-
Posts
114 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by martan
-
Dlaczego pamarzyć :) Kupujesz psa w Stanach i masz takiego :) To jest tylko aż kwestia kasy i nic więcej :P
-
Ja wrzuciłam w wyszukiwarkę i sporo informacji wyrzuciło :D A więc jak widac najbardziej przypomina ON'a długowłosego. Jak piszą we wzorcu powstał z połącznia amerykańskich linii ON'ów z Malamutami i Wielkimi Pirenejczykami Oto link do stronki z ciekawymi informacjami http://www.kingshepherd.com/
-
Wklejam Wam dla urozmaicenia inne kolorki (choć zabronione) Tylko te czarne i czarne....... :D Nudne to a mogą być i takie opcje 8) Ta czekoladowa jest naprawdę słodka :D
-
A cóż to takiego :o Naprowadz nas troszeczkę, to może Ci pomożemy. Ja o takim owczarku nie słyszałam, ale może są mądrzejsi i będą wiedzieli o co chodzi 8)
-
No chyba w niedzielę nie będzie Jadwigi na szkoleniu Ja za to pytałam o Uranoska - żyje :) I nadal jest do oddania
-
Dogomanicy głosujcie bo wyniki będą niewiarygodne :lol: No może nie wymagam żeby 3500 osób głosowało ale na 100 to liczyłam :wink: :P
-
Ja szczerze mówiąc nie widziałam tego dzieła :wink: A gdzie Ty go oglądałeś i kiedy?
-
Dlaczego mówisz nigdy 8) Umierasz :o
-
kyane :D jesteś za szybka :P Nawet jak na mnie- właścielkę belga :wink:
-
Podobna ankieta chodzi na forum belgomaniaków, z pytaniem którego belga masz lub chciałbyś mieć? Ja mam do Was też pytanie drodzy dogomaniacy, który belg Wam się najbardziej podoba? Chodzi o odmiane a nie o zdjęcia :wink: Zapraszam do głosowania :D Groenenedael Tervueren Malinois Laekenois
-
Nie niestety nie robiłam zdjęc Schipperkom :( Juz na to nie miałam czasu. Dla mnie za dużo się dzieje przez te dwa dni i tak załuje że wiele rzeczy ze swojej rasy nie udało mi się obejrzeć Za to mam dużo zdjęć belgów :P Jak wrzucę je w sieć to dam link A Ty Gacka nie myślisz o tym żeby wybrac się gdzieś ze swoimi psami na taką dużą klubówkę? Myślę że to jedyne miejsce aby się skonfrontować z dużą ilością konkurentów a poza tym szansa na dostanie opisu od osoby która dobrze orientuje się w rasie :)
-
Hej :) Wróciłam niedawno z klubówki francuskiej. I jak wcześniej pisałam jest tam naprawdę sporo Schipperek. W tym roku było zgłoszonych 26 psów i 30 suczek :) Gacka czy to dużo jak na klubówkę? Czy w innych krajach mają większe stawki na takich imprezach? Widziałam też kilka ciekawych rzeczy, książki, koszulki, naklejki klubowe- aż serce ściska że nie ma się tyle kasy żeby to wszytsko zakupić. Widać że klub Schipperek we Francji działa raźno. Żałuje bardzo że nie miałam czasu pooglądać je w ringu- tylko niestety przelotem widywałam różne czarne diabełki :lilangel: One bez skrępownia- tylko czekają na małą zachętę i hop na rączki :) I to hop się przydaje także w agility- w zawodach championatu odbywających się na tej wystawie dzielnie startowało 16 schipperek :lol:
-
De De czy nadala masz problem z forum?
-
No teraz to widzę :o bardzo fajne zdjęcie i piesek też :lol:
-
No a mi się GIZMO nie otwiera :confused: Gacka- czy planujecie jakieś dalsze eskapady wystawowe ze swoimi Szyperami :lol:
-
Ale jest po 60-tce :lol: :lol: :lol: Ja się śmieje :lol: oczywiście i doskonale wiem dlaczego to starsi ludzie mają tę rasę. Po pierwsze jest to wspomnienia i sentyment poniewaz te psy przezywały swój bum przed wojną i wcześniej przed wiellką wojną jak to mówią na zachodzie. Po drugie zawsze łatwiej opanować małego nawet ruchliwego pieska niż spokojnego dużego psa, po prostu trzeba uważać na oteoporozę. Po trzecie sa to przemiłe pieski - okazują tyle czułości że naprawdę trudno sie w nich nie zakochać :P
-
Ruchliwe - to jeszcze do wytrzymania, ale ciągłe szczekanie - dla mnie to już koszmar, bo niestety nie przepadam za małymi samonakręcającymi się pieskami, które mogą tak cały dzień hau, hau , hau ,hau, hau , hau ,hau, hau , hau hau, hau , hau hau, hau , hau hau, hau , hau hau, hau , hau hau, hau , hau hau, hau , hau hau, hau , hau hau, hau , hau itd. :lol: I już chyba odkryłam tajemnicę dlaczego starsi ludzie głównie hodują te psy :wink: Po prostu słuch im już troszeczkę szwankuje :D
-
He he he :D W takim razie ja powstaje. Bardzo podobają mi się Shiperki z wiadomych względów 8) Ale chociaz mam belgi - to uważam że te małe diabły są i tak bardziej energiczne. :diabloti: Ładne Shiperki są naprawdę ładne :P - tak jak na tej fotce wklejonej przez mami, ale tak wyglądają tylko samce. Suki tak samo jak u belgów najczęściej mają mniej włosa i są drobniejsze więc prezentują się dużo mniej efektownie. Ja najładniejsze Shiperki widuje co roku na klubówce Belgów i Shiperek we Francji - tam się pokazuje chyba rekordowa ilość tych piesków co roku ponad 30. Niektóre są tak słodkie i bardzo przypominają miniatury małych groenendali że aż chce się takiego na własność- jednak pozory mylą. Te psy sa w ciągłym ruchu- non stop coś robią ale za to doskonale sprawdzają się np. w agility. Ja nawet myślałam żeby sobie takiego do aglity sprawić ale znajomi mi uświadomili że jak za belgiem nie nadążam :sleeping: to na pewno za Shiperką tym bardziej :-? Ale marzenia gdzieś zostały. I staram się śledzić informacje o nich. Byłam nawet w hodowli groenendaeli we Francji gdzie też hodują Shiperki i szczerze mówiąć belgi przy nich zachowywały się jak aniołeczki :lilangel: Ale nie są chyba aż takj straszne skoro 80% hodowców Shiperków jest po 60-dziesiątce :lol: Te pieski które są w Polsce widziałam na wystawie w Łodzi, myślę że są one jeszcze bardzo młode ,ale moim skromnym zdaniem piesek jest trochę lepszy od suczki. Poza tymi dwoma są jeszcze dwa pod Warszawą u Pani która jest Czeszką i czasowo przebywa w Polsce. To tyle ile udało mi się na tenn temat dowiedzieć do tej pory I jeszcze o populacji- tak te amerykańskie robią wrażenie- ale nie jestem w stanie ocenić bo się na nich tak świetnie nie znam czy to aby tylko wrażenie. A potęgą w Shiperkach jest Szwecja :) Jak macie ochotę to moge powklejac kilka fotek z biuletynów. Żeby można sobie było zobaczyć co to jest ładna Shiperka.:) Pozdrawiam
-
No ja także przesyłam gratulację dla zestresowanej pary. :laola: Trzymam kciuki za dalsze sukcesy :lol:
-
Długo zastanawiałam się (po tym jak opadły mi ręce) czy komentować to w jakiś sposób, bo trochę szkoda mi czasu na jałowe posty, które trafiają w próżnie. Jednak myślę że jest nadzieje że może przeczyta to jakaś inna osoba która ma podobne pomysły w kwestii wychowania OB i jest nadzieja że się trochę zastanowi. :confused: Multimen ja Ci powiem w czym leży Twój problem w wychowaniu Ajaxa. To problem Twój I Twojej rodziny a nie psa :niewiem: Widzę że cały czas uważasz że trzeba wychowywać psa a mi się wydaje że w kwestiach kynologicznych(psich) to Ty musisz się jeszcze wiele nauczyć a wraz z Tobą Twoi rodzice (jeśli wogóle interesuje ich pies). Ajax z Twoich relacji jest dla mnie najnormalniejszym belgiem z nie większymi lub mniejszymi problemami niż przeciętna polska. To TY nie dorosłeś do roli opiekuna takiego psa. I to jest dla mnie najbardziej przykre i moja bezsilność właśnie powoduje że opadają mi ręce. :cry: Szkoda mi bardzo tego psa, który wymaga inetesywnego zajęcia się nim w momencie kiedy można uzyskać najlepsze efekty a jemu funduje się następne negatywne bodźce pogłebijąc problemy już istniejące i dokłądając nowe. :evil: Co do tresera który zaproponował taki program prowadzenia Twojego psa- to zapewniam Cię że ten człowiek to tylko z nazwy jest treserem, bo na pewno nie wynika to z jego umiejętności. To zdanie charakteryzuje go doskonale, a raczej barak wiedzy z zakresu szkolenia i wychowania a szczególnie w zakresu prowadzenia OB. Po pierwsze kazde szkolenie opiera się na szkoleniu właściciela a nie psa- co oczywiście nie może być realizowane w takiej formie jak on zaproponował po drugie 4 godziny dla 6 miesięcznego psa- i to dla OB to "zbrodnia" - nawet dorosły belg tego nie wytrzyma. Tak więc może posłuże się cytatem z lektury od której byłam zmuszona się oderwać :lol: . Stosujesz i fundujesz swojemu psu cały czas "zaklęcia niewybaczalne" czyli "metody zakazane" w stosunku do OB. Będzie to powoli prowadzić do coraz większych problemów, które Ty z czasem zbagatelizujesz i pogodzisz się lub niedajboże będziesz chciał się pozbyć problemu. Oto "metody zakazane" które non stop wprowadzasz swojemu psu. 1. Olewka socjalizacji 2.Puszczanie mimo uszu dobrych rad i zniechęcanie się szybko brakiem efektów 3.Brak pracy z psem- "on przecież powinien się z tym urodzić- taki Szarik w czarnym wydaniu" 4.Za długi okres ćwiczeń- jeśli treser o tym nie wie to może trzeba mu o tym powiedzieć że belgi tak mają że lubią krótkie ale ciekawe lekcje. 5. Chęć zwalenia na innych szkolenia psa- co u belga jest niewybaczalne ponieważ jego całe zaangażowanie w pracę ma podłoże emocjonalnej więzi z właścicielem ------ a nie z treserem. Kurcze Multimen to nie samochód tylko żywe zwierzę i nie wystarczy oddać go do mechanika żeby działało normalnie Ja także nie jestem ślepa i wiem że pewnie nie jesteś w stanie o wszystkim w domu decydować i pewnie sprawy zaszły tak daleko że rodzice zadecydoli o wysłaniu psa na tresurę, ale przeciez my tutaj się wysilamy w sprawie Ajaxa już od kilku miesięcy i może Twoi rodzice poczytaliby lub przekazałbyś im te informacje które chcemy aby do właścicieli Ajaxa dotarły. Ja wiem że po moim poście na pewno się obrazisz i znowu odezwiesz za 2-3 tyg wklejając kolejne zdjęcia, które są słodkie :) ale większość z nas chciałaby abyś opisał swoją pracę z psem aby można wspólnie rozwiązywać problemy. My także mamy problemy z naszymi psami ale wszyscy wspólnie próbujemy je rozwiązywac bo kazdy a nas może wpaść na jakiś wspaniały pomysł. :kciuki: Pisałeś wcześniej że czytasz "Okiem Psa"- wskaż mi stronę na której autor zaleca jako remedium na problemy życia z psem na codzień oddanie go do tresera na szkolenie. Przemyśl to i bardzo Cię proszę nie obarażaj się - bo zawsze takie posty traktujesz tylko i wyłacznie jako atak na Ciebie. A jest to napisane w trosce o psa i Twoje dobre samopoczucie. :D Pozdrawiam
-
COOOOOOOOOOO :madgo: Multimen czyżbyś zostawiał psa u tresera????? Mam cichą nadzieję ze Cię źle zrozumiałam :cry:
-
Godelaine To wczoraj był problem ale od wieczora i dzisiaj już jest OK. Pozdrawiam
-
Nie wiem ale ja widzialam holenderske szorstkowłose tylko na wystawch i to naprawdę przepiękne egzemplarze. A co do cech użytkowych to oczywiscie tak jak w belgach brylują krótkowłose. Obecnie mamy w Polsce sprowadzonego psa który jest wynikiem krzyżówki malinois i owczarka holnderskiego krótkowłosego. Pies kupiony oczywiście z myślą o pracy.
-
Skakanie nie jest tylko i wyłącznie objawem zabawy, :evil: może mieć różne podłoże a przede wszystkim podłoże dominacyjne. A więc wszyscy ludzie wokół są przez Twojego psa pewnie sprawdzani na ile stanowią zagrożenie i czy możne ich przywołać w razie czego do pożądku. Jeśli Twój pies wykonywałby te skoki tylko i wyłącznie z przyjaźni to bez problemu łasił by się do nich. Tak mi się wydaje ale zastrzegam nie widziałam dokładnie co robi Twój pies. Na obecnym etapie Twój pies powinien być puszczany na długiej lince- jego kontakty z obcymi muszą być pod kontrolą. Ajax jest jeszcze mały i wiele obcych osób zgodzi się pomagać przy jego wychowaniu- właśnie dając mu smakołyki- za dwa trzy miesiące przy dużym psie będzie Ci trudniej :( Ale Multimen - chyba jesteś zbyt niecierpliwy - jeśli uważasz że po jednym spotkaniu i poczęstowaniu psa smakołykiem natychmiast będzie się przytulał do takiej osoby. Ajax jest psem niedotykalskim z natury a po drugie wychodzą te trzy miesiące które zaniedbałeś w pracy z nim. Naprawdę w przypadku belga to ciężka praca ustawić go przyjaźnie do innych osób, musisz ćwiczyć teraz na każdym spacerze. Zaczepiać wszytskich szczegołnie psiarzy aby pomagali Ci w kontaktach z Twoim psem. Może rzuć hasło w dziale szkolenia - może są jakieś osoby z Twojego miasta, które spotkają się z Tobą i Ci pomogą. :lol: Musisz także nauczyć się odpowiadać na pytania które zadajemy Ci na forum :-? - bo inaczej w przypadku kiedy je ignorujesz nie możemy Ci pomóc. Patrz pytanie ile jakie masz doświadczenie z psami. Wiemy że jesteś jeszcze młodym człowiekiem ale to nie znaczy że za małym żeby pracować z psem. Jeśli spodziewasz się że my będziemy tu siedzieć i tylko pisać jaki piękny jest Twój Ajaxik na zdjęciach to się mylisz. Chcemy bardzo Ci pomóc ale to przede wszystkim Ty musisz chcieć coś zrobić. Jeśli jescze nie czytałeś - to koniecznie musisz uzupełnić swoją wiedze z zakresu psychologii psa- lektura obowiązkowa to "Okiem psa" Fischera, ale także ksiązki "Doskonałe szczenię" i " Mój pies świadczy o mnie" Jeśli nie znajdziesz ich w księgarni zawsze możesz zamówić w internecie są dostępne na wielu stronach
-
Himka - i to jest to - czego wszyscy oczekujemuy od multimena ze zada konkretne pytanie a my w miarę naszej wiedzy odpowiemy mu na to, bo jeśli nic z psem nie robi to nawet nie wie w którym miejscu zadać to pytanie. :) Już odpowiadam - większość belgów jest uczona kontaktów z obcymi na smakołyki, bo to jest doskonałe wzmocmnienie,ale to musi być naprawdę super smakołyk. Po drugie- ważne jest to aby osoba pierwszy raz widząca psa przykucnęla, może na początku podać psu smakołyk na otwartej dłoni, przemawiac miłym głosem. Przerwać na chwilę "męczenie " belgusia i zając się rozmową z właścicielem- ważne jest to aby nic nie robić na siłę i nie napierać go jakoś mocno psychicznie. Kilka takich prób i można spróbować go dotknąć, ale nie pogłaskać- najlepiej zacząc go dotykać pod brodą - bo to jest najmniej obciązające dla psa i cały czas miły głos i smakołyk. Do takiego spoufalania jak głaskanie po głowie - można dojśc dopiero po jakimś czasie i niekoniecznie na pierwszym spotkaniu. To ciężka praca ale trzeba ją wykonać. :lol: