-
Posts
1203 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by M10M
-
Piesiu faktycznie szalenie "koci" :o Super zdjątko :D
-
[quote name='Petra_'][b]Hmm...[/b] [b]Co oni tam robią?[/b] [img]http://img228.exs.cx/img228/3940/bracie5ei.jpg[/img][/quote] Jak to co? Kocie Walentynki rozpoczęły :P :oops: :P :oops:
-
[quote name='baskomaniak']Oto poukładane kocio-puzzle w krainie zabawek... ...w osłonie miskowej... :wink: [/quote] Po prostu paluszki lizać (kocie???) :P
-
Kotki mają 9 żyć :D :D :D Przeciez zartowałam - najwyżej ja jako opiekunka tych psów i kotów poniosłabym śmierć gwałtowną - one pewnie by przeżyły. A oto gruba Kotecka (wcale nie jest gruba tylko na zdjęciu tak wyszła) [img]http://www.republika.pl/psy_koty/na_dodomanie/gruba.JPG[/img]
-
[quote name='baskomaniak'] Ale, gdyby coś... to miej aparat w pogotowiu... :wink: :D[/quote] Po co w pogotowiu? Przecież te zwłoki (a z pewnością długo by zwierzaki nie pożyły po rozwaleniu tych puzzzli) nigdzie juz nie uciekną. Nawet mój byle jaki aparat zdąży zrobić zdjęcia. :P
-
[quote name='Patka']:cunao: a zostawia sierśc na słuchawce :wink: :D[/quote] Ja tylko nieśmiało chciałam przypomnieć: 4 koty i 2 psy w tym jeden wielki, kudłaty. U mnie w domu nie ma miejsca, w którym nie ma sierści. Nawet w pokoju, który ma osobne wejście i do którego moja córka nie wpuszcza zwierzaków, bo na podłodze ma 3000 puzzli ułożonych - też są kudły.... :cry:
-
[quote name='Patka']masz tz kocia sekretarkę :D :wink:[/quote] Tak... Na pytanie "czy jest ktoś w domu?" odpowiada: "miauuu być" :D
-
[b]Baskomaniak[/b] dzięki za pomoc. [b]Patka[/b] Walery cudo - jak zawsze. Jak ten facet to robi :lol: :lol: :lol: A u mnie Kotecka wciąż czeka pod telefonem: zadzwoni ten kocur w końcu, czy nie zadzwoni... :oops: [img]http://www.republika.pl/psy_koty/na_dodomanie/czeka.JPG[/img]
-
[b]Patka[/b]a u mnie te zdjęcia Walerego się nie wyświetlają - link jest do strony głownej: [url]http://www.imageshack.us/[/url] A przecież ja tu za główną fankę Walerego robię. Co mam nieszczęsna uczynić, żeby ulubione kocię obejrzeć? :(
-
[quote name='Patka'] chciałabym je poznac :lol: :wink: [/quote] Wiesz - ja mieszkam w Tczewie, to nie tak daleko. Zapraszam latem na działkę :D
-
No proszę, nie było mnie kilka godzin a tu 3 strony wypisane jak byk (jak kocur? :roll: ) Potem się dziwicie że malawaszka nawet pod psychopatów nie będzie podlegać. Wszyscy kociarze niedługo będą mieli tak samo. O sensie życia dyskutować nie będę - nie ma sensu. O kotach mogę. Ci co nie mają ich powinni natychmiast rozpocząć stosowne starania i tyle. A ode mnie koty z jajami [img]http://www.republika.pl/psy_koty/na_dodomanie/z_jajami.JPG[/img] A tak nawiasem: gdzie jest Basenji? :o
-
Fajny. :P :P :P Jak zakoceni, to ja pytam gdzie w tym łóżku jest miejsce dla mnie? :( Co wieczór muszę staczać ciężkie boje o skrawek tapczanu. :x [img]http://www.republika.pl/psy_koty/na_dodomanie/lozko.JPG[/img] Dobrze, że Hamlet nie lubi tam leżeć bo już nijak bym sie nie zmieściła :wink:
-
Dymek wypadł rewelacyjnie. Może robić konkurencję serialowi Basenji. Przyjemnego wyjazdu :P :P :P
-
Znaczy co Manu? Mamy głosować? Ja osobiście nie mam nic przeciwko ale wobec tego niech się wypowiedzą ci, którzy tu najwięcej "działają" :roll:
-
Czyli co? Jak ktoś kocha psy to kocha cały świat? :o (pomijając Basenji, który nie lubi kotów i pewnie jak Kargul żeby sie napatrzec na wroga nie opuszcza ani dnia na tym temacie :wink: )
-
Kociomania na dogomanii hi hi :D :D :D
-
Witam po 2 dniach nieobecności. Dzisiaj Pinki prezentuje się jako "nadzorca kuchenny" - sprawdza czy to co mam zamiar pichcić aby bedzie nadawać się do jedzenia. [img]http://www.republika.pl/psy_koty/na_dodomanie/pomoc_kuchenna.JPG[/img] Mam też zdjęcie skądś z sieci, które podesłała mi moja córka, która wprawdzie twierdzi, że nic ją nasze psio - kocie sprawy nie interesują ale jak widac "jest w temacie": [img]http://www.republika.pl/psy_koty/na_dodomanie/Matrix4.JPG[/img] PS U mnie też są firanki i jakoś zaden kot nigdy się na nich nie wieszał. Nie wiem czemu. Pani Malwina (prezentowany wcześniej korniszonek) juz w pierwszych dniach pobytu u kuzynki skutecznie wybiła jej firanki z głowy (a raczej z okien). Moje wskakują na okna z boku, za zasłonami i schodzą tak samo.
-
[quote name='KaRa_TC'][quote name='Basenji'] Matko, to straszna wiadomość. Mruczysław ma już kilkanaście lat i myślałem , że wkrótce wpadnie w czarną dziurę. A tu taka wiadomość! Zdrówko :cry:[/quote] Widzę,że bardzo przywiązany jesteś do Mruczysława :lol: :lol:[/quote] Pewnie - jeszcze tyle lat wymyślania odcinków serialu...... :roll:
-
Tez bym tak chciała, tylko wtedy ja nie miałabym gdzie mieszkac, bo dom pełen byłby bezpańskich psów i kotów (znaczy - już wtedy "pańskich" czyli moich. :D )
-
Moje koty często siedzą w otwartym oknie (II piętro stare budownictwo - wysoko) ale jeszcze nie wpadły na to, żeby spadać. Może dlatego, że latem żyją na działce, łażą po drzewach i potrafią okreslić odległość. To Pinki dziś rano urzędujący na parapecie. [img]http://www.republika.pl/psy_koty/na_dodomanie/pinki_okno.JPG[/img] A naprzeciw mieszkania mojej siostry na 10 piętrze mieszka czarny kot. Chodzi po barierce od balkonu a nawet wskakuje na parapet okna w kuchni (leci wtedy nad wieżowcową przepaścią). Przyznam, że nawet ja nie mogę na to patrzeć. A on tak od kilku lat. :evilbat:
-
Kubeczek fajniutki - można sobie taki dać zrobić - druk zdjęcia na kubkach to juz od paru lat nic trudnego (przynajmniej w "kurortach", skąd przywozi się potem kubek ze zdjęciem pociechy, to i kota pewnie można). Nic nie wiem o lisciach miety ale na działce mamy kozłka (taka roślina - robi się z niego walerianę - z korzenia). Wystarczy tylko lekko ziemię ruszyć obok roślinki i koty zaczynają cuda odstawiać - tarzają się, mruczą, żałośnie pomiaukują i nie wiadomo co jeszcze wyprawiają - i kocurki i kocice.
-
Poczekajcie no - wróćmy do tych grzecznych kotów (wróciłam ze spaceru z psami i moge spokojnie pogadać). Dla mnie to normalne - żadnych wazoników, bo kwiatki w nich to swietna zabawka, moja kawa zimą nie stoi przy łózku od czasu, kiedy w środku nocy lądowała na mojej głowie, a szafka z kocią karmą zamknieta jest przy pomocy gumki - Żaba wchodziła do środka, zwalała puszkę i cały zwierzyniec robił sobie święto. Dzisiaj rano pierwsze co zobaczyłam po obudzeniu to Żaba siedząca na segmencie i odgryzająca listki roślince, która miała się ukorzeniać. Korzenie to może puściła ale liści jej zabrakło. Jak u licha wychowuje się grzeczne koty? Coś specjalnego w karmie? Jakieś nowe metody wychowawcze? Ja muszę wiedzieć!!!! :o :o :o
-
[quote name='AnkaW']Ło matko, ty nie wiesz co mówisz. Rozniósłby ci całą chałupę. :evil:[/quote] Jak widać na zdjęciach - Wasza "chałupa" jeszcze stoi, więc muszą byc sposoby i na niego. Poza tym Beata chyba wie do czego zdolne są koty....