Jump to content
Dogomania

moboj

Members
  • Posts

    61
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by moboj

  1. w życiu do głowy by mi nie przyszło, żeby dzielić psy na rasowe (w domyśle lepsze) i kundelki (w domysle gorsze). zgroza! moja sunia (trochę do jamnika podobna) dostaje jedzenie gotowane przeze mnie: mięso z kury z warzywami, ryżem, kaszą lub odrobiną makaronu, czasem gotowane filety rybne - też z warzywami i jakims dodatkiem. czasem twarożek - uwielbia serek wiejski. do każdego takiego ugotowanego posiłku dolewam oleju słonecznikowego. taki posiłek dostaje raz dziennie. dodatkowo zawsze stoi w pokoju miseczka z suchą karmą. zaopatruję się w sklepie, w którym można karmę kupić na wagę, więc mogę wymieszać trochę eukanuby, hill'sa i puriny. nie daję Mice kości. kupuję jej za to w zoologicznym takie sztuczne kości - to świetna zabawa dla psa, a ja wiem, ze się nie udławi jakimś odłamkiem. Mika wygląda naprawdę pięknie, ma śliczną błyszczącą sierść, nie choruje.
  2. moboj

    STERYLIZACJA

    wielkie dzięki Tajrago :D na pewno z Twoich rad skorzystam.
  3. moboj

    STERYLIZACJA

    Tajraga, dzięki Ci za ten szczegółowy opis zaraz po moim poprzednim poście. nie zaglądałam tu długo, ale już jestem. do świąt coraz bliżej, więc i termin sterylizacji zbliża się wielkimi krokami. jadę do rodziców około 16 grudnia, operacja będzie dzień, dwa później. jak już wspominałam: weterynarz to mój znajomy, świetny specjalista, Mika bardzo go lubi, a to najwazniejsze. przebieg operacji obejrzałam na vetserwisie, wiem jak to wygląda. Mika będzie miała ogolony brzuszek, więc zaopatrzyłam się w ubranko, żeby z gołym brzuchem nie biegała po śniegu. mam juz kuwetę - tak na wszelki wypadek, gdyby Mika nie chciała zejść z I piętra na dwór. muszę jeszcze rozejrzeć się za czyms, co zastąpiłoby ten kołnierz. szczerze mówiąc to nawet nie wiem, ile lat ma moja sunia. ma teraz (w/g lekarza) około 6 - 7 lat. ja ją dwa lata temu znalazłam w Wigilię pobitą i wygłodzoną w śniegu. przygarnęłam ją i nie żałuję. jest bardzo zdrową psinką, nie choruje. mamy znajomych studentów V roku weterynarii, więc jest pod stałym nadzorem. obwiam się tego, jak to będzie, ale musi pójść dobrze :) pozdrawiam :)
  4. nie było mnie tu na dogomanii już trzy tygodnie. dzisiaj tu zajrzałam i nadrabiam zaległości. moja sunia znów zrobiła się "cywilizowana" (kiedys rzucił się na nią wilczur i przez jakiś czas bała się psów, warczała na nie) i już możemy spotykac się z pieskami. nikogo z was nie znam, ale chętnie poznam. tylko nie wiem, czy z moim kundelkiem będę do was pasowac... no dobra, już przestaję smęcić. to kiedy?
  5. moboj

    STERYLIZACJA

    w grudniu zamierzam wysterylizowac moją sunię. czekam na świąteczny wyjazd do rodziców, bo w moim rodzinnym mieście mam zaufanego weterynarza i innemu Miki bym nie powierzyła. przyznam się, że mam stracha przed tym zabiegiem - niby to rutyna, ale boję się, jak to Mika zniesie, boję się, że ona będzie przerażona, że ten cały kołnierz będzie jej przeszkadzał. no zobaczymy...
  6. moja Mika bardzo nie lubi deszczu. trzeba używać podstępu, żeby zrobiła siusiu w deszczowy dzień. zwykle spacer w taka pogodę trwa tyle, co samo sikanie, więc i wycierania nie ma dużo. po spacerach w ciągu dnia wycieram ją ręcznikiem, a po ostatnim spacerze Mika wędruje do wanny i wodą spłukuję wszelki brud.
  7. pewnie, że mój pies chodzi bez smyczy. na smyczy dociera do miejsca spacerku, a potem biega ile psia dusza zapragnie. kaganiec jest używany od wielkiego dzwonu - podczas podróży do rodziców na święta.
  8. moja sunia to śpioch jakich mało. czasem to ja ją musze budzić, żeby łaskawie zechciała wyjść na spacerek. no i wychodzi, robi co trzeba i zaraz wraca do spania. rozkręca się dopiero wieczorem. w sumie to fajnie, ze nie muszę się zrywac bardzo wcześnie rano. sunia nie wstaje przed 9.
  9. nie ma takiej potrzeby, żeby bić moją sunię. reaguje na stanowcze "fe". zdaje się, że bił ją poprzedni właściciel, więc już jej wystarczy.
  10. Mika przejdzie zabieg sterylizacji w grudniu. to dobre dla jej zdrowia, więc się nie zastanawiam. a weterynarz to mój dobry znajomy, bardzo mądry człowiek, więc mam do niego zaufanie i wiem, że nic się nie wydarzy.
  11. moboj

    KĄPANIE cd

    nie kąpie mojej Miki zbyt często. raz na kilka miesięcy sie to zdarza. kiedy jest błoto to pokażdym przyjściu z dworu ja wycieram, a po ostatnim spacerze myję jej brzucho prysznicem. nie używam żadnych psich szamponów, bo szkoda psiej sierści - Mika po takim szamponie dostała uczulenia.
  12. oj, co ja miałam ze swoją suczką. miała już 5 lat, kiedy ją znalazłam na ulicy, więc nie wiem, do czego ją przyzwyczaili kolejni właściciele. przyjechałam z nią do wrocławia. oswoiła się z nowym mieszkaniem, ale każde nasze zniknięcie z pola widzenia to był pisk. nawet do toalety ze mną chodziła. potem zaczęliśmy ją stopniowo przyzwyczajać do naszego wychodzenia, bo przecież trzeba było chodzić na zajęcia. pierwszy jej dłuższy pobyt w domu to bylo spustoszenie: poobgryzane drzwi, podarta wykładzina, pogryzione długopisy.... strasznie. teraz doszliśmy do wniosku, ze chyba tamto mieszkanie jej nie odpowiadało, ze coś jej się tam nie podobało. przeprowadzliśmy się rok temu w nowe miejsce i jest super. Mika zostaje sama, nie piszczy, nie wyje, a wręcz ma wszystko w d... :D podczas naszej nieobecności po prostu śpi, albo obgryza swoje sztuczne kostki czy inne smakołyki. czasem, kiedy wracam, a ona twardo śpi to nawet się nie rusza spod kołder. zawsze jej zostawiam swoje jakieś ubranie, żeby czuła mój zapach.
  13. jeszcze na studiach jeździłam dośc często do rodziców z moja suczką autobusem. płaci się ze psa tyle co za bagaż: teraz 5 złotych. moja Mika jeździ u mnie na kolanach, kaganiec ma wkładany tylko na czas wsiadania do autobusu, potem jej ściągam. kiedyś nie zdjęłam a wsiedli panowie kontrolerzy. z uśmiechem powiedzieli, że jestem właścicielką bez serca, ze psa męczę kagańcem, i żebym zdjęła, bo psinka się zmęczy. najczęściej przy wsiadaniu (i pano kanarom też) trzeba okazać świadectwo szczepienia przecie wściekliźnie. nigdy nie zdarzyło mi się, zeby kierowca odmówił przewiezienia psa. nawet nie wiedziałam, ze ma taką możliwość. cos mi się zdaje, ze to chyba jakiś niesprawdzony bajer.
  14. cześć. jestem początkująca na tym forum, mieszkam we Wrocławiu. mam kundelka podobnego do jamnika. chętnie spotkam się z innymi psiarzami:)
  15. witam, to mój pierwszy post na tym forum. Moja Mikę znalazłam w wigilię prawie dwa lata temu. siedziała przed wejściem do mojej klatki schodowej, była cała w śniegu, głodna, przemarznięta, wystraszona i pobita. pewno jakis "mądry" pan ją wyrzucił, bo przeszkadzała w świątecznych planach. było to w moim rodzinnym mieście, Mika przywiązała się akurat do mnie, więc przyjechała ze mną do Wrocławia, bo tu studiowałam i zdecydowałam się zostać na stałe. Mika jest teraz bardzo szczęśliwa i wszyscy bardzo ją kochamy. a swoją drogą to przeraża mnie okrucieństwo, z jakim ludzie traktują zwierzęta....
×
×
  • Create New...