-
Posts
1101 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Linka
-
Dudek też ma wpis w książeczce od tego całego Plucza, ale ja go mile zbytnio nie wspominam, i co do reszty weterynarzy z tamtąd to też radzę omijać szerokim łukiem :-? Mieszkam w sumie na przeciwko tej kliniki i moje zwierzaki już dużo się w niej nacierpiały... Przykładów mogę przytaczać bez liku, ale najgorsze było to jak moja mama przyszła z umierającym psem i usłyszała, że sama jest sobie winna bo go pobiła! Poprostu ręce opadają...
-
Ja podobnie jak Aguś... daję psu Biotivet C i kłaczków już dawno nie widziałam, poza jego grzbietem... :D
-
Z tego co wiem, to najpierw trzeba zostać "ogólnym" weterynarzem, a dopiero później robić specjalizację, więc w sumie na jedno wychodzi...
-
Nie miałam okazji... Trafiłam do Juszczaka, tylko dla tego że robił testy alergiczne dla zwierzaków w Poznaniu (jako jeden z niewielu w Polsce) i tak z czasem się do niego przekonałam. Prowadzi mojego psa już od paru miesięcy i uważam że jest człowiekiem bardzo konkretnym. Przychodzi do niego wiele osób z różnymi problemami ( nie tylko skórnymi) także w moich oczach jest osobą godną zaufania...
-
LEK. WET. JAROSŁAW JUSZCZAK os. Armii Krajowej 85A 61-379 POZNAŃ 0-61 8720781 602172719
-
No tak... ty widzę anielski spokój :wink: W sumie masz rację :wink:
-
Ja od dłuższego czasu chodzę do pana Jarka Juszczaka i uznałam, że to jeden z niewielu weterynarzy, który leczy z zamiłowania do zwierząt i wie jak to robić... Przyjmuje na osiedlu Armii Krajowej :D Bardzo polecam :D
-
No tak... wiem jak to jest, bo Dudek też nie raz miał grzybicę... :( Co do króla to zawsze zależy od charakteru psa. Z tego co mówisz to twój ma duże zapędy do polowania... :( W każdym razie z moimi było tak, że gdy królik przybył do domu pies był bardzo "podniecony". Szczekał na niego i oczywiście też gonił. Przez pierwsze trzy noce to wogóle nie spał tylko warował przy klatce :-? Ogólnie rzecz biorąc na początku było bardzo ciężko. Pies kładł się na podłodze, ja go trzymałam, a królik łaził po pokoju. Potem jak się trochę uspokoił to już go nie trzymając, dalej siedziałam no podłodze obok niego i pilnowałam, zeby się nie rzucił w pogoń... (pies musi być bardzo posłuszny bo bez tego Ci się nie uda...)Po jakimś czasie poprostu odpuścił i dzisiaj królik może siedzieć na nim, a Dudek nic mu nie zrobi...
-
Z tego co wiem to grzybica jest jedną z niewielu chorób którą możecie niestety się zarazić. :( Po każdym kontakcie z psem trzeba bardzo dokładnie myć ręce...
-
Człowieku odpuść sobie.... NIe chodzi o to żeby dawać go codziennie jako podstawowy element diety, bo wiadome jest, że mięsożercy nie wyjdzie mu to na dobre, ale przynajmniej ja nie widzę przeciwskazań do dawania mu pieczywa raz na jakiś czas jeśli je lubi... A ty lubisz jeść stary i suchy chleb?
-
:wink: Robi się :wink: Chomiki już się skończyły :( Teraz jest era królika :D (żartuję oczywiście...)
-
Dudek też jadł chlebek dopóki nie wyszło, że jest na niego uczulony :( Heh... jak mu kupiłam ryżowy to popatrzył się na mnie z niedowierzaniem i nawet go nie powąchał...
-
Ja o niczym takim nie słyszałam, chociaż wiadome jest, że nie powinno się dawać bułeczek jako stałego składnika codziennej diety.... :roll:
-
Może wegetarianin? :wink: Bułeczka napewno nie zaszkodzi, nie martw się... Dla urozmaicenia można zawsze posmarować ją pasztetem, albo smalczykiem :lol:
-
NIe chcę być nudna, ale już gdzieś był taki temat... Poszukaj we wcześniejszych, a napewno znajdziesz obszerną odpowiedz na swoje pytanie...
-
Tak jak mówiła Agga to zależy od egzemplarza. Ja osobiście coraz rzadziej spotykam boksery które ślinią się non stop. Oczywiście to że się slini jak się zmyczy czy jak widzi jedzenie to nomalka dla każdego boksia :D
-
Czy tobie się nie pomyliło z moim bokserem? Mam z nim dokładnie to samo :) Może to wrodzone u tych psów?
-
Jestem wsciekly na bezmyslnych wlascicieli!!!
Linka replied to abakus33's topic in Owczarek niemiecki
no dokładnie... To nie są ludzie tylko potwory :( -
Jestem wsciekly na bezmyslnych wlascicieli!!!
Linka replied to abakus33's topic in Owczarek niemiecki
Do takich "właścicieli" przeważnie nic nie dociera i podejrzewam, że nawet jakby suczka się znalazła (za co trzymama kciuki) to i tak to nic nie zmieni... :cry: -
Na indywidualnych spotkaniach jest zupełnie inaczej... Dudek szaleje, bawi się i jest bardzo fajnie, a na takim grupowym to sama widziałaś, że mój pies o wiele bardziej wolał towarzystwo ludzi siedzących na ławkach niż szalejących szczeniaków... :( Jakoś niebardzo wierzę w to, żeby się zmieniło...
-
Ja się tylko cieszę, że moje tamagoczi nie jest takie zawzięte jak mój pierwszy pies, bo chyba było by nieszczęście... :roll: A na cytadeli się raczej nie spotkamy chyba żebym przyszła bez psa, bo odniosłam wrażenie, że raczej mu się nie spodobało...
-
No tak... Kolejny molosomaniak :D Witamy serdecznie