-
Posts
4837 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by saJo
-
ekardas Mysle, ze "dalas" suce za duzo i uwaza cie za osobe podporzadkowana jej. Kochac nalezy madrze.
-
[quote name='sic!'] A tego nie znam:) [IMG]http://img81.imageshack.us/img81/8828/pict0010mn5.jpg[/IMG] [/quote] A to Szczurencja czyli Bugi Aussie No przecierz sa zwyciezcy, przynajmniej Lki sa. Saba Dzis wieczorem bede miala laptopa to se mozesz przyjsc popatrzec :) PS. Pod warunkiem, ze przyjdziesz z odpowiednim zaopatrzeniem :evil_lol:
-
[quote name='Zielsko']Wiec, gwoli uscislenia ;) Debiutow nie bedzie.[/quote] FOCH ;) [quote name='Zielsko']W konkurencji klubow moga wziac udzial zarowno psy zerowkowe jak i openowe ;) ale, zeby klub mogl wziac udzial w tej konkurencji, to na zawodach klub musi byc reprezentowany min. przez 2 psy i te dwa psy musza wziac udzial w tej konkurencji (obojetnie jakiej wielkosci).[/quote] A mozesz nieco przyblizyc na czym zabawa bedzie polegala? My sie chyba pojawimy w ekipie ok 5-cio psiowej :)
-
A ja siedze i dumam...co za krotko...:lol:
-
dog_master W IALu biora udzial psy, ktore biegaja w open, a wiec zerowkowiecze odpadaja. Przynajmnije zawsze tak bylo. zielsko A klasy debiutow nie daloby sie zrobic?? :razz: Czy w tych zabawach dodatkowych moga brac udzial psy z zerowek??
-
O ktorej w sobote zaczynaja sie zawody? I czy bede mogla pobiec z Gnojkiem w przedbiegach?
-
ayshe A mozesz podac mi dawkowanie bewidogu h energy crock? Bo tak sobie przegladam karmy i mysle co teraz zamowic...
-
Ja o Gamonia tez sie przez jakis czas martwilam, ale potem juz sie przyzwyczailam. A jeszcze byla smieszna sytuacja, jak sprawdzalismy na praktykach czy dziala sprzet do morfologi. Akurat nie bylo zadnego psa na leczeniu, wiec pobralismy krew od Gnojka. Pani dr w nagrode dala mu granulke karmy, a karma byla adult dla psow olbrzymich. To ma ok 1,5 cm srednicy, a nawet dobrze nie bylo widac jak Gnojek to przelknal. Trzeba bylo zobaczyc przerazenie w oczach lekarzy i studentow :lol: Szczytem wszystkiego jednak bylo, jak polknal wedzonego zwacza: takie dlugie kawalki jak sa w sklepach: z 12 cm dlugosci, oczywiscie twarde, a ten oszolom wyciagnal glowe do gory jak ges podczas sondowania i po smakolyku :roll: PS. Gnojek robil cos w stylu slalomu miedzy moimi nogami z podskokami do gory co dwa kroki, takze wtedy gdy znajdowal sie pode mna.
-
Wsys zarla mial Gnojek mniejwiecej do 6-go miesiaca. Jego jedzenie wygladalo tak, ze stawialam miche, on ja wciagal, i robila mu sie szeeeeroooooooka klata i cieniutki brzuszek: tyle sie powietrza przy okazji nawdychal :lol: Po czym w ciagu minuty klata sie zwezala, a brzuch rozszerzal do normalnej szerokosci. Oczywiscie gruboscia nie grzeszyl, wiec wszyscy twierdzili, ze na pewno go glodze. Teraz je normalnie, tzn z apetytem, ale bez przesady. Z kolei niewtajemniczeni sadza, ze bije psa przed karmieniem, bo do klatki ucieka. A on po prostu wyczynial takie cuda dziwy przed karmieniem, ze poprostu nie bylo mozliwosci przejsc z kuchni do pokoju z placzacym sie mali pod nogami. Wiec najpier musial wejsc do klatki potem dopiero wsypywalam zarcie. Teraz juz nie jest takim zarlokiem. Zazdroszcze ludziom, ktorzy maja lakome, nakrecone na pilke psy. Duze to ulatwienie w szkoleniu: dokladnosc to zarcie, predkosc to pilka. A Gnojek pluje zarciem na widok pilki, albo patrzy na mnie z wyrzutem: jak mozesz dawac mi to swinstwo. PS. Ciekawe kto byl taki madry, zeby zostawic komorke w czasie deszczu na parapecie :roll:
-
A ges juz Gnojek tez dostawal. tylko wtedy dostal szyje, a teraz korpus.
-
Uwazam, ze jak na swoja budowe Ksiueciunio wazy idealnie. W jego przypadku jest o tyle trudniej wytlumaczyc ludziom, ze nie jest za chudy, bo on ma troche sucza sylwetke. Po prostu jak rosl to mu sie troche pokrecilo i w pewnym momencie zamiast na szerokosc to on nadal do gory rosl :lol: A propo wyglodnialego wzroku: moja kolezanka okresla go " Jak boga kocham!! Nie jadlem!!" Przy czym nie raz zdarzylo jej sie dwa razy psa nakarmic. Hugo ma problemy zoladkowo-jelitowe, wlasciwie od szczeniaka. Dostaje zawsze rozmoczona karme, a ze na poczatku czesto im sie zapominalo o wczesniejszym zalaniu woda i pies musial dlugo czekac, wiec wykombinowala inaczej: stawia psu zarcie, jak pies zje, od razu nowa porcja do miski, szklanka wody i nastepony posilek gotowy. tylko potem wchodzi do kuchni, pies oczywiscie mina jak by od tygodnia nie jadl, a miska pelna. I co? Jadl pies czy nie? A rano karmi go jej syn, i jak to dzieciakowi czasami mu sie zapomni. I dylemat:d A pies szczesliwy :D z dodatkowej porcji :D
-
To nie to...Gnojek jadl rozne rzeczy w zyciu, ze slonina i boczkiem wlacznie....zreszta, on nie jest trzymany na indyku i kurczaku, je takie miecho jakie mi w lapy wpadnie. Poza tym podpada, ze wczoraj zaden nie chcial jej ruszyc, a dzis tylko Gnojek sie skusil...Reszta gesi wyladowala w smieciach.
-
ayshe Pogratuluje osobie, ktora utuczy Ksieciunia :evil_lol: Mowa oczywiscie o podawanie zbilansowanych posilkow, a nie o czekoladkach, wedlinach itp. Ja tam zawsze twierdze, ze najleprze zarcie dla psa to takie, ktore pies chetnie jje i dobrze sie na nim czuje i wyglada. Oczywiscie patrzac perspektywicznie, bo na chapi tez pies moze dobrze wygladac. Do czasu oczywiscie ;) Bols dostaje seniora od kiedy okazalo sie, ze ma mielopatie. Na to strikte leczenia nie ma, tylko dobre zarcie z przeciwutleniaczami, wit. E i B compleks, srodki ochraniajace stawy itp. Jednym z pomyslow naszego naurologa byla wlasnie karma typu senior. Nie wiem co pomoglo, ale pies na dzien dzisiejszy nie ma objawow choroby, wiec nie chce kombinowac z karmami. PS. ges zostala wyzygana. Chyba naprawde bylo z nia cos nie tak :roll:
-
Z ta gesia dziwna sprawa. Dzis mlody zjadl swoja porcje, a Bols tylko podszedl i obwachal. Stwierdzialam, wiec, ze skoro dostaje ja tylko, zeby mial radoche z czegos co lubi (a nie tak jak Gnojek, bo karma mu nie wystarcza), to zabiore mu ges i dostanie wedzone ucho za ktorym przepada. Co uczynilam, a ges bedzie na jutro dla Gnojka :)
-
Zorlis 4x : rano, w poludnie, po poludniu i wieczorem :p
-
Ksieciunio na bytowej karmie byl zawsze za chudy. Wyobraz sobie ONka, majacego 67 cm w klebie, samca oczywiscie, ktory wazy 30 kg. Nie byla to jednak kwestia tego, ze karma dawala mu za malo, ale tego, ze on jej za malo jadl. Potem byl na gotowanym zarelku i wygladal ok, doszedl do wagi 35-37 kg i to jest dla niego optimum. Kosci, miesnie i skora. Oczywiscie wszyscy wyzywaja mnie, ze glodze psa, bo ONek powinien byc kwadratowy, ale do tego juz sie przyzwyczailam. Natomiast teraz jest na RC mature i tez wyglada ok, utrzymuje swoja mase, chociaz tez nie biega tyle co kiedys (chory kregoslup). Natomiast Gamon ma 61 cm i wazy 25 kg i uwazam, ze to jest troche za malo. Wprawdzie porownujac inne belgi wazy sporo, ale patrzac na jego wyglad, moglby przybrac jeszcze z 1,5 kg. Zreszta to bylo powodem przejscia z juniora na karme wysokoenergetyczna. Po prostu junior mu juz nie wystarczal i zaczal na nim chudnac, a teoretycznie powinien byc nadal na juniorze (zrezygnowalismy z niego gdy mial 15 miesiecy). Karma wysokoenergetyczna jest ok, powoli przybiera na masie.
-
Dospidowac mojego psa :lol!: Ja nie musze dospidowac mojego psa. Ja musze znalezc cos, co bedzie na tyle wysokoenergetyczne, ze wystarczy mu karma i nie bedzie przeksztalcal wlasnego ciala w energie :lol: A wczoraj qndle dostaly porcje z gesi i pogardzily :crazyeye: albo cos z gesia bylo nie tak, albo zdecydowanie nie lubia ptactwa wodnego. Bols jeszcze cos tam wciagnal, ale mlody, polizal, pomlaskal i poszedl spac :crazyeye:
-
[quote name='AM']Nieee, o smaku zielonej cebulki są beee. Najlepsze czipsy paprykowe lub chrupki kukurydziane o smaku serowym - i czipsy i chrupki muszą być świeże. Jesli poleżą otwarte i już nie chrupią to qndle gardzą takimi... :lol: :cool3:[/quote] Paprykowych nie zastaniesz w moim domu :eviltong: Chyba, ze sama kupisz :eviltong: A nieswierze chrupki moze sa malo apetyczne, ale jak sie pies jednak skusi to mozna boki zrywac, patrzac na psa, ktory probuje sie pozbyc swinstwa przyklejonego do podniebienia :p
-
A mnie kusi, zeby BARFa wyprobowac, tylko mam jeden zasadniczy problem: Ksieciunio warzyw ani owocow w zadnej formie nie przyjmie :/ A dawac jednemu miecho a drugiemu suche...przecierz mlody bedzie glodny chodzil, bo mu Rudy wszystko zezre :lol: w efekcie obydwa qndliszony sa na suchym. Bols na RC (tylko to zjada w ilosciach odpowiednich do jego wzrostu), a mlodemu ostatnio testuje karmy wysokoenergetyczne: RC wypada kiepsko (chociaz junior mu bardzo odpowiadal), Eukanuba w miare. Potem chyba sprobojemy Pro Plana i Proformanca, a potem sie zobaczy. A jako gratis wieczorkiem porcja rosolowa, wedzone ucho, zwaczyk, albo inne delicje. Pizza tez jest mniam, a chipsy o smaku zielonej cebulki...mhhhhhh....
-
Czy do ewentualnych zerowek beda dopuszczone psy mlodsze niz 18 miesiecy? Wiem, ze w Łacku nie bylo takiej mozliwosci, ale...moze cos sie da zrobic? Chociaz ja pewnie i tak nie pojade :(
-
My standardowo sami w klasie :lol: chociaz "awansowalismy" juz do posredniej. Maliniakow sztuk 5....duuuuuzo ;)
-
A ja potrafie sobie wyobrazic i nawet to widzialam. Nie widze jednak koniecznosci zakladac psu, ktoremu chce pozwolic troche odprezyc sie w wodzie.
-
[quote name='LAZY']Co do marketów i pracy w niedziele, zamiast je zamykac nalezy przypilnowac praw pracowniczych! Zatrudnioncyh powinno byc tyle osób, aby praca odbywała sie w godziwych warunkach a dyzur wypadła w co którąs niedziele. Samo zamykanie nic nie da, trzeba sie zając tym jak Ci ludzie tam pracują, a nie kiedy tam pracują.[/QUOTE] :thumbs: :thumbs: :thumbs:
-
Praca weekendowa np dla studentow tez ma byc zabroniona. Noooo, ale przecierz w Polsce studiuje sie za darmo :zly7:
-
Moje psy plywaja bez kamizelek. Nie widze potrzeby ich stosowania...a ludzie plywaja w kamizelkach? Niee, a topia sie najczesciej na wlasne zyczenie... Psy pracujace powinny miec kamizelki, bo np musza wejsc do zimnej wody...latwiej psa przyzwyczaic, ze jest zawsze w kamizelce, bo w niej sie trudniej (przynajmnije tak mi sie wydaje ) plywa.