-
Posts
64 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by EWA15
-
Ewa i NUSIA witają gorąco wszystkie sunie i ich właścicieli. Prawie miesiąc po całej akcji Nusiek jak nowy pies ,zdrowiutka rozpuszczona tylko ociupinke troskliwością /dogomaniacy ostrzegali, żeby nie roztkliwiać,ale kto by tam słuchał/.Apetyt nie do opanowania karma z jagnięciną i gotowane ale ciągle pod wydział.Temperament ok,ale ciągnie na smyczy i w drzwi lezie pierwsza,tak pięknie prowadzi do szafki z karmą i się modli,żeby chociaż kilka chrupek o 9-ej wieczorem,słowem rozbisurmaniła się panna i to jest narazie jedyny skutek uboczny sterylizacji.JESTEM NAPRAWDĘ SZCZĘSLIWA ,ŻE OBIE MAMY TO ZA SOBĄ.
-
cześć Basiu spodobał mi ten pomysł z resztkami, może podziałać na Navaśka,koniecznie spróbuj, PA!
-
to jest właśnie kapryśny NAVASIO BASI27 ALE JESZCZE NIE JEST TAK BARDZO CHUDY PRAWDA ŻE ŁADNY ??
-
Nuka na drugi dzień zeszła z półpiętra ale wyglądała na cierpiącą ,popatrzyła błagalnie na mojego męża i wylądowała na rączkach,powinnam się od niej uczyć jak dyć noszoną na rękach
-
NAWAHO Z POZDROWIENIAMI DLA WSZYSTKICH LINIEJĄCYCH ŚLICZNOTEK
-
NUŚKĘ po zabiegu mój mąż nosił po schodach a na trzeci dzień już brykała sama.
-
ZIELONOOKA DZIEWCZYNA
-
NUKA 12 DNI PO STERYLCE ZDROWA JAK RYBA ,CIĄGLE GLODNA POZA TYM WSZYSTKO OK.A TAK WYGLĄDAŁA JESZCZE NIEDAWNO
-
Za sterylkę w Płocku zapłaciliśmy 170 PLN,to jest niestety to długie cięcie ale chyba dobrze zrobione bo pies jak nowy,30kg psa więc całkiem sporo.Kaftan w cenie i szwy rozpuszcz.i narkoza podooponowa ,antybiotyk i dwie czy trzy wizyty .
-
Nusiek na spacerach jak dzika nie mogę jej utrzymać ,albo się szwy poprują albo się pies udusi dlatego spacerujemy niewiele.Na kanapę wskakuje z rozpędu i przynosi zabawki do ciągnięcia już jej piłka nie wystarcza.Byłam dzisiaj znów u weta żeby szew zobaczył i jest ok.,zapomniałam spytać ile ma ten kaftan nosić,dzisiaj już kilka godzin chodzi bez ale na noc chyba jej ubiorę. Aga odezwij się bo nie wiemy co u was.
-
No popatrzcie ja myślałam że to optymistyczny top ,a tu się okazało że straszący.Proszę napiszcie jak tam psiaki po dłuższym czasie się miewają.Nusia piątą dobę po akcji nie może się doczekać wybiegania ,po domu skacze chce się bawic i tylko czasem sobie przypomina że jest "rozpruta".Trudniej ją teraz dopilnować przez wrodzoną chęć do zabawy.Chodzi dzisiaj bez kaftanika ale trochę się o nią martwię bo skacze jak głupek i może sie urazić.Napiszcie jak tam był w pięć dni po zabiegu bo juz coraz mniej sprawozdań "na żywo".Topik nam sie starzeje. Wymyśliłam fajny tekst KOBIETA MUSI TWARDA NAWET JAK JEST PSEM,podoba się? Pozdrawiamy wszystkie dzielne suczki z dogomanii i te,które nie mają internetu też chociaż sie o tym nie dowiedzą
-
Dzięki uspokoiliście mnie
-
Agacia to jest chyba to samo tylko nie wiedziałam ,które słowo jest bardziej zbliżone do prawdy.
-
Dzięki to właśnie coś podobnego,nigdy nie widziałam takich łat ,moja sunia to mieszaniec po ON i linieje "równo" dlatego się zaniepokoiłam pieskiem znajomych,pewnie niepotrzebnie.
-
Witam wszystkich nie jestem właścicielką husky ale też mam sunię mądrą i kochaną,chciałam Was jednak zapytać w imieniu kogoś bliskiego czy husky czasem linieją w takie plamy może dodam że piesek ma rok jest brązowy jeśli ma to jakieś znaczenie,jest przeuroczy i trochę się o niego martwię ,podobno takie linienie się zdarza ale czy napewno nie jest oznaką jakiejś choroby?
-
Ja odsylam Nukę do drugiego pokoju,gdzie ujada jeszcze kilka minut a potem się uspokaja.Ostatnio chyba coraz krócej się awanturuje.Niestety nie mam sposobu na szczekanie kiedy my przychodzimy do domu od drugiego piętra slychać jazgot,a ostatnio zdarzyło nam się wrócić nad ranem no i cała klatka nie spała.Sąsiedzi się pewnie wściekli dobrze że rzadko wychodzimy wieczorem.Może macie jakiś sposób żeby piesio się cieszył po cichu?Teraz większa zadyma jak my wracamy niż jak wchodzi obcy człowiek myślicie że pies może sie tak o nas niepokoić?Sporo też broi jak jest sama ,może jest za bardzo do nas przywiązana ,tak wiecie chorobliwie czy co?Może za dużo czułości,gdzieś czytałam że to też niezdrowo.
-
Nusia i Ewa też trzymają pazurki
-
Cześć wszystkim chciałam się podzielić dobrą nowiną Nusia bawi się piłeczką ,jest radosna,ma apetyt i nawet kupki ok.,myślę że naprawde dobrze się goi,byłam rano u weta bez niej,bo ona idzie po 16ej,z objawów wynika że pies jak nowy mam nadzieję że po obejrzeniu rany wet będzie tego samego zdania.Co do opinii publicznej to sąsiedzi patrzą z politowaniem na sadystycznych właścicieli biednej Nusi,ale to jeszcze nic,najlepsza była opnia cytuję JA BYM SWOJEJ SUCZCE TEGO NIE ZROBIŁA , JESTEŚ RZEŹNIKIEM.Opiniodawca jeszcze żyje ale tylko dlatego,że to moja siostra i wybaczam jej ,że jest niedoedukowana.Patrząc na Nuśkę wiem że postąpiłam słusznie,chociaż trochę zdrowia nas to obie kosztowało.
-
Dzięki właśnie się zastanawiałam na czymś podobnym.Moja dzielna dziewczynka juz sie nawet próbuje delikatnie bawić.Myślę że będzie dobrze .
-
Próbowałam wczoraj wieczorem zdjąć kaftan Nusia dostała ataku paniki jak tylko opadł na podłogę to ona siad i dawaj wlizywać ranę z takim niepokojem aż się przelękłam i zawiązałam go natychmiast .Chyba to było za wcześnie chociaż naprawdę jest brudny.Co myślicie?
-
Paulina czytałam dzisiaj cały topik od początku wiesz jaka to się fajna skarbnica mądrości zrobiła na temat sterylek napewno jeszcze się komuś przyda.
-
Aha jeszcze mam pytanko kiedy mogę zdjąć na godz.ten kaftanik żeby go szybko uprać bo trochę pokrwawiony i ubrudziła na dworze.Nusiek dzisiaj dużo śpi wodę popija potrochu już od wczoraj ,siusiu pierwsze o pierwszej w nocy na balkonie,wymiotowała tylko raz ok 7 rano,z jedzenia zainteresowała się tylko gruszką i ciastkiem ale o takich łakociach to może tylko pomarzyć,ugotowałam jej ryz z mięskiem ale nie je,może jeszcze za wcześnie,nie robiła też kupki ale pewnie ma puste jelita.Rano miała podwyższoną trochę temperaturę ale teraz chyba lepiej no i dostała antybiotyk,a na następny jesteśmy umówieni na poniedziałek.Jesteśmy dobrej myśli.
-
Nuka najdzielniejsza suka na świecie.Noc zniosla nadzwyczaj dobrze to chyba zasługa narkozy podoponowej tak mówił wet ,była jeszcze pod działaniem więc nic jej nie bolało.Chciała się podnieść po 2 godz. ale zrezygnowała,potem nie odstępowaliśmy jej na krok bo chciała za nami chodzić.Od lekarza odbieraliśmy ją całą rodziną,mąż dźwigał syn otwierał drzwi a ja rozmawiałam z lekarzami.Szwy rozpuszczalne ,blizna niestety długa jak diabli,ale dobrze wygląda,nie spuchnięta nie czerwona i tylko malutki wysięk wczoraj,to podobno dobrze że na zewnątrz.Dzisiaj o 10 byliśmy u weta ,wyjęli wenflon bo już nie potrzebny i mówią że piesiu w dobrej formie.
-
Nusia wróciła wszystko przebiegło ok.jutro wam napiszę bo leży w innym pokoju a ja przy niej.Dzięki za wsparcie ,pa pa
-
Nusia została na zabiegu,czekałam aż zaśnie i przyszłam do domu zabijać czas bo to 2 min.drogi.czekam na tel. od weta.