Jump to content
Dogomania

Agga

Members
  • Posts

    8243
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agga

  1. Sabcia będzie miała na was oko.:p
  2. Przeczytałam:-( Biegaj kochany po zielonych łąkach. Bądź szczęśliwy.
  3. Aga piękna tęcza:p Te słowa co napisała Sota są takie prawdziwe.
  4. Paulinko cudowne są te zdjęcia. Powiem Ci, że u mnie w pokoju też są zdjęcia i też świecą się lampki. Mnie to bardzo pomaga. Bardzo często myślę o mojej Sarci. Myślę co by było gdyby jeszcze z nami została. Myślę, co teraz porabia. W lutym minął rok, a dla mnie to jakby było wczoraj.
  5. Monia czytam to wszystko i łzy płyną mi po policzku. Wierze, że Mela nie pozwoli mu jeszcze odejść.
  6. Nasze pieseczki, koteczki i inne kochane zwierzaki wspólnie wylegują się na zielonej trawce, odpoczywają. Patrzą na nas, pilnują, żeby nic złego nam się nie przytrafiło.
  7. [QUOTE]Agga jak chcesz to Dzisiaj ja Ci mogę umyć te okna,a nawet w całym twoim bloku - a co mi tam[/QUOTE] [B][COLOR="DarkGreen"]Cholercia ale mnie zatkało:crazyeye: W całym??? Wystarczy w moim pokoiku:cool3: A co cię tak wzięło???DZIĘKUJE:lol: [/COLOR][/B] [QUOTE] [QUOTE]Alu... czy ja moge powiedzieć [/QUOTE] [B][COLOR="DarkGreen"]Ale jaja Alicja:crazyeye: Alicja czy ty kobito nie znasz przyjemniejszych rzeczy do robienia o 23????:shake: :eviltong: [/COLOR][/B]
  8. Kolejna porcja zdjęć: [img]http://img103.imageshack.us/img103/6411/dziaeczka008rt4.jpg[/img] [img]http://img105.imageshack.us/img105/4557/dziaeczka009vy3.jpg[/img] [img]http://img407.imageshack.us/img407/6608/dziaeczka010nc2.jpg[/img] [img]http://img527.imageshack.us/img527/7207/dziaeczka011wk6.jpg[/img] [img]http://img124.imageshack.us/img124/9805/dziaeczka012tn3.jpg[/img]
  9. [B][COLOR="DarkGreen"]Żartujesz??? Kto jest tak zdesperowany, że o 23 myje okna???:crazyeye: [/COLOR][/B]
  10. [B][COLOR="DarkGreen"]witanko.......Ozzulek wam kiwa 4 łapkami[/COLOR][/B] [B][COLOR="DarkGreen"]Ja poproszę zdjęcie jak kiwa:diabloti: [/COLOR][/B]
  11. [B][COLOR="DarkGreen"]No jak Ala też to ok:diabloti: [/COLOR][/B]
  12. [B][COLOR="DarkGreen"]Jakieś zdjęcia będą?[/COLOR][/B]
  13. [QUOTE]bbuuuhahhaha... do mycia okien to i ja pilnie poszukuje [/QUOTE] [B][COLOR="DarkGreen"]To chyba obie będziemy miały nie umyte okna:eviltong: [/COLOR][/B]
  14. [B][COLOR="DarkGreen"]Waszko no to zwierzątko uczyło się pływać.:lol: [/COLOR][/B]
  15. [quote name='clockwork'][FONT=Arial][COLOR=Blue][B]kontrola płci :diabloti: pełna kontrola :cool1: doberek Agga ;)[/B][/COLOR][/FONT] [/quote] [B][COLOR="DarkGreen"]Doberek. Powiadasz, że kontrola płci. A z tym myciem to tylko autka? Czy w cenniku są też mycia okien?[/COLOR][/B]
  16. [quote name='teqquila']jeszcze gotowac i prac i sprzatac umie :evil_lol: :evil_lol:[/quote] [COLOR=DarkGreen][B]No no to całkiem sporo:lol:[/B][/COLOR]
  17. [url]http://images25.fotosik.pl/42/db158d71a41e1aa4.jpg[/url] [B][COLOR="DarkGreen"]ręczna myjnia:lol: [/COLOR][/B]
  18. [quote name='Alicjarydzewska'][COLOR=Red][FONT=Arial][I][B]:pcze paskudy ...wpadłam do was powiedzieć dzień doberek:multi::multi::multi: [/B][/I][/FONT][/COLOR][/quote] [COLOR=DarkGreen][B]No starsza wiekiem i od paskud nam mówi:mad::evil_lol: Pani Alicjo tak nie wolno:cool3:[/B][/COLOR]
  19. [url]http://images24.fotosik.pl/42/9594c4f728dff160.jpg[/url] [B][COLOR="DarkGreen"]Ja przepraszam co tam się działo:diabloti: [/COLOR][/B]
  20. [B][COLOR="DarkGreen"]hahah Jolu to ja zapraszam do tej "prawie" stolicy. Mam nadzieję, że uda CI się przyjechać na zlot:mad: Zaciągnij za uszy Panią Rydzewską i Zuzolandię:multi: :evil_lol: Tylko nie ciągnij za bardzo bo będą jak słonice Jumbo:lol: :lol: :lol: [/COLOR][/B]
  21. Jolu święte słowa:-( Sarenko są takie dni, że jest mi smutno. Patrząc na TWOJE zdjęcia wspominam te cudowne chwile spędzone razem. Dziękuję Bogu, że dane było nam się spotkać. Nigdy nie przestane CIĘ wspominać:loveu: Jola o Atosku mówi cały czas. Bardzo lubię ją słuchać.
  22. [B]Michelangelo Antonioni[/B] [IMG]http://film.onet.pl/N,53796,1,1,0,galeriao.html[/IMG][img]http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://www.cinecitta.it/holding/documenti/immagini/eventi/varie/Michelangelo-Antonioni_04.jpg&imgrefurl=http://www.cinecitta.com/holding/iniziative/iniziativa.asp%3Fid%3D148&h=338&w=280&sz=11&hl=pl&start=0&tbnid=JkJDpdmvp34YNM:&tbnh=119&tbnw=99&prev=/images%3Fq%3DMichelangelo%2BAntonioni%26gbv%3D2%26svnum%3D10%26hl%3Dpl%26sa%3DX[/img] [SIZE=2] [SIZE=2]Zmarł sławny włoski reżyser filmowy Michelangelo Antonioni. Był zaliczany do największych twórców światowego kina. Miał 94 lata. Według włoskiej agencji prasowej Ansa, artysta zmarł wczoraj popołudniu w swoim domu. Od wielu lat był częściowo sparaliżowany wskutek wylewu krwi do mózgu. [/SIZE] "Kino po Antonionim nie jest już takie jak przedtem" - napisała na łamach miesięcznika "Film" Maria Kornatowska. Rzeczywiście, nie tylko wykształcił on swój styl, ale przede wszystkim zaproponował zupełnie nowe podejście do sztuki opowiadania obrazem. Jest jednym z ostatnich wielkich mistrzów kina europejskiego. W jego dziełach fabuła i logika odgrywają znaczenie drugorzędne. Niejednokrotnie twórca wprawiał widzów w zakłopotanie. Jego "Przygoda" (1959) została wygwizdana przez publiczność podczas festiwalu w Cannes. Antonioni opowiedział historię o tajemnicy, której jednak nie rozwiązał - porzucił ją, jakby o niej zapomniał. Chwyt ten powtarzał później wielokrotnie. Filmoznawca Elżbieta Ostrowska zauważa: "Obowiązujący w tradycyjnym modelu kina fabularnego postulat zrozumiałego opowiedzenia historii w taki sposób, by wzbudzić w widzu napięcie i emocjonalne zaangażowanie, reżyser odrzucił niemal całkowicie. Życie człowieka nie jest opowiadaniem - zdaje się mówić w swoich filmach Antonioni - a nawet jeśli nim jest, to nie można w nim wskazać dokładnego punktu początkowego i końcowego oraz powiązać jego poszczególnych fragmentów relacjami logicznego wynikania". Jego bohaterowie nie potrafią nawiązać ze sobą kontaktu, komunikować się ze sobą. Są zawsze samotni, gdyż, nie rozumieją nie tylko swoich partnerów, otaczającego ich świata, ale przede wszystkim samych siebie. Mijają się, uciekają, znikają. Antonioni nie był bowiem wielkim fatalistą i sceptykiem. Jakiekolwiek działania zostaną podjęte, zawsze skończą się na niczym. Nie można się porozumieć, nie można też dotrzeć do istoty prawdy, rzeczywistości, wszystko okazać się może jedynie pozorem, fikcją, tak jak pantomima przedstawiająca grę w tenisa w ostatnich ujęciach "Powiększenia" (1966). W tym świecie niemożliwe są także uczucia. Miłość zostaje zastąpiona przez zobojętnienie i emocjonalny chłód. Tak samo nie jest możliwe zbliżenie duchowe, jak i cielesne - w jednej ze scen "Po tamtej stronie chmur" (1995) mężczyzna jedynie unosi dłoń kilka centymetrów nad ciałem kobiety, nigdy jej nie dotyka, kiedy indziej inna para rozmawia ze sobą oraz całuje się przez szybę. Jedynym rozwiązaniem zdaje się być śmierć, zresztą niejednokrotnie powracająca u włoskiego mistrza. Jednak nie tylko problematyka wyróżniała filmy Antonioniego. Był on estetą staranie budującym swoje kadry, projektującym ruchy kamery (współpracował z wybitnymi operatorami: Gianni Di Venanzo oraz Carlo di Palmą). Forma oczywiście zawsze odpowiada temu, co chce przekazać. Całe eseje poświęcono ostatniej sekwencji z "Zaćmienia" (1962, u Ostrowskiej czytamy: "eksperymentalny przykład uwolnienia przestrzeni od zdarzeniowości"), a także zamykającemu ujęciu z "Zawodu: Reporter" (1974), w którym kamera pokonuje odległość pomiędzy bohaterem a oknem, a następnie przenikając przez kraty rejestruje zewnętrzny świat: "Ujęcie ostatnie (...) - pisze wspomniana autorka - stanowi bowiem próbę uchwycenia procesu transformacji materialnego bytu doczesnego w inny, rozpościerający się poza jego granicami". Często cytuje się własne słowa reżysera: "Nigdy nie ufam temu, co widzę, temu, co pokazuje mi obraz, ponieważ wyobrażam sobie, co jest poza nim. I to, co znajduje się poza obrazem nie może być poznane". Zachwycano się industrialnym i sztucznym (do tego stopnia, iż realizatorzy pomalowali część pejzażu, nawet owoce na targu) krajobrazem odzwierciedlającym stan wewnętrzny bohaterki "Czerwonej pustyni" (1964, pierwszy kolorowy film artysty). Do historii kina przeszła scena ukazująca przekrzykujących się maklerów w "Zaćmieniu" (1962), a także ostatnia eksplozja z "Zabriskie Point" (1969), w której zniszczone zostają wszystkie materialne symbole cywilizacji. Uwagę przyciąga także dobór samej przestrzeni - znawcy twórczości reżysera często podkreślali, iż to właśnie miejsce jest ważniejsze od ludzi i zdarzeń, które mają je zapełnić. Antonioni urodził się w Ferrarze w dolinie Padu. Do krajobrazu tych okolic wielokrotnie później powracał w swoich dziełach. Zanim zajął się reżyserią studiował ekonomię, architekturę, uczył się malarstwa. Zarabiał pisząc do jednego z najważniejszych ówczesnych pism filmowych, silnie związanego z twórcami z kręgu neorealistów "Cinema". Na łamach magazynu poddał ostrej krytyce włoskie komedie z lat 30. i 40. Pracę po drugiej stronie kamery zaczął od nauki reżyserii w Centro Sperimentale w Rzymie. Pisał scenariusze (współpracował m.in. z Giuseppe De Santisem przy "Tragicznym pościgu"). Samodzielną karierę rozpoczął jako dokumentalista. Przez 4 lata realizował obraz "Ludzie znad Padu" mówiący o codziennym życiu mieszkańców włoskiej prowincji. Sprzątaczom Rzymu poświęcił dokument "Czyściciele ulic" (1948). Przez rok pracował nad inscenizowanym reportażem "Miłosne kłamstwo" (1948-1949) o ulubieńcach artystycznego światka. O zabobonach opowiedział w "Przesądzie" (1949), a o fabryce włókienniczej w reportażu "Siedem nitek, jedno ubranie" (1949). Po kilku innych dokumentach, debiutował wreszcie jako reżyser i scenarzysta filmu fabularnego - "Kronika pewnej miłości" (1950), historii pary kochanków planujących wspólną zbrodnię. Jednak intryga kryminalna była jedynie pretekstem dla przeprowadzenia analizy psychicznych stanów bohaterów. Większego wpływu na karierę Antonioniego nie miały jego kolejne filmy: wielonowelowy obraz "Zwyciężeni" (1952), "Dama bez kamelii" (1952-1953), epizod z wspólnego przedsięwzięcia włoskich twórców "Miłość w mieście" - "Próba samobójstwa" (1953), zdominowane przez dialog "Przyjaciółki" (1953). Dopiero opowiadający o mężczyźnie porzuconym przez kobietę "Krzyk" (1957), pomimo klęski finansowej, która zmusiła autora do kilkuletniej anonimowej pracy przy obrazach innych reżyserów, pokazał prawdziwe umiejętności Antonioniego. Rozgłos międzynarodowy przyniosła mu "Przygoda" (1959), która wraz z "Nocą" (1960) oraz "Zaćmieniem" (1962) złożyła się na tzw. trylogię alienacji. We wszystkich trzech filmach wystąpiła Monica Vitti, młoda dziewczyna, którą reżyser spotkał w mediolańskim Teatro Nuovo, i z której w przeciągu kilku lat uczynił jedną z największych gwiazd włoskiego kina. Wszystkie przyniosły Antonioniemu liczne nagrody. Za "Przygodę", opowieść o zniknięciu, wydawałoby się - głównej bohaterki, młodej kobiety, które nigdy nie zostaje wyjaśnione, twórca ku oburzeniu części krytyki otrzymał Nagrodę Specjalną Jury w Cannes oraz nominację do nagrody Brytyjskiej Akademii Filmowej. "Noc", kolejna historia o zaniku uczuć we współczesnym świecie opowiadająca o kryzysie 10-letniego małżeństwa, zdobyła wyróżnienie Syndykatu Włoskich Dziennikarzy Filmowych. Zamykające tryptyk "Zaćmienie" o dwudziestokilkuletniej tłumaczce, która zrywa związek z kochającym ją mężczyzną przyniosło Antonioniemu kolejną nagrodę w Cannes. Po swoim najbardziej dopracowanym wizualnie filmie o kobiecie (znowu Vitti), która nie potrafi odnaleźć się w przemysłowym otoczeniu Rawenny, gdzie jej mąż pełni funkcję głównego inżyniera jednej z fabryk - "Czerwonej pustyni", Antonioni otrzymał możliwość pracy poza Włochami. W 1966 r. zrealizował obraz, który zyskał miano arcydzieła i wymieniany jest na listach najwybitniejszych filmów w historii kina - "Powiększenie". Na tle swingującego Londynu lat 60. reżyser przedstawił opowieść o fotografie (David Hemmings), któremu wydaje się, iż na jednym ze swoich zdjęć uwiecznił zbrodnię. Obsesyjnie poszukuje na nią dowodów: tak długo powiększa swoje odbitki, aż dochodzi do momentu, w którym nie widać na nich nic poza pojedynczymi kropkami. Film podważający względność i ułomność naszego postrzegania, wątpiący w możliwość obiektywnego uchwycenia prawdy i rzeczywistości przez obiektyw, stał się jednym z pierwszych obrazów Antonioniego, który spodobał się szerszej publiczności, a także kolejnym wyróżnionym licznymi nagrodami, m.in. Złotą Palmą w Cannes. W tym samym roku Antonioni napisał scenariusz "Tecnicamente dolce". W chwili, gdy miał rozpocząć do niego zdjęcia, jego wieloletni producent Carlo Ponti wycofał się z projektu. Obawiał się, czy film zwróci koszty produkcji. Tekst jednak nie został całkiem stracony. Wiele z jego wątków twórca wykorzystał w późniejszym o 8 lat i zrealizowanym po opowiadającym o pokoleniu hipisów "Zabriskie Point" - "Zawodzie: Reporter" z udziałem amerykańskiego gwiazdora - Jacka Nicholsona. Tym razem Antonioni postanowił zadać pytania o tożsamość człowieka, opowiedzieć o niemożności ucieczki od samego siebie. Przedstawił losy dziennikarza - Davida Locke'a, który podmieniając paszporty podszywa się pod zmarłego nagle sąsiada z hotelu, jak się później okazuje handlarza narkotyków. W kolejnych filmach: "Tajemnicy Oberwaldu" (1980), w której zastosował techniki elektroniczne oraz "Identyfikacji kobiety" (1982), mówiącej o uczuciach i sztuce, nie udało się reżyserowi przewyższyć swoich wcześniejszych dzieł. W grudniu 1985 r. dostał wylewu krwi do mózgu, przez co został częściowo sparaliżowany. Nikt nie przewidywał, że będzie jeszcze robił filmy. Jednak... Z pomocą żony, Enriki wyreżyserował kilka dokumentów oraz filmów krótkometrażowych, w tym "Noto, Mandorli, Vulcano, Stromboli, Carnevale" (1993). W 1995 r. wraz z Wimem Wendersem zrealizował składający się z czterech opowieści obraz "Po tamtej stronie chmur" według własnej książki z lat 70., w której jeszcze raz porusza problematykę niemożności uczuć. Realizuje kolejne projekty: "Destinazione Verna" (2000) oraz "Tanto per stare insieme" (2001). Powtarza "Dla mnie robić film to znaczy żyć" oraz "Będę robił filmy dopóty, dopóki nie zrobię takiego, który mi się spodoba od pierwszego do ostatniego kadru. Wówczas przestanę". Ostatnim jego dziełem była nowela w zbiorowym obrazie "Eros" (2004). Za wszystkie swoje osiągnięcia Antonioni otrzymał szereg nagród, m.in. specjalnego Złotego Lwa w Wenecji, honorowego Felixa (1993), Oscara (1995) oraz wyróżnienie Narodowego Stowarzyszenia Krytyków Amerykańskich za 50-lecie pracy twórczej (2001). Antonioni zmarł po południu w poniedziałek "spokojnie, w swoim fotelu, u boku żony Enriki Fico". Nabożeństwo żałobne odprawione zostanie w czwartek w jego rodzinnej Ferrarze.[/SIZE]
  23. Monia tak to na pewno chwilowa niedyspozycja
  24. [B]Jesse Marunde [/B] [IMG]http://www.theworldsstrongestman.com/wsm/images/diary/marunde.jpg[/IMG] 25 lipca zmarł w wieku 28 lat, na zawał serca podczas treningu, Jesse Marunde, amerykański [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Strong_MAN"]Strong MAN[/URL]. Osierocił 2 dzieci, 6 tygodni temu przyszedł na świat jego syn. W 2005 roku osiągnął tytuł wicemistrza świata Strong MAN. "Pogrążeni w smutku informujemy, że w dniu wczorajszym odszedł od nas mąż i ojciec oraz nasz przyjaciel, wielokrotny uczestnik zawodów Strong MAN Jesse Marunde. (...) Zapamiętamy go z pewnością jako człowieka radosnego i godnego rywala naszego mistrza!"
×
×
  • Create New...