-
Posts
8645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Agnes
-
Gdybym miala wynajac mieszkanie obce z kolezanka to pewnie by dalo rade. Ale gdyby mial sie wprowadzic ktos do MOJEGO mieszkania zrobionego za ciezko zarobione pieniadze to juz podziekuje. Drazniloby mnie wszystko co jest po nie mojej mysli, kazde ew zniszczenie, zmiana. Co innego jak ja w cos walne i mam ryske, a co innego jak obca osoba ;) Pomijam kwestie dogadania sie badz nie. Ja serio mocno myslalam nad tym jak kupilam mieszkanie. Bralam pod uwage ze wynajme. Ale nie, wole sama. Pomoc w opiece nad psem? Raczej nie znajde jelenia co bedzie wychodzic codziennie w ciagu dnia:evil_lol: No i ja nie szukam studenta, a najczesciej kazdy jak pracuje to etatowo, wiec czy mnie nie ma czy nas by nie bylo, to niewiele by dalo. No i tu sie rozchodzi o "wadzenie" z psem. Duzo czasu poswiecilam na nauczenie Fanty zostawania - gops wie jak duzo:eviltong: Doszlam do dlugich godzin, ktos sie wprowadza. Pracuje inaczej, wszystko sie zaczyna rozlazic, potem wyprowadza a ja znowu sie musze chrza-nic z przestawianiem psa. Plus pare innych kwestii. Ja musialabym serio mocno zaufac danej osobie, zeby ta mogla wychodzic z moim psem. Nie jest mi obojetne kto z nia wychodzi, zreszta tak mialam i z Aza ;) Pewnie, finansowo towarzysko by bylo wygodniej. Ale wole zacisnac pasa i robic co chce kiedy chce i jak chce. Bo wreszcie moge zyc tak jak mi sie podoba. Fakt, ze mieszkam sama i mam psa - komplikuje to zycie wiadomo, ale nie sa to sytuacje bez wyjscia. Nie pojde nigdzie odrazu po pracy, ale jesli jest taka sytuacja - wieczorem dzien wczesniej zawoze psa do rodzicow, albo wracam do pracy wychodze z psem (ew podrzucm rodzicom) i jade dalej ;) Daje rade. Choroby i samotnosci z psem jeszcze nie przechodzilam:lol: i oby tfu tfu jak najdluzej. Ale ja mam blisko rodzicow, na ktorych zawsze moge liczyc. Sucz lubia bardzo i ze wzajemnoscia ;)
-
No wiec wlasnie;) To zupelnie inna bajka
-
Ja mieszkalam u rodzicow do momentu wyprowadzki, wiec nie mialam tego problemu ;) Musielismy ze soba wytrzymac jeszcze ten okres i tyle. Ale i tak uwazam, ze posuniecie dobre, bo stala praca znacznie ulatwila wszystko, aczkolwiek...no tu temat rzeka, moze nie bede sie rozpisywac ;) Ja generalnie w mieszkaniu mam porzadek, nie jestem typem balaganiarza. Jak robie obiad, jem, po jakims czasie wszystko sprzatam, nie lezy nic jakos bardzo dlugo wiec pod tym katem otwarta kuchnia mi kompletnie nie przeszkadzala. Fakt, ze ma okno zwieksza mozliwosc wentylacji, wietrzenia. No i ja nie wynajmuje pokoju. Raz ze, ktos by mieszkal w pokoju z kuchnia, dwa kolidowaloby mi to z psem ;) No i nie mam ochoty na mieszkanie ze znajoma, a tym bardziej obca osoba. Kilka dni tydzien, jest fajnie, ale dluzej...nie dziekuje ;)
-
Fakt, w Warszawie mieszkan jest bardzo duzo. Gdzie sie czlowiek nie odwroci tam nowe inwestycje. I o zgrozo rynek wtorny sie nie oplaca. Takiego nawet nie bralam pod uwage. Kwetsia wyboru dzielnicy, tu ceny czami dwukrotnie wyzsze. No i ja na mieszkanie czekalam rowno dwa lata :) Ale to byl dobry czas na znalezienie stalej pracy i zbierania po malu roznych rzeczy. Kupilam wiec tzw dziure w ziemi i mam nadzieje, ze ostatni raz. Jednak co innego wejsc do mieszkania, zobaczyc jakie jest, jaki jest widok z okna etc a co innego patrzec na plan i wyobrazac sobie jak to bedzie...Moglam na tym etapie sporo w nim zmienic, jednak zmiany zrobilam raptem 3. Nie bylam w stanie tak wczesnie wymyslec np elektryki. Unbe..a czemu zdecydowanie nie chcesz aneksu? Ja tez tak sadzilam poczatkowo, ale szybko mi przeszlo. No i ja nie mam typowego aneksu, w zasadzie nie jest w ogole aneksem :) Kuchnia nie jest ciemna, ma okno i jest po prostu z boku mieszkania. Oczywiscie widac ja, nie da sie zamknac ale dzieki temu jest wieksza przestrzen. Teraz planuje rozbudowac szafki w kuchni potem dalej bede kupowac szafki, zabudowywac..i tak chyba kolejne 5 lat:evil_lol:
-
Ja balkon musialam miec, konieczna koniecznosc ;) Mialam pare priorytetow, min balkon i nie jakis wypierdek maly. Mieszkan jak mrowkow, jest w czym wybierac ;)
-
Kafelki...to moja porazka:diabloti: w lazience...noo mam czarne wlosy:evil_lol: a w kuchni...polozylam sliczny blyszczacy bezowy gres:loveu: cudo:loveu: w sklepie na polce. Kompletnie nie praktyczny! Pomijam fakt, ze sie rysuje a drogie toto bylo bardzo, mam plamy ktorych umyc sie juz nie da, to widac KAZDY syf... A balkon...on malutki jest ;) tzn dla mnie:eviltong: ma niecale chyba 6m2. Ja to chcialam taki powyzej 10m2. Ogladalam mieszkanie z tarasem 45m2 - mieszkanie mialo tylko 10 wiecej ;) Ale nie mozna miec wszystkiego. Nam taki styknie:lol:
-
Naklejka, dobrze ze wpadlas bo zobaczylam blad:eviltong: kurs bedzie od 22 lutego, czyli juz niedlugo! Dziekuje za mile slowa dot. mieszkania. To byl na prawde trudny orzech do zgryzienia, samemu urzadzic, kupic, wybrac do tego rozwiazac pare technicznych problem. Na pewno pare rzeczy bym zrobila inaczej, ale to podobno normalne szczegolnie jak sie urzadza to pierwsze mieszkanie. I rany...dopiero od niedawna zaczynam je lubic. Ale poczatki byly ciezkie, mialo byc inaczej, a wyszlo jak wyszlo. Jeszcze jak ukladalam podlogi z rodzina to w myslach mialam, ze niedlugo wprowadze sie z Aza i bedziemy prowadzic spokojny tryb zycia. Ale jest Fanta, z ktora ciezko prowadzic spokojny tryb zycia:evil_lol:
-
A ja zazdroszcze tym co moga zostawic psa na krotko i jeszcze pracuja ;) serio serio. Moja siedzi w domu po 11-11,5 czaaasami 12h dziennie, dzien w dzien. Takie zycie, ja zarobic na jej karme musze, a w miescie dojazd do pracy zajmuje wiecej niz 15 min. Ale serio czasami chcialabym, zeby siedziala z kims w domu. Z drugiej strony w weekend poza oczywiscie spacerem w ciagu dnia to ona ciagle spi...spi i spi - nuuda ;) Tyle, ze ona jest przyzwyczajona, dzien jak co dzien. Ale jakbym nagle miala zostawic psa na kilkanascie godzin, ktory sam tyle nie siedzi to tez bym myslala o podrzuceniu komus - tak sadze ;)
-
Zapisalam sie z ruda na kurs tropienia :) ruszamy 22 marca!
-
[B]Justa[/B] potrzebuje Cie pilnie! a masz zapchana skrzynke :(
-
Dziekuje za mile slowa :) Urzadzenie tego mieszkania bylo dla mnie bardzo trudne. catie mieszkanie otwarte, wiec wydaje sie duze, 50 m2, dwa pokoje:) Rozlozylam w weekend maly dywanik w przedpokoju, zeby choc troche mniej brudzic. Niedaleko jest poslanie Fanty, materacyk, na to dry bed i jeszcze kocyk lezy...Nie! Ona Musi spac na tym chodniczku!
-
[URL=http://s248.photobucket.com/user/Prejska/media/Mieszkanie/CAM00010.jpg.html][IMG]http://i248.photobucket.com/albums/gg186/Prejska/Mieszkanie/CAM00010.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s248.photobucket.com/user/Prejska/media/Mieszkanie/CAM00020.jpg.html][IMG]http://i248.photobucket.com/albums/gg186/Prejska/Mieszkanie/CAM00020.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s248.photobucket.com/user/Prejska/media/Mieszkanie/CAM00138.jpg.html][IMG]http://i248.photobucket.com/albums/gg186/Prejska/Mieszkanie/CAM00138.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s248.photobucket.com/user/Prejska/media/Mieszkanie/CAM00150.jpg.html][IMG]http://i248.photobucket.com/albums/gg186/Prejska/Mieszkanie/CAM00150.jpg[/IMG][/URL] Wiecej nie mam:eviltong:
-
Justa...cos tam mam, ale nie jakies szalowe ;) takie pstryki komorkowe :) zaraz poszukam edit: (mieszkanie jeszcze nie jest wciaz skonczone, nie zwracac uwagi na liczniki, jakies rury w kuchni etc;) ) [URL="http://s248.photobucket.com/user/Prejska/media/Mieszkanie/2013-01-11205411.jpg.html"][IMG]http://i248.photobucket.com/albums/gg186/Prejska/Mieszkanie/2013-01-11205411.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://s248.photobucket.com/user/Prejska/media/Mieszkanie/CAM00175.jpg.html"][IMG]http://i248.photobucket.com/albums/gg186/Prejska/Mieszkanie/CAM00175.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://s248.photobucket.com/user/Prejska/media/Mieszkanie/2012-12-16184945.jpg.html"][IMG]http://i248.photobucket.com/albums/gg186/Prejska/Mieszkanie/2012-12-16184945.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://s248.photobucket.com/user/Prejska/media/Mieszkanie/2013-05-17061452.jpg.html"][IMG]http://i248.photobucket.com/albums/gg186/Prejska/Mieszkanie/2013-05-17061452.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://s248.photobucket.com/user/Prejska/media/Mieszkanie/CAM00008.jpg.html"][IMG]http://i248.photobucket.com/albums/gg186/Prejska/Mieszkanie/CAM00008.jpg[/IMG][/URL]
-
Wiadoma rzecz:evil_lol: mi tez:loveu: W ramach weekendowych cwiczen :) [video=youtube;1K63Ax7Hhic]http://www.youtube.com/watch?v=1K63Ax7Hhic[/video] [video=youtube;UFNTQ5VPRqY]http://www.youtube.com/watch?v=UFNTQ5VPRqY[/video]
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
Agnes replied to omry's topic in Foto Blogi
Ja mysle ze nie ma co porownywac duzego psa do malego i tempo jedzenia, duzy pies ma "dluzsza" droga do miski, a to tez nie pomaga przy skrecie. Aczkolwiek wg nowej szkoly psy powyzej 25 kg nie powinny miec miski na podwyzszeniu. Pamietam natomiast jak moja Aza lykala powietrze kiedy stawialam miski wyzej. Boki miala zapadniete az i bardzo szybko zrezygnowalam z tego pomyslu. Ja bym karme maczala. Nie ma co kusic losu. No chyba ze i to nie przyniesie efektow. -
[B]anetta[/B] dziekuje :) [B]rashelek[/B] niewiele tu sie dzieje to i nie ma po co wpadac ;) co jakis czas odkurze, zeby watek nie zagubil sie w otchlani innych watkow. Przywolanie? Ciezko mi to ocenic. Na dwoch spacerach gdzie dalam jej luz, tzn puscilam z linka i nie wolalam co 5 min, poooszla przed siebie. Zniknela mi z oczu. Na pierwszym spacerze wrocila, na drugim stanela zaczela sie rozgladac, ja w druga strone pobieglam i ona za mna. Jest ciezko, nie ukrywam. Tak to najczesciej albo trzymam linke jak widze ze sie mocno wkreca w weszenie, albo po prostu co chwile odwoluje cwiczac komende. Udaje sie nawet od psa odwolac pare metrow przed nami, ale to wszystko z linka. Duzo czasu minie zanim z niej zrezygnuje. Poki co daze do tego, zeby mogla swobodniej z linka biegac. I tyle ;) Spotykam sie z madra osoba, tzn spotkalam sie dwa razy i moze uda sie jeszcze o ile zajdzie taka potrzeba. Moze wybierzemy sie na kurs, ale nie PT - to jak sie okazuje nie jest nam potrzebne :) W zimie jest szczegolnie ciezko cwiczyc, w tygodniu spacery na flexi po chodnikach. W weekendy staram sie nadrobic, ale calego tygodnia nie nadrobie w 2 dni. Byle do wiosny!
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
Agnes replied to omry's topic in Foto Blogi
omry jesli nie zwraca i nie lyka przy tym powietrza, to chyba nie ma ryzyka. Ewentualnie jak sie stresujesz, mozesz moczyc karme, bedzie packa i bedzie mu sie lepiej jadlo, tak sadze. No i gratuluje przeprowadzki! ;) -
spoznilas sie kolezanko:shake: chyba wszyscy sobie poszli:placz:
-
Tylko hurrty sa chyba ciut za cienkie. Ale nalezy tez pamietac, ze to tylko dla zabawy a nie caly kurs. Mysle, ze nie ma sie co az tak wglebiac w temat szelek. Co innego gdyby to byly regularne treningi.
-
Alu, prawda to...
-
Pomocy! Potrzebuje przepis na FAJNE ciasteczka, smaczki. Czyli cos aromatycznego, i zeby mozna bylo pokroic w male (na prawde male) kosteczki - na spacery. Takie smaczki mozna chyba mrozic?
-
Dzis mam dzien wspomnien. Mysle i tesknie za Toba. Jest latwiej, staram sie isc przed siebie, choc bardzo to trudne. Pamietam ['] Szkoda mi tej galerii, nie chcialabym zeby zniknela gdzies w otchlani innych. Znajduje sie tutaj prawie 8 lat wspolnego zycia, wspomnien, wzlotow i upadkow.
-
Moja na lozko ma zakaz, zreszta przez 3 dni zakaz olala i robila sobie wygodne gniazdko w sypialni. Ale przegiela, jak zaczela ciumkac moja pizame jak swoj kocyk - w efekcie jedna nogawka bedzie krotsza:evil_lol: Wiec sypialnie zamykam, bo srednio mnie to bawi. No i ilosc futra jaka ona pozostawiala w lozku tez mnie zniecheca. Dzis spedzilysmy 2h na polach mokotowskich pod okiem madrej osoby - faaaajnie bylo:loveu: Moze znowu zaczne troche czesciej odwiedzac to miejsce, choc poki moja nie moze biegac luzem to nie jest to taki fun, ale i tak bylo co robic.
-
Zmienila sie bardzo. Charakter ale i wyglad. Choc jeszcze leczymy pozostalosci zdrowotne ze schroniska, to wiekszosc mamy juz za soba (tfu tfu). Jest bardziej kontaktowa, szuka kontaktu z czlowiekiem, choc nadal jak ja jestem w innym pokoju, ona spi w innym i to jej nie przeszkadza. Nie byla nigdy i nie jest moim cieniem. To mi pasowalo i nie chcialam tego zmieniac. Moze to sie w jakies sposob przeklada na jej zachowanie na zewnatrz? Albo to nadal chec BIEGANIA. Kolezanka sie smieje, ze ona wpada na teren zwiedza go w 5 min bo ma takie tempo i potem juz jest spokojniejsza:lol: Taki moj dwuletnie dzieciuch:loveu: Przetestowalam ja na rozny wiek dzieci, co mnie bardzo cieszy - nie bylo nigdy problemu, czy dziecko ma lat 10 czy jest noworodkiem, suka zachowuje sie bardzo fajnie. Jeszcze pozostalo nam szlifowanie kontaktu miedzy nami :)