-
Posts
4837 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by saJo
-
Aby ulatwic znalezienie stadionu nad/obok bramy wjazdowej na teren stadiony bedzie wisiala biala plandeka z napisem DIMICO, DOGLAND. W kwestii goracych napojow bedzie czajnik, wode, kubki itd musicie miec swoje. W sprawie jedzenia dam znac jutro, byc moze przyjedzie firma z grillem, a jesli nie, to rozstawimy ze dwa grille i bedziecie mogli z nich korzystac, na grilla musicie jednak wrzucic cos sami. Mile widziane ciasto, salatki itp :p
-
W niedziele jest szkolenie, nie ma agility. Tropienie jest w poniedzialki, w piatki jesli beda chetni. Laciataa, przyjdziesz w sobote na zawody??
-
No jasne!! Mozesz przyjsc?? To zaraz Ci jakas funkcje znajde :)
-
:-(:-(:-(:-(:-(
-
Dopoki pies nie ma super opanowanego polecenia zostan, i super polecenia do mnie, wogole nie robie przywolania z zostan. marmara_19 Moze i wiele osob tak uczylo, ja tak nie ucze, z powodow, ktore podalam w poprzednim poscie. Kazdy sam wybiera metode szkoleniowa.
-
Agnes B. Na obowiazkowe tez nie chodzilam :evil_lol: (potem musialam pisac egzaminy z takich durnych przedmiotow jak "historia weterynarii i deontologia" i miec 3 w indexie zamiast miec 5 za fri). Natomiast hmmmmmm, ja nie chodze z psami na psie laczki i psie zjazdy bo....mnie to po prostu nie kreci. Mam psy, zeby z nimi ganiac, bawic sie i pracowac, a nie po to, zeby inne psy mialay rozrywke z ganiania z moimi psami (bo moich psow nieszczegolnie kreci ganianie z innymi psami). A...nie da sie caly dzien trenowac, bo sie psa zajezdzi. Widzisz, troche inaczej wyglada na dziennych,kiedy non stop siedziesz z psem w innym miescie, a co innego, jak Twoje wypady weekendowe.
-
Gorzej, jesli pies wylamie komende, wtedy nie dosc, ze uczy sie wylamac, to jeszcze zostaje za to nagrodzony. Kij przedpsem nie wyeliminuje czolgania sie do przodu,nagroda nadal jest przed psem,wiec warto czolgac sie do przodu (czolgac sie do tylu jest psu znacznie trudniej) Trudno wyeliminowac potem przedmiot lezacy przed psem, a docelowo pies ma zostac bez patyka.
-
Mudik, tez strasznie mi przykro. Male zainteresowanie tymi naszymi zawdami, wiec chialam, zeby chociac ci, ktorzy sie zdecydowali, super sie bawili i zal mi z powodu kazdej osoby, ktora musi zrezygnowac :(
-
Zostaw psa, odejdz,daj komende zwalniajaca z cwiczenia i rzuc zabawke ZA PSA. Po co isc do przodu, skoro nagroda bedzie z tylu. Tylko to niewyeliminuje Ci wiszenia tylkiem w powietrzu, to musisz najpierw zrobic w miejscu.
-
Dokladnie! Nawet malutkie kawalki polknietej zabawki wychodza przodem, siersc polknieta podczas obgryzania kosci (jak nie odkurze :oops:), zbyt duza chrzastka. Czasami to musze pozadnie sie zastanowic dlaczego zygal :lol: A tam trzy 1 cm sznureczki z gryzaka.
-
Agnes B. Da sie, da sie, tylko noooooo ja chodzilam na wyklady z musu, anie zeby sie uczyc.
-
Hihi, ja ma dobrze z Gnojkiem, jemu kazde cialo obce wychodzi przodem, a nie tylem, wiec nie mam stresa, ze cos zatrzyma sie w jelitach, a i pies mniej sie meczy.
-
Nanami Ja zabralam do Olsztyna totalnego dzikusa ze wsi, on nawet porzadnie miasta nie znal, rowerzysta=polowanie, motorowerzysta=polowanie, motocyklsista=polowanie, samocho=polowanie, biegajacy czlowiek=polowanie, pies w zasiegu wzroku=wrog, obca osoba dziwnie sie zachowuja=wrog, obca osoba na jego terenie (czyli np. laka na ktora wlasnie wszedl)=wrog, czlowiek wchodzacy do mieszkania=wrog. Tu moim zdaniem wlasnie widac, jego bardzo dobry charakter. Bols z wieloma rzeczami po prsotu nie mial doczynienia, np. nigdy nie bylobecny u nas w domu, gdy byli goscie, dlatego nie wpuszczal nikogo do mieszkania, ale jednoczenie byl nauczony podrozowania pociagami, autobusami i nawet po kilku godzinach, ktore mielismy pzedzial w pociagu do wlasnej dyspozycji, mogl wejsc konduktor bez zadnego mrugniecia okiem. W ciagu 2 miesiecy wytlumaczylam mu jakie sa zasady,nie powiem, ze nigdy ich nie wylamal, ale nie bylo zadnego oswajania z rowerami, po prostu musialam mu powiedziec, ze to nie jego teren i nie musi go pilnowac. W lutym przyjechal dzikus do Olsztyna, a pod koniec roku akademickiego wlasciwie nie uzywalam smyczy na terenie miasteczka studenckiego (wlacznie z czekaniem np. przed budka z pieczywem). U mnie po prostu nie bylo opcji, ze pies zostanie u rodzicow.
-
Dzis byly ostatnie rozmowy ze sponsorami, takze przyjezdzajcie, nagrod starczy dla wszystkich :multi:
-
[quote name='Agnes B.']saJo i tak Cię z piesami bez problemu przyjmowali? Tak nawet bez mrugnięcia okiem? I siedział sobie grzecznie Ksieciunio jest nauczony bycia ze mna wszedzie i nigdy nie mialam z nim w tej kwestii problemu. Bardzo dobrze rozpoznaje kiedy trzeba sie uwalic i spokojnie kimac az pancia wstanie. Z wykladow przez cale studia chyba tylko jeden facet sie nie zgadzal na psy (dlatego bylam u niego tylko na jednych zajeciach, z musu, bo prowadzil fakultet, ale wtedy bylam z psem,bo nie wiedzialam ze on bedzie i jakos to przelknal). Chyba, bo od trzeciego roku zadkoscia byl widok saJo na wykladzie :evil_lol: Na anatomie tez ze mna chodzil czasami, ale zadko, bo formalina to nic przyjemnego dla ludzkiego nosa, wiec co dopiero psi nos. Generalnie sporo ludzi jest u nas przychylna psom i jesli ktos nie przesadza (zabranie psa na sekcje to lekkie przegiecie) a pies jest ok, to nie ma wiekszych problemow.A Bolsa wszyscy znali...Ja nie zabieralam Bolsa, jak mialam cwiczenia,bo...po co? Ile mozna lezec i nic nie robic, zadna to przyjemnosc dla psa. A z wykladow to sie mozna na chwile urwac, albo jest jakis wyklad na ktory nie chodzilam, to szlismy na lake (u mnie uczelnia jest na samiutenkim koncu miasta), no i mial spacer po drodze z uczelni do domu/akademika. Przegieciem dla mnie bylo przywiezenie psa autem na uczelnie, w przerwie isc z nim do bufetu, potem wsadzic do auta, do domu i pies wyspcerowany na caly dzien. Na zajeciach z dietetyki,przy omawianiu zapotrzebowania energetycznego facet spytal czyj pies biega ponad godzine dziennie (kazdego dnia). Zglosilam sie jako jedyna. Przy pytaniu o 4 godziny tez oczywiscie bylam jedyna, a w tej grupie ludzie mieli Onki, wyzly, retrievery... :roflt: :roflt: :roflt:
-
Niestety nie mielismy wplywu na dzien, jesli chcielismy ten weekend. Tez wolalam niedziele, z wieeeeeelu powodow. Rugbysci maja w niedziele mecz (kurcze, maja jeden, gora dwa mecze w miesiacu i akurat ten weekend trafilo :( )
-
Ksieciunio ze mna regularnie chodzil na wyklady przez cale studia (regularnie, tzn jesli ja szlam, to i on szedl, jakos z miesiaca na miesiac bylo tego coraz mniej :lol: ), na cwiczenia tez czesto maszerowalismy razem, a na swieta Bozego Narodzenia od 3 roku robilismy szopki, zeby kola nie miec i Ksieciunio robil za renifera :loveu: Nawet mial dzwoneczki na uprzezy (szelki dla hasiorow). Znajomi z grupy sie smiali, ze mu dyplom skoluja na koniec studiow :evil_lol: Do czasu pojawienia sie Gnojka bylam bolsowa, teraz jestem ta odWhisky'ego :evil_lol: Bols znal wiecej ludziow,niz ja, nie raz ide sobie z nim przez uczelnie i slyszalam "ooo, czesc Bols" (a u mnie w glowie: kto to jest? :roll:). W akademiku tez wszyscy go znali i on znal wszystkich. Raz zdarzylo sie, ze wracalismy z wykladu, Bols luzem, bo tam samochodow prawie nie ma. Ksieciunio standardowo polecial droga, ganiajac miedzy ludzmi z roku (bo sie rozlaaaazaaaa nooooo), a ja zroblam go w konia (bo sie gowniarz nie pilnuje mnie) i poszlam przez lake. Do akademika to jest jakies 800 metrow, dobiegltam i dopiero sie zorientowal, ze mnie nie ma. Znajomi patrza ze pies jest, a mnie nie ma, to w te pedy lapac psa, zeby mu sie nic nie stalo (nooooo ze mnie nie bylo to sie nie zmartwili :angryy: ). Ale dla Ksieciunia to bylo ciut za duzo, nie ma panci to sie schowajcie, nawet najleprzemu koledze,ktorego uwielbial nie pozwolil sie zlapac. Podchodzil na pol metra i w ostatnim momencie robil unik. Potem po mnie wrocil,aaaaaaaaaaaale mialam wpatrzonego we mnie psa przez nasteny tydzien, wszedzie sie o niego potykalam :evil_lol:
-
Wiec zeby wszystko bylo jasne, kolejnosc przebiegow: agility zero agility open agility weteran jumping zero jumping open jumping weteran W przerwach,kiedy czesc bedzie zasuwala przy rozstawaniu przeszkod, reszta bedzie sie bawila rzucajac talerzyki :evil_lol: Na koniec planujemy jakas zabawe agilitowa (jesli oczywiscie bedziecie chcieli :) )
-
Od 8:30 jest przyjmowanie zawodnikow. O 10:00 rozpoczynamy przebiegi (zaczynamy odzero, potem open, weteran), wiec ok 9:45 bedzie przygotowanie dla zerowek. Do tej godziny, chcialabym miec wszystkich odprawionych. Nasze zawody sa zawodami nieoficjalnymi, wiecksiazeczki nie sa potrzebne :) Mudik :-(
-
Naisz do cyber_zbir. On czekana szczeniakai juz zakupilklatke moze Ci pozyczy. Jest troche drzew do przypiecia psow, kawalek plotu, poza tym stadion jest nieogrodzony, wiec w miejscu gdzie konczy sie murawa, mozecie wkrecac wkretaki,kopac dolki, tunele i co sobie wymarzycie. Przyjete, zapisane :) [B]No towlasnie cos mi sie przypomnialo :) stadion jest odnawiany (troche byl zapuszczony do niedawna) i nie ma trybun! Wiec kombinujcie sobie miejsca do siedzenia. Troche krzeselek bedzie, ale dla wszystkich raczej nie starczy. Bedzie zbiorkana rzecz schroniska.[/B]
-
[COLOR=DarkGreen][B]shida Jesli cytujesz posty ze zdjeciami, zamien zdjecia na linki (regulamin). saJo-mod[/B][/COLOR]
-
[quote name='Mudik']To ja poproszę o start na końcu[/quote] Dobrze, zaczniemy od malych psow, pobiegniesz jako ostatnia w large. Ktos bedzie autkiem na Ciebie czekal na Dworcu zachodnim,tylko jeszcze nie wiem kto :lol: Najlepiej podaj mi na priv nr komorki, zebyscie mogli sie znalezc bez problemu (ten dworzec jest taaaaakiiiiii duuuuuuzyyyyy, łatwo przegapic kogos z dwoma dosc podobnymi psami ;) ) [quote name='Mudik']Trudno znów będę jechać na mini obiadkach cały miesiąc:eviltong:;) zawody ważniejsze:evil_lol:[/quote] Ja tez. Swiadomosc, ze ktos ma tak samo zle, albo gorzej moze czlowieka podniesc na duchu :lol: [SIZE=3][COLOR=Red][B]Teraz w kwestiach formalnych, do wszystkich: [SIZE=2][COLOR=Black]1. Nastadionie obowiazuje bezzgledny nakaz sprzatania po swoich psach! [/COLOR][/SIZE][/B][SIZE=2][COLOR=Black]W sekretariacie beda woreczki, beda smietniki specjalnie na psie kupy. Zaraz obok jest zejscie do rzeki,kapac moze niekoniecznie mozna tam psy, bo rzeka w tym miejscu przeplynela cale miasto (chociaz ja moje psy kapie i nic im nie jest), ale jest to bardzo dobre miejsce do wyprowadzenia psow w celach fizjologicznych. [B]2. Niespelna miesiac temu zakonczono naprawianie murawy, prosze pilnowac psy, zeby nie kopaly dolkow, samemu tez lepiej nie kopac ;) 3.Absolutnie nie wolno (nawet na ulamek sekundy!) wjezdzac autami na murawe (bedzie tasma, dokad mozna dojechac samochodem). [/B]Stadion mamy wynajety na bardzo korzystych warunkach. Mam nadzieje, ze to nie ostatnia psia impreza w tym miejscu (nie tylko agility mamy w planach). Na drugi dzien rugbysci maja tam mecz. Jesli wpadna w psia kupe, czy dolek wykopany przez psa, moga nie chciec wiecej takich imprez na stadionie. [B]4. Udzial w zawodach frisbee (na pewno bedzie minidistance, a jak zdarzymy, rowniezlongdistance) kosztuje 10 zl.[/B] Mial byc darmowy, ale niestety mamy bardzo malo zgloszonych psow na zawody, wiec zrozumcie nas...[/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE][SIZE=3][COLOR=Red][SIZE=2][COLOR=Black] Mozna sie zglaszac rownierz w sobote rano przy rejestracji zawodnikow (chociaz byloby milo,gdybyscie jednak zrobili to przed zawodami, zaoszczedzicie nam troche balaganu ;) ).[/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=Red][SIZE=2][COLOR=Black] [B]5.Tak jak pisalam, wjazd na stadion jest skutecznie zakamuflowany, wiecu wazajcie, zeby nie przegapic, jesli po wjezdzie na artyleryjska dojedziecie do swiatel, to znaczy ze przebimbaliscie stadion. 6. Na 10:00 jest planowane rozpoczecie biegow, wiec pamietajcie, ze przygotowanie na torze bedzie troszke wczesniej. [/B] Jeszcze kila uwag pewnie sobie przypomne, bedepisac na bierzaco. Jak cos,prosze dzwonic do mnie na kom: 607260299 PS. spacja mi szwankuje, wiec przepraszam za nowutworzoneslowa ;) [/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE]
-
Zgadza sie. Mam uzytkowego mali, nawet jak by cale zycie na kanapie lezal i eksterierowego ONa, nawet jesli IPO 10 ;) z nim zrobie.
-
Przypominam, ze dzis uplywa termin zgloszen.
-
pielegnacja onka-jak i w czym kapac,czym czesac,jak dbac o wyglad onka
saJo replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='Wyjątek'] Otóz Gama ma jeszcze mleczaki. Ale za dolną dwójką wyrasta jej ząbek. Czy to już ten"prawdziwy"? I jak temu zaradzić? tzn czy da sie cos zrobić żeby był w odpowiednim miejscu czyli na miejscu mleczaka a nie za nim? Mleczak jeszcze jest...[/quote] Zab wkrotce bedzie na tyle duzy, ze wypchnie mleczaka i ustawi sie tam gdzie trzeba. [quote name='Wyjątek'] Była jeszcze taka sytuacja, że przed dolną jedynka też wyrósł jej taki mały ząbek ale już go nie ma- wypadł...[/quote] Mysle, ze ten maly zabek urosl i przestal byc maly, a wypadl owszem, zabek, ale ten mleczny. Nie ma sie czym stresowac, normalna wymiana mleczakow na stale zeby :)