam sama, pracuje - a i pracuje:evil_lol: ze schroniska, no niby mozna, ale ;) Wiec owszem pozostaje - Se kupic:diabloti:
  2. [quote name='Rinuś'][I][B]ooo A to ta Klara, która uciekła na DT? jak mialam pomysł na buldożka to zarejestrowałam się na forum stowarzyszenia, ale ich polityka mi się nie podoba. Dziwni ludzie.[/B][/I][/QUOTE] a ktora fundacja ma normalna polityke? pewnie wyjatki sa, ale mialam troche z niektorymi stycznosc jak szukalam psa...no thanks ;)
  3. Tak o takim tez wsomniala:evil_lol: zreszta te to i mi sie podobaja:diabloti:
  4. Ja wiem, ze nie macie dlatego dopisalam ze moze w tej rasie tak jest? nie mam pojecia. Kot tak - ragdoll, wlasnie kupila teraz kolege ;)
  5. [quote name='motyleqq']pierwsze słyszę. powtarzam: my też kupiliśmy kotkę na kolanka, z zastrzeżeniem o wyciachaniu i jak najbardziej jeździliśmy na wystawy. w tym tygodniu sprzedajemy kocurka, już jest ciachnięty, na kolankowy i również będzie wystawiany. ja bym się na takie warunki jak opisujesz zwyczajnie nie zgodziła. mamy dwie kotki hodowlane, w sobotę przyjeżdża trzecia... taka sytuacja jak Twojej koleżanki jest dla mnie dziwna.[/QUOTE] a w "jej" rasie normalne czy w kazdej nie wiem. A i ona nie ma kota od osoby ktora po prostu rozmnozyla swoje koty, tylko z dosc duzej hodowli, wiec zapewne sobie tego tak ot nie wymyslili ;) Vectra i wlasnie o to chodzi i mnie to zszokowalo ze tak moze byc ;) Pewnie dla kogos to rzecz normalna, mnie po prostu zdziwilo a sie nasluchalam o tym caly dzien bedac na wystawie ;)
  6. [quote name='motyleqq'][B]natomiast wystawiać można zawsze. [/B]wystawia się nawet kastraty. wystawy nie mają wiele wspólnego z rozmnażaniem kotów ;) my też kupiliśmy pierwszą kotkę na kolanka, a potem zapis został zmieniony i trzeba było dopłacić.[/QUOTE] chyba ze sie kupi kota "na kolanka" wtedy wystawiac nie wolno ;) Tak moja kolezanka zrobila z ktora bylam na wystawie. Poczatkowo miala go kupic jako "na kolanka" ale jak pojechala sie rozmyslila doplacila $ i kupila na wystawy. Jednak teraz musi go kastrowac (tak zapisane w umowie, swoja droga w wieku pol roku to wg mnie tez szokujacy wiek bo bylam pewna ze koty to jednak dluzej sie rozwijaja) bo jak tego nie zrobi - znowu musi doplacic, zeby miec kota hodowlanego.
  7. Ewa chyba nie rozumiesz o co mi chodzi ;) Jestem daleka zdania, ze na hodowli sie zarabia, ze z tego mozna sie utrzymac, a koszty sa niskie - to nie moje slowa i chyba nigdy nie byly ;) Mi serio chodzilo o cos zupelnie innego. Psa jak kupujemy jako PET to PETem zostanie nie? Do konca. A kota kupujemy najpierw tak potem mozna doplacic sobie $ i miec z niego kota wystawowego i tak dalej. Ale chyba sie nie dogadamy ;)
  8. Nie no, to rozumiem, ze ktos kupuje taniej wiec ma zakaz krycia rozmnazania wystawiania - to wiadoma rzecz. Tylko chodzi mi generalnie i taki podzial. Nie lepiej jak w psach? Teoretycznie (bo to juz zalezy od hodowcy itp) jedna stawka, jedna cena a to czy wlasciciel bedzie chcial wystawiac czy nie to juz sobie postanowi z czasem.
  9. Ja po prostu nie rozumiem tego rozgraniczenia na kolankowy wystawowy hodowlany jakos mi to nie pasuje i juz ;) Wole jak u psow, jakos dla mnie jest czytelniej
  10. [quote name='motyleqq']o podziale na wystawowe pierwsze słyszę, ale to, że drożej kosztuje kot hodowlany jest dla mnie w pełni zrozumiałe. dzięki temu nie ma tak wielu pseudo, co w psach, a przynajmniej tak mi się wydaje.[/QUOTE] ale ten sam kot ktorego sie wystawia badz nie kosztuje 1500 zl badz 2500 zl. Inaczej - kolezanka kupila kota, na warunkach "kolankowych" daje wiec 1500 za niego. Do pewnego wieku musi kota wykastrowac tak jest w umowie. Jesli nie - doplaca kase do kota juz hodowlanego. I tak samo kupuje na kolanka (to nie jest PET jak u psow) i potem uznaje ze chce nim kryc wystawiac itp wiec doplaca 1500 zl i moze sie bawic dalej. To jest chore bo ten sam kot moze byc na kolanka badz na wystawy badz do hodowli w zaleznosci ile zaplacimy...
  11. [quote name='Naklejka']Ja łapie swoje na smycz i inni to robią, ale jak widzą takie dziecko z dwoma psami (w tym jedno bydle), to może specjalnie schodzą mi z drogi :evil_lol: Jak szłam z moimi i dodatkowym goldenem to wszyscy się dziwnie na mnie patrzyli :evil_lol:[/QUOTE] akurat jakbym zobaczyla Twojego psa tez bym swojego zabrala:evil_lol:
  12. A w stolycy "słoiki" (jesli ktos nie zna okreslenia jakze modnego ostatnio polecam google) - Ci pewnie maja gdzies przepisy.
  13. Mi chodzilo o psy ktore leca z zebami i maja tylko jeden cel ;) Niestety ja czesto takie spotykalam szczegolnie na osiedlu.
  14. [quote name='Vectra']tu idzie mi o cenę kota do nie rozmnażania i rozmnażania ;) Ten zapis mnie interesuje ;) Raczej wiesz o co mi chodzi .. Dla nie wtajemniczonych , to w kotach jest tak , że np kupuje się kotka za 1500 zł z zapisem że będzie wykastrowany (taki kot może być wystawiany , to ceny nie zmienia) aleee , jak właściciel chce iść w kulki i kota rozmnoży - tyczy się bardziej kocurów - to musi dopłacić różnicę w cenie - między hodowlanym i nie hodowlanym ... Ten przypadek który poznałam oscylował w kwotach 1500 zł nie do rozmnażania i ten sam kotek gdyby pukał kotki kosztuje 1500 ale euro :evil_lol:[/QUOTE] o toto ja bylam w szoku jak sie dowiedzialam ze ten sam kot moze kosztowac 1500 zl (na kolanka), znowu ten sam kot, ale juz okreslany jako wystawowy kosztuje 1900 ale jesli chcemy zeby ten sam kot kryl to 2500 zl :p Dla mnie to chore i nie moglam w to uwierzyc, w taka polityke...
  15. [quote name='Naklejka']Mieszkam w mieście i nie mam problemów z innymi psami ;)[/QUOTE] ale mowa byla o psach ktore sie rzucaja pierwsze czyli jak sadze podchodza do Twojego psa - nie podlatuja u Ciebie takie psy? Bo jesi tak jest to zazdroszcze ;) Niestety nawet na moim osiedlu wlasciwie smyczy to ja nie widze - a nie, na smyczach wyprowadzane sa wszelkie ttb a reszta lata jak sobie chce czy to jrt york akita badz w typie ON. I niestety wtedy jak taki "typ" podleci z zebami do Twojego psa no to jaka jest Twoja wina w tym wszystkim? Bo chyba jedynie taka ze w ogole sie wychodzi z wlasnym psem na spacer ;) Wplywu na taka sytuacje po prostu sie nie ma.
  16. [quote name='mańka_']Wybacz, że się wtrącę..... kilka osób Ci tu już wielokrotnie mówiło (w tamtym czasie) bys nie pozwalała na agresywne zachowania innych psów w stosunku do Claytona.... pozwalałaś - no to masz teraz to, co sama chciałaś :-([/QUOTE] no to mieszkajac w miescie nie pozostaje chyba nic innego jak wyprowadzac psa na balkon ;)
  17. [quote name='gops']zapraszam wszystkich :lol: nie mam nic do ukrycia :evil_lol: a w czerwcu będe w Wawie na chwilke z małym jakby ktoś chciał na spacer[/QUOTE] ej wolnego ja do siebie nie zapraszam:evil_lol: (innych)
  18. [quote name='motyleqq']ja doskonale wiem, jak działa kolczatka. tak doskonale, że właściwie zawsze potępiam jej użycie, bo jeszcze nie poznałam psa, który naprawdę jej potrzebuje. oczywiście to nie znaczy, że takich psów w ogóle nie ma. [/QUOTE] troche mocne sformuowanie chyba ze faktycznie widzialas i poznalas tyyyle psow i mozesz tak napisac. Z pokazywaniem kolczatki na dogomanii jest jak pokazywanie "czarnej wodzy" innej osobie jezdzacej konno - reakcja taka sama a obie pomoce w rekach malpy beda jak brzytwa ale jak wiadomo w jaki sposob nalezy korzystac - to wszystko jest dla ludzi. A to gops WIE czy tez NIE WIE to po zdjeciach akurat ocecnic tego sie nie da. Po Polsce jezdza czerwone busy tanie toto jak barszcz mysle, ze gops sie nie obrazi jak ktos ja odwiedzi zeby zweryfikowac pewne informacje.
  19. [quote name='LadyS']No, bo nie rozumiem, przykro mi. Uważam, że Clay mógłby nie mieć tych problemów, gdyby nie to, co napisałam wyżej. Coś w tym dziwnego? Uważam podobnie jak Ty, że skoro teraz są grane kolce, to niedługo i one przestaną działać, a wtedy będzie problem ;)[/QUOTE] a jesli nie przestana dzialac? Jesli okaza sie odpowiednie dla tego psa? Ja dla swojej suki (tak to moje kolce) uzywalam 2 lata kolczatki, akurat ta krotko mialam inna jesli to ma znaczenie. Ta byla z kolei suki CC. Uzywalam dlugo az do znudzenia i mi i psu - potem zalozylam parcianki i bylo cacy.
  20. a_nusia to byl tekst do konkretnej osoby - wiec sie nie w.....czekam na odp od znawcy wszystkiego, przyszlego specjalisty od calej psiej wiedzy, skoro napisala ze nie podawalby srodka ktorego nie mozna podawac u dzieci to ciekawa jestem JAKI srodek mozna podawac dzieciom ;) [QUOTE]juz minely czasy, kiedy kiedy jedynym dostepnym srodkiem byl srednio przyswajalny syropek arthroflex.[/QUOTE] no wlasnie - czemu wiec posypaly sie gromy po podaniu ludzkiego srodka? innego niz przez Ciebie wspomnianego?
  21. A ja wciaz czekam na przyklady preparatow [U]DLA DZIECI[/U] ktore sie stosuje przy problemach ze stawami:sg168: --> [B]Unbelievable[/B]
  22. [quote name='Unbelievable']wykonalne ;) moja sucz miała przez miesiąc prawie rozwaloną łapę, przez ten czas mogłam z nią tylko sztuczki robić ;) rozwalało ją nieźle, ale przynajmniej nauczyła się wyciszać[/QUOTE] czyli preparatow nie znajdziesz o ktorych wspomnialam wyzej? ;)
  23. Czyli co idac do weta po diagnostyke lepiej olac to co przepisze i sluchac Was na dogo bo na pewno macie racje? To przepisal lekarz weterynarz. Znajdz wiec preparat ktory mozna podawac dzieciom - najlepiej kilka, zeby mozna bylo wybierac. I - to ze TY nie podasz i Twoj wet o tym wie to Twoje swiete prawo to samo tyczy sie gopsowej jej psa i ich weta.
  24. [quote name='Aleks89']Lek dla starych ludzi.Nie stosować u dzieci poniżej 16roku życia. Dziwnego masz weta pewnie taki mundry jak Ty.[/QUOTE] nastepnym razem lepiej sie przygotuj, bo w ulotce: "Wskazania: Leczenie uzupełniające w bólach kości i stawów spowodowanych chorobą zwyrodnieniową stawów." Nic o "starych" osobach napisane nie ma, wiec skad taki wniosek? Tak to mozna wrzucic do jednego worka wszystkie tabletki na stawy bo z reguly podaje sie je w pewnym juz wieku (szczegolnie u ludzi). Wiecej dodawac nie bede, bo dyskusja jak zawsze na poziomie odpowiednim.
  25. [quote name='Amber']Nie no są rasy delikatne, albo psy stare, chore itp. ale IMHO młodego, zdrowego psa ubierać nie należy.[/QUOTE] a ja mysle, ze to zalezy od danego psa po prostu. Skoro pies sie trzesie na spacerze, a do tego futra nie posiada to czemu mu nie zalozyc czegos lekkiego?
×
×
  • Create New...