-
Posts
2067 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katerinas
-
[quote name='Agnes'] . Piękna modelka :-) :-) :loveu:
-
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
Katerinas replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
[quote name='sota36'] [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/5577/dsc06686vq3.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/286/dsc06687ai3.jpg[/IMG] [IMG]http://img58.imageshack.us/img58/2402/dsc06689uc7.jpg[/IMG] [/quote] oh... bosze... co za piekności :loveu: normalnie napatrzeć się nie mogę ... i aż żałuję że przez net nie można pogłaskać/ potarmosić ... :loveu: :loveu: -
[quote name='Czoko']Kasiu bywam u Ciebie codziennie ale speszyło mnie stwierdzenie o zaglądaniu do miski i przestałam się odzywać zwłaszcza ze na tym temacie wcale się nie znam. [/quote] Ale to o misce było w formie dowcipu :-) [quote name='Czoko'] [SIZE=4][/SIZE][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/23/a1f52310ba926680.jpg[/IMG][/URL][/quote] Potrzeba matką wynalazku - super :D Ale mnie zauroczyło to zdjęcie ... śliczna :loveu: kurcze... musze kiedyś się wybrać na Pola za spacer z Wami :-)
-
[quote name='Alicjarydzewska'][I][B]:razz:Kasiu mój Ozzy jakby znalazł tabletkę w czymkolwiek to wyplułby na odległość kilku metrów ...takiegu pluja umie zrobić [/B][/I][/quote] :lol: dobry agencior :lol: [quote name='Alicjarydzewska'][I][B]a tak otwieram dziób , tabletka myk a potem w nagrodę smaczek:p[/B][/I][/quote] i git malina ;) U nas Saba i Gaja były boskie pod względem brania tabletek. Zawijałam w kawalątek serka żółtego ... i już tabletka była w brzuchu :lol:
-
A taka zima jest u nas na wsi. [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p218/Katerinas15/zima3.jpg[/IMG] Plac zabaw przed kampinowskimi szlakami gdzie zawsze buszujemy z Michałem. [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p218/Katerinas15/zima4.jpg[/IMG] Spacer w Kampinosie :-) [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p218/Katerinas15/zima1.jpg[/IMG] [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p218/Katerinas15/zima2.jpg[/IMG] boszz.... cofnąć się te X ( :lol: ) lat wstecz i pobuszować tak na sankach ;) najlepsza frajda ... pchać sanki (dziwne mam dziecko :lol: ) [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/michal271.jpg[/IMG] ... choć czasami można zboczyć z trasy w zjechać w rów ;) [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/michal272.jpg[/IMG] Rudzielec :-) [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/dora225.jpg[/IMG] Po spacerze ... zabawa ciastoliną ;) [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/michal273.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/michal274.jpg[/IMG] A Dora odpoczywa :-) [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/dora226.jpg[/IMG] A tak wygląda nasz ogród :-) [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p218/Katerinas15/ogrodzima01.jpg[/IMG] [IMG]http://i129.photobucket.com/albums/p218/Katerinas15/ogrodzima02.jpg[/IMG]
-
[quote name='Vectra']niewyobrażam sobie sytuacji żeby mój własny pies krzywo na mnie spojrzał a co dopiero warknoł czy ugryzł :p[/quote] hehe... Znam takie osoby :lol: Pewna starsza Pani z dawnego bloku gdzie mieszkałam; ma a'la sznaucerka miniaturę, który ją ustawia jak chce i często kąsa i gryzie... czym Pani się chwaliła :roll: [quote name='Vectra']hahahahaha a ja w 7 tonową :evil_lol: i paluszki wszystkie mam :evil_lol:[/quote] :lol:
-
[quote name='lespaa']No i własnie dlatego choroba "ujawnia się" jak już jest po ptakach. Nie widziałam osobiście psa, który przy tych najagresywniejszych napadach choroby wykazywałby żywiołowość. Zresztą, u mnie było tak, że jak mielismy 2 dni extra łącznie z jedzeniem, bieganiem itp to przez kolejne dni za to płaciliśmy :-([/quote] [B]lespaa[/B] - Źle mnie zrozumiałaś. Gaja była prawie do końca swych dni żywiołowa. Na etapie już podawania kroplówek/zastrzyków, była pełnym energii psem. Wiesz kiedy dopiero opadła z sił? Na około 15 dni przed odejściem, wtedy kiedy przestała jeść .... Każdy pies jest inny. Nie wiem czy czytałaś wątek "nerkowców". Moja Gaja wulkan energii przy już fatalnych wynikach, inne psy ledwo ponad normę i już były apatyczne. Nie znaczy to wszystko, że skoro Dora jest pełna energii to nie martwię się. Wiem jakie ma wyniki. [quote name='lespaa']No właśnie Alicja - ja niewiem co to za sposób podawania leków "na głupiego"? ;) wygłupianie się w zawijanie w wędlinki, pasztety, maczania w pokarmach. Zawsze mnie to dziwiło co ludzie wyczyniają, kiedy normalnym, nie wyrządzającym psu sposobem jest podanie mu do pyszczka :lol: [/quote] Ale po co stresować psa jak można podać lek przyjemnie i łatwo... i smacznie dla psa. ;) Jeśli pies ze smakiem zje tabletkę zawiniętą w masełko/serek to lepiej dla niego i dla mnie. ;) Od zawsze swoim psom podawałam tableki w smakołykach. Bo zawsze miałam psy żarłoki ;) Teraz mam psa niejadka. Więc pozostaje podawanie prosto do paszczy. A są i psy jak u Vectry, które nawet w smakołykach wyczują tabletkę. :lol: [quote name='samograj']Nie mam konfliktu z sąsiadami.....wszystkim idę na rękę czasem swoim kosztem...... a jednak moje 3 psy odeszły najprawdopodobniej z powodu podtrucia (u małego YETUSIA, który porwał kawałek kiełbasy zza pryzmy kamieni, tchnięta przeczuciem, wywołałam wymioty i w jeszcze nie przetrawionym kawałku kiełbasy znalazłam różowy proszek- [B]strychninę[/B]- tu ktoś ewidentnie miał niecne zamiary!!!)[/quote] bosze.... straszne :sad: [quote name='samograj']tyle, że wet. brał również pod uwagę orzechy - tak chętnie jedzone przez psy latami (jadły je 6 lat-odkąd zamieszkaliśmy na działce z 2 orzechami) uważał, że mogło w końcu dojść do takiej kumulacji trucizny, że wywołała silne objawy - trujące są zielone skórki - nie same orzechy. Może jest coś, co działa jakoś podstępnie, długotrwale i nagle następuje szybkie pogorszenie się stanu zdrowia, podobnie jak te skórki z orzechów???[/quote] U nas rośnie jeden orzech dający pięć na krzyż owoców. Ale jest to jedna z opcji... ewentualnie brana pod uwagę. Tyle, że teraz owoców nie ma. :roll: [quote name='samograj'][B][COLOR=darkgreen]NIE ZROZUMCIE MNIE ŹLE, PROSZĘ[/COLOR][/B],:modla: :modla: :modla: TO STRASZNIE TRUDNA DECYZJA, ALE DLA DOBRA [B]DORKI[/B] (i nowych psiaków , które chcecie pokochać) MOŻE TRZEBA ZDECYDOWAĆ SIĘ NA..........ECH!!!:-( :-( :-( [/quote] Nie jesteśmy w stanie.... [quote name='samograj'][COLOR=red][B]Chyba, że badania laboratoryjne dadzą już jakąś konkretną odpowiedź i..... nie będzie potrzeba walczyć ze swoimi emocjami i decydować się na tę przykrą ostateczność!!! O B Y !!![/B][/COLOR][/quote] Musimy poczekać 10 dni. :roll: Niestety tyle trwa badanie w sanepidzie. [quote name='samograj'] chcę pomóc i jak już napisałam u HANKI RUPACZEWSKIEJ -[SIZE=3] [COLOR=darkgreen][B]jesteśmy jedna wielką dogomaniacką rodziną, połączoną miłością do psów i innych braci mniejszych[/B][/COLOR][COLOR=#000000] i nie jest mi w związku z tym obojętny los userów i ich podopiecznych - najzwyczajniej się martwię , współczuję, pragnę pomóc!!![/COLOR][/SIZE][/quote] Dzięki samograj :-) [quote name='LAZY']No to co? Nerki jednak? Czy cos mi się xle przeczytało???:roll:[/quote] [B]Lazy - [/B]Na obecną chwilę wyniki wskazują na kamicę plus stan zapalny dróg moczowych. Jest podwyższyny mocznik i bilirubina. Kreatynina świadcząca o funkcjonowaniu nerek - w normie. Dora dostaje leki i narazie musimy się wstrzymać i odczekać. Weźmie leki do końca, po tym czasie będziemy już mieć badanie wody, zrobimy badanie krwi/siuśków ... i zobaczymy. Dora w sumie zawsze była troszkę niejadkiem. Zdarzały jej się dni (kiedy żyła Gaja i Saba), że nie zjadała. Niepokojące stało się niejedzenie po odejściu Saby. Ale ona jak się na nią czasami patrzy to jest troszku wybredna ;) Dziś z mega smakiem wtrząchnęła półtora naleśnika. Wieczorem troszkę puszki renala i dwie :-o mega marchwie (surowe)... i chciała trzecią... normalnie nie mogłam spokojnie obierać :lol:
-
[quote name='barbara.h']Paulinka, ty uważaj z tym zaproszeniem na parapetówę;)[/quote] hehehe... bo się cała dogomania zwali ;)
-
Kudłatek Gajek, rozbrykany Cocon i przyjaciele :) ZIMA :)
Katerinas replied to madzia20sosnowiec's topic in Galeria
[B]Madziu[/B] Skoro się uczysz ... to jesteś usprawiedliwiona. :-) Czekamy [img]http://yelims1.free.fr/Bisous/Bisous04.gif[/img] -
[quote name='Czoko'][COLOR=black][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Przeważnie biegacze i rowerzyści poruszają się po trochę oddalonych ścieżkach ale w tym dniu....[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Trafił się biegacz przebiegający przez sam środek dużej grupy psów biegających luzem...i oczywiście mała zaczęła go gonić i oszczekiwać a on co chwilę stawał i zaczynał ją kopać... na szczęście nie doszło do kontaktu między nimi tylko było jego prowokowanie i kopanie powietrza....[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][/quote] [B]Czoko[/B] Ja miała podobnie z Gajką. Goniła biegaczy i rowerzystów. Musiałam mieć zawsze oczy naokoło głowy. Każdy dalej jadący rowerzysta, biegnący człowiek... od razu uważnie obserwowałam Gajkę czy aby nie ruszy do pogoni. Ona nie gryzła ale podszczypywała i szczekała. A w przypadku dużego psa jakim była Gaja (briard), było się czego bać. Komenda "wróć" trenowana do bólu. Obowiązkowo ze smakołykiem. Każdarozowo poprawnie zrobione "wróć" czyli pojawianie się koło moich nóg to był smakołyk. Niestety.... trudne zadanie i trudna sprawa bo spacery są wówczas mega wyzwaniem. Ale da się z tym żyć ;)
-
[quote name='lespaa']Więc takKasiu - pies z chorobą nerek nie ma apetyty i łaknienia. Stąd nie interesuje go to, za czymś kiedyś szalał. Koniecznie odstaw wodę studniową i niestety - karmienie z ręki cię nie minie, dopóki mała nie wydobrzeje a co za tym idzie - nie zacznie być "głodna" . A absolutnie nie możesz doprowadzić do jej wycieńczenia. Fakt, jeśli mała pije wodę normalnie to i tak jest dobrze, ale to nie są jej fochy że czeka aż dasz jej jeść po królewsku, tylko zwyczajnie cechy choroby. A chyba nie chcesz mieć psa na kroplówkach co i tak nie wykluczone. Pastylki dawaj do gardła - nie ma jej co stresować "zabawami" z pasztetami bo stres w chorobie nerek to jest bomba.Ipaktine wstrzykuj lub mocz wacik w roztworze i wyciskaj jej w buzi ;) Mała będzie bardziej senna, leżąca, ale i to minie w miarę zdrowienia. I jeszcze jedno - oszczędzaj ją, nie forsuj spacerami - niech ona sobie spokojnie dojdzie do siebie ;)[/quote] [B] lespaa[/B] Ja to wszystko wiem... i to aż za dobrze :sad: Gaja miała niewydolność nerek. Wątek nerkowców przerobiłam od początku :roll: Walczyliśmy z chorobą ponad dwa lata .... niestety.... z tą chorobą chyba żadnemu psiarzowi nie udało sięwygrać. [quote name='lespaa']pies z chorobą nerek nie ma apetyty i łaknienia[/quote] Nie każdy... Gaja była mega żarłoczna. Miała białkomocz. Choć rzeczywiście przewaga jest niejadków. [quote name='lespaa']A chyba nie chcesz mieć psa na kroplówkach co i tak nie wykluczone. [/quote] Gajce robiłam i kroplówki, i zastrzyki.... wiem co to znaczy... :sad: [quote name='lespaa']Mała będzie bardziej senna, leżąca, ale i to minie w miarę zdrowienia.[/quote] To też tak nie jest. Gaja aż do momentu kiedy było już naprawdę źle (mocznik ponad 200 przy normie 45, kreatynina 6 przy normie 1.7), była pełna energii... żywioł... W życiu byś nie powiedziała, że ten pies jest chory... [B]lespaa[/B] Jeszcze w sprawie wody. To nie jest woda typowo studzienna. To woda głębinowa wyciagana pompą z 17 metrów głębokości.
-
[quote name='bea100'] tabletkę to wkładam ją w klukę prawdziwego masła i owijam w cieniutki plasterek wędliny- wtedy drugi większy kawałek wędliny trzymam psu przed nosem-tak jak napisałam powyżej-by się spieszył...[/quote] kiszka :roll: pomiętoliła w gębie, zupełnie jakbym nie dała smakowitego kąska a jakieś goowno :roll: i wypluła. Ostatecznie tabletki podałam do gardzioła :roll: Ipakitynę rozpuszczoną w wodzie strzykawą do buziaka :roll: Dziś zjadła pół puszeczki renala... z ręki... Marek miał miętkie serce... [quote name='bea100']Katerinas: ja nie wiem w takim razie czemu Dorka przestała jeść, jeśli takie dobre rzeczy jej podajesz...czyżby głodówka była jej potrzebna by czyścić organizm?...hmmm, to jest to zapewne jakiś jej zdrowotny problem (nawet zakładając, że teraz nie ma konkurencji do miski i że tęskni- takie pyszności powinna jeść i jest przecież zima- czas gdy psy jedzą..:shake: )[/quote] Po części może być to brak konkurencji. Po części choroba (podwyższony mocznik). Narazie podamy leki, potem zrobimy znów badania i zobaczymy. [quote name='Vectra']to jesteś szcześciara ;) bo u mnie nawet najbardziej żarłoczny pies nie daje się nabrać na to .... Kano normalnie wszystko łyka ,a jak coś z tabletką w środku to cwaniak wyplówa :/ Lalka z daleka niucha i odchodzi .Tabletki podaje na siłe :evil_lol: rozwieram paszcze , wkładam tabletke najgłębiej jak się da , zamykam paszcze , trzymam w pionie , zatykam nos ,masuje gardło i MUSI POŁKNĄĆ :evil_lol: czasem operacje trzeba powtórzyć bo potrafi odkaszlnąć pigułe :mad: [/quote] No to masz jazdę :roll: :lol:
-
[quote name='rekma'][LEFT] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/19/e5d3b9c926250552.jpg[/IMG][/URL] [/LEFT] [/quote] Wszystkie zdjęcia super :multi: A miny to on stroi niesamowite :lol: I prawie na wszystkich zdjęciach lata ;) :lol: [quote name='mmbbaj']dog niemiecki[/quote][quote name='PIKA']gdzie? :crazyeye::diabloti:[/quote] oj [B]Pika, Pika [/B]:lol: wiedziałam że się odezwiesz :lol:
-
Kudłatek Gajek, rozbrykany Cocon i przyjaciele :) ZIMA :)
Katerinas replied to madzia20sosnowiec's topic in Galeria
Madziaaaaaaaaa .......... :hmmmm: -
[INDENT][quote name='PIKA']Mój niunius :loveu: [IMG]http://i30.photobucket.com/albums/c304/-Pika-/Saba%20i%20przyjaciele%202/DSC07623.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.photobucket.com/albums/c304/-Pika-/Saba%20i%20przyjaciele%202/DSC07625.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.photobucket.com/albums/c304/-Pika-/Saba%20i%20przyjaciele%202/DSC07627.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.photobucket.com/albums/c304/-Pika-/Saba%20i%20przyjaciele%202/DSC07628.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.photobucket.com/albums/c304/-Pika-/Saba%20i%20przyjaciele%202/DSC07630.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.photobucket.com/albums/c304/-Pika-/Saba%20i%20przyjaciele%202/DSC07631.jpg[/IMG][/quote] boskie :loveu: sesja z konsumowania serka bezbłędna :lol: :lol: :lol: [/INDENT]
-
[INDENT][B]Lazy[/B] Trzymam kciuki aby wszystko było oki :-) :kciuki: [/INDENT]
-
[INDENT][quote name='bea100']Ugotuj jej indyka z marchewką i ryżem-zobacz co się będzie działo. [/quote] Gotowałam [B]bea [/B].... próbowałam już wszystkiego :roll: Ostatnia próba gotowania: samo mięsko (nóżki kurczaczka) plus marcheweczka gotowana zalane rosołkiem. Podeszła, powąchała, dziubnęła mięska.... poszła spać na kanapę. :roll: [quote name='bea100']Co do podawania leków- to doskonały jest pasztet kurzy z puszki-ma taki aromat, że psy łykają wszelkie lekarstwa-śmierdzące też.Weż troche pasztetu i obklej tabletkę i daj a następną kulkę pasztetu równocześnie trzymaj psu przed nosem-chodzi o to, żeby pies się śpieszył z jedzeniem tej kulki o którą nam chodzi i ją szybko łyknął- u mnie to działa bez pudła.[/quote] Spóbuję z pasztetem. Bo z wędlinką czasami uda jej się wypluć tabletkę. :roll: [/INDENT]
-
[INDENT][quote name='mmbbaj'] Coś mówiłam ostatnio, że Zagrajka mogę wziąść na ręce? Mogę, ale z wielkim trudem :evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images20.fotosik.pl/14/26daf4e4bc78685d.jpg[/IMG][/URL][/quote] [quote name='rekma'] [LEFT] Zledwie 5 tygodni temu 23.12.2006r) odbieraliśmy Zagraja od Hani. Ważył chyba 13kg. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images20.fotosik.pl/15/1887b969c52b1fad.jpg[/IMG][/URL] Dzisiaj z trudem można go podnieść i nie wiadomo jak go utrzymać na rękach. Waży bliso 17kg [FONT="][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images20.fotosik.pl/15/8a649942234966d0.jpg[/IMG][/URL][/FONT][/LEFT] [/quote] boszzz... ależ na wadze przybiera :multi: chyba naprawdę na drożdżach chowany :lol: 17 kg - to jest juź co dźwigać :p A te uszy na pierwszym zdjęciu :loveu: cudne :loveu: [/INDENT]
-
[INDENT][quote name='Vectra']Kasiu , to te EKO Babice takie wymagania stawiają co do badania wody ? [/quote] EKO Babice? :hmmmm: Ja podlegam z wodociągiem pod Mokre Łąki w Izabelinie. Ale czy to jest powiązane jakoś z EKO... nie wiem. A wodę studzienną można badać się w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologiocznej w Warszawie. [/INDENT]
-
[INDENT][quote name='lespaa']A bo tak wszyscy stoicie nad nią i jej w miskę patrzycie to się mała stresowa :lol: Odejść mi proszę :mad: Koma, Czoko, Pika - nie macie swoich misek ? :eviltong: [/quote] :lol: [quote name='LAZY']Psiaki szybko przyzwyczajają się do dobrego:)[/quote] No niestety :roll: Ale swoją drogą jak jej postawię miskę to postoi koło niej chwilę, powącha ... i odchodzi :roll: na kanapę... położyć się. Więc się serce kraje, wołamy ją i tak po trochu z ręki. :roll: Ale od dziś koniec :mad: [/INDENT]
-
[INDENT][quote name='lespaa']Słuchaj, może ja Ci podrzucę Danonka? tak na kilka dni? dobry piesek :diabloti: dorzucę miskę i właśne osobiste łózko Danonkowe :p plizzz przygarnij Kropka ;D P.S. Nie przejmuj się tylko powyciąganymi nogawkami - on gryzie nogawki z .... dobroci? :evil_lol:[/quote] Dawaj go :diabloti: Pogryzione nogawki mnie nie odstraszają :lol: Dora zjadła wczoraj miskę chrupek plus pół puszki renala wieczorem. Niestety wszystko z ręki. :roll: Chyba zaprzestaniemy karmienia z ręki bo się rozbestwiła goowniara :roll: Leki muszę jej dawać z wędlinką lub częściej prosto do pyska :roll: [/INDENT]
-
[INDENT][quote name='LAZY']Hmmm...czy wiadomo co powoduje te pogorszone wyniki u Dorki? Wet coś sugeruje? Niech je malutka i juz nie szaleje! Buziaki dla Was kochani :buzi:[/quote] Wetka sugeruje właśnie wodę. Duża ilość tych kryształków, co spowodowało podniesienie się mocznika, a co za tym często idzie norm wątrobowych. Plus stan zapalny dróg moczowych. Z wersją "otrucie" - trudno powiedzieć. Może to zbieg okoliczności... nie chce już rozważać. I tak już teraz nic nie zmienię i nic nie poradzę. :roll: A ogród przeszukać to jak szukać igły w stogu siana.... Zobaczymy jak z jedzeniem będzie dziś wieczorem. Bo wczoraj widać, że jadła chętnie :-) [/INDENT]
-
[INDENT][quote name='lespaa']Kasiu, slonce Ty moje, a czy przed wlaniem do czajnika, do szklanki, do picia też takie procedury stosujesz??? ;) Ja bym tego nie robiła, bo płacisz za badanie kranówy, a nie wody laboratoryjnej :cool3:[/quote] lespaa Ale i tak potem woda leciała 10 min. Chodzi o badanie wody studziennej, nie wodociągowej. Rury mam młode bo mają 5 lat. Jedyna stara rura to ta wychodząca z ziemi (tuż przed naszym tarasem) a wchodząca do nas do domu. [/INDENT]