Jump to content
Dogomania

Izis

Members
  • Posts

    3214
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Izis

  1. DEA nie musi miec konta walutowego, bank przeliczy. Jakby byl problem mozesz wyslac na moje wysle DEA wtedy na jej konto a na maila potwierdzenie wplywy, zeby bylo widac ile weszlo na moje konto w zlotych i ze tyle samo wyszlo do DEA. To oczywiscie tylko jakby DEA nie znala swojego IBAN, BIC czy co tam trzeba. Ja nie płace za przelewy internetowe wiec bez problemu.
  2. No dlatego pisałam o DT chociaż na kilka dni.
  3. Kochani jeszcze raz wspomne o Wilce z Cieszyna. To jej banerek. Miala zostać uśpiona w schronisku ale na szczęście nadal żyje bo są chętni do jej adopcji - niestety aż w Belgii. W związku z tym poszukiwany jest transport np. z Wrocławia do granicy Niemieckiej (gdzie to już kwestia ustalenia z potencjalnym domkiem dla Wilki - login mala002). Prosimy o Waszą pomoc i liczymy na nią bardzo - zwłaszcza staruszka ONKA - WILKA Najpierw sunia jednak powinna zostać sprawdzona czy pogodzi się z mieszkaniem w domu (bo tam mieszka osoba chętna do jej adopcji) i czy umie spacerować na smyczy. Wilka potrzebuje DT jak najszybciej aby sprawdzic jej zachowanie w mieszkaniu czy na spacerze w normalnym ruchu ulicznym. W schronisku jest to niemożliwe, bo spacery nie są tam praktykowane.
  4. No mial byc stamtad tranport do Niemiec na poczatku stycznia o ile dobrze pamietam. Super, ze Wilka zyje, bo jak to mowia "Póki życia póty nadziei."
  5. Biedna sunieczka a taka śliczna. Czy ona czasem zakreca ogon do gory czy ma caly czas opuszczony. Troche przypomina bialego akite jak stoja jej uszka albo bialego owczarka. Moze jakis mix ktorej z tych ras.
  6. Połowiczne mycie niewiele da. Juz lepiej skoro ma mieszkac w domu zadzwonic do salonu psiej pieknosci - tam psa wykapia i od razu wysusza wielka suszara, wiec sie nie przeziebi. I dopiero po tej kapieli podac frontline na skore wzdluz kregoslupa. A jesli chodzi tylko o zapach to dobrze dziala np. recznik zwilzony wodą z octem (ocet świetnie pochłania zapachy). Outsi podziekuj męźowi w naszym imieniu (i Rudiego też oczywiście). Masz w domu super faceta :-) Dał rade takiego wielkoluda cało dowieźć mimo braku współpracy ze strony Rudiego ;-)
  7. [quote name='outsi']Rudi poznaje nowy teren: [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/2474/p1060060ic6.jpg[/IMG] [/quote] [B]Rudi jest olbrzymi po prostu [/B]:-) i [B]na pewno bedzie budzil respekt[/B]. W razie czego moze jego nowy Pan iść z nim na szkolenie na posłuszeństwo - to młody pies jest to i na szkolenie będzie podatny. Radzilabym tez kupic jakis suplement na wzmocnienie stawow bo przy takiej wielkosci dobre stawy to podstawa szczesliwego zdrowego zycia dla psa i braku problemow dla opiekuna w późniejszych latach życia psa. Polecam np. Cani Agil - chociazby przez pol roku podawac.
  8. Super. Wobec tego trzymam kciuki aby sie udalo. Mam nadzieje, ze nie uspili Wilki skoro obiecali poczekac z tym. Czekamy jutro na wiesci od DEA.
  9. moze zmienic temat na "LISIA - maleńka młodziutka i słodziutka sunia z Uciechowa (aktualnie w DT) pilnie szuka domu"? Bo to czeka jest takie pasywne... z samego czekania to sie jeszcze nikomu domek nie znalazl przeciez. Szuka byłoby bardziej aktywne :-)
  10. Rozumiem duze auto inaczej sie prowadzi pewnie. W takim razie dalej szukamy transportu do granicy dla Wilki. Moze ktos z fundacji jechalby do Niemiec. Moze ktos z nadzieji dobermana oni chyba regularnie jezdza? Wiem ze z Uciechowa ze schroniska mial jechac transport po dary do Niemiec ale to juz trzebaby z nimi ustalac kiedy jada i czy po drodze maja zeby Wilke zabrac. Ale i tak podstawa do wszystkiego jest wyciagniecie Wilki ze schronu z kompletem szczepieni,chipem i zalatwienie jej paszportu (najlepiej juz ze schroniskiem to ustalic) ale do tego potrzebne bylyby dane nowego wlasciciela, wiec na PW do DEA trzebaby podac.
  11. Na stronie schroniska jest napisane ze przy odbiorze psa pobieraja 50 zl za aktualne szczepienia i datek rzeczowy za chipa. Czyli w momencie wydania Wilka powinna miec komplet szczepien i chip. Ale wazne byloby aby to bylo wpisane w paszport juz jedno i drugie. Jak to zalatwic to juz moze Dea popyta.
  12. No i super :-) Rudi mimo rozmiarow na pewno swietnie sprawdzi sie jako domownik :-) Najwyzej kruche bibeloty trzeba bedzie ustawic wyzej ;-)
  13. Właśnie :-) I do tego puściutki, bo dary zostana w Polsce. Ale bede ich pytac dopiero jakbyscie byli zainteresowani taka opcja.
  14. [quote name='mala002'][B]VUTZ nie mieszkam w Polsce i z dlatego tak dokladnie chce wszystko wiedziec. Mieszkamy w Belgii. Co prawda chcemy wrocic juz do polski, ale to nie takie proste, bo tu mamy mala firme.[/B] [B]Od zawsze pomagalam bezdomnym zwierzetom w Polsce(tutaj nie ma takiego problemu).Teraz zdecydowalismy sie pomoc Wilce.[/B] [B]Z Wasza pomoca moze miec cieply dom na starosc.[/B] [B]Tylko jeszcze jedna prosba; czy ktos moglby sunie podrzucic do granicy polsko-niemieckiej? My bysmy sie nia juz poznej zaopiekowali. prosze o to bo droga od nas do polskiej granicy to ok 8,9 godz jazdy no i oczywiscie z powrotem. Moj chlopak jest Holendrem i codziennie pyta kiedy bedziemy mogli po nia przyjechac:lol:[/B][/quote] Jeśli ma wyjechac za granicę musi być zachipowana, zaszczepiona co najmniej na wsciekliznę (ale najlepiej na wszystko), odrobaczona, odpchlona (bo sadze ze skoro w schronie wydali na nia wyrok to juz nic przy niej nie jest robione). Najlepiej jakby ktos mogl ja wyciagnac ze schronu do DT i tam wszystko doprowadzic do porzadku przed wyjazdem z kraju. W pierwszym tygodniu lutego byc moze bedzie jechal do Polski samochod z Holandii z darami (szukaja kierowcy zmiennika) to moze byscie obie sprawy jakos polaczyli, bo to maly transporter bedzie czyli miejsca byloby dosc. Bo po zaszczepieniu i tak jest bodajze 21 dni karencji gdy pies nie moze wyjechac z kraju... wiec tak jakos by to wyszlo jakby jej juz szczepienie robic, ze pewnie dopiero w tym czasie bylby mozliwy wyjazd Wilki. Jesli taka opcja Was interesuje (czyli ktores z Was jest w stanie zostac kierowca na zmiane no i przy okazji tlumaczem polskiego) to prosze o kontakt na priva a podam namiary do tej osoby. No ale ktos w Polsce musialby zaofiarowac DT i swoj czas dla Wilki zeby ja doprowadzic do stanu w jakim moze jechac do nowego domu. Prosze przede wszystkim polaczcie watki o Wilce to bedzie mozna lepiej zorganizowac cokolwiek. Im nas wiecej tym szybciej to pojdzie tak myślę. -------------------- To przekopiowalam ze strony schroniska w ktorym Wilka przebywa: [I][B][U]"ADOPCJE[/U][/B][/I] [I]- Psy wydawane są za darmo, prosimy jedynie o pokrycie kosztów kompletu szczepień - 50 złotych. [/I] [I]- Każdy pies zostaje zaczipowany – koszt takiego czipa to 25 złotych, nie pobieramy za niego pieniędzy, ale prosimy o przyniesienie w zamian suchej karmy, lub innego daru rzeczowego stosownie do Państwa możliwości finansowych." [/I] Wynika z tego ze jesli ktos ja stamtad wyciagnie to [B]ona bedzie z kompletem szczepien i chipem.[/B] Za to trzeba zaplacic 50 zl (za szczepienia) i jakis dar rzeczowy za chipa W innym miejscu jest napisane, ze lekarz tam jest calodobowo, wiec teoretycznie musi ktos telefon odebrac nawet dzis...
  15. Jeśli w schronisku są tacy wspaniali ludzie i tak dbaja o dobro psów nawet tych już wyadoptowanych to to oni wręcz powinni namawiać do sprawdzenia nowych domków i jak tam jest psu. Powinni zrozumieć nasze obawy i troskę o Sabę. Saba nie jest nam obojętna a i Tobie też nie bo pamiętam, że byłaś skłonna wieźć ją przez całą Polskę gdyby tu znalazła dom. Może przedstaw całą sprawę w telegraficznym skrócie jakiejś dobrej duszy ze schroniska i niech ona zadzwoni i pogada co z Saba. Bo naprawdę się martwimy o nią. Być może wcale nie jest cacy i Saba potrzebuje naszej pomocy a może potrzebuje jej jej nowy właściciel a nie wie do kogo się z tym zwrócić...
  16. [quote name='mala002'][B]Macie racje, kotow nie sprawdzicie. Z mojego doswiadczenia wiem, ze kazdy pies po jakims czasie zaczyna "swojego" kota tolerowac:lol:. dlatego mysle, ze kot to najmniejszy klopot.[/B] [B]Piszecie, ze w stosunku do psow nieagresywna, a to duzy plus.:multi:[/B] [B]Mieszkamy w mieszkaniu na trzecim pietrze z mieszkalnym poddaszem( wiec kot bedzie mial sie gdzie schowac:lol:).[/B] [B]Wazne jest czy ona chodzila na smyczy, bo to duzy silny pies.[/B] [B]Na razie trzymam kciuki,:kciuki:[/B][/quote] Nawet jesli nie chodzila to powinna sie dosc szybko nauczyc. Suki sa bardzo kumate a w dodatku suka w tym wieku to juz jest bardziej stateczna i szalenstwa jej nie w glowie :-) A jesliby ciagnela na poczatku to polecam obroze uzdowa tzw. halti - genialnie sie w niej wyprowadza nawet duze psy nawet zima jak jest slisko (moje ciagna strasznie jak cos je zainteresuje, wiec jak jest slisko to im na wszelki wypadek takie uzdowki zakladam) to zdaje egzamin przy wadze ok. 40kg, wiec mysle, ze i u Wilki by zadziałało.
  17. [quote name='grazyna9915']IZIS przykro mi jest, że uważasz, iż zasłaniam się przepisami.[/quote] hmm Grażynko to weź i sie zdecyduj jestes schronisko czy jestes Grazynka ;-) bo jak pisze, ze schronisko zaslania sie przepisami to Ty piszesz to co wyzej zacytowalam :crazyeye:
  18. [quote name='ktrebor']Z ras Japońskich w Polsce raczej nie ma (bo pewnym to nigdy być nie można) Kai Ken i Kishu Inu. Hokkaido mamy obecnie w Polsce okołu 15 sztuk, z tego 13 to mama, tata i rodzeństwo. Shikoku mamy jedno [/quote] No shikoku to mamy akurat juz więcej niż jedno tyle, że chyba nadal w jednym miejscu. pozdrowienia dla suni dobrze, ze wyzdrowiala szybko.
  19. [URL="http://www.yorki.com.pl"]www.yorki.com.pl[/URL]
  20. A b s t r a h u j ą c od zaslaniania sie przepisami przez schronisko to czy nie chcialabys wiedziec jak sie Sabie wiedzie w nowym domu? Zobaczyc zdjec jej mordki w nowym otoczeniu i sprawdzic czy w oczach nie czai sie lęk. Czy jest spokojna i bezpieczna... Wiem, ze to sa koszty i dlatego napisalam, ze jakby co moge sie dołożyć.
  21. Domek to nie wiadomo czy jest. Nie wiemy jak z kotami Wilka sie dogaduje i gdzie mialaby mieszkac itd. Na razie jest to szansa na domek... tym niemniej dobrze byloby zadzwonic do schronu i pogadac chociazby w wetka tam. Ale to juz powinien zrobic ktos kogo tam znaja.
  22. 20 zl moge przeslac w przyszlym tygodniu. Niewiele :-(
  23. [quote name='mulinka']cytuję z forum Niechciane i Zapomniane: [U]Tusia:[/U] Kurcze szkoda że Belluni pudło nie podpasowało... W ten weekend odrobaczamy dziewczynki. Czy ktoś może rozmawiał o ew. zabraniu ich do weta? Oczywiście jak Panie się uprą to nie będę nalegać. Ale czy myślicie że można zaufać wadze kuchennej w sprawie tak ważnej jak dobranie dawki środka odrobaczającego? Nawet nie wiem czy mi dadzą pastę na słowo honoru, że tyle waży... A Wy jak myślicie? Bo, prawdę mówiąc, nie chciała bym brać odpowiedzialności za przedawkowanie u szczeniaczka... Pozdrawiam [/quote] Tylko tak krotko. Wagi kuchenne sa bardzo dokladne jesli chodzi o wazenie szczeniaczka spokojnie wystarcza - u weta tez nie ma dokladniejszych - a wg mnie zabranie malej do weta w celu zwazenia o ile jest zdrowa to tylko ryzyko jej zarazenia tam - bo wiadomo do weta przychodza chore zwierzeta. Środek odrobaczajacy jest tak opisany, ze ciezko byloby go przedawkowac. A nawet jesli troszke to nie powinno sie nic stac. Duzo gorzej bedzie jak sie maluszki nie odrobaczy :-( Trzeba tylko podac ostroznie, zeby sie mala nie zadlawila pasta, czyli nie do gardla a raczej na jezyczek po trochu paste dac i spokojnie poczekac az maluch sie oblize itd.
  24. Rozmawiałam właśnie z Deą [B] WILKA mieszkala wcześniej w kojcu z suka rottweilerki i wszystko było OK[/B] wiec i [U]psy powinna tolerować tym bardziej młode. [/U]Kotów w schronisku nie ma to nie ma tego jak sprawdzić. Jeśli sie uda to Dea postara sie wyciągnąć Wilkę ze schroniska we wtorek na spacer (o ile ja wydadzą, bo to schronisko niestety nie praktykuje spacerów psów :-(), żeby powiedzieć coś więcej o tym jak chodzi na smyczy i jak sie zachowuje na spacerze no i o jej stosunek do małych psów. Podalam na PW telefon komorkowy do DEI i to co sie dowiedzialam do mala002. [I]Tak jak przypuszczałam to ze Wilka jest na stronie schroniska nie swiadczy o tym, ze nadal żyje. Stronę prowadzi Dea a ona widziała Wilkę 27 grudnia ostatni raz i prosiła żeby suce odroczyć wykonanie wyroku bo ciągle szukany jest dla niej dom. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że w czasie świateczno-sylwestrowym nikt nie miał dość czasu by Wilkę wyprawić (wbrew jej ogromnej woli życia) za TM... [/I] Jak Dea coś tylko sie dowie to zaraz napisze tu. [B] Wilka wyglada na zdrowa suczke, porusza sie sprawnie [/B](duzo lepiej niz inne ONKI ocenione przez wetow na duzo mlodsze od niej), [B]jest pelna zycia.[/B] [B]Wilka kiedys zrobila podkop pod ogrodzeniem i uciekla z kojca ale tą samą drogą później wróciła - widocznie uznała, ze tam mieszka już.[/B] [B]Na początku po porzuceniu WILKA biegala w kolko wokół drzewa w swoim kojcu ale teraz juz jest z tym lepiej. No gdzieś musi przecież wyładować energię, skoro na spacery bidulka nie chodzi a chce dbać o swoją kondycję :-) Dea mówiła, że WILKA jest naprawdę kochaną sunią.[/B] Mala002 czy masz domek z ogródkiem czy mieszkanie?
×
×
  • Create New...