-
Posts
8645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Agnes
-
IZMADO Fanta sie trzyma blisko na lince. Od jakiegos czasu chodzimy wieczorami do ogrodzonego parku gdzie puszczam luzem. Wtedy leci przed siebie na ile pozwala jej park, zatacza kolo tzn robi zakret ja wtedy gwizdze i przylatuje do mnie, aczkolwiek nie zawsze tak wyglada. Raczej biegnie za mna niz w druga strone, ale najgorsze sa te jej wyskoki do przodu. Bo nie wiem jak daleko poleci na polu. Do tego wkreca sie w zapachy. A ja nie wyobrazam sobie chodzenia na lince do konca zycia, to bez sensu. Ona ludzi kocha, kazdych. Tych malych i tych starszych, niestety - skacze, karce ja Ci co sie ogarniaja odwracaja sie tylem - i to dziala. Z psami na wejsciu nie ma. Jak sie wkreci w zabawe i jeszcze z psem slabszym to przegina, wkreca sie za bardzo, bulgocze, przewraca, skacze. Ale potrafi sie i pieknie bawic. Nie jest typem psa ktory sie boi, ale sama z siebie sie nie rzuca - aczkolwiek w Wincu na suke kolezanki jej sie zdarzylo. Ale generalnie, nie nie uwazam, zeby tu byly problemy. Ona wszystko robi bardzo energicznie - czlooowieeek ja cieeee ale faaajnie ooo pieeees i leci:lol::lol: skacze wydurnia sie
-
Na odkopanie galerii filmik [video=youtube;nyjAk9eMBNI]http://www.youtube.com/watch?v=nyjAk9eMBNI&feature=youtu.be[/video]
-
Nie no jasne, jak jest taka potrzeba to ja nie mowie zeby nie jechac, nie szyc. Trzeba samemu ocenic sytuacje w danej chwili. Nigdy nie musialam szyc psa (tfu tfu), a sciegno szyje sie do pary h po zdarzeniu, wiec inna para kaloszy. Totez sie nie upieram ;)
-
[quote name='Vectra']o swoje trzeba się upomnieć :cool3: weci skompiradła są ;) masz w safe animal ? to ja Ci dam tych opasek , bo mam sporo :evil_lol:[/QUOTE] tak safe animal, tyle ze te opaski sa chyba mniej praktyczne? bo jak to zawiesic na obroze 2-2,5 cm Co do chipowania o ile pamietam przy Azie kazali pokazac dowod osobisty, wazny byl meldunek w miejscu chipowania. Ale ze meldunek jest nieobowiazakowy to raczej przestali to przestrzegac. W Warszawie to darmowe chipowanie to juz chyba caly rok jest, a przynajmniej przez dlugi okres czasu
-
A mi wiele razy mowili ze do paru godzin, chociaz moze teraz mi sie miesza z zerwanym sciegnem - a to moja suka miala az dwa razy. Ale dam sobie reke uciac, ze po paru godzinach rany sie nie szyje. Tyle, ze ja nigdy ze "zwyklym" skaleczeniem u weta nie bylam, zawsze radzilam sobie sama. Raz jak przeciete zostalo sciegno pojechalam.
-
Ty moze tak, ale ja szary czlowiek miejski pewnie powinnam sie cieszyc z jednej sztuki:eviltong:
-
To, ze nie daja wyboru w kolorze to olac, ale jak dali mi JEDNA sztuke to zasmialam sie w duchu - bo co ja mam z tym zrobic majac pare obrozy pare szelek:evil_lol::evil_lol: toz to bez sensu:eviltong: A swoja droga mamy lepsze, czyzby burzuazja wilanowska dawala ladniejsze? o taka: (foto z netu) [url]http://i.pinger.pl/pgr386/537ab92e000b4cab51952bda/DSCF6040.JPG[/url] fajne bo latwo sie przewiesza gumowane jest, wiec pyk i jest na drugiej obrozy - skoro i tak dali mi tylko jedna. Teraz jeszcze sucz dostala zawieszke ze zaszczepiona - jak jej to wszystko naloze to bedzie jak choinka wygladac
-
Teraz to juz nie ma co szyc, do 4 czy 5h sie szyje o ile pamietam. I nie kazda ranke trzeba szyc - ja bym z torbami poszla z takim nastawieniem;) Grunt to ocenic sytuacje i nie panikowac.
-
motyleqq dzieki wielkie za przepis :) dobry humus uwielbiam, choc jadlam wiele i ten z Izraela tez, a i tak smakowal mi najbardziej bratowej:evil_lol: ale chcialabym sama zrobic, bo to nic skomplikowanego przeciez :)
-
ejjj....skoro smalec i tak fajnie wyglada, to moze motyleqq znasz przepis na DOBRY humus? Choc nie wiem czy pytalam Cie o to, czy nie bo ja to skleroza mam i moge sie powtorzyc ;) a to tez chyba bardziej weganskie co? w sensie nie ma tam nic czego weganie nie jedza?
-
tu nie bylo miejsca na chowanie sie - nie ten etap szalu ze strony psa. Kiedy pies mnie nie widzi bo jest totalnym zakreceniu toto ze sie schowam splynie po niej jak ... ;)
-
Asia tyle ze smakolyk latwo mi podac w kazdej sytuacji i to co teraz stosuje ona bardzo lubi. Dla niej duza nagroda jest tez szarpak, ale jak zaczne go wyciagac za kazdym razem to pewnie nie bedzie takim WOW dla niej. No i wtedy nakreca sie bardzo. Bylam z nia i sasiadka ktora ma bullke, suke w parku naszym osiedlowym, park dosc spory, ogrodzony. Pierwszy raz na smyczy, wczoraj ja spuscilam. Bez linki, spontan to byl. Korba na maxa, przez pare minut pies pod kontrola, wracala na zawolanie bardzo fajnie, robila to o co prosilam. A potem pooszla. I biegala, i wachala, i sie pokazywala od czas do czasu a potem znowu znikala w ciemnosci. Tragedia. Szlam i sie zastanawialam jest dziura w plocie czy nie? Wejdzie ktos czy nie? Z dziura nierealne, ogrodzenie ze stalowych pretow, ale generalnie psow tam wprowadzac nie wolno. Jej szal, nakrecenie, jej korba troche mi daly do myslenia. Myslalam, ze mam jako tako ulozonego pieseczka, nic bardziej mylnego. To ze chodzimy z linka, biega z psami, bawimy sie to jest nic...Gdyby tam nie byloby ogrodzenia nie wiem kiedy by sie zatrzymala. I znowu stanelam z tym wszystkim.
-
[B]Vectra[/B] wiem ja czasami bym chciala na juz na wczoraj:eviltong: tak na prawde to moj pierwszy pies ktory tyle wymaga ode mnie myslenia i pracy. Z piewsza Beta ktora wzielam jak miala ok 6 lat wszystko szlo gladko. Ona olewala psy na spacerze, chodzila bez smyczy po osiedlu, ludzi tez miala gdzies. Nie bawila sie zabawkami, nie wymagala duzej dawki ruchu. Ot spacerowanie. Z Aza juz inna bajka, full energii i troche jak Fanta, z ta roznica, ze Aza przyszla do mnie jak miala 6 mcy. Byla jeszcze szczylem i wbrew pozorom to bylo chyba ulatwieniem. A Fanta? A Fanta to wyzwanie, mysle ze przy osobie doswiadczonej duzo szybciej doszlaby do lepszego "poziomu" niz u mnie. Ale - jest fajnie:) [B]natija[/B] dziekie za mile slowa :)
-
[quote name='Justa']Ej no megapostępy tu widzę ! :loveu:[/QUOTE] dziekuje:loveu::loveu: musze powiedziec ze jeszcze miesiac temu uwazalam, ze nic z nas nie bedzie, ze nie ma szans na agility, na spotkania z psiarzami, bo ja jej odwolania nie naucze. NIE i juz. Ale moze jednak jest nadzieja:razz: Cala zima przed nami :)
-
A ja jednak u Azy zawsze stosowalam skarpete, ew bandaz. Bardzo czesto robila sobie rany od szkla, czy to opuszki czy miedzy palcami. Na kilka dni skarpeta potem juz nie trzeba bylo. Nie pamietam tylko czy ta skarpeta byla 24h, na noc na pewno tak, w ciagu dnia ew jak zostawala sama o ile pamietam. Jak bylam z nia staralam sie pilnowac. Generalnie skarpeta sama w sobie u nas niczego zlego nie zrobila. Oczywiscie noszona non stop do niczego nie doprowadzi zlego. Kaganiec nie wiem czy cos da bo lizac i tak pies moze. Tylko kolnierz pozostaje. Tu jednak nie kazdy pies moze nosic. Mojej sie nie dalo, probowalam pare razy. Stala w miejscu i sie nie ruszala. I potrafila tak dlugo. Mnie bardziej martwi ze to tak dlugo trwa, zwykle ranki po paru dniach sie zaczynaja goic. Mam nadzieje, ze wet to dobrze sprawdzil. edit: ja jednak czesciej stosowalam bandaz bo lepiej przepuszczal powietrze, nawet doszlam do perfekcji w bandazowaniu ;)
-
Jakby ktos chcial popatrzec na ruda... [video=youtube;KWS5GiLrttc]http://www.youtube.com/watch?v=KWS5GiLrttc&feature=youtu.be[/video] [video=youtube;vMgLpH69eqQ]http://www.youtube.com/watch?v=vMgLpH69eqQ&feature=youtu.be[/video] [video=youtube;5AqTpThSeK0]http://www.youtube.com/watch?v=5AqTpThSeK0&feature=youtu.be[/video] A na wiosne chcialabym wprowadzic po malu frisbee choc nie wiem czy sama sobie tu poradze jako zielona w temacie. Bede probowala. Szukam tez fajnego szkoleniowca - behawiorysty, ktory nie zdziera kasy na terenie Warszawy, ktos cos? Mam dwa kontakty, ale moze ktos moze kogos polecic.
-
[quote name='Amber']Hydroksyzyna działa na psy tak samo jak na ludzi, uspokajająco i przeciwhistaminowo (zmniejsza świąd). Jest to psychotrop, co prawda lekki, ale swoje skutki uboczne ma. Dawkowanie zaproponowane przez weta chore, szczególnie, że zwykły kaganiec rozwiązałby problem.[/QUOTE] skad wiesz?? u psow dawke tego leku stosuje sie znacznie wieksza, ja dla Azy stosowalam 3 razy dziennie po 2 tabletki 25mg - czyli az 6 tabletek. Czlowiek by zapewne nie wstal po takiej dawce. I to byla dawka p/swiadowa. Aha - przepisana przez weta, nie z przypadku. I bez przesady to nie jest trucizna. Ja kolejny raz spotkalam sie z tym ze ten lek warto wprowadzic. U Fanty tez go stosowalam na poczatku.
-
Moze ktos cos...? Czy jest ta karma dostepna w innym sklepie www niz swiatkarm ??
-
dzieki wielkie:) na wiosne bede sprawdzac tereny
-
Wiesz co Aza i 13h potrafila wytrzymac - jak byla na dobrej dawce leku, wiec chyba nie ma znaczenia ;)
-
Ale widzisz mnie srednio interesuje co mowia weci, co mowia inni ja mialam taka suke i powtarzam - to nie jest nic fajnego i ciesze sie, ze leki u nas dzialaly ale moglo byc tak ze by lekow nie bylo. I z kolei uwazam, ze kazdy wlasciciel powinien byc swiadomy ze ten problem moze wystapic, a jednak o tym nie mowi sie za duzo - ciachaj, bo nowotwor, bo...a to tez jest problem, o ktorym nie warto zapominac.
-
Emocje to emocje i o ile mi wiadomo to nie ma zwiazku kompletnie. To raczej wyglada jak napisalam wyzej. Ale to moment Etna nie jest wycieta tak? Bo majac psa i suke no ktores musisz poddac bo sie zameczysz. Ja sie ciesze, ze schronisko podjelo za mnie ta decyzje bo nie wiem co bym zrobila.
-
[quote name='Unbelievable'] z tego co wiem głównie wynika to ze źle przeprowadzonego zabiegu ;) jak zostawi się zbyt mało tkanki w którymś miejscu i niedokładnie zaszyje[/QUOTE] sie wtrace;) jako ze mialam taka suke 8 lat, mocz nie trzymala 6 lat. motyleqq te przedzialy % sa mocno w tyle i na pewno nie jest to 2% suk jak wiele zrodel jeszcze podaje. Nie jest to tez wynikiem bledu, a kwestia hormonalna. Moja suka zaczela miec problem rowno rok po sterylce ale slyszalam o przypadkach kiedy problem pojawil sie nawet po kilku latach. I tu nie chodzi o emocje, ot suka nie kontroluje i tyle. Spi i nagle pojawia sie wielka kaluza moczu, albo chodzi o kropelkuje - to mniej uciazliwe. I ja rozumiem tych co sie boja, bo tu nie chodzi o dramatyzowanie ale to jest duzy problem szczegolnie jak leki nie dzialaja. A lekow w zasadzie nie ma - jest jeden propalin, ale co jesli i on nie dziala? Mozna latac z psem non stop na spacery. Ja jak sie spoznilam z wyjsciem to duza szansa, ze suka zostawi kaluze - na poslaniu, dywanie, lozku, kanapie itp. Teraz tez sie boje co bedzie z obecna...I nie ukrywam ze mysle o tym co jakis czas.
-
Ewa to chyba najdrozsze sklepy zoo ;) wole giant'a, pewnie ta sama cena.
-
[B]rashelek[/B] tak gaint jest chyba nastepca maxi, a uzywki nie chce chyba ze sie trafi jakas ideolo ;)