Widocznie też jestem nieżle szurnięta,bo obecnie równiez jezdzę na w-wy bez psa.Mój piesio jest w wieku emerytalnym i jest to już w moim życiu 4 pies wystawowy.Jak jest młody to wystawy sprawiają mi naprawdę dużą frajdę,jako forma spędzenia wolnego czasu i pochwalenia sie psem.Potem piechy -wiek emerytalny ,a ja dalej jeżdżę typowo towarzysko i tak juz kilkadziesiąt lat.Acha zaznaczę może ,ze przeszłam już wszystkie etapy w kynologii i nie jestem debiutantem w żadnej dziedzinie kynologicznej.
Jest jednak czas w życiu,kiedy można się bardziej poświęcić kynologii,a jest czas ,że ciut mniej,ale jest to moje OGROMNE I JEDYNE PRAWDZIWE HOBBY!
Pozdrawiam