-
Posts
1125 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Robull
-
[COLOR="SeaGreen"]Przepraszam, Robull, chciałam Ciebie zacytować, a przez przypadek wdusiłam edytuj i nie mogę już tego odwrócić :/ . To zmęczenie przedświąteczne, bo cały dzień dziś biegam :P. Jeszcze raz przepraszam, to moja pierwsza tego typu wpadka. Azir[/COLOR] Robull, oczywiście, że to był skrót myślowy i gdy pisałam [QUOTE]jeśli poświęca im się trochę czasu[/QUOTE], miałam na myśli [B]odpowiednią ilość czasu![/B]
-
[quote name='Itske']ja myślę o normalym psie, a nie kolejnym diable![/quote]witaj w klubie:evil_lol:
-
[quote name='Itske']czy choćby małym rozwiązaniem i ujściem energii byłoby sprowadzenie do domu drugiego młodego i energicznego psa, czy narobiłabym jeszcze więcej bałaganu?[/quote]:crazyeye: Zwariowałaś? Tylko spróbuj:mad: Masz "problem", bo okazało się, że holender (nie pisze holenderka, bo dziwnie brzmi ;) ) okazał się niewyżytą diablicą, to myślisz o wzięciu sobie na głowę kolejnego żywiołu? Wybacz moją szczerość i takie walenie prosto z mostu, ale to fatalny pomysł. Aby bardziej Cię przekonać podam wzór matematyczny: 1 belg = x kłopotów 2 belgi = 4 * x kłopotów 2 młode belgi = 4 * x kłopotów do potęgi entej zamień sobie w tym wzorze belga na holendra:eviltong:
-
[quote name='Itske']Robull - od dzisiaj mówię do Ciebie głosem pełnym szacunku, podziwu i uznania (oraz współczucia) - Proszę Pana jak Twój dom i Ty wytrzymujecie stadko belgów?[/quote]Dziękuję :), ale bez przesady... Te 3 belgi mmay do podziału na całą rodzinę. My (moja żona Asia i obaj synowie) jesteśmy dość wyjątkowi, bo u nas wszyscy coś robią z psami. Fakt, że ja trenuję z Wermutem wynika z tego, że mimo posiadania w domu już 3 belgów mamy ich deficyt. Asia ćwiczy z Wilim, Tomek z Wiki, Daniel z Andzią i dla mnie zabrakło psa :( No, więc sobie znalazłem Wermiego :) Chłopaki oczywiście pomagają nam również w codziennych obowiązkach (nie zawsze ochoczo, ale jednak) i dzięki temu dajemy radę :)
-
[quote name='Itske']...czytam, znam psy, ba, nawet kilkoro znajomych "oddało" mi swoje na wychowanie, aby się nauczły grzeczności (siusiania tam gdzie trzeba, chodzenia przy nodze itp) a tu nagle, ups - całkiem odmiene zwierzątko! a niby wyglada jak pies!:evil_lol:[/quote]to pozry... też dałaś się nabrać... TO NIE PSY! TO DIABłY WCIELONE:diabloti: A kilka takich diabłów pod jednym dachem, to już piekło:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='Itske']Wasze belgijki miały pierwszą cieczkę?[/quote]U belgów bywa z tym baaaaaaaaaardzo różnie. Czasem pierwsza cieczka pojawia sie naprawdę późno. [quote name='Itske'] Wychowałam się z psami (kaukaz, wyżły, onki). Miałam kilka psów (labradora, dwa owczarki niemieckie, boksera, dwa pinczery, chińczyka, kundelki - (o święci, ależ wiekowa jestem!), niby mam pojęcie o psach, ale przy Icku czuję się jakby to był pierwszy pies z całkiem odmiennymi potrzebami, z belgami też tak jest?[/quote]Itske, uwierz mi, że mówisz (post Moniki też to potwierdza), niczym właściciel pierwszego belga:diabloti:. A tam, co ja mówię? Przeczytaj sobie temacik założony przez Mareczka (bardzo doświadczonego belgomaniaka) na belgach: Xin, czyli owoc zdrady... Przekonasz się, że te psy potrafią być oryginalne!:eviltong:
-
[quote name='Itske']a gust? Czy belgi mają też dobry gust? Iculek do gryzienia wybiera zawsze najdroższe i najlepsze buty, taniocha może stać spokojnie, ale coś lepszego, baaardzo smakowite![/quote]To może wynikać z tego, że lepsze i drożdsze buty są ze skóry, a nie jakiegoś syntetyku. To samo dotyczy pasków do spodni... kiedyś z takiego prawdziwego wojskowego pasa skórzanego tylko metalowa sprzączka mi została. Dosłownie! Znaczy się pasek też się znalazł, ale zwrócony na dywan w kilkucentymetrowych kawałkach. [quote name='Itske']Ratunku! Na agality okazuje się, że za wolno biegam (pies szybszy), [/quote]Pies zawsze jest szybszy od nas! Dlatego trzeba uczyć się właściwych zmian w odpowiednim momencie. W agility nie biegnie się po prostej cały czas, tylko tory są zakręcone, jak słoik dżemu na zimę. Zresztą widziałaś to na zawodach w Łącku… Kiedyś przewodnikom wydawało się, że powinno się biec za psem i za nim zmieniało się kierunek biegu. Później, szukając możliwości przyspieszenia i zajęcia wyższej lokaty na zawodach, zaczęto właśnie innej techniki – przewodnik przez cały czas jest przed psem, właśnie dzięki tym zmianom. Niestety sędziowie ustawiają teraz tak tory, że nie zawsze da się być przed psem, dlatego przewodnik powinien dziś umieć zrobić każdą zmianę, również tą za psem.
-
[quote name='asher']Eee tam, nie da się! Wychodzi się z trzema psami do najbardziej oddalonego pokoju, zostawia na siad-zostań, chowa się zabawkę, a następnie woła psy, które wpadają, jak torpeda i przekopują wasz pokój... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: :scared: [/quote]Ale problem w tym, że tej zabawy nie można powtórzyć, bo po pierszym razie nie ma pokoju:diabloti: [quote name='asher'] A gryźć wodę nie tylko belgi lubią :cool3: Tak kochają się zabawiać moje burki[/quote]Ale miałem na myśli to, że belgi bardzo często gryzą wodę z miski. Nie piją jej językiem, tylko zwyczajnie ją gryzą całą paszczą zalewając wszystko dookoła:mad: Zaraz, ale to jest temat o holendrach, a nie o belgach :)
-
A jeśli idzie o chowanie w domu ulubionej zabawki, to potwierdzam, że to super frajda (nie tylko dla psa ;) ) i zarazem wyczerpujące zajęcie. My robiliśmy (robiliśmy, bo przy 3 belgach już się nie da) to tak, że wychodziliśmy z psem do innego (najbardziej oddalonego) pokoju, było siad-zostań, szliśmy do dużego pokoju, chowaliśmy zabawkę (miejsca były przeróżna i na każdej wysokości, z żyrandolem włącznie:evil_lol:) i wołaliśmy psa, który wpadał jak torpeda i przekopywał nasz pokój :) Jak już znalazł, to była zabawa, a następnie zliśmy do najdalszego pokoju i od nowa...
-
[quote name='Itske']Czy belgi też maniacko uwielbiają wodę? Icek w zimie jak ma ograniczone możliwosci pływania to zanurza mordę razem z nosem do miski i puszcza bańki[/quote]Zwykle tak, ale nie słyszałem, że któryś z belgów nurkował w misce z piciem :lol::lol::lol::lol::lol: Za to bardzo często gryzą wodę zamiast ją pić :D
-
[quote name='Magda i Saga']Czy na te Mistrzostwa też trzeba robić specjalne badania?[/quote]Niby Finlandia nie ma takiego wymogu, ale nie dostaniesz się bezpośrednio do niej - brak połączeń :( Można przez Szwecję i wtedy musisz mieć odpowiednie badania, albo przez całą Litwę, Łotwę i Estonię do promu na trasie TALLIN-HELSINKI. Z Warszawy do Tallina jest 1080 km
-
[quote name='Zielsko']Rozumiem, ze zawody beda 3-4.05, czyli w weekend a nie piatek i sobote. A zdradzisz nam moze jakiego sedziego zaprosiliscie?[/quote]Zawody będą na wystawie: [COLOR=Black][B][FONT=verdana][SIZE=2] 3-4.05.08[/SIZE][/FONT][/B][/COLOR][COLOR=Black][B][FONT=verdana][SIZE=2] Łódź [/SIZE][/FONT][/B][/COLOR][COLOR=Black][B][FONT=verdana][SIZE=2]międzynarodowa - CACIB[/SIZE][/FONT][/B][/COLOR] Jeszcze nie zdradzę ;)
-
[quote name='OlaAB']Robull skoro jesteś na dogo... to nie Hopsiaki będą robiły Łódź? możesz ustosunkować się do pytania o 2.05?[/quote]Tak, można powiedzieć, że już tradycyjnie robimy zwody w Łodzi :)
-
[quote name='Magdava']Tiaa reakcja bardzo wymowna :evil_lol: Ale drobne sprostowanie, bo ten moment akurat bardzo dobrze pamiętam. Ava w slalom weszła dobrze, tylko z dużym impetem i pięknym ślizgiem wylądowała od razu za 3 tyczką :mad: [/quote]A to przepraszam za pomyłkę:oops: Swoją tezę o złym wejściu wysnułem widząc układ Kangurka-Avy na tyczkach... :D
-
Najlepsze zdjęcia (oczywiście moim skromnym zdaniem i to absolutny przypadek, że na wszystkich zdjęciach są same Magdy i same belgi:eviltong:): 1. [B]CUDOWNA reakcja Magdy[/B]:loveu:. Info dla niezorientowanych: jej Ava weszła w slalom mijając pierwszą tyczkę prawym barkiem:angryy: [URL]http://images24.fotosik.pl/126/0d15aa0fe4a38087.jpg[/URL] 2. [B]Fotka z serii DOG DANCING :)[/B] Magda, pomyśl nad udziałem w kolejnej edycji [SIZE=-1]You Can Dance:lol:[/SIZE] [URL]http://images33.fotosik.pl/77/ddeac50e4104b55e.jpg[/URL] 3. [B]Szczęśliwy Kangurek [/B]:lol: Znów Ava [URL]http://images26.fotosik.pl/125/9fd8814c8e2be230.jpg[/URL]
-
[quote name='wendka']Wieczorem wezme sie za zerowki :grab:[/quote]:multi: :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='Kasia z Demonem']Wermut ? [URL]http://video.google.pl/videoplay?docid=-3350839315989401620&hl=pl[/URL] [/quote]Tak, to Wermut :)
-
[quote name='Saba']ech pech chyba nie potrzebnie się odezwałam ale zastanawia mnie dlaczego na mnie najechałyście, a na Ulę nie, no ale dobra, nie odzywam się, bo zdania nie zmienię a kłutnie tu nie potrzebne, to czekamy na FOTKI i FILMY ;)[/quote]Saba, myślę, że to nie jest żaden na Ciebie najazd... ale musisz mieć przecież świadomość, że fora mają to do siebie, że są publiczne, a więc każdy je może przeczytać... szczerze powiem, że nie chciałbym, żeby ktoś początkujący po przeczytaniu Twoje tekstu stwierdził, że tak będzie robił, bo lepsi od karmię psy przed skakaniem, więc pewnie też trzeba i żeby jego pies zszedł na skręt żołądka. Obawiam się, że nie doceniasz siły forum ;) Niektórzy nawet, żeby o pewnych kwestiach nie zapomnieć, to je nawet drukują:eviltong: A tak w ogóle, to dziękowałem już osobiście przed odjazdem, ale ponowią to teraz: WIELKIE DZIęKI ZA SUPER ZAWODY W SUPER HALI!
-
Ratunku - szczenie belga może trafić do schronu. - ma dom
Robull replied to beka's topic in Już w nowym domu
Tak jak pisała Magik, hodowca już o wszystkim wie i podjął stosowne działania. Sunia trafia do hodowcy, który po sprawdzeniu jej kondycji fizycznej i psychicznej podejmie decyzję o dalszych losach. Chętnych na tę sunię nie brakuje :), ale teraz wszystko w rękach hodowcy. -
[quote name='Saba']Spotkałam Itske :multi::multi::multi:[/quote]ja też i to dzięki Tobie:multi::multi::multi: Nie znam się na holendrach, to dopiero drugi, jakiego widziałem w Polsce i zaledwie kilka zagranicą (w Czechach i... Holandii:eviltong:), tak więc nie podejmę się oceny eksterieru Itske, ale przyznam, że mi sie podobała:loveu: taka fajna cimno pręgowana malinka ;)
-
Itsake, gdzie robicie agility? Jesli idzie o agresję, to trudno cokolwiek powiedzieć na forum - nie znamy Twojej suni, niw widzimy jej zachować i okoliczności, w jakich do niech dochodzi. Nie wiemy zatem, co tak naprawdę się dzieje i w czym tkwi przyczyna oraz prawdziwy problem. [B]Masz w Trójmieście kilku dobrych szkoleniowców i uważam, że powinnaś u nich poszukać pomocy, a nie na forum. [/B]
-
[quote name='MonikaSz']Raczej nie. Zresztą w całej Polsce jest ich niewiele, pewnie dlatego wzbudzają takie zainteresowanie.[/quote]Można je dosłownie policzyć na palcach jednej ręki. Itske, fajny ten Twój pręgowaniec :)
-
[quote name='Sajnox']Wzielam ja niedawno ze schroniska ale lubi biegac wiec myslalam o jakims sporcie[/quote]Najpierw niech suka odzyska siłę i zdrowie po schronisku i po porodzie, a później... skoro mówisz, że lubi biegać, to może [SIZE=-1]canicross?[/SIZE]
-
[quote name='Sajnox']a na jaki sport by sie nadawala:cool3:[/quote]trzeba powiedzieć wprost: to nie jest pies do sportu.
-
[quote name='Sajko']Ja jakoś nie zauważyłam korelacji pomiędzy liczbą nagród a frekwencją na zawodach agility... Możesz podać konkretne przykłady?[/quote]Sajko, nie koniecznie musisz mieć tu rację... Aż mi goopio:roll:, ale muszę się zgodzić z Laluną:eviltong: Wspomniała ona o zawodach w Sopocie o puchar Friskies, ale myślę, że warto powiedzieć o nich więcej, bo pewnie mało kto pamięta i wie, że były one pod wieloma względami wyjątkowe. Friskies Cup-Sopot 2001 były zawodami nie uznanymi przez ZKwP, a więc nie były robione pod patronatem FCI (tzw. nieoficjalne), a mimo to ściągnęły do Polski największą w całej naszej historii agility liczbę zawodników, którzy przyjechali z Litwy, Łotwy, Rosji, Czech, Słowacji, a także z Węgier, Austrii, Słowenii, Belgii, Danii i Holandii! Razem z zawodnikami z Polski było nas 138 startujących! Byłoby znacznie więcej, ale organizator wprowadził limity zawodników. Impreza była 2-dniowa, zorganizowana na specjalnie w tym celu wynajętym stadionie lekkoatletycznym, na który wstęp był po zakupieniu biletu, a mimo to na trybunach zasiadło więcej kibiców, niż na niejednym meczu piłkarskim. Psy biegały po PROFESJONALNYM torze - najlepsze przeszkody na zawody na otwartym powietrzu, jakie w życiu widziałem, zakupione za ciężkie pieniądze specjalnie na tę imprezę. Czasy były mierzone specjalnie zakupioną do tego PROFESJONALNą fotokomórką skonstruowaną i przeznaczoną właśnie do mierzenia czasów psów na zawodach agility. Tak, było to w 2001 roku... Do zapewnienia bezpieczeństwa (zgodnie z wymogami o organizacji imprez masowych, bo bez wątpienia była to właśnie taka impreza) została wynajęta agencja ochrony, na koronie stadionu stały karetki pogotowia, a na ceremonii wręczenia nagród grała [SIZE=-1]Orkiestra Reprezentacyjna Marynarki Wojennej RP![/SIZE] Na dodatek zawody zorganizował ośrodek szkolenia psów, który nie zajmował się nigdy wcześniej agility- później na dobra sprawę też nie. Jak to możliwe? Otóż organizator pozyskał sponsora, który wyłożył na to wszystko niewyobrażalną kasę. Impreza została rozpropagowana w Polsce i praktycznie w całej Europie. No dobra, ale co ściągnęło taką masę zawodników na jakieś dziwne nieoficjalne, nikomu nie znane zawody organizowane przez jakąś dziwną organizację niezrzeszoną w FCI, gdzieś na północy Polski? Na pewno ładny stadion, zawodowe przeszkody i inne gadżety, ale przede wszystkim KASA i inne rzeczowe nagrody!!! I to jaka kasa! Za 3 miejsce w łącznej klasyfikacji zliczonej z obu dni zawodów było 500 DM (marki niemieckie... zachodnioniemieckie! tak był kiedyś taki kraj jak RFN i miał taką walutę), za 2 miejsce 1000 DM i za 1 miejsce 1500 DM. Oczywiście do tego piękne dyplomy (kolorowe, na ładnym grubym papierze z drukarni, a nie z drukarki) olbrzymie puchary i mnóstwo markowej karmy oraz inne drobniejsze nagrody. Tak więc Sajko, uwierz mi, że związek pomiędzy nagrodami za lokatowe pozycje, a ilością i jakością zawodników, jest wprost proporcjonalny do wartości tychże nagród. Namów wspomnianą (też przez Lalunę:eviltong:) Toyotę na ufundowanie za 1 miejsce autka w zawodach agility, a zobaczysz, że przyjadą na nie nie tylko z całej Europy (o zawodnikach z Polski nawet nie wspomnę), ale też z obu Ameryk i Japonii!