Dziekuje za powitanie :fadein:
No coz ... z nauka czystosci bywa zdecydowanie roznie.
Jak pamietam, na samym poczatku (chyba tak przez tydzien po kwarantannie) moja sunia wogole nie mogla pojac idei spacerow. Po 2-3 godzinnym spacerze, na ktorym jedynie interesowala sie wachaniem trawy biegla szybciutko do domku, po czym wpadala do kuchni i z pelna ulga na jej malym pyszczku robila siusiu.
Od poczatku przyzwyczajam ja do kuwety a nie do gazetek, ktore poprostu zjadala gdy byly rozlozone na podlodze.
Obecnie cala noc od 20.30 do 7.30 wytrzymuje. Spi oczywiscie z nami w lozku :wink: O 7.30 wstawiona do kuwety robi tam siusiu, lub na dworze. Kolejny raz ok. 9.30. Potem ma dluuuga drzemke wiec dopiero ok. 13 wychodzi na trawnik. Kolejny raz ok. 16 - 17 a ostatni raz ok. 20.30.
Musze przyznac, ze podobnie jak york jednej z Was nie lubi sikac gdy sie na nia patrzymy. Zartujemy, ze ma zespol niesmialego pecherza :oops: Gdy wstawiam ja do kuwety, musze wyjsc z pomieszczenia, zamknac drzwi i dopiero wtedy Maja robi siku. Oczywisicie zdarza sie jej zrobic na podloge lub dywan, gdy oczywiscie nikt nie patrzy, wobc czego nikt jej zganic nie moze. Straszna z niej cwaniara :lol:
Moglabym tak o niej pisac i pisac ale nie bede Was zanudzac.
Dodam tylko, ze dosc duzo wazy jak na swoj wiek bo 1700g. Jej matka byla piekna 3 - kilogramowa suczka a tatus wazyl 2500g. Mam wiec nadzieje, ze nie wyrosnie z niej bernardyn :sweetCyb:
pozdrawiam