-
Posts
714 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SZAMAN
-
kajka, rozumiem, ja tylko chciałam zaznaczyć, że w pewnych miejscach ta klasyfikacja nie jest prawidłowa
-
Metros, dziękujemy za gratulacje.
-
Oj coś nie tak.Wiem na 100% że za Jagienką,na II miejscu była biało-czarna siostra Szamana, czyli sunia z hodowli Fortunatus. Właściciele siedzieli koło nas i rozmawiałam z nimi tuż po ocenie.
-
Wrażenia z oględzin Szamana pozytywne. Sędzia zatroszczył się o psiaki,każąc biegać z nimi po ringu tylko po połowie zacienionej i wiele ciepłych słów powiedział o każdym z maluchów.Oby wszyscy zawsze taką miłą atmosferę stwarzali przy ocenie. A Szaman otrzymał I lokatę w konkurencji 4 psiaków (łącznie z nim). Spotkaliśmy także jego 2 miotowe siostry, ale teraz nie pamiętam ich imion, spotkał też tatusia, a pani Żmuda zrobiła Szamanowi fotki. A co do organizacji, to rzeczywiście z parkingami krucho, a przy takiej słonecznej pogodzie, to nie było za wiele miejsc ocienionych. Wystawcy przy ringu Husky byli ściśnięci przy drzewach. Ale moje wrażenia i tak pozytywne, bo tyle psiaków Husky w jednyym miejscu i właścicieli którzy chcą o nich rozmawiać , to jeszcze nie widziałam.
-
Będę,będę, z numerem 238. Dzisiaj byłam obejrzeć z Szamanem teren wystawy. Oby miejsca ringów były w cieniu, bo inaczej to Szaman da popis swoich umiejętności ciągnięcia do cienia. Przecież jak w upał można stać spokojnie albo jeszcze lepiej :biegać w kółko i to przy nodze. :niewiem:
-
A czy można uzywać takich środków "dopingujących" jak: małe smakołyki, czy małą zabawkę dla zainteresowania psa? Chodzi mi głównie o klasę baby i szczeniąt?
-
I masz całkowitą rację, ja też już nie tłumaczę ludziom, że brązowe oczy u Husky to nomalne. Kiedyś facet powiedział na mojego brązowookiego Husky, "Ale on jest nierasowy bo nie ma niebieskich oczu" Ja : "Jest skundlony z lisem" A facet "Widać, ma lisią kitę" Paranoja. On wcale nie żartował. A ludzie często się pytają czy to pies czy lis. :o
-
Już prawie miesiąc minął od tego wydarzenia, o którym chcę Wam opowiedzieć, ale do dziś nóż mi się w kieszeni otwiera jak pomyślę o tych durnych przepisach, procedurach oraz indolencji policji. :chainsaw: Otóż: wracam do domu i od sąsiadów zebranych wokół bramy słyszę: „Zabrali ci Szamana”. :o Moje I skojarzenie: było jakieś włamanie (bo akurat Szaman sam został w domu), ale okazało się, że policja i straż pożarna odjechały pół godziny wcześniej, bo było wezwanie, że pies głośno się zachowuje. Sąsiadka zza ściany-z klatki przyległej do mojej wezwała służby, bo: „pies ujada cały dzień”(-jak się dowiedziałam na policji), co było kompletną bzdurą, gdyż od samego rana do 16:00 pies przebywał ze mną i nie zachowywał się głośno, a od 16:00 do 18:00 byliśmy w parku na spacerze, więc tym bardziej nie można było usłyszeć jego „ujadania”. Został sam dopiero przed godziną dwudziestą. Sąsiedzi mi opowiedzieli, że psa z czwartego piętra kamienicy przez balkon ściągnęła straż pożarna, a policja odwiozła go do łódzkiego schroniska przy ulicy Marmurowej. Gdyby nie sąsiedzi, którzy zdali mi relację ze zdarzenia, to na pewno zgłosiłabym kradzież psa, nie zastając go w domu. Szlak mnie jednak wziął, bo Szaman miał do obroży przyczepiony JASKRAWY wisiorek z numerem mojego telefonu komórkowego. Policjanci, po tym jak przybyłam na komendę, powiedzieli mi: „ten pies miał numer telefonu na szyi, ale za późno go zobaczyliśmy”. !!!!! Aż mnie q... skręciło w tej chwili! Nie zadzwonili jednak do mnie nawet po wywiezieniu psa do schroniska. Pracownik schroniska, do którego zaraz pojechałam powiedział mi, że widział wisiorek z numerem telefonu i poinformował o tym policjantów, żeby zadzwonili po właściciela, ale ich to nie obchodziło, a on musiał przyjąć psa. Szamana potraktowali przedmiotowo, dla świętego spokoju wywieźli go! A na komendzie to mnie straszyli sądem nad znęcaniem się nad zwierzęciem! Pytali dlaczego wyjechałam i zostawiłam psa samego na cały dzień?( Ta sąsiadka to ma jednak bujną wyobraźnię!) Zeznania sąsiadów z mojej klatki, którzy stanęli w obronie Szamana, opowiadając, że to nie prawda, że wyjechałam i że mnie widzieli przed 20:00 na spacerze z psem, zlekceważono. Spisali ich dane i kazali się uciszyć. Niestety dla policji nie było tak oczywiste jak dla mnie, kto psu robi krzywdę: -właściciel-wychodząc z domu, co czasami jest konieczne, a do czego pies jest przyzwyczajany od małego , czy -policja-wykradając psa z domu i skazując na stres i przebywanie w schronisku ponad dobę. Policjanci zostali poinformowani, że właściciel może odebrać psa dopiero 16.08 w sobotę od 10:00, bo w piątek-15.08 schronisko z powodu święta jest nieczynne. Pojechałam jednak i tak do schroniska i grzecznie poprosiłam o pokazanie mi „zeszytu przyjęć”, chcąc mieć pewność, że pies w nim figuruje, bo słyszałam dziwne historie na temat „psów-widmo”, które znikały za murami schroniska. Pracownik się zezłościł, stwierdził, że powinni mi policjanci wlepić mandat 1 tys. zł, to bym nauczyła się odpowiadać za psa. W końcu jednak pokazał mi zeszyt, a jakieś kilkanaście minut później powiedział, że sam ma psa, który jak zostaje w domu to szczeka. -Jak to łatwo oceniać innych! Potraktował mnie jak potwora, któremu policja musi zabrać psa! Najgorsza jednak była bezradność, którą czułam. Szaman był w budynku, stojącym przede mną, a ja musiałam odejść bez niego, zostawić go na cały dzień i dwie noce samego, aż do soboty. :bigcry: Kto zatem zrobił psu krzywdę? Dla mnie odpowiedź jest oczywista. A wystarczyło do mnie zadzwonić i tak już byłam w drodze do domu. Zaoszczędziliby i na benzynie i na swoim cennym czasie. Szamana, sikającego na rękach pracownika, który go przyniósł, odebrałam w sobotę, ale cała historia jeszcze się nie zakończyła. Postanowiłam złożyć pisemną skargę na interwencję funkcjonariuszy policji. Cała roztrzęsiona poszłam jeszcze w piątek złożyć pismo. Na komendzie byli zupełni inni policjanci, którzy nic o sprawie nie wiedzieli, kiedy jednak im opowiedziałam, to przeprosili mnie w imieniu kolegi i takie tam. Skargę na piśmie przekazałam nieoficjalnie do przeczytania tym interweniującym policjantom. Sprawa jednak nie dawała mi spokoju. Poza tym mogli przecież podliczyć mnie strażacy za całą akcję. Złożyłam , więc oficjalnie jeszcze raz skargę na interwencję, a komendant, który wtedy przyjmował ją, próbował nawet wmówić, że on nie wie czy to policjanci z jego komendy (VI-ego Komisariatu Policji przy ulicy Wysokiej) brali udział w tej interwencji.Buuuuuuaaaaahhhhhaaahhhhhhhhhhhhhhhaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Skarga jednak została przyjęta i uważam , że jest ona jak najbardziej uzasadniona, bo policjanci nie mieli żadnych podstaw prawnych, by zastosować takie postępowanie, nie mieli ani nakazu sędziego ani prokuratora by wtargnąć do mieszkania, przemocą zabrać psa i wywieźć go do schroniska, angażując do tego jeszcze technikę Straży Pożarnej, która przeznaczona jest przecież do innych celów. Tłumaczenia policjantów, że myśleli, że ktoś się znęca nad zwierzęciem lub właściciel zasłabł, są błazeński, bo wiedzieli od sąsiadów, że nikogo nie ma w domu i że pies ma dobrą opiekę. Co do sąsiadki, która wezwała policję, to chodzą różne słuchy. Ona obecnie mieszka sama i bardzo rzadko wychodzi z domu, prawie nikt nie wie jak ona wygląda. Ja mam od 10 lat balkon obok jej balkonu i ani razu jej nie widziałam. Ponieważ jednak sąsiedzi mówili, że leczyła się w szpitalu dla umysłowo i psychicznie chorych , to napisałam w skardze, że: osoba, która skłoniła do bezprawnych działań Policję powinna być przebadana psychiatrycznie, bowiem według wywiadu środowiskowego postępowała w taki sposób, że sama drażniła psa głośnymi krzykami i waleniem w ścianę. Nie wiem czy to prawda, ale na pewno więcej w tym prawdy niż w opowieściach sąsiadki, które skłoniły policję do umieszczenia Szamana w schronisku. Jeśli dotarliście do końca tej opowieści, to dziękuję. Uważam, że jak najwięcej osób powinno wiedzieć o wspaniałych metodach postępowania naszych stróżów porządku. Nie można ich tłumaczyć tym, że każdemu człowiekowi zdarzy się pomylić. :shake: Zwłaszcza jeśli sprawa dotyczy żywej istoty, należy pamiętać, że każdy człowiek ma także rozum, którego powinien używać chociaż na służbie. Przecież na pewno każdy z Was najpierw zadzwoniłby pod numer właściciela psa, przywieszony do obroży, a nie od razu zawoził psa do schroniska. Po prostu: BEZDUSZNOŚĆ I INDOLENCJA na każdym kroku! A teraz jeszcze policjanci chodzą i wypytują się sąsiadów o mojego ojca. Przysłano nam pisemko z administracji, że nie ma naszych podpisów na zgodzie na każdorazowe wkroczenie przedstawicieli administracji do naszego lokalu i takie tam inne historie...które nie wprowadzają do naszego domu miłej atmosfery, ale ja nie czuję się winna tej interwencji i prędzej wyprowadzę się niż dam sobie zabrać mojego przyjaciela !
-
To jednak wolałabym, zeby taka rasa istniała,ale to niestety kolejne nabijanie ludzi w butelkę. :( Spytałam o to, bo właściciele haszczaka z Psiego Przedszkola dziwili się dlaczego ich husky bez rodowodu ma taki krótki włos i mimo moich wyjaśnień o różnych długościach i jakości szaty stwierdzili że może oni mają husky kanadyjskiego? :lol:
-
Mam prośbę.Niech mi ktoś wytłumaczy jak to jest z tymi huskimi kanadyjskimi? Widziałam odloszenie: sprzedam siberiany huskie i siberiany kanadyjskie. Troche to dziwne. Gdyby było husky kanadyjskie, to rozumiem, ze husky z Kanady,ale siberiany kanadyjskie? Takie są? A tak wogóle to odmienianie w ten sposób:siberiany huskie, to jest bez sensu, bo brzmi jakby to były husky z Hagi. Jak to więc z tymi z tymi kanadyjskimi,może to inna nazwa SH , bo w końcu to Kanadyjczycy zgłosili wzorzec rasy?
-
A przygody psa Cywila ktoś oglądał? :D :wink:
-
A to machniom to się wzięło z "Czterech pancernych i :Dog_run: "?
-
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
SZAMAN replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Dlatego z nadzieją otwierałam ten link,ze to coś innego... -
To ja specjalnie na tę okazję przygotawałam :tort: I jeszcze skromnie dodam...że Szaman dziś kończy 11 tygodni.
-
Asia, Royal Canin też jest całkiem spoko,a do tego jaki ma aromat! Jest ogólnie dostępna w slepach zoo.. A jeszcze tańsza jest Bento-Kronen -18zl kilo,jak kupisz więcej,to jeszcze bardziej się opłaci. Szaman je uwielbia.A skład jak najbardziej odpowiedni dla szczeniaka. Nie zawierają one tak jak Eukanuba pszenicy.Niektóre psiaki czasami bywają uczulone na gluten pszennny. A o Acanie mam info,ale po czesku. :lol:
-
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
SZAMAN replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Myślałam,że jakiś inny wzorek,ale to ten sam,jaki jest w ofercie na dogsach. Ale każdy powód do :drinking: jest dobry. -
A ja do tego tematu zadam takie pokrewne czesaniu pytanie: Czy jak wasze husky były małe to też po każdym sikaniu moczyły sobie włosy na brzuszku? :lol: Bo Szaman za każdym razem ma sklejone od siuśków włosy i codziennie muszę mu je rozczesywać. Mam nadzieję,że jak nauczy się podnosić łapę to jakoś ten strumień będzie kierował w inną stronę...
-
Ten artykuł to w Gazecie Wyborczej,pt: Ból na wędce" :-? Ostatnio regularnie kupuję Wyborczą,bo jest jedną z najgrubszych gazet,a makulatura teraz u mnie w cenie :lol:
-
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
SZAMAN replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Dobrze Tajraga,jesteś u mnie na liście pierwsza,ale jak ktoś jeszcze byłby chętny,to proponuję wspólne dzierganie, tzn.po metrze lub więcej na osobę,a później to jakoś pozszywać :wink: Tylko nie głowę psa z ogonem,tylko jak się należy... -
No, takie machniom to mi się podoba! Dzięki za fotki,Iceangel4444 :P
-
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
SZAMAN replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Moze ktoś się skusi? Płacę sztabką złota za metr :D -
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
SZAMAN replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
A do kurtki jezcze dłuuuuuuuuuuuuuuuugi szalik z zaprzęgiem 12 husky. Jakby teraz zacząć,to na zimę może by był gotowy? Chetnie zlecę taką robótkę... :lol: -
Ale z te raki ,to chyba jednak głównie w strumykach i rzeczkach.