Jump to content
Dogomania

moboj

Members
  • Posts

    61
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by moboj

  1. trzeba psa poobserwować: jesli zupełnie nie interesuje się szwami to kołnierz nie jest potrzebny. moja Mika nie zwracała uwagi na szwy, nie drapała, więc nie zdecydowałam się na zakładanie jej kołnierza.
  2. hihi, szczególnie to piwko na wałach mi się podoba.
  3. kurrrczaki, szkoda, ze nas nie będzie. no ale niestety - zaraz rodzinka przyjedzie i jestem uziemiona. właśnie wróciłam z porannego spaceru z Miką i w sumie to pogoda nie przypadła nam do gustu - wieje dość mocno.
  4. a nie możemy spotkać się jutro? w niedzielę w południe mój brat ma egzamin, a że musiałby przejechac 200 km do Wrocka samotnie zaraz po pracy na nocną zmianę to dla bezpieczeństwa zwala się do mnie cała moja rodzinka (czytaj: rodzice). głupio tak wyjść z domu jak starzy siedzą, no nie? kurczaki, jak tak dalej pójdzie to spotkamy się na święte nigdy. a swoją drogą Marta: chyba za dużo jodu się nawdychałaś, bo takie klimaty łapiesz w wątku "nudno na Dogomanii" :wink: :wink: :wink:
  5. od zabiegu mojej Miki minął już ponad miesiąc. na brzuchu ani sladu, a sunia wyraźnie odmłodniała. bryka ile wlezie.
  6. a może w tę niedzielę zamiast na wały wybralibyśmy się grupkami na jakieś wrocławskie giełdy w poszukiwaniu psa Karen?
  7. jeśli nic nam nie wypadnie to pojawimy się w niedzielę. mam nadzieję, ze już nie będziemy chorzy, a i gości też już chyba nie mamy w tę niedzielę. a co do psa Karen to juz powiadomiłam kogo mogłam, zaraz idę też na wieczorny spacer i porozwieszam ogłoszenia w mojej okolicy.
  8. niestety ja i Przemek jesteśmy chorzy i w niedzielę nie zjawimy się na wałach.
  9. w tym tygodniu znów nici ze spotkania, bo wszyscy zajęci. za tydzień ja mam zajętą niedzielę, ale jesli spotkanie będzie to przyślę na nie mojego chłopa z naszym psem.
  10. ja mogę się spotkać w ten weekend. za to następny mam zajęty.
  11. po spacerze smaruję łapki Miki olejem (słonecznikowym czy takim, jaki mam akurat w domu). potem pilnuję, zeby nie wylizywała łap. to bardzo skuteczny sposób.
  12. hihi, dopiero wstałam po wczorajszych piwnych wybrykach :D może za tydzień się spotkamy już w komplecie? dzisiaj już raczej nie ma sensu.
  13. właśnie się zastanawiam nad tym jutrzejszym spacerem. pogoda nie jest zbyt ciekawa i Mika niezbyt chętnie wychodzi nawet na krótkie spacery. sierść na brzuchu odrasta jej bardzo wolno i pewnie jest jej zimno. ostatecznie dam znać jutro około 10:00.
  14. jeśli tylko pogoda dopisze (to znaczy nie będzie deszczu) to będę na pewno.
  15. wydaje mi się, że jeśli pies nie ma żadnych dolegliwości żołądkowych po wypiciu mleka to można mu je dawać. podczas świątecznego pobytu w domu rodziców moja Mika regularnie wypijała mleko z miski kota mojego brata. poza tym daję jej jogurty, kefir, biały ser. po żadnej z tych rzeczy nigdy nic jej nie było.
  16. mam nadzieję, że do niedzieli mróz zelżeje, bo Mika ma ciągle łysy brzuch i strasznie marznie, choć ma na sobie ubranko.
  17. nie wiem, jaka była reakcja Miki na pierwszy w jej życiu snieg, bo kiedy ją znalazłam (właśnie zimą, w Wigilię) była już dziewczynką w wieku lat 4. natomiast mogę z całą pewnością powiedzieć, że Mika uwielbia śnieg, biega po największych zaspach, tarza się w śniegu, wącha, prycha i w ogóle jest bardzo zadowolona i szczęśliwa. nawet spacery z nią trwają nawet i dwie - trzy godziny, kiedy spadnie śnieg. niestety jakoś śniegu mało w tym roku.
  18. Tysiąc choinek w lesie, prezentów ile Mikołaj uniesie, bałwana ze śniegu i mniej życia w biegu oraz tyle radości, ile karp ma ości. Wszystkiego najlepszego, wesołych świąt i hucznego Sylwestra życzą Monika, Przemek i (w tej chwili głośno chrapiąca pod kołdrą) Mika. Do zobaczenia na spacerze w Nowym Roku :)
  19. Dziękujemy za trzymanie kciuków (Mika, ja i Przemek) :D a z Ciebie Ruffi to prawdziwy akrobata :D to musiała być ciekawa poza: kciuki w zębach :biggrina: zademonstrujesz na spacerze? Mika teraz smacznie śpi, rano weterynarz dał jej jeszcze dwa zastrzyki (antybiotyk i przeciwbólowy). Sunia juz calkiem dobrze się czuje. Dzisiaj z zapałem tropiła kota we wszystkich zakamarkach mieszkania, nawet po schodach schodzi sama. Jest dobrze. pozdrawiamy :lol:
  20. witajcie :) Mika jest już po zabiegu. wszystko łącznie z wybudzeniem i przywiezieniem psa do domu trwało 2,5 godziny, więc niewiele. Mika jest już w bardzo dobrym stanie, nawet kota już chciała ganiać. była już też na małym siusianiu przed blokiem. teraz smacznie śpi pod kocem. bardzo się bałam, jak to wszystko będzie wyglądać, ale widzę, że ten zabieg nie jest taki straszny. pozdrawiamy :D
  21. witajcie. nie ma mnie już we Wrocławiu. wrócę dopiero po Nowym Roku. Mika jutro rano ma sterylizację i bardzo się denerwuję. mam nadzieję, ze wszystko będzie dobrze. pozdrawiam i życzę miłego spacerowania. po Nowym Roku chętnie się na spacerze z Miką pojawimy.
  22. oj, jesli pogoda będzie taka jak dzisiaj (czyli do bani) to mnie raczej na spacerze nie będzie. po pierwsze moja Mika nienawidzi deszczu i błota (buntuje się nawet, kiedy ma wyjśc na kilkuminutowe siusiu), a po drugie nie chciałabym, żeby się rozchorowała na dwa tygodnie przed planowaną sterylizacją.
  23. jeśli nic niespodziewanego się nie wydarzy to będziemy na spacerze tak jak tydzień temu :D
  24. Jagoda, a może masz rację... chyba będę musiała sobie sprawić jakies takie wdzianko... hihi :D
  25. hahaha, doszłam do siebie, choć wspomnienie zapachu Miji prześladowało mnie jeszcze długo :D po spacerze Mika padła, ale ożyła wieczorem i wyszła jeszcze na dwa krótkie spacery, natomiast Przemek twierdził przez cały wieczór, że widzi niebieskie plamy - to chyba od nadmiaru tlenu :D
×
×
  • Create New...