Jump to content
Dogomania

Yorkies

Members
  • Posts

    1084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Yorkies

  1. Wind, nie ma za co :wink: Ja też zawsze kupuje "coś" psom jak ide po zakupy dla siebie :lol: Ale można naprawdę ciekawe rzeczy upolować :wink: No tak himka wszystko byłoby fajnie gdyby nie to że do ceny trzeba doliczyć ok. 10zł za dostarczenie przesyłki :-? ciesze się ze również wpadłas na ten pomysł :wink: A co do tych gumeczek to ja je przecinam nożyczkami, bo inaczej można powyrywać uszkodzić pieskowi włoski :wink: Pozdrowienia :fadein:
  2. Ja też nie pomoge jeśli chodzi o jakieś konkretne namiary na sklepy z takimi "akcesoriami" dla yorków, ale chciałam się wypowiedziec co do cen. Otóż własnie takie "rzeczy" są dość drogie i trzeba się przygotowac na wydatek (np. cena kokardki waha się między 8-20 zł, a ubranka można kupic już za 50 zł w górę). Ja osobiście chciałam się z wami podzielić moimi spostrzeżeniami, bo kupując coś dla psa w sklpeie zoologicznym, itp. trzeba się przygotowac na spory wydatek, a ja zauwazyłam że np. takie spineczki z kokardką, albo specjalne małe gumeczki dla yorków mają swoje odpowiedniki w sklepach przeznaczonych dla ludzi. Takie kokardki można kupić już za 2zł!!! A paczka 50szt. małych gumeczek do kucyków kosztuje 1,50zł a w sklepie zoologicznym 8,60zł!!! Ja lubię sobie nieraz tak pochodzić poszukac i można kupić fajne rzeczy o wiele wiele taniej więc naprawde polecam wszystkim takie poszukiwania (chyba że dysponujemy duzym portfelem :wink: ) Pozdrowienia :fadein:
  3. Ale wam zazroszczę, tymbardziej że było tak fajnie :wink: Ehh a najgorsze jest to że gdybym nie była chora tez byłabym tam w Promenadzie, szkoda szkoda :-? ale fotki fajne, szcsególnie (poza yorkami rzecz jasna) podobaja mi się te ciuchy :D
  4. No i ja rówinież, a to już jutro więc długo czekac nie bedziemy :wink:
  5. Niestety zgadzam się z Wind. Ja tak jak wiecie mam 2 yorki bez rod. ale teraz jakbym miała kupowac yorka to napewno byłoby to piesek z rod. A tak wogóle to gdyby nie to forum to ja pewnie zostałabym takim pseudohodowcą, bo taki miałam zamiar, ale ludźie stąd mi wiele rzeczy uświadomili i jestem im za to bardzo, bardzo,... wdzięczna :D ehh wzruszyłam sie i nie wiem co pisać, jeszcze się odezwę jak mi przejdzie :wink: Pozdrowienia :fadein:
  6. Wind, cieszę się że jedziesz na tą psią imprezkę :wink: Żałuje tylko że jestem chora bo byśmy miały swietną okazję do spotkania :-? A tak ja muszę w domu siedzieć i to w ferie :cry: Ehh no nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyc wam (Tobie i Majeczce) świetnej zabawy i czekać na relację :wink: Pozdrowienia :fadein:
  7. Ja również witam nową yorkomaniaczkę :wink: :lol: A co do tych większych yorków to przypomniała mi się zabawna historia która wydarzyła mi się niedawno. A więc mój tata jest mechanikiem samochodowym i często jeździ w niedzielę na giełdę w Smłomczynie po części, albo pomóc komus w zakupie auta, a tak się składa że tam jest też taka mini giełda psów. A ze ostatnio (przed chorobą) bardzo mi się nudziło tata zabrał mnie ze soba na ta giełdę no i on poszedł po części a ja "na psy" :wink: No i jak zwykle wukrzyło mnie kilku pseudohodowców, ale jeden z nich to był poprostu... "super pseudohodowcą". Pewnie jesteście ciekawe dlaczego... a więc miał on w koszyczku szczeniaki, które podawał za 7tyg szczeniaki yorka. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie to że szczeniaków było 8 i do tego wielkości mojego dorosłego psa (ok. 2,5kg). no i oczywiscie twierdził że to sa jak najbardziej rasowe yorki, pokazywał zdjęcia (niby) rodziców, a gdy zapytałam go dlaczego sa takie duże i az tyle ich jest to stwierdził: "one są z tych duzych yorków a nie miniaturek, są zdrowe bo te mini mają wiele wad" :lol: Ehh szkoda mi było tych ludzi którzy za 600zł wierzyli że kupują "dużego yorka" ciekawa jestem co z tego wyrośnie, niestety nie mogłam zareagować, ale skutecznie odstraszyłam panu kilku klientów :evilbat: Dopóki mnie tata nie zabrał :-? Ale ten facet się na mnie wkurzył :evil: Ale chyba dobrze zrobiłam? Jak sądzicie? Pozdrowienia :evilbat:
  8. Wind, Ja czytałam o tym w "Moim Psie", wszystko się zgadza, ma byc też pokaz mody dla yorków, sławni ludzie ze swoimi yorkami. Ja sama chciałam się tam wybrać, ale cóż ta "durna" choroba mnie wzieła i z wyjazdu nici :( Mam nadzieję że ktoś z dgm się tam wybiera i chociaż nam tu zda realcję z imprezy :wink: Pozdrowienia :fadein:
  9. Słuchajcie moje to chyba mają jakiś syndrom szczekania :lol: Tak to w dzień nie szczekają (chyba że przychodzi im mnie bronić bo jestem ich "guru" :wink: ) ale jak ktoś przyjdzie "obcy" to im się włącza "atak szczekania" i dopóki ich gość nie pogłaska to nie przestaną, skubane bestie nie??? :wink: Pozdrowienia :fadein:
  10. Ja też radzę uważać. Pani w salonie opowiadała o taki jednym "fryzjerze psim" do którego poszła jej klientka z pudlem na strzyżenie. "Fryzjer" chciał obciąć kołtun i złapał za sierść... no obiciął kołtun... tylko z kawałkiem skóry (dość sporym)... no stwirdził że nic poważnego się nie stało i rana zagoi się (z tego co mówiła ta pani bo widziała tego pudla po "strzyżeniu" było widać mięsnie psa)... na szczęście właścicielka poszła do weta który założył biednej psinie kilka szwów. Tak to jest jak się pójdzie do "fryzjera" ze względu nie na jakość a koszt usług... Pozdrowienia :fadein:
  11. Bo strzyżenie jest droższe :D iWoNai chodziło o to że przy strzyzeniu nie płaci się za obcinaniu pazurków a u weta kosztuje to 15zł. A co do strzyżenia to ja płaciłam za nie 80 zł, cena zależy od tego gdzie strzyżesz :wink:
  12. Nie martw się czas szybko leci tylko patrzeć jak będziesz swojemu maluchowi kokardki wiązała :wink:
  13. A ja może nie na temat ale może czas "reaktywować" ten teamt bo dość długo tu gadałyśmy a potem była cisza... Może czas to nadrobić co o tym sądziecie??? Pozdrowienia :fadein:
  14. Mój psiunio nosi kokardkę :D ma długa sierść (do ziemi brakuje mu kilku cm). A za to sunia kokrdkę też ma ale jest ostrzyżona i jak idę z nimi obydwoma na spacerek to ludzie zawsze myślą że piesek to sunia a sunia to pies no i ja musze im tłumaczyć że jest odwrotnie :lol: Ja chyba lubię udziwniać :D :wink: Pozdrowienia :fadein:
  15. Śliczne maleństwo :D Oj jak ja bym chciała znowu mieć takiego maluszka w domu, może sprawię sobie jeszcze jednego yorka(tym razem z rodowodem). Co o tym myślicie??? A co do braku tej ksiażeczki zdrowia to wydaje mi się mało prawdopodobne to że piesek był odrobaczany, wiec radze go odrobaczyć tak dla spokoju w końcu to tylko ok. 10zł. pozdrowienia
  16. carragan: przepraszam chyba troche mnie poniosło. Oczywiście zgadzam się z tobą, mi samej też się udało upilnowac moje psy(a właściwie pierwszą sukę którą mam). Wszystko zalezy tak jak napisałaś od chęci :wink: pozdrowienia
  17. W tej kwestii zgadzam się z toba oczywiście, ale przecież hodowcy są tylko ludźmi i zdarzają się im "błędy", oczywiście nie jest to żadne wytłumaczenie, ale nikt nie jest idealny. "Błędy" zdarzają się każdemu i ich całkowite wyeliminowanie jest nierealne, więc jeśli komuś się coś takiego zdarzy powinniśmy raczej się z tym pogodzić (choć nie zawsze zgadza się to z naszymi ideałami) a nie robić wielkie afery i "jechać" po ludziach, to bezsensu przecież nie pomożemy w ten sposób nikomu(ale oczywiście bywają przypadki kiedy jest to potrzebne, np. pseudohodowcy)
  18. carragan napisała: Nie chce tu nikogo bronić, ale sama wiem cos na temat posiadania psa i suki w jednym w domu. To wcale nie jest tal prosto i w drzwiach blokada nie wystarczy. Mi akurat "udało" się dopilnowac psów, ale okres cieczki był okropny. Szkoda mi było zamykac psa przed suką(i odwrotnie) bo cały czas drapał w drzwi i piszczał, poprostu było mi go szkoda. A z psami trzeba przecież wychodzić na zewnątrz i karmić, a one szukały tylko okazji żeby się... (wiecie o co chodzi). nie mogłam ich spuścić z oczu. Za około 2 tyg czeka mnie 2 cieczka mojej suni i pewnie ją "zaszczepię" żeby nie doszło do ..., albo zdecyduje się na kastrację, lub sterylizację któregoś z psów. <dla tych którzy mnie tu za bardzo nie znają dodam że mam 2 yorki bez rodowwodu i nie mam zamiaru ich rozmnażać>
  19. hmmm.... kupując psa bez rodowodu nigdy nie masz pewności że piesek będzie przypominał yorka. a co do tego ogłoszeniodawcy, to jezeli piesek nie ma książeczki zdrowia to nigdy nie masz pewności że rzeczywistości był odrobaczany(a powinnien byc juz zaszczepiony i 2xodrobaczony), a cena tez jest dośc niska jak na yorka więc dla mnie nie jest to zbyt uczciwy człowiek. Zresztą i tak zroibsz jak zechcesz ale ja radziłabym ci dozbierac jeszcze troche pieniędzy i kupnie ładnego pieska z rodowodem z pewnego źródła. Pozdrawiam i życze dobrej deyzji
  20. Dziękuje wszystkim za życzenia(przekazałam je pieskom) :wink: iwa: no to nieźle, nasze piechy będą świętować urodzinki jednego dnia :D pozdrawiam,
  21. Wszystkiego naj, naj, naj dla Igorka ode mnie i moich psiaczków :D :new-bday: A ja muszę się pochwalić że wczoraj(30 grudnia) mój Nikuś skończył równe 18 mies(ma już1,5 roku :D ), a Sonia 17.12 skończyła równy roczek :BIG:
  22. sylwia751: No więc musze przyznać że suka a pies się od siebie sporo różnią. Suczka ma o wiele większy temperament, za to piesek jest o wile spokojniejszy od niej. Oba ze soba świetnie się bawią i wszystko by było super gdyby nie.... CIECZKI! Moja sunia jak narazie przeszła jedna cieczkę i było okropnie! Musiałam się z nimi "męczyć": osobno wychodzić na dwór, zamykać, itp. Muszę przyznać że jezeli ma się mieć dwa psy to dobrze jezlei mają rózne płci bo nie ma tzw. konfliktów o dominację(które zdarzają się przy 2 psach czy sukach). Ja w tej chwili poważnie zastanawiam się nad sterylizacją lub kastracją jednego z psiaków bo miałabym problem z głowy(cieczki), bo po wielu przemyśleniach nie mam zamiaru rozmanażać "kundelków" Mama nadzieję że moja wypowiedź nie jest za bardzo chaotyczna ale wybaczcie bo jestem dzisiaj nieźle zakręcona :wink: POZDRAWIAM
  23. sylwia751 : No właśnie jak tam się operacja udała??? Mam nadzieję że teraz będzie już coraz lepiej! pozdrawiam,
  24. A ja musze się "pochwalić" że mam możliwość spania z aż 2 yorkami w jednym łóżku :lol: No i podobnie jak wy juz od początku moje pieski spią ze mną i niewyobrażam sobie żeby było inaczej(choć muszę przyznać że jak Sonia miała cieczkę i spała z moją mamą to nie spało mi się tak dobrze, za wygonie miałam :wink: ) Jednak yorki mają to "coś" że spią zwe swoimi włascicielami(a razcej pańciami :D ) POZDRAWIAM
  25. Hejcia! Ja również witam Cię jako nowego forumowicza :wink: Chciałam się wypowiedzieć na temat pierwszej cieczki. Otóz moja Sonia miła swa pierwszą cieczkę około 2 mies temu i musze przyznać że gdyby nie pies którego mam w domu to nie miałam z tym problemów. Yorki rzeczywiście bardzo mało krwawią a do tego dochodzi to że się "wylizują"(dla mnie to wydaje sie to troche ochydne, ale tego się raczej nie oduczy), więc gdyby nie pies i to że mała śpi ze mną to nie nosiłaby majteczek i nie ma sie czego martwić dziewczyny :wink: POZDRAWIAM :D
×
×
  • Create New...