Jump to content
Dogomania

rudamaruda

Members
  • Posts

    89
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rudamaruda

  1. Asia_kasia ja wychodzę.z założenia, że wiek nie gra tu super roli. Nie mam ochoty na wyciąganie jakichś.spraw tutaj i opisywanie swego życia ale Ty zapewne w.wieki.15 lat nie musiałas się wyprowadzić z domu, pracować nocami, a w dzień opiekować się rodzeństwem. Więc kwestia wieku ma tu najmniejsze znacznie. Od trzech lat jestem całkowicie odpowiedzialna za swoje życie, więc nie będę tu wypisywala o wieku. Generalnie wchodząc na to forum miałam nadzieję na sympatyczne towarzystwo, ale tu każdy wie wszystko lepiej od kogoś i nie można mieć odmiinnego zdania. I nie próbuje wychowywac psów wg. Jednych zasad. Każdy pies ma inny charakter i u każdego co innego działa.
  2. [quote name='Beatrx']sąsiad mojego faceta przez 50 lat ciągle trzyma psy na łańcuchu, nie wychowuje ich, nie wyprowadza na spacery, nie nawiązuje żadnego bliższego kontaktu i tez nie widzi powodu, dla którego ma zmieniać swoje zasady.[/QUOTE] A gdzie napisałam, że trzymam psa na łańcuchu i nie mam z nim kontaktu?
  3. Nie będę się powtarzać po raz setny - wychowałam już wiele psów i nie widzę powodu, dla którego mam zmieniać swoje zasady :) i tyle.
  4. [quote name='gojka']Ruda- rozumiem,że albo dzieci nie masz albo ja swoje dziecko terroryzuję.Bo zazwyczaj mówię dwa razy- raz proszę,drugi raz wydaję polecenie.Za trzecim jest kara. Psa zdecydowanie nie traktuję jak dziecko- nie proszę- wydaję polecenie.Może i mój pies jest łatwiejszy w obsłudze niż dziecko bo. nie muszę kilka razy powtarzać....[/QUOTE] Ja nie mam dzieci -pracuje jako niania i często pilnuje syna narzeczonego. Zasada jest prosta.- nie sprzątasz, nie bawisz się i nie napisałam, że powtarzam sto razy tylko czekam aż dziecko to wykona, jak w określonym cZasie tego nie zrobi, to es tut mir leid, koniec zabawy. Metod wychowawczych nie podważam. Tyle w tym temacie, bo z tak inteligentnymi osobami nie wypada się kłócić :)
  5. [quote name='aronia'][B]rudamaruda [/B]a nogę już podnosi? i czy urosły mu już jajeczka:) jeśli tak, to może mieć troszkę więcej jak 5 miesięcy. Mój w wieku ok. 5 miesięcy pod ogonem miał porzeczki:) ale bardzo szybko to się zmieniło.[/QUOTE] Nie :) siusia jak panienka :) i z drugą sprawą jest tak, jak u Ciebie :) ale.myślę, że wielki nie będzie, wygląda teraz jak mój poprzedni pies w wieku niecałych 3 miesięcy, bo tamten to był wielkolud :D
  6. [quote name='Faustus']rudamaruda weź rozwiąż mi ten problem, bo nie wiem jak mam z psem postępować i boję się, że będzie jak Patryk i będzie zagubiony kto jest alfą....[/QUOTE] A nie pisałam już, że to cytat osoby z innego forum i że nie lubię wdawać się w dyskusję z ludźmi, którzy sa świecie przekonani że sa zajebi.ci? Osobiście nie buduje swojego doświadczenia na posiadaniu jednego psa. Miałam ich wiele. Kilka było u nas chwilowo, do momentu znalezienia im stałego domu, każdy był grzeczny i zadbany i po raz dwusetny też powtórzę że w żadnej mojej wypowiedzi nie pisze nic o alfie czy grom wie czym. My naszego psa traktujemy jak członka rodziny o którym to my decydujemy. Coś jak schemat dziecka i rodziców, rozumiesz? Jak dziecko ma sprzątać zabawki i nie robi tego mimo moich próśb to jasne jest, że będę je o to prosiła aż do skutku.
  7. Marta, dzięki za wyczerpującą odpowiedź, mamy już ogromne postępy więc stawiam na to, że pies sprawdzał na co może sobie pozwolić. Moje wywody w innym wątku są oparte na wieloletnim doświadczeniu w pracy Z psami, więc nie pisze bajek wyssanych z palca :)
  8. [quote name='evel']Pytanko mam, mogę? Całkiem przypadkiem natknęłam się na Twój wątek w szczeniakach i... Jakie komendy idą do psa, który nie rozumie komend, bo nikt go tego nigdy nie uczył? I ogólnie jakoś słabo idzie ta hierarchizacja, czy "to już dawno nieaktualne od wczoraj"? ;)[/QUOTE] Kochanieńka ! Spójrz na datę postu :) pies nie jest u nas nas już trzy dni i wydaje mi się, a nawet mam pewność, że już mamy ogromne postępy. Jak już pisałam - miałam kilka psów i każdego ogarnęłam więc działamy w takim samym systemie jak z poprzednimi. Jedyny problem który nam został to szczekanie i kaganiec. :)
  9. [quote name='motyleqq']ojej, ja nie ustalam hierarchii... nie wiem jak to możliwe, że moje psy się odwołują, wykonują komendy, a nawet mimo że śpią ze mną w łóżku, schodzą na moje życzenie! :crazyeye: myślałam że to dlatego, że ich tego nauczyłam...[/QUOTE] No wyobraź sobie, że tym samym że go nauczyłaś on po prostu wie, kto rządzi w Waszym duecie i wyobraź sobie, że mój pies zachowuje się podobnie do Twego. A propo tego, że "spale komendę"(False i Pani Profesor) to trafiłam już na różne psy, nie tylko grzeczne i spokojne, również.takie które były charakterne i uparte i jakoś sobie z nimi radziłam. A miałam na prawdę kilka psów, więc wiem o czym pisze. I nie muszę przekupywać psa żarcie, je o regularnych porach, w życiu nie dał by się przekupić na żaden przysmak, bo tego nie jada, więc ta metoda u nas byłaby spalona.
  10. Aronia to piesek ;)
  11. [quote name='Faustus']Serio czekasz? A jak się położy i ma Cię głęboko w d... to co zrobisz? :)[/QUOTE] Powtórzę komendę. Motyleq, owszem, ma wiele wspólnego ale nie lubię wdawać się w bezproduktywne dyskusję. Mam swoje zdanie i tyle.
  12. [quote name='Pani Profesor']właśnie chciałam powiedzieć, że przestańcie ironizować, bo dziewczyna myśli, że naprawdę nie znacie TD i opisuje to i owo :cool3: ja tam byłam zaskoczona kilka tygodni temu, jak moja wetka (ambitna, dobrze rozeznana kobita, działająca w adopcjach, świadoma, itd.) oznajmiła, że przyniesie mi super ekstra książkę, która rozwiąże moje problemy z Patrykiem - i co przyniosła? podręcznik żywcem traktujący o TD, na dodatek z kazusami życiowymi pani pisarz, miało mi to otworzyć oczy, no i nie otworzyło, bo Patryk dalej nie rozumie, że to JA jestem alfą :placz: a tłumaczę mu to codziennie godzinami, nawet specjalnie siadam na krześle barowym, żeby czuł, że jest niżej i jem przy nim chrupki z jego miski :placz: :diabloti:[/QUOTE] Ojj, biedactwo, zobacz, nigdzie nie napisalam, ze ktos nie zna TD i ze ja osobiscie jej holduje. Zwroc uwage, ze nigdzie, w zadnym poscie o tym nawet nie wspomnialam. Napisalam jedynie o tym, ze to ja decyduje co psu wolno a czego nie i on powinien sie tego nauczyc. Nie oznacza to, ze jestem wyzuta z uczuc dziewczyna, ktora daje swemu psu tylko nakazy i zakazy, ale sa sytuacje, w ktorych moj pies nie moze sobie na cos pozwolic, a sa takie, kiedy cos moze zrobic. Proste. Dobrym przykladem jest tu spanie z psem - moj pies nie spi z nami. Nie spi, dlatego, ze nie mamy ochoty budzic sie podrapani, w koldrze pelnej siersci (sypialnia jest jedynym pomieszczeniem do ktorego pies nie ma wstepu), nie spi, bo czesto nocujemy np. u rodzicow, ktorzy moze nie zycza sobie, zeby w ich lozku spal pies, tak samo ze znajomymi, nie spi w naszym lozku, bo kiedy jedziemy do Polski, spi z nami syn mego narzeczonego, ktory na co dzien w domu nie spi z psem w lozeczku i niekoniecznie musi to lubic, nie spi znami, bo za jakis czas moze bedziemy mieli dziecko i nie bedziemy chcieli, by nasz pies spal z takim maluchem. Wiec jesli pozwolimy psu spac w naszym lozku teraz, u nas w domu, to dlaczego mamy mu nie pozwalac na to u rodzicow czy podczas pobytu w Polsce? Albo cos mu wolno albo nie i tyle. Bardzo nie lubie chamskiego zachowania psiarzy, ktorzy uwazaja, ze tylko ich zdanie jest ok. Ze tylko oni maja racje, a kto inny juz nie. Pozowle sobie zacytowac wypowiedz z innego forum, ktora moze nieco rozjasni Wam to, o czym caly czas pisze, a mianowicie egzekwowanie polecenia. [U][I][B] Nie można traktować psa jak przeciwnika, tylko jak współpracownika którego zachęcamy do pracy. sytuacje, w których pies nie wykonuje polecenia przy dobrze przeprowadzonym szkoleniu zdarzają się bardzo rzadko tak na prawdę. żadnego fizycznego przymusu - jeśli pies nie chce siąść, a dobrze wie co ta komenda oznacza po prostu stoicie w miejscu, aż pies nie siądzie - nie powtarzasz, nie grozisz - po prostu czekasz. w ten sposób pokazujesz psu, że nie ma innej drogi, niż wykonanie Twojego polecenia. [/B][/I][/U]
  13. [quote name='evel']Uuuu miejsce w hierarchii, widzę - grubo :razz: A jak psa nauczyć takiego "miejsca w hierarchii"? :cool3:[/QUOTE] Mam 5 miesiecznego psa, ktory trafil do nas kompletnie bez zadnych zasad. Robil co chcial, skakal gdzie popadnie, na stol, na krzesla, byl stosunkowo nie ufny, szarpal sie na smyczy, kladl sie na lozko, a przy probie sciagniecia go - klapal zebami. Pies jest u nas nie cale dwa tygodnie. Juz drugiego dnia spal u siebie na legowisku, odnosilam go pol pierwszej nocy na jego miejsce, az zrozumial, ze i tak i tak ze mna nie wygra, ze moze klapac, szczekac, ale na naszym lozku nie bedzie spal. Mogl szarpac na smyczy, ale wiedzial, ze jak bedzie ja napinal to i tak nigdzie nie pojdzie, bedzie stal w miejscu albo cofal sie do tylu. Teraz czeka az mu pozwole, zeby wszedl czy to na lozko czy gdziekolwiek, na smyczy idzie na luznej, zdarza mu sie, ze szarpnie, ale wtedy smycz automatycznie sie napina a ja sie zatrzymuje i pies wie, co robimy. Pies jest zwierzeciem stadnym, takze wsrod ludzi. I to Ty jestes osoba wyzsza w tej hierarchii i trzeba to wypracowac. I nie mow mi prosze, ze tak sie nie da. Da, owszem. Psa trzeba wychowywac, to on ma sie nas sluchac a nie my jego. I nie trzeba tu byc czlowiekiem bez uczuc i stosowac same kary i zasdy. Moj pies jest niezwykle towarzyski, chodzi za mna krok w krok, dostaje od nas duzo czulosci, ale nie pozwalamy mu sie zdominowac, bo wlazl by nam na glowe. A w naszej sytuacji nie mozemy sobie pozwolic by pies robi to, na co ma ochote. Mieszkamy w okolo 70 metrowym mieszkaniu, na poddaszu, czesto podrozujemy, rowniez dlugie trasy, a moze kiedys w naszym domu pojawi sie dziecko i nie chcialabym sytuacji, by moj pies skakal mu po lozeczku czy klapal zebami jak dziecko bedzie siedzialo na kanapie.
  14. [quote name='dog193']Jeśli pies ma cię totalnie w nosie, oznacza to ni mniej ni więcej, że jesteś dla niego zupełnie nieatrakcyjna. Ciekawostka - w tym wypadku karcenie nic nie pomoże.[/QUOTE] Polecam na prawdę czytanie ze zrozumieniem. Nie pisałam tego o swoim psie, tylko w dialogu z Dardamel, podając jej to jako przykład, a ona wyjaśniła reszt na pw. I myślę, że jesteś w błędzie. Pies w takiej sytuacji nie myśli, że właściciel jest nieatrakcyjny, ale nie czuje się mu podporządkowany, bo nie został nauczony miejsca w hierarchii. I tak, karcenie w niczym nie pomoże. U mnie jest tak, że jak pies robi coś, co mi się nie podoba to wołam jego imię, jak nie ma reakcji - gwizdze i wtedy zazwyczaj nawiązuje ze mną kontakt wzrokowy. Jak trzeba go sprowadzić do pionu, bo szczeka bez powodu/ gryzie coś, co do niego nie należy czy skacze na kanapę jak nie pozwalamy to też idą komendy a jak nie to idzie na legowisko albo łapie go za obrożę i czekam aż się uspokoi.
  15. Dziś go zmierzyłam to 41 cm a ostatnia wagę podali mi jak go bralam to miał nie całe 8 kg. KAT też miałam psa z takimi uszkami i zastanawiam się czy u tego tak będzie :)
  16. Gops, a Ty z Mazur? Ja mogę podrzucic Wam ośrodki z Mazur gdyby zaszła taka potrzeba :)
  17. Mam to samo pytanie. Mam psiaka u siebie od tygodnia i dwoch dni :) Jak myslicie, jak duzy bedzie? Teraz ma 5 miesiecy. [IMG]http://i62.tinypic.com/23wk5s8.jpg[/IMG] [IMG]http://i58.tinypic.com/21cch3k.jpg[/IMG]
  18. [quote name='Dardamell']Rudamaruda, jak ktoś się mnie spyta to powiem, że do szczeniaków moja suka się absolutnie nie nadaje. Ale jak ktoś wychodzi z założenia, że jak pies skarci to się nauczy [B]to ja mam ochotę skarcić takiego właściciela aby się nauczył.[/B] Do nauki poprzez skarcenie też trzeba psa wybrać odpowiednio. Bo jeden warknie a drugi przeora po trawniku. A co jak trafi się na psa z bardzo twardym pyskiem, który przy takim skarceniu za kark szczenię uszkodzi? Nie wszystkie psy potrafią kontrolować siłę ugryzienia. Nauczyłaś wiele psów, i fajnie. Ale co z tego? Możesz mieć setki różnych psów a kiedyś trafisz na takiego, co całe Twoje doświadczenie i całą Twoją wiedzę wywróci do góry nogami, bo on będzie ten specyficzny.[/QUOTE] Dlatego pisze, ze zawsze pytam, czy pies moze sie pobawic, poznac z drugim, bo wlasciciel drugiego psa chyba wie, jak z reguly w takich sytuacjach zachowuje sie jego pies. To, ze moge trafic na specyficznego psa zupelnie mnie nie przeraza, bo moze byc wyzwaniem. I tu pytanie : Twoj pies nie reaguje na Twoje komendy, wolasz, krzyczysz, gwizdzesz, a on nic. Nie karcisz go w zaden sposob? Nie mowie tu o biciu.
  19. [quote name='Soko']No matko kochana.. ale JA NIE CHCĘ aby mój pies utrwalał sobie kłapanie na inne psy! Czemu zawsze jest tylko "no to się nauczy!"? A może ja nie chcę robić z mojego psa nauczyciela?[/QUOTE] [quote name='Yuki_']Jak chce coś psa nauczyć, niech idzie do psiego przeds:lol:zkola.[/QUOTE] Nie mam na myśli tego, by puścić szczeniaka do innego psa, nie pytając właściciela o zdanie. Zawsze pytam, więc właściciel powinien poinformować czy można czy nie a generalnie nauczyłam wiele psów posłuszeństwa i z żadnym nie byłam w przedszkolu :)
  20. Asia kasia dalej nie rozumiesz mego przekazu :) mi się wydaje, że po prostu nie powinno się zachowania szczeniaków uważać za chamstwo, bo to kurde, tylko szczeniak i jak raz czy dwa nie zareaguje na komendę i jakiś duży pies go klapnie za kark - nauczy się na przyszłosc.
  21. Ja nie mówię o tym, że nie powinno się pytać czy pies może się pobawić czy nie, pytam zawsze, ale oczekuje tego samego od innych, nawet tych, którzy mają starsze psy. Idąc z psem na łąkę i jak kto inny puści swego to nie mam do niego pretensji, bo mój pies tu aportuje. To tak jak z dziećmi w piaskownicy. Każdy ma do tego prawo, każdego obowiązują jednak zasady.
  22. [quote name='ewee']Podczytuję sobie ten watek i szczerze pisząc nie widzę chamstwa w tym ze ktoś chce zapoznać szczeniaka z innymi psami. Wiem , że wychowaliście sobie pieski i nie zamierzacie nikomu pomagać . ( bo oni tez mogą sobie ułożyć psa ) . Tyle tylko że szczeniakiem jest się tylko przez chwilę i za jakieś kilka miesięcy będziecie mieli w sąsiedztwie nakręconego szalonego lub agresywnego psa . Nie każdy ma sforę własnych piesków aby zsocjalizowac szczeniaka i mnóstwo kontaktów z innymi psiarzami. Naprawdę nic by się nie stało jeśli pomoglibyście jakiemuś początkującemu . nawet we własnym interesie . Ale lepiej zadrzeć nos i wymądrzać się jakie to chamstwo was spotkało bo podbiegł szczeniak i w to w dodatku nieodwoływalny . [/QUOTE] I właśnie o to mi chodzi. Każdy pies był kiedyś szczeniakiem. I każdy pies potrzebuje czasu by się naucZyć.Ja mam jednego psa i na szczęście nie spotkałam się z tym, że ktoś kazał mi zabrać mego szczeniaka, bo jego pies aportuje. Jak widzę, że sytuacja jest groźna/ niebezpieczna to zapinam smycz i czekam aż pies przejdzie. Poza tym szczeniaki na felix... Tego nie byłabym pewna, bo uważam, że to pójście na latwizne. Mój nie był nauczony chodzić przy nodze, nie szarpać się, teraz robi postępy, muszę jeszcze długo z nim pracować, bo poprzednia właścicielka nic nie robiła. Po prostu - miala sobie pieska, piesek sobie siedział całe dnie w domu, skakał po meblach, gryzł wszystko itp.
  23. Beatrx haha jak zobaczyła moją minę to jej się odechciało dotykania mego psa.
  24. My dziś mieliśmy przejażdżkę autobusem... Bruno sobie siadł, grzecznie, spokojnie a jakas inteligentna pani wyciąga do niego rękę i glaszcze. Mówię, że nie, że ja nie chce by go glaskala a ona upierdliwa dalej... Pies się rozproszyl i chciał się bawić, zaczął na nią skakac to się oburzyła -;- Iskra sorry ale nie uważam, że jak Twoja suka nie lubi szczeniaków to nikt ich nie powinien spuszczać ze smyczy...
  25. Moja psina ma 5 ms. I sięga jakies 3cm przed kolano a waży może z 5kg. Nie wydaje mi się, że będzie duży, choć ma długie lapki, może Twój nie urośnie wiele :)
×
×
  • Create New...