Jump to content
Dogomania

Izis

Members
  • Posts

    3214
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Izis

  1. Śliczne zdjęcia :-) Jak Uszka idzie to nawet ogonka już pod brzuchem nie nosi... ale jak stoi to ciagle jeszcze taka zestrachana bidulka. Ale będzie dobrze. Musi być. Napiszcie coś o niej.
  2. Możliwe, że ona domowo miała inne imię. Ale to jest jej imię rodowodowe, więc nie jest już kolejną bezimienna schroniskową suczką - odzyskała przynajmniej tożsamość i jeśli ktoś się postara to powinno się udać odtworzyć jej historie. Niestety okazało sie właśnie, że stan mojej karty telefonicznej nie jest wystarczajacy aby zadzwonic :-( wiec wysłałam smsa. Zobaczymy, czy będzie odzew i jeśli to jaki? Jeśli jesteście pewne, że tatuaż został właściwie odczytany to ja bym na Waszym miejscu zmieniła tytuł wątku na "[B]HIRACHI ze Spręcowa - 9-letnia ONka PILNIE szuka domu[/B]!" (nie dodawać nowego, czy starego - po prostu domu) Wysłałam też maila do ZG ZKwP jeśli właściciel wyrobił jej rodowód to powinny tam się znajdować jego dane. Zobaczymy co odpisze Zarząd Główny.
  3. Nie jedzie. Juz kilka razy napisalam, zeby zaktualizowali to (dzis po raz kolejny wysłałam maila w tej sprawie).
  4. Acha podajcie mi prosze telefon pod ktorym moge Roberta namierzyc Holendrzy i mam nadzieje, ze on tam bedzie w Uciechowie tego 3 lutego bo oni po Polsku nie mowia :-( Macie jakas mapke moze, zeby latwiej bylo im trafic? Acha czy wiadomo już coś w sprawie transportu tam gdzie czekają te dary dla Was? Macie coś załatwionego? Bo babeczka zaczyna się chyba powoli martwić. Co mam jej napisać. Bo Holendrzy (Jeroen und Chantall) tamtedy nie jada to zupelnie inna trasa. [U] Mam nadzieje, ze w tym zabraniu Lisi z DT nie chodzi o kase[/U] bo to akurat nie jest problem w wypadku Lisi. Ona kase jeszcze ma. Oczywiście jeśli Lisia wróci, czyli kasa nie będzie potrzebna na opłate DT to kasa wróci do Niemiec, żeby nie było, że zostanie u mnie. Pytałam co z kasa zrobić i w takim wypadku mam ją odesłać.
  5. [quote name='magdyska25']Izis i co ludzie się odezwali z tym tatuażem?? Chyba napisałaś do nich meila?? Coś wiadomo??[/quote] Właśnie dostałam odpowiedź dosłownie przed chwilą. Jeśli tatuaż został prawidłowo odczytany to sunia urodziła się [B]w 1999r.[/B] nazywa sie [B]HIRACHI ze Spręcowa [/B]Dysponuje telefonem komórkowym do hodowcy i jego nazwiskiem ale oczywiście nie mogę tego opublikować na wątku ze względu na ustawę o ochronie danych osobowych. Ze względu na późną porę dziś już raczej nie zadzwonię tam. Postaram się zadzwonić jutro. Napiszę co udało mi się ustalić. Ale przekopalam internet i znalazlam maila do hodowcy (ale nie wiem czy aktualny), więc to co mogę zrobić dziś już robię i wysyłam do niego maila.
  6. Nie będę kontynuować tego tematu. Wasza decyzja. Szkoda, że konsekwencje poniesie Lisidło. Bo przecież jej nikt nie spyta czy woli mieszkać w domu czy w boksie w schronisku sama.... :-(
  7. Powiem Wam, że dla Uszki na leczenie wpłynęło od prywatnych darczyńców z Niemiec razem 727,00 EUR, które to powinny około środy dotrzeć na konto Fundacji już. Nie wiem po jakim kursie bank przelicza i przypominam iż ta kasa nie przechodzi przez moje konto, żeby nie było żadnych insynuacji i PW dziwnych :-( Z konta Andrei powinny zejść w poniedziałek. Mam nadzieję, że tak się stanie i że z całego tego zamieszania i moich straconych nerwów wyniknie chociaż coś dobrego - będzie kasa na leczenie i pobyt Uszki na SGGW. Mam nadzieję, że DEA poinformuje gdy kasa wpłynie, żebym mogła przestać się denerwować przynajmniej o kase na leczenie. Mam listę darczyńców i tym co wysłali maile mam nadzieje wysłać kartkę elektroniczną z podziękowaniem od Uszki - tylko wolałabym to zrobić już po operacji jak Uszka się wybudzi - tak zwyczajnie, żeby nie zapeszać.
  8. Dlatego, ze Lisia teraz mieszka w domku a co za tym idzie zachowuje czystosc i nie niszczy i cokolwiek byście nie napisały to nie są zachowania, które zawdzięcza pobytowi w schronisku. Są to zachowania które zawdzięcza pobytowi u Met w domu. Jak wróci do schroniska znów zacznie znow być psem asocjalnym, czyli zwyczajnie zdziczeje moim zdaniem a to bedzie nie tylko krok w tyl ale przede wszystkim utrata szansy na domek bo przeciez na lancuch Lisi nikt oddać tu nie chce. Lisia wroci do schroniska i z nudów znów zacznie niszczyc i brudzic (cala praca wlozona w jej socjalizacje przez Met zostanie zaprzepaszczona) jesli Waszym zdaniem nie jest to utrata szansy na normalny dom to na co liczycie tak naprawde? Bo skoro teraz Lisia jest domowa to zabranie do schroniska ponownie przezyje bardziej niz jestescie sobie w stanie to wyobrazic bo dom u Met to pierwszy i jedyny dom jaki Lisia miala (ona nie wie, że to DT) no to teraz z czystym sumieniem zabierzcie ja stamtad z powodu jakichs pomówień. Powodzenia. I zeby nie było że jestem po stronie czyjejś (Waszej czy Met) to od razu mówię, że jestem po stronie LISI tylko i wylacznie. I ze po prostu i zwyczajnie zrobicie jej krzywde - moim zdaniem po czyms takim jak powrot do schroniska Lisia juz nie bedzie sie nadawala do adopcji do domu...
  9. hehe taki deczko wyrośniety ino ;-)
  10. W tej chwili wg. mnie jedynym plusem calej akcji szukania domku w Niemczech sa pieniadze na leczenie, ktore Uszka powinna dostac. Mam nadzieję, że dotrą jak najszybciej i że całe moje zszarpane nerwy nie pojda na marne. Oczywiście jeśli takie jest Wasze życzenie to szukam Uszce nadal domku. Ale dziś będę mało uchwytna bo mam ważną sprawę rodzinna. Odezwę się później. Acha nie sądzę, żeby oferta babki nadal była aktualna, gdyż dotyczyła leczenia w Niemczech (jeśliby pies od razu trafił do niej). A przecież nie ma takiej opcji o czym od początku była poinformowana. Na szczęście są ludzie, którzy chcieli pomóc Uszce bez stawiania warunków i szantażu.
  11. Tak szukam nadal. Ale na życzenie przestanę, bo jak mi pewna osoba napisała na PW ma zamiar dzwonić do Evi i sprawdzać czy prawdę mowie. Ja się nikomu z pomoca nie narzucam. A tam gdzie nie ma zaufania nie da się nic zrobic niestetety.
  12. No razie nie wiem nic nowego. Babeczka ciagle szuka transportu. A u Was. Mysia ma adres babki niech zobaczy na mapie gdzie byloby Wam najblizej do granicy obu.
  13. [IMG]http://www.akita.pl/szczeniaki/miot-c/mai-8mies-lezy.jpg[/IMG] Akita u Izis FC C'MAI :-)
  14. [quote name='ElzaMilicz']Ukłony dla Izis.[/quote] Hej a za co te ukłony ;-) A wiecie co ja czekałam prawie miesiąc, żeby mój Lobo zaszczekał a kupiłam go jako 7 -miesiecznego ogromnego bialego misia niestety zdziczalego doszczetnie. A jak już zaszczekał na wieczornym spacerze to byłam pewna za nas jakiś pies napadł ;-) a tymczasem to mój Lobuś popisywał się przed ONka sąsiada jaki to z niebo Macho :-) Drapanko za uszkiem dla Wilki.
  15. Jak chcecie Wasza decyzja. Tylko jak wróci to będzie to niestety to wg mnie krok do tylu... i utrata szansy na domek. Szkoda Lisidełka.
  16. Na razie Ziutka jest tutaj. Edytka ją tam umieściła. Będzie miała swoja niemieckojezyczna stronke o niej - jak każdy z cieżkich przypadkow. Tekst juz wyslalam do Edytki. [URL]http://www.czworonogi.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=7&Itemid=1[/URL] Jak coś poprawić w tekście czy uaktualnić to daj proszę znać.
  17. Właśnie się dowiedziałam, że ta babka uśpiła swoją mała chorą suczke. A wcześniej mi mówiła, że jest pewna poprawa i na razie jej nie uśpi i nic nie napisała, że ją uśpiła. A ja nieświadoma niczego na końcu maila dodałam, że pozdrawiam i życzę poprawy zdrowia dla suni (bo przeciez ta sunia nie jest niczemu winna) no i ona teraz pisze do ludzi i się żali, że ja życzyłam poprawy zdrowia psu, ktory już nie żyje. A skąd miałam o tym wiedzieć. Od czasu jak o niej mówiła i powiedziała, że ma się lepiej nie wspomniała, że ją usypia. No to teraz wiem czemu tak od razu chciała Uszkę zaraz... żeby jej drugi piesek nie był bez towarzysza długo. Hmm czyli Uszka miała tylko zapełnić lukę... sama w sobie nie była ważna aż tak aby na nią czekać :-(
  18. Jestem bardzo powazna. Nigdy nie zartuje na tematy dotyczace zdrowia psow. Jesli moi goscie otworzyliby drzwi na osciez i wypuscili moje psy to Twoim zdaniem ja bylabym winna?? Przeciez powinni sie spytac czy moga otworzyc czy tez nie skoro nie są u siebie. A jesli mowie gościom, zeby nie glaskali psow, ktore sie witaja bo poglaskaja niewlasciwego czyli zaczna nie od przywodcy stada (bo przeciez nie znaja hierarchi stada) ale od jakiegos podleglego mu psa - ktorego status w stadzie automatycznie zostanie podniesiony to nie powinni sie potem dziwic ze przywodca natychmiast ten status skoryguje wlasnie rzucajac sie na owego poglaskanego w niewlasciwej kolejnosci pechowca (podobnie z jedzeniem jest). Rozumiesz teraz? Jesli nie to polecam odpowiednie lektury na ten temat jak psy zachowuja sie w stadzie. Zajrzyj na moja strone do dzialu publikacje. Ja codziennie uczę się czegoś nowego od moich psiaków i o nich...
  19. [quote name='justynavege']Izis zgadzam sie z Tobą ze Lisai i reszta psów i kotów chce życ w takim razie dlaczego met dopuszcza do gryzienia sie psów? taki fakt mial miejsce dwa razy podczas wspomnianej wyzej wizyty[/quote] Jak sama widzisz jest to tylko i wylacznie wina osob wizytujacych. Kazda taka wizyta przynosi wzrost adrenaliny u psow. W domu gdzie jest ich wiecej objawia sie to np. tym, ze psy skacza na gosci czy na siebie - a to juz wystarczy podekscytowanym psom do wszczecia bojki. I nie ma w tym winy wlasciciela czy opiekuna. Tak po prostu jest, ze psy lazace normalnie swobodnie bez problemu po domu na czas nalotow gosci powinny być separowane od siebie nawzajem albo chociaz od gosci ale niestety widzocznie osoby wizytujace nie mialy podstawowej wiedzy na temat psiej psychiki i pewnie nawet nie domyśliły się, że to wina wizyty właśnie. A tak po prostu jest.
  20. Nie chciałam Was wcześniej martwić ale ona jakaś histeryczna była. :-( Jej chyba nie chodziło o Uszkę ale o to, żeby ją wziąć i słynąć z dobrego serca albo co - sama nie wiem. Bo co to za postawienie sprawy albo ja biore Uszkę już albo nie jestem zainteresowana. Przecież najważniejsze jest zdrowie Uszki a to znaczy szybka operacja. Ona chyba ma polskich weterynarzy za konowałów (z tym bym się często zgodziła ale nie w wypadku SGGW). A ja uważam, że tam wcale nie ma lepszych ale są o wiele drożsi ;-) Będę szukać dalej. A dopisana czesc postu dalam pod kreska i zaznaczylam dopisane. Bardzo mi przykro, że tak wyszło. Ale nam chodzi o Uszkę i szantaż nic tu nie pomoże. Musimy być pewni, że jeśli Uszka wyjedzie to po operacji. Widocznie ten dom nie był jej pisany...
  21. A tak na serio to osoby robiące wizytacje u Ciebie MET powinny być bardziej uważne. Bo jak widze nie tylko powypuszczaly psy ale i nie widze obuwia ochronnego (jeszcze Ci jakies paskudztwo z miasta na wies przywleka). Ja na Twoim miejscu żądała bym zakładania przez Panie wizytujące takich szpitalnych foliowych ochraniaczy zaraz jak wysiadaja z auta (zanim noge na ziemi postawia). Bo niestety z tego co wiem Lisia ma tylko szczepienie przeciw wsciekliźnie w Uciechowie zrobione a to znaczy ze nie jest odporna ani na nosówkę ani na parvo. A nie wiem czy zdajecie sobie sprawe, ze jeden gram kalu zarazonego psa (np. na butach przeniesionego z miasta, gdzie na chodniku/trawniku nasral chory pies) potrafi nie tylko zalatwic Lisie ale teoretycznie cos koło miliona psow. Fajnie nie A oni tak beztrosko przyjezdzaja i laza po calym domu bez obuwia ochronnego. Nastepnym razem im na to nie pozwol. Lisiczka chce życ a i reszta psów i kotów też (a parvo to inaczej KOCI TYFUS).
  22. [quote name='Chandler']Dea, wszystko jasne... Jest tak, jak myślałam... Bardziej zdezorientowana jestem po postach Izis... Bardzo się cieszę, że Evi chce Uszkę i pokrywa wszystkie koszty. Rozumiem, że po nią w najbliższym czasie przyjedzie i zabierze Uszkę do siebie, bo leczenie może być w Niemczech i są też na to fundusze...? Jeżeli pomoc Uszce nie jest już potrzebna, to przecież bardzo dobrze. Ma nowy dom i nową panią... Dla mnie to jednak znaczy jeszcze jedno, że mogę jakieś swoje finanse przeznaczyć dla innego potrzebującego pieska. Ja po prostu myślałam, że Uszka potrzebuje pomocy finansowej... I tylko tyle... Dea, czy są nowe wiadomości o Uszce :loveu:? Chandler to nie jest takie proste niestety. Uszka nie moze wyjechac przeciez. :-( Przeczytaj co napisalam wyzej bo wykasowalam tamten post i czesc przekopiowalam do tego i rozszerzylam temat. Evi oferowala przejecie kosztow leczenia w Niemczech a jak wszyscy wiemy Uszka na razie do Niemiec jechac nie moze. Powod: Nie ma szczepienia przeciw wsciekliznie a co z tym idzie nie moze legalnie przekroczyc granicy a na to aby ja teraz zaszczepic po pierwsze jest zbyt slaba a po drugie od szczepienia musi minac 21 dni kwarantanny poszczepiennej do wyjazdu. ----------------- Dodano: Nie chce Wam psuć humoru ale Evi właśnie mi napisała, że czekać to ona nie chce. :-( Więc domek jak na razie niestety odpadł. Bardzo mi przykro :-( Bedziemy szukac dalej
  23. Popieram. To jest wątek Uszki, wiec dziewczyny jeśli chcecie pisać o Malince to prosze na tamtym wątku OK. Bo tak zaraz zrobi sie OT a nie wątek Uszki... Macie linka do wątku Malinki kto chce prosze czytać i dyskutować ale tam. OK? A wracając do Uszki DEA wyslalam Ci na maila potw wplaty tej na Fundacje od Andrei (tej jej osobistej darowizny dla Uszki). Jak bede cos wiedziala co z reszta to dam znac ale to juz nie przejdzie przez moje konto bo nie chce potem jakichs problemow mieć. Prosiłam, żeby wysłała bezpośrednio do Fundacji "dla Uszki" z tytulem przelewu. Mam nadzieje, ze starczy bo podobno na przelewach tych moze byc tylko krotki tytul wplaty tak mi powiedziala. A co do deklaracji Evi to chyba OK no nie :-) znaczy to, że u Uszki nie będzie nic zaniechane z powodu braku funduszy. Swoją drogą Evi chciałaby maksymalnie przyspieszyć przyjazd Uszki do nowego domu do niej, żeby mogła się nią opiekować. Więc taka prośba, żeby zrobić tu co musi być zrobione a to co może poczekać to ona zrobi u siebie już bo ona bardzo chce już Uszkę mieć u siebie :-) Strasznie emocjonalnie do tego podchodzi i nie trafiają do niej zadne tłumaczenia, że Uszka jeszcze jechać nie może... ale to chyba dobrze, że się o nią martwi. Ale mnie osobiście jej niecierpliwość kosztowała już sporo nerwów. Bo ile razy na Boga można tlumaczyć, że Uszka nie ma szczepienia i wyjechać nie może, a na szczepienie jest za słaba... i że po szczepieniu kwarantanna jeszcze jest... No i chciałaby wiedzieć kiedy najszybciej Usza może jechać do domu :-) Ustalcie proszę, kiedy najszybciej bo mi ta kobieta nerwy zrujnuje ;-) Ona już by chciała, żeby mała była tam, żeby od razu po operacji była w domku i żeby Evi mogła się nią opiekować.
  24. A mozecie jakos delikatnie (bez narazania zycia swineczki) sprawdzic jak na nie Agas zareaguje. Wiecie czy tylko zaciekawiony bedzie czy bedzie chcial sie pozywic. Zebym wiedziala co napisac.
×
×
  • Create New...