-
Posts
712 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marta !!!
-
Graf swoje za uszami też ma.. ale jak na samca to chyba naprawdę grzeczny jest.. Przynajmniej narazie.. ;)
-
Mamy w domu to samo.. Graf niedawno skończyl 8 miesięcy.. :) Póki co jest jednak bardzo karny i grzeczny.. NIe próbuje nad nami dominować.. Tylko mojego młodszego brata czasem ustawia.. Ale bez obaw.. Jeden drugiemu krzywdy nie robi.. Czasem zastanawiam sie kto kogo bardziej męczy.. Hehe.. :) Raz Max ląduje na podłodze raz Graf.. Chłopaki dokonale się przy tym bawią.. Dodam,że Maxio ma prawie 5 lat.. I mam wrażenie,zę są na opdobnym etapie rozwoju.. :wink:
-
Graf niedawno skończył 8 miesięcy.. Ważyłam go ostatnio jakis miesiąc temu to miał 30 kg. Co do wzrostu to równiez bardzo niefachowo ale wydaje mi sie,ze ma już 61-62 cm. :) Gorzej tylko,że stale chudy jest.. Niejadek z niego straszny.. Zwłaszcza jak tak sobie spojrzałam na Killera to juz wogóle.. Zupełnie inaczej są zbudowane.. Ale rozmawiałam z hodowcami a oni twierdzą,ze mój psiak nalezy do tych wolno rozwijających się i że dopiero około drugiego roku życia zacznie się z niego porządny zwierz robić.. :) Mam nadzieję,że tak bedzie.. W kazdym razie twój psiak jest poprostu CUDOWNY !!! Aha... Mam jeszcze jedno pytanie/prośbę.. Czy mógłbyś mi może na priva krok po kroku jak totalnemu laikowi wyjasnić jak założyć konto na interii i wstawić tam fotki psa? Bardzo byłabym wdzięczna.. :) Ps. Wesołych Świąt wszystkim dogomaniakom !!!! :x-mas:
-
Boże!!!! On jest nieziemsko piękny !!! Poprostu cudo !!! A ile teraz ma? Bo wielkoscią przypomina mojego Grafcia.. :) Chociaż może Graf jest ciut większy... Ale za to chudszy.. :(
-
I ja zaliczam się do grona zarażonych boksowirozą.. Choć od niedawna to jednak choroba rozwineła się u mnie w zastraszajacym tempie a lekarze nie dają szans na wyleczenie..
-
Tym razem zmierzyłam go już nawet nie na kłebie a na grzbiecie.. I tak wyszło mi 61 cm. Ale jak już mówiłam pomiar moze zawierać błąd.. poza tym Graf strasznie sie boi tego przystawiania do sciany.. Stoi cały sztywny, chyba troszkę skurczony.. To napewno też nie pomoga w zrobieniu tego dokładnie.. :) Mam jednak nadzieję,ze sie nie pomyliłam za bardzo.. Zalezy mi na tym by Graf był duży.. :)
-
Jakoś nie chce mi sie wierzyć w ten mój pomiar.. Chyba musiałam coś źle zrobić..Wyszło mi,ze on ma 63 cm. To chyba mało prawdopodobne... Podstawiłam go pod scianą, przyłożyłam linijkę na wysokości kłębu mniej więcej (tak jak mierzę konie) i zrobiłam kreskę. Potem sprawdziłam miara i tak wyszło. Czy to mozliwe????
-
Zaraz go zmierzę.. :) I dam znac.. A co do genów to chyba masz rację.. Hihi.. :)
-
Tak Sylwio to mój Grafcio. :) Chłopak ma już 8 miesięcy i zaczyna troszkę mężnieć.. ;) Chociaz mnie i tak stale sie wydaje,ze jest mały i chudy.. Tylko znajomi,którzy widują go sporadycznie widzą róznicę. :) A co do wysokości to przykro mi ale nie mam pojęcia.. Mierzenie pod scianą chyba nie jest zbyt dokładne a pani Halina nie chciała mi go zmierzyć (bo niby za młody i sie nie da). :( Tak więc nie wiem.. :( Ale moze spróbuję raz jeszcze postawic młodego pod scianą i sprawdzić.. Może uda nam sie to zrobić w miarę dokładnie.. Wtedy dam znać. :)
-
Aguś potęzna kobieta z tej twojej Sarci.. ;) Dopiero teraz to widać.. Grafcio przy niej to mała drobinka.. Usciskaj ją od nas.. :)
-
Aguś.. Nie broi ale tylko chwilowo.. Moze zdecydował,ze da mi odpocząć na święta.. ;) Mrówko żałuję że też nie mam drzwi na klucz.. :(
-
A mój Grafcio juz od ładnych kilku tygodni chyba nic nie zbroił.. :) :) :) Ale zatrzymać go samego w domu tez się nie da.. Otwiera sobie drzwi i wyłazi.. lDatego siedzi u dziadka..
-
No cóz.. Przez okno to raczej nie da rady.. ;) Co do klamek.. Pogadam moze się uda.. Ale szczerze wątpię.. Nie znacie mojem mamy.. Generalnie jest zła, że przyprowadziłam do domu psa a konieczność zmian doprowadza ją do pasji.. Dom to jej oaza spokoju, starannie przez lata urządzana i pielęgnowana.. Nie wiem czy wiecie co mam na mysli.. :( Spróbuję uderzyć do taty.. Mozę on bedzie bardziej skory do rozmowy.. A narazie będę nadal próbowała.. :)
-
Pierwszej próby chyba do zbytnio udanych nie zaliczę.. :( Specjalnie obralam sobie takie miejsce żeby móc obserwować zachowanie Grafa.. Zaraz po moim wyjściu szybko pootwierał sobie drzwi i wyszedł na dwór.. Kilka minut weszył i szukał mnie a potem biegusiem pobiegł spowrotem do domu , wziął but mojego brata i jazda na dwó go gryść.. :evil: Paskud.
-
Ok. Starsi zaraz wychodzą na zakupy.. Wykorzystam ten czas na pierwszą próbę.. Ciekawe jak pójdzie.. :) Trzymajcie za nas kciuki..
-
Co do ewentualnej dominacji to wydaje mi sie,ze u nas tego problemu chyba nie ma.. Graf jest bardzo karny, wie co mu wolno a co nie, nie je z nami (nie podkarmiamy go przy stole), nie wolno mu spać w łózku itp.. Nie zauważyłam u niego jakichś objawów które mogłyby wskazywac na próby dominacji.. Ale pewności mieć nie mogę.. To mój pierwszy "duży" pies.. Jamniki jakos nie próbowały nas terroryzowac.. ;) Moze zrobię tak,ze zabiorę mu jego ulubioną zabawkę za zostawię 2 pozostałe.. Na początek.. Bo wszystkich napewno nie.. I zaczynam próby wychodzenia z domu na krótko.. Tylko czy to ma sens jak w domu są inni domownicy?
-
Ze zmiany klamki to raczej nic nie bedzie.. Mama poprostu nie pozwoli mi "przemeblować" jej ukochanego domku.. Starsi i tak są źli,ze tyle z psem kłopotów.. Mama od samego początku była ostro przeciwna kupowaniu psa.. Nadal jest przekonana,ze dostałam go w prezencie.. ;)
-
lideczqo dziękuję za tyle rad.. Napewno będą pomocne.. Zacznę od przyzwyczajania małego do wyjść.. Zabawek mu nie odbiorę bo on uwielbia z nimi szaleć.. To na początek.. Potem spróbuję z radiem.. Gorzej moze być z otwieraniem drzwi.. Nie wiem jak go tego oduczyc.. Kiedy wychodzimy on otwiera sobie drzwi i siedzi na dworze.. Nie mogę mu na to pozwalać z 2 powodów.. Po pierwsze jest już za zimno by spędzal tyle czasu na ogrodzie (zwłaszcza,ze jeszcze się leczy po zapaleniu tchawicy i katarze) no i po drugie ze względów bezpieczeństwa.. On narazie domu przed złodziejami nie obroni..
-
Cóz.. Nie pozostaje mi chyba nic innego jak zacząć mysleć o kupnie tej klatki.. :( Co do tego,ze on nie lubi jak mnie nie ma to napewno się zgadza.. Ale kiedy w domu są inni domownicy to przyjmuje to spokojnie.. Ja przeciez chodzę do szkoły, jeżdzę na treningi.. Bywa,ze zostawiam go samego nawet na 5-6 godzin.. Wtedy w domu jest mama i mój młodszy brat.. Piekło zaczyna sie gdy wyjść muszą wszyscy.. :( Klatka to napewno byłoby najlepsze rozwiązanie.. Tyle tylko,ze rodzice napewno nie dadzą mi takiej kwoty a ja jako niepracująca studentka zapewne nie prędko będę sobie mogła na nią pozwolić.. :( Tak więc jak narazie będę musiała sobie jakos radzić bez niej. Dziękuję wam za wsparcie.. :)
-
dzurga dziękuję za pomoc.. Nawet nie wiedziałam,ze na Lutyckiej jest hurtownia..A mieszkam bardzo blisko.. Tylko czy w takiej hurtowni sprzedają rzeczy takze detalicznie? Póki co pewnie i tak nie da rady ale moze na przyszłość uda mi sie coś wymyślić.. Na Kilińskiego już byłam.. Mają klatki po ok 250 zł. Dla mnie to niestety bardzo dużo.. NaAllegro tez patrzyłam.. Nie ma żadnej oferty godnej uwagi.. niestety.. No nic.. Póki co muszę sobie jakoś radzić.. A moze za jakis czas uda mi sie uzbierać odpowiednie fundusze na kupno klatki.. To byłoby najlepsze rozwiązanie..
-
Dziękuje za wasze rady i za podzielenie się wiadomościami jak to było u was.. Mam nadzieję,ze to moze faktycznie być zwiazane z drugą fazą zmiany zębów..Brałam to pod uwagę.. Zwłaszcza,ze wcześniej Graf był istnym aniołem.. Ale jest też druga możliwość. Młody podrósł i poprostu zaczął pokazywac rogi.. NIe raz już czytałam opinie boksiarzy,których psy gryzły w skrajnych przypadkac nawet do 4 roku życia.. :( Moze to jakas "przypadłość" rasy?
-
Witajcie. Mam powazny problem.. Kolejny.. Ale znacznie paskudniejszy niż poprzednie.. :( Otóz mój niespełna 8 miesieczny boksio jest poprostu nie do opanowania kiedy wychodzimy z domu.. Początkowo był grzeczny jak aniołek..Potem zdarzyły się jakieś drobniutkie szkody.. Aż pewnego dnia zeżarł nam tapicerkę z drzwi wejściowych.. :( Nie muszę wam chyba tłumaczyć jakie piekło zrobiła mi mama.. Na tym jednak nie koniec.. Drań nauczył sie otwierać sobie wszystkie drzwi. Nie ma mozliwości utrzymac go w pomieszczeniu.. Jak chce wyjść to napewno wyjdzie.. Bywało już tak,ze wracaliśmy do domu, patrzymy a cały dom pootwierany na oścież.. Zaczął wynosić nam kapcie i inne rzeczy na ogród.. Bywa,ze próbuje gryść nawet kiedy domownicy są w domu.. I gdyby problem tkwił tylko w gryzieniu to pewnie wystarczył by kaganiec ale niestety on większość szkód wyrządza pazurami.. :( Wychodząc gdzieś zamykam go u dziadka.. Musimy wiązac drzwi kablem żeby go tam utrzymać.. :( Ale wczoraj akurat tak sie złożyło,ze dziadka tez nie było w domu.. Próbowałam go "zabarykadowac" na dole.. Ma tam posłanie, miski i ciepełko.. Myślicie,ze sie udało? Gdzie tam !!!!! W końcu w desperacji poprostu wzięłam długi sznurek i zostawiłam go uwiązananego tam na dole... Nie mogę sobie pozwolić na to by zdemolował mi mieszkanie.. Mama i tak jest stale na niego zła.. Na zakup klatki mnie zwyczajnie nie stać.. :( Co ja mam z nim zrobić? Te jego ostatnie wystepny naprawdę zaczynają być denerwujące.. Czy to taki wiek? Czy jest szansa,ze jemu to niedługo minie? Ja mam wrażenie,ze on robi tak po części dlatego,że nie potrafi zostawac sam.. Nawet w domu podąrza za mna jak cień.. ja do łazienki on do łazienki, ja na dół on na dół itd..Nie mogę sie nawet zamknąć w pokoju,zeby go tego oduczyć bo sobie poprostu drzwi otwiera.. Co o tym myslicie? Czy da się coś zrobić? Niestety pies bedzie musiał czasami zostawac sam.. Mama zabije mnie jak dalej bedzie niszczył jej ukochane, wypielęgnowane mieszkanko.. Albo co gorsza kaze mi go wydać.. ;( MUSZĘ znaleść jakieś wyjście z tej sytuacji.. Mozecie pomóc? Będe wdzięczna..
-
Sylwiu sęk w tym,że nie bardzo mam jak zmniejszyc fotkę.. :( Zdjęcia małego mam w galerii Lukrowych, a tam niestety chwilowo nie mozna w galerii nic zmieniać.. :( Chyba,ze jest jakiś sposób,zeby to zrobić o którym nie wiem? No ale jeśli to duzy kłopot to napisz to usunę ją całkowicie.. :(
-
Ciekawy sposób.. Gorzej tylko z przyłapaniem psa na gorącym uczynku.. Dzięki Bogu od ponad tygodnia chyba Graf jakoś przestał kopać.. Moze mu sie znudziło? Albo poprostu zrobił sobie przerwę na zimę.. ;)
-
Wtedy to bym dopiero w domu piekło miała.. Mama by mnie chyba razem z psem z domu wyrzuciła... ;)