-
Posts
1084 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Yorkies
-
Mam takie pytanko. Otóż interesuje mnie czy w Polsce sa organizowane jakieś szkolenia/kursy (itp.) dotyczące pielęgnacji psów (podstawy strzyzenia, trymowania, itp.). Jeżeli ktoś słyszał o czyms takim to prosze o info. Pozdrowienia :fadein: P.S. Aha zapomniałam dodac że ja nie mam jeszcze ukończonych jeszcze 18 lat (mam 17 :) ) czy udział w takim szkoleniu jest możliwy w moim wieku??? :-?
-
Interesujący artykuł :wink: Szkoda tylko ze takich restauracji, pubów, itp. dla nietylko ludźi jest ciagle niewiele :-? Ale cóż cieszmy się z tego co mamy :D Pozdrowienia :fadein:
-
ponawiam pytanie bo je chyba pominieto :-? POZDROWIENIA :fadein: Pytania o mioty bardzo prosze kierowac na PW. Dzieki Mod - Wind
-
Himka, dużo osób mi tak mówi ale cóż choroba yorkowa mnie chyba dopadła więc nie będę jej "leczyć" :lol: . A tak wogóle to fajnie miec taką wesołą gromadkę zwariowanych mordek w domciu :wink: , nio tylko teraz zastanawiam się na płcią :D Ale chyba jednak będzie....... SUNIA :D POZDROWIENIA :fadein:
-
mAKU: Ja również życzę zdrowiea twojej suni, a tak wogóle to fajne masz nastawienie do takich(komentarzy ludzi) spraw też bym tak chciała ale czasami mi nie wychodzi :wink: Pozdrowienia :fadein:
-
Ja nie słyszałam o tej firmie więc również chętnie dowiem się jak się "sprawują" kostemtyki tej marki. A co do olejku to może być dobry, tylko ta cena trochę "odstrasza". :wink: A co do długiej sierści to mój pies Niki ma długa sierść (barkuje mu zaledwie kilku cm do ziemi :D ) i jestem zadowolona że ma długa sierść bo ja lubię takie "kudłacze" a Sonię musiałam niestety ostrzyc- ma starsznie duzo sierści nie mogłam poradzić sobie z pielęgnacją i trochę mi się skołtuniła więc postanowiłam ostrzyc i pozwolić odrosnąć sierści nio i czekam aż odrośnie...(już zaczyna ładnie "falować" :D ). A moje zdanie co to długości sierści u yorka jest takie ze jeżeli ktoś nie ma czasu na pielęgnację, itd. to bez sensu jest to żeby jego pies miał długą sierść w tym przpadku lepsze jest strzyżenie :wink: Pozdrowienia :fadein:
-
Samanta zgadzam się z toba ale co innego wyrażać swoje opinie na głos a co innego nabijac się na głos z inych psów, ja ten typ wyrażania swojej opinii i poglądów (o ile mozna tak powiedzieć) za prymitywny i nie mam zamiaru zniżać się do poziomu ludzi którzy tak postępują :wink: Pozdrowienia :fadein:
-
No Silver rzeczywiście ja mam to samo no cóż pozostaje przywyknąc i nie przejmowac się takimi dogadywaniami bo najwazniejsze jest dla nas jest to że kochamy swoje yorki i tyle :D Pozdrowienia :fadein:
-
Yoreczka: Ja również oglądałam fotki na twojej stronce, a tak a propos to masz śliczne pieski :D Planujesz jakieś mioty w najbliższym czasie bo ja w wakacje mam zamiar kupić sobie 3-go yorka z rod. i szukam hodowli :D Pozdrowienia :fadein:
-
Ja również witam yoreczkę :D A Psotka śliczna :wink: Pozdrowienia :fadein:
-
Ja również witam nowego forumowicza, :wink: NO NARESZCIE NA FORUM O YORACH JAKIŚ FACET :lol: Pozdrowienia :fadein: P.S. Psotka śliczna :)
-
Dziewczyny dzięki serdeczne że mnie rozumiecie i wspieracie :wink: :) Poprostu nie rozumiem czasmi pewnych reakcji ludźi na mnie i moje psy (syndrom małego miasta), nie lubię jak ktoś traktuje mnie jako osoba "głupią" itp. Ale cóż jeszcze trochę i wyrwe się wreszcie z tego miasta może gdzie indziej spotka mnie więcej tolerancji ze strony ludźi bo źle się czuję gdy ktoś odbiera mnie źle i to bezpostawnie. Ehh nie będę sobie już tym psuła nastroju bo to nie ma sensu pozostaje mi chyba tylko "olać" takich ludźi bo nie zmienię ich sposobu bycia :-? Pozdrowienia :fadein:
-
No niestety się zgadzam z tym niektórzy ludzie potrafią być OKROPNI. Ja najbardziej nie lubię jak np. na spacerkach w zimie kiedy "ubieram" psiaki ludzie patrzą się krzywo albo nabijają z nich :evil: A najgorsi to sa dresiarze, ich głupkowate (w stylu właśnie świnki morskiej) komentarze, albo szczucie swoimi "psami" moich maleństw nienawidzę takich sytuacji, rozumiem że niekażdemu moga się podbac takie małe psy (tak jak np. mi nie musza podbać się rasy "bojowe" ale ja tego nie afiszuje) ale wcale nie musi robić z tego powodu to nabijania się, itd :-? A ja mam gorzej niż "wy" bo miezzkam w małym mieście i ludzie są tu o wile mniej tolerancyjni niżw dużych maistach. Słyszałam wiele razy komenatrze typu: "o to ta wariatka kótra psy stroi", albo: "o znowu idzie ta ze swoimi karzełkami" itd. Strasi ludzie też potrafią zrobić przykrośc bo nie rozumieją pewnych rzeczy :( No cóż tak już jest w tej naszej Polsce... ehhh Pozdrowienia :fadein:
-
Nie nie zapytałam, spieszyłam się trochę i nie wpadłam na to ale jak jeszcze raz będe widziała szczeniaczki w zoologiku to napewno spytam (jeżeli będą miały rodowód) z jakiej są hodowli. Ehh ale wątpie żeby jakieś "akcje" dały rezultat (tzn. żeby nie sprzedawano już psów w zoologicznych) ale no cóż, tak bywa- jak z psami bez rodowodu, tlye akcji żeby nie kupowano i nie rozmnażano ich a ciągle były, sa i będą :-? Pozdrowienia :fadein:
-
Ja też często zabierma ze soba swoje psaiki- a przynajmniej choc jednego z nich. I moje też były w róznych miejscach :wink: Często zabieram je ze soba jak jadę na zakupki do wawy, itd. (w weekend bede w Centrum Janki :wink: ) i wogłe trudno mi sie z nimi rozstać :D Ale tak chyba ma kazdy kto ma yorka- normalka :lol: Pozdrowienia :fadein:
-
sylwia751 napisała: Wiele ci nie pomoge ja wychodze najczęściej z 2 psiakami, ale zdarza się że wychodze z osobno każdym ale wtedy nie mam żadnych z tym problemów, a właściwie pieski bardziej się ciesża jak wyjde z 1 bzikują normalnie :lol: No nie wiem może poprostu powinnaś częsciej wychodzić z psami osobno, przyzwyczają się wtedy nie wiem co innego moge ci poradzić bo ja nie miałam i nie mam takiego problemu :wink: Pozdrowienia :fadein:
-
Pytałam, pytałam o rodowód, otóż okazało się że szczeniaki SĄ Z RODOWODEM :o A cena też była "ciekawa" bo kosztowały 2 500zł, ja bym nigdy nigdy nie kupiła takich biednych szczeniaczków z zoologicznego zeby dać zarobic tym "hodowcom". A co do tak wysokich cen to wiem ze spowodowane jest to tym że sklep też chce zarobić na sprzedaży piesków, w końcu musieli oni kupić za jakąś sumę te maluchy z "hodowli" więc mają dość sporą marżę (nie wiem czy to dobre słowo :oops: chodzi mi o narzut cenowy). ehh ale widocznie "interes" im się opłaca bo gdyby było inaczej to nie sprowadzaliby już szczenikaów, a ja za każdym razem kiedy jestem w Annie ZOO to widze inne biedactwa :evil: :cry: Wiecie co ja wymyśliłam coś takiego że może gdyby jakośby ludziom wbić do głowy że to jest złe, żeby nie kupowali z zoologicznych piesków to moze by przestali tam sprzedawać tam psy, ale to muisiałaby być duża akcja, a ja nie wiem jak coś takiego zoorganizować a bardzo chętnie bym coś takiego zrobiła bo nie jest mi obojętny los tych biednych stworzonek. Co o tym sądzicie??? Ppozdrowienia :fadein:
-
a ja mam taki "patent" że poprostu często zamiast gotowych spinek z kokardką dla yorków kupuję poprostu ok. 1m wstążki (różne kolory i wzory), która wiąże na zrobiony wcześniej kucyk na małej gumeczce :wink: Wychodzi to o wiele taniej bo metr wstążki kosztuje niecałą 1zł a poza tym jest mniejsze prawdopodobieństwo ze ktoś "powieli" wzór kokardki bo te gotowe często się powtarzają (wzory) a tak można mieć coś orginalnego, ciekawego i fajnie wyglądającego a wyniesie to o wiele wiele taniej niz zakup gotowej kokardki :wink: Polecam więc ten pomysł wszystkim :D Pozdrowienia :fadein:
-
Ja też Maltańczyka nigdy nie głaskałam ( a szkoda :( ) Niestety w moim mieście nie ma ani jednego maltańczyka :cry: Ale "na żywo" widziałm kilka razy w Wawie maltańczyki, ale nia miałam odwagi podejść i pogłaskac, a razcej dlatego ze sama nie lubię jak ktos głaska moje pieski :oops: :wink: .Najgorsze wrażenie zrobił na mnie maltańczyk widziany w Anna Zoo w akwarium, biedne maluchy (bo było ich 2) szkoda mi takich piesków sprzedawanych w zoologicznych :( Pozdrowienia :fadein:
-
Ja również cieszę się że nasza "yorkowa rodzina" :wink: się powiększa :D A co do zostawania w domu to moje psiaki same zostają bardzo rzadko, mam dośc spora rodzinkę i zawsze ktoś w domciu jest więc mam wesoło :wink: :D A jak zdarzy sie że są same to sa we 2 i im raźniej, albo poprostu śpią, najszybciej czas zleci :D Pozdrowienia :fadein:
-
Ja raczej nie ryzykowałabym takiego strzyżenia za 20zł wolę mieć pewność że osoba która to robi ma o tym pojęcie i nie zrobi krzywdy pieskowi :wink: Dlatego ja korzystałam z usług doświadczonej fryzjerki w profesjonalnym salonie :wink:
-
Ja również mam nadzieję i 3mam kciuki żeby wszystko było dobrze z Jerrym :wink: :kciuki: Pozdrowienia :fadein:
-
Ojej ale mam zaległości, dzien mnie nie bło a tu tyle nowości. A co do zrózncowania yorków to chyba powiększyło się ono przez wzrost popularności 9i liczby oczywiście) yorków w ostatnich latach, co mi nie bardzo podoba, wolę jak psy jednej rasy nie sa aż tak zróżnicowane, ale cóz nic się na to poradzi. :-? Fotki świetne, mi najbardziej podobają się yorki na 2 ostatnich zdj, nie tylko z powodu kolorku sierści ale też z powodu długości i sierści :D Szkoda że mój niki nie ma jeszcze aż tak dłuuuugiej sierści ale jeszcze trochę... będe się tu "chwalic" takim sierściuchem :lol: A co do takich jasnych yorków to ja nie przepadam za nimi (podobnie jak za takimi za ciemnmi) jak dla mnie york musi być taki akurat, nieza ciemny i nie za jasny :wink: :D (ale mam wymagania :lol: ) A co do suk to rzeczywiście spotkałam się z takimi co znacznie "wyblakły" po urodzeniu szczeniaków, ale oczywiście nie zawsze tak sie zdarza :wink: Pozdrowienia :fadein:
-
Ojej teraz to jeszcze bardziej wam zazdroszczę że tam byłyście :-? po tej obszreniejszej relacji na forum bardzo bardzo żałuje że mnie tam nie bło z moimi "maluchami" :( Pozdrowienia :fadein:
-
bardzo mi przykro z powodum waszych psinek. Niestety yorki sa bardzo ciekawskie i sama miałam kilka podobnych (na szczeście niegorźnych) przypadków z moimi psiakami :( Teraz już im troche to przeszło, może dltego ze są starsze ale wcześniej (jak były szczeniakami) to bardzo często łapały coś nieodpowiedniego do pyszczka próbując zjeść, itp. ale nie moge powiedzieć że całkowiecie ta ciekawość im "przeszła", ciągle to w nich "siedzi" ale na szczęście teraz w mniejszym stopniu :wink: Pozdrowienia :fadein: