Jump to content
Dogomania

wiosna

Members
  • Posts

    3333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wiosna

  1. Aha - dziękuję Ocelot, że wpłaty będą szły do Ciebie. Ja nie nadążam z odnotowywaniem ich wszystkich. :Rose:
  2. jestem znowu przy sieci - przepraszam za nieobecność. wpłaty, jakie dotarły od ostatniego pisania: 30,00 Griso (Justyna C.) 20,00 na Griso (Papudraczek) 10,00 dla Griso od Tommy99 15,00 Griso (Anna S.) 50,00 Griso hotel/rahabilitacja (Joanna S.) 10,00 Paweł B. 100,00 Ocelot dla Grisa 10,00 Becia22_2004 20,00 Becia22_2004 daje nam to 656,00zł. odjąć trzeba: 300 hotel 27.08.2008 - 26.09.2008 2x 19,50 antybiotyk 30,00 założenie gipsu 10,00 maść 15,00 opatrunki jest więc 262zł. Trzeba 'za chwilę' odrobaczać wszystkie psy, dobrze byłoby zakupić Grisowi dodatki do karmy na sierść, bo nadal nie wygląda ona najlepiej. Jeśli ja mogłabym nadal poprosić o dosponsorowanie jeżdżenia do Weta, przynajmniej częśli, byłabym wdzięczna. Jeździć tam z Grisiakiem muszę sporo, a jedna trasa to około 50zł :roll: Poza tym wszystko w jaknajlepszym porządku, kontrola u Weta za 1,5 tygodnia.
  3. u nas dobrze, Griso sie juz uspokoil (jak narazie :roll:) i jest ok - czyli znowu jest grzeczniutkim, kochanym przytulakiem ;) mam nadzieje, ze tak pozostanie. od dzis wieczorem nie bedzie mnie przy sieci do poniedzialku, moze nawet wtorku. wypisze tutaj jeszcze wplaty, jakie dotarly. jeslil jednak jest to mozliwe, prosilabym o zbieranie pieniedzy na czyims koncie i przesylanie mi 'calosci', bo ja nie mam kiedy sledzic wplat i ciagle mi brakuje na to czasu.. póki co uciekam, jeszcze sie pozniej odezwe.
  4. ...Grisiaty pogryzł dzisiaj gips - zgryzł kawałek za łokciem.. Chłopak się rozszalał ostatnio, chyba poczuł się u siebie :roll: tak czy siak będę rano dzwonić do weta, podejrzewam, że będę musiała pojechać z nim znowu do Gliwic. Prawdę mówiąc.. brakuje mi już pieniędzy na paliwo. Mogę prosić o jakiś bazarek w tym celu ? :roll: Głupio mi, ale naprawdę nie wyrabiam....
  5. Postaram się zrobić zdjęcia niedługo, choć ostatnio mam mało czasu i strasznie mi trudno cokolwiek 'ponad plan'. Musicie być cierpliwe ;) Bennek jest jednak przemiły i - dosłownie - skacze z radości :lol: Gdy wychodzimy na spacer podskakuje, wybijając się z czterech łap :)
  6. Rudzik zjada dziennie około 220-240g karmy. Dostaje narazie ciut więcej, bo jest chudy mocno, gdy dojdzie do siebie będzie dostawał około 200-220g. Piszę dość orientacyjnie, bo na kubeczku są wagi karm nie-wet., a ja wagą nie dysponuję. Rudzikowi jest jednak nocami chłodno - mimo ocieplanej budy i wielu kocyków w środku, noce są chłodne a teraz jeszcze mokre, rano więc leży skulony. Zaraz jak robi się cieplej, to Rudzik wychodzi i wszystko jest już normalnie, obawiam się jednak, że kiedy zrobi się zimniej będzie kłopot, bo nie jest to pies przygotowany na zimę na dworze. Ja nie mogę teraz wziąć go do domu, bo w domu jest Griso z łapą w gipsie. Poza tym - bez zmian - milutki, spokojny, szczekający i bardzo stęskniony...
  7. Dziękuję za bazarki, Grisowi właściwie brakuje już pieniędzy, bo odjęłam hotel i leki - dokładną rozpiskę napiszę później, bo mam tylko moment teraz. Griso ostatnio narobił szkód troche, kiedy został sam w domu - wskoczył na kanapę i okno w kuchni, dużo rzeczy pozrzucał i potłukł, w tym lampę, porozgniatał też sporą ilość warzyw na przetwory.. Jak narazie nie potrafi zostawać sam, odgryza też smycze, kiedy zostaje przywiązany - przegryzł już 3.. ;/ Postaram się przećwiczyć z nim chociaż dom, bo to dość istotne..
  8. Dalia, skontaktuj sie ze mna przez tel, ja nie mam teraz duzo czasu na pisanie, a tak bedzie latwiej - 506 935 278.
  9. Griso nadal w domu, i zostanie tu na czas kiedy lapa jest w gipsie. W boksie Griso troche szaleje, na pewno duzo skacze, rusza sie, bo chce do psow i do ludzi. W domu jest spokokjniejszy, poza tym spora czesc czasu lazi po dywanie, co jest znaczna oszczednoscia bucikow, z ktorymi ja nie nadazam, bo starczaja doslownie na kilka dni :roll: Na lape staje, choc jest to utrudnione przez sam gips i buta. Kiedy idzie powoli, staje, kiedy żwawiej - łapa 'zostaje' jakby z tyłu, wtedy więc szura nią. Jeszcze niedawno łapy nie stawiał wogóle, bo paluchy obdarte musiały go boleć.
  10. Witam :) Antoś zapisany, czekamy więc tylko, aż psiaki które są przed nim znajdą dobre domy. Dziękuję Emilko za polecanie mnie, to bardzo miłe z Twojej strony :oops:
  11. jestem.. z lapka dobrze - zostal zdjety gips i wszystko pod nim wyglada dobrze :multi: ..nic Wam wiecej dzis nie napisze, bo padam po prostu.. jutro czeka mnie znowu jechanie do Gliwic, wiec.. uciekam. tak czy siak mozemy narazie spac spokojnie ;)
  12. ..jedziemy niedlugo z Grisem do Gliwic - dzisiaj ma miec zdjety gips, zobaczymy wiec, jak z lapka i czy wszystko goi sie tak, jak powinno. Gips zostanie zalozony znowu, bo to jeszcze nie calkiem koniec, ale trzeba sprawdzic, jak i co pod spodem. Papudraczku - Wetow mam wymarzonych :loveu: ..mysle, ze trzebaby na pierwszej stronie w pierwszym poscie napisac konkrety, bo jak ktos watku od poczatku nei sledzi, to bedzie mial klopoty z doszukaniem sie czegokolwiek (mi nie chcialoby sie czytac 80stron ;) ). Postaram sie w najblizszym czasie opisac Grisa takim tekstem, ktory moznaby do ogloszen dawac, i ktory zawiera opis jego charakteru dla zainteresowanych adopcja.
  13. alez tu pusto :roll: ..kotki nadal nie ma - nie wiem, o co tu chodzi, ale chyba stwierdzila, ze skoro ja taka, to ona do jesieni na polach bedzie myszy lapac.. I widza ja z daleka, i czasem przychodzi na kontrole, ale nie pojawia sie ani ma moment dluzej. A Bennemu niedlugo sciagam szwy i chlopak bedzie juz calkiem gotow ;)
  14. Mam do Was prośbę - bo ja nei nadążam z czytaniem wątku na codzień i jestem trochę do tyłu teraz :oops: - jak wyglądają najbliższe plany ? Bo widzę, że Lucek ma się lepiej i lepiej - czy już coś wiadomo, kiedy mogę się go spodziewać? Wy go tak rozpieszczacie, że ja nie wiem, jak ja podołam tak wysoko podniesionej poprzeczce :)
  15. tak, ja o Damie wiem i watek sledze ;) Dama ma u mnie miejsce awaryjne - nie jest to standardowy hotel, bo mialaby zamieszkac w jednym z kojcow, jakie robie dla moich psow, ale ze jej sytuacja jest jaka jest (a wlasciwie byla jaka byla) to zgodzilam sie na udostepnienie jej tego miejsca.
  16. kocyk jest taki milutki i pachnacy, ze ja z tymi psiakami bede na nim przesiadywac ;)
  17. piękny pies..
  18. nakolankowy bardzo, wręcz powiedziałabym, że do kieszeni włazi :loveu: dotarł kocyk - bardzo, bardzo dziękuję!!
  19. ja już sama się przywiązałam na tyle, że nie będzie mi łatwo wydać Grisiaka do DS. Jeżeli o mnie chodzi, mogłabym zostawić go na stałe, choć, oczywiście - rozsądniej byłoby wydać go i 'zrobić miejsce' na następne psiaki. Zobaczymy - liczę na rozsądek i zdecydowanie TZa, po którego jadę w już przyszłym tygodniu. Jeśli razem stwierzimy, że jeden pies więcej nie jest kłopotem, to Griso zostanie u nas na stałe, jeśli 'wygra' nasza rozsądna strona - będziemy po wyleczeniu łapy musieli się z nim rozstać. ..btw Griso potajemnie zamieszkał na kanapie w kuchni ;)
  20. Rudzik ma u mnie 70zl na plusie, kolejny miesiac bedzie kosztowal 150zl.
  21. ohh.. i to teraz ? :roll: ..Grisowi chyba ktoś robił krzywdę :mad: Niesamowicie boi się on.. packi na muchy. Gdy ja widzi, czym prędzej ucieka z pokoju i kładzie się skulony pod drzwiami kuchni - zrobił tak raz, i drugi i trzeci, zanim zdążyłam nawet ruszyć packą, nie mówiąc już o pacnięciu nią i hałasowaniu przy tym - dało mi to więc do myślenia i sprawdziłam kilka razy jeszcze - za każdym tak samo.. :mad:
  22. ...on mi włazi na kolana ! jak ja mam mu wytłumaczyć, żeby nie oddawał mi swego serca ??!! :placz:
  23. Aha, Ocelot - zmien prosze tytul, ze juz po operacji, ze lapka zadrutowana i ze Grisiaty dochodzi do siebie, czy cos w tym stylu ;)
  24. ano, najprostsza prawda, a jakze dla niektorych zadziwiajaca :roll: na szczescie trafilam na wspanialego sasiada, i kiedy na poczatku mojego mieszkania poszlam do niego przeprosic i zapytac, czy bardzo przeszkadza mu wycie moich psow i szczekanie owczarka (ktory nie zamykal sie przez prawie 3 tygodnie :oops: ) - odpowiedzial, ze 'pies tak ma, ze szczeka' :) a Griso miewa czasem takie momenty, kiedy wychodzi z siebie i rozpiera go chec zabawy - biega po domu, kica, podskakuje i az caly ziapie - zaczepia mnie, podgryza, skacze wokol i zacheca do zabawy :loveu:
  25. ja jestem, ale mi sie wiekszosc stron nie otwiera, to forum miedzy innymi terz - wiec ja nie moge :roll: mozna tez napisac tu na DGM w dziale V grupy lub sportow zaprzegowych ;)
×
×
  • Create New...