Jump to content
Dogomania

szaraduszka

Members
  • Posts

    1056
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szaraduszka

  1. szaraduszka

    ogrodnik

    hmm... moje dostępu do grządek z marchewką nie mają... ciekawa jestem czy by na to wpadły:) bo marchewkę uwielbiają! a same zrywają sobie: maliny, czereśnie, jagody :)
  2. Cudnie!!! :angel: :klacz: Serio, strasznie trudno jest tak operować odcieniami szarości! Piękne
  3. szaraduszka

    zakoceni.pl

    Uważaj inspektorku! z kotami nie zadzieraj, bo i na Ciebie paragraf się znajdzie. [img]http://img89.exs.cx/img89/1509/imgp02301hr.jpg[/img] :lol:
  4. Oj tak, pies i stół:) Draka ma na to sposób... pracuje górnym wiatrem... i tak całkiem przypadkiem pod mordką stół się znalazł :lol: Ale fotki z boćkiem są the best!
  5. Tak zaglądacie, że topic zawsze gdzieś mi się gubi na końcu listy :evil: moje ulubione zdjątka dwa... światło i cień [img]http://img89.exs.cx/img89/8689/200501160764vu.jpg[/img] nie wiem - złapała górny czy dolny wiatr? :roll: [img]http://img89.exs.cx/img89/5795/200501160365xi.jpg[/img]
  6. Draka - weimarka od pierwszej podróży (z Bydgoszczy do Szczecina) nie ma nic przeciwko podróżom i nigdy nie było problemów. Furia - beagle, to już trudniejsza sprawa:( choć pierwsza podróż obyła się bez kłopotów, potem było gorzej. Hodowczyni powiedziała, że rodzice mieli to samo - co było wielkim kłopotem na wystawach (przyjeżdża głodny pies i wygląda jak ostatnie nieszczęście). W pewnym momencie doszło do tego, że Furia zaczynała się ślinić na sam widok otwartego bagażnika naszego autka:( i był to już problem bardziej psychiczny niż fizyczny; na szczęście z czasem to przeszło (w tygodniu jest w mieście w weekend na wsi, czyli 80 km 2 razy w tygodniu pokonać musi:). Ciekawe było to, że wsiadając do innego samochodu przestała to sobie tak źle kojarzyć, potem była sadzana na siedzeniu... dziś jeździ w bagażniku i nie pamięta, że były kłopoty:)
  7. Wstawię jeszcze kilka fotek, choć nikt tu nie zagląda :sadCyber: I niech mi ktoś powie, że to nie Draka... [img]http://img84.exs.cx/img84/2373/200501200110xs.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/875/200501200217qy.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/7239/200501200605xl.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/7660/200501200620xe.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/1/200501200637br.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/3602/200501200669ik.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/1001/200501200671ug.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/3632/200501200699vv.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/6794/200501200768ce.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/8379/200501200780sc.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/2299/200501200842wd.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/4472/200501200419gu.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/1642/200501200860gh.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/2410/200501200884gz.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/866/200501200908qu.jpg[/img] To była (jeszcze przedwczoraj) sznurkowa kosteczka. Lepiej przeciągać się ze mną, bo inaczej Furia dostaje furii, zaczyna warczeć i zabiera kość dla siebie. Ale rozpracowanie kosteczki na kawałki to już sprawka Draki.
  8. brrr... wróciłam do domku przemoknięta :evil: ulewa w styczniu :placz: A na południu ponoć śnieg. Ja też chcę!!! A fotki są niestety z listopada (czy 1 weekend śniegu ma mi tej zimy wystarczyć? w listopadzie w dodatku) [img]http://img106.exs.cx/img106/2509/5259000p0107ys.jpg[/img] [img]http://img106.exs.cx/img106/6549/5259000p0119bw.jpg[/img] jeszcze raz próbujemy pozować... [img]http://img106.exs.cx/img106/6717/5259000p0207mn.jpg[/img] kopytne też lubią śnieg... [img]http://img106.exs.cx/img106/3787/5259000p0224ek.jpg[/img] [img]http://img106.exs.cx/img106/7936/5259000p0010dw.jpg[/img] tylko Ploteczka miała drobne kłopoty z przemieszczaniem się... [img]http://img106.exs.cx/img106/3781/5259000p0075fi.jpg[/img]
  9. [b]Monik@[/b] prawie wszystkie moje koty zostały przygarnięte, bo potrzebowały ratunku. Zbierane z chodnika, leśnej drogi, ściągane ze strychu stajni - odkopane spod słomy. Moja ukochana kotka miała kocią białaczkę... teraz panicznie boję się o rudzielca, bo nie przeżyłabym klejnej straty... A moim marzeniem jest mieć własnego kociaka, po własnej kotce! Żeby choć raz było miło i normalnie. Zdrowy szczęśliwy kociak tak od samego początku! (I nie martw się, nie mam zamiaru powiększać populacji bezdomnych kotów. Swoje marzenie spełnię pewnego dnia... ale bedą to już "rasowce")
  10. [quote name='Monik@'] [quote name='szaraduszka']Znaczył w mieszkaniu, a nie wiedzieliśmy jeszcze, że przeprowadzimy się na wieś... teraz żałujemy, bo kociaki po rudzielcu byłyby piękne[/quote] Tym bardziej nie masz czego żałować. Chciałabyś, żeby wszystkie wsiowe kotki bzykał? :o [/quote] Nie mamy we wsi zbyt dużo kotów. Kocury przychodzą na nasz teren i próbują rządzić:( Tetek już kiedyś wrócił z naderwanym uchem. Jeśli we wsi mają być małe kotki to już chyba lepiej rudzielce niż zwykłe czarnulki, bo jakby co rude łatwiej rozdać. Gdyby był kocurem dopuścilibyśmy jedną z naszych kotek i zostawili sobie takiego własnego kociaka (moje marzenie - mieć kociaka od pierwszych dni jego życia), a tak kotki będą sterylizowane. [b]pepsi [/b]- jeśli chodzi o integrację, to miałam problem z kotem nie z psem:) Pierwszy kot w domu został przyniesiony z zaprzyjaźnionej stajni, był oswojony, znał psy i nawet z nimi sypiał... mieliśmy sznaucerkę olbrzyma, która jeżdżąc z nami do stajni była od małego uczona, że nie wolno robić krzywdy kotom... Nio i przynieśliśmy kota do domu... a kot prycha i świruje na widok psa:( przez pewien czas mieliśmy je pod kontrolą zamykaliśmy w innych pomieszczeniach, potem się uspokoiła. Miała jednak jedną ulubioną zabawę: zakraść się z za foteta, pomachać psu pazurami przed mordką i uciec :lol: Z kolejnymi kotami już problemu nie było... natomiast koty obrażały się gdy do domu trafiały szczeniaki:) Takie to życie dość dziwne :roll:
  11. szaraduszka

    zakoceni.pl

    [img]http://img132.exs.cx/img132/4361/imgp0370g6pi.jpg[/img] Na łóżku zawsze panuje zgoda:) A Mała Mi, bo tak ją zwiemy, chyba się opala :D
  12. Plotka dla anetty :D [img]http://img13.exs.cx/img13/4076/imgp03476ji.jpg[/img] [img]http://img13.exs.cx/img13/8893/imgp03482bs.jpg[/img] [img]http://img13.exs.cx/img13/1439/imgp06387ha.jpg[/img] [img]http://img13.exs.cx/img13/4729/imgp0650crop7zt.jpg[/img] [img]http://img13.exs.cx/img13/5548/imgp06712xg.jpg[/img] [img]http://img13.exs.cx/img13/7963/ploteczka4ic.jpg[/img] i Heca dla dbsst :D [img]http://img13.exs.cx/img13/4878/imgp05559ke.jpg[/img] [img]http://img13.exs.cx/img13/6056/imgp05729em.jpg[/img] [img]http://img13.exs.cx/img13/1909/imgp05709dq.jpg[/img] [img]http://img13.exs.cx/img13/3655/200501090038lw.jpg[/img] [img]http://img13.exs.cx/img13/8487/imgp07759jy.jpg[/img] i to koniec zapasów ich fotek... one na wsi, ja w mieście:( nowych foteczek tej dwójki należy się spodziewac pod koniec lutego:)
  13. szaraduszka

    Frontline

    [quote name='Flaire'][quote name='szaraduszka']Co do obroży na kleszcze... jest jakaś produkowana przez Bayer. Nie pamiętam nazwy:( [/quote]Kiltix. ... Niemniej ja używam ten preparat na moich psach odkąd wszedł na rynek (już ponad 10 lat) i muszę uczciwie powiedzieć, że od tego czasu nie znalazłam na psie ani jednego wbitego kleszcza![/quote] Dzięki za przypomnienie :) skleroza nie boli... ale wkurza:) Ja też stosuję Frontline od kilku lat na wszystkich moich psiakach ale mimo wszystko zdarza mi się znaleźć wczepione kleszcze:( Natomiast długo stosowałam tę obrożę... kleszczy nie było. Przestałam stosować, bo psinka była już stara, potem do towarzystwa dostała szczeniaczki, a i najmłodszym i najstarszym obroża mogłaby jednak zaszkodzić. Pozostałym jeśli zniosą jej zapach :evilbat: szczerze polecam. Z innych opcji to chyba tylko Frontline zostaje:)
  14. Patka, on niestety też nie może. Znaczył w mieszkaniu, a nie wiedzieliśmy jeszcze, że przeprowadzimy się na wieś... teraz żałujemy, bo kociaki po rudzielcu byłyby piękne. Ale całuski też przesyłamy:)
  15. [quote name='pepsi'] Hej macie dla swoich kotecków drapaki??? Czy to przydatne i zdeje egzamin???[/quote] oto drapaczka moich kotów - stojak pod siodło zrobiony przez tatę:) [img]http://img21.exs.cx/img21/1345/wizagratka0ae.jpg[/img] (zdjęcie archiwalne - oba stworki za tęczowym mostem :cry: ) a tak wygląda to w praktyce (patrz tapeta): [img]http://img21.exs.cx/img21/8427/imgp06267hk.jpg[/img] Ujmując to słowami: drapaczka się przydaje i to bardzo ale nigdy nie masz gwarancji, że kot nie uzna za drapaczkę: tapety, fotela, nogi od stołu... i co jeszcze tam kot sobie wymyśli :roll:
  16. [quote name='Basenji']A dlaczego piszesz o psince DRAKA, skoro on taka spokojna? No i ma fajny kolorek. Zdrówko[/quote] Przyznaję, że Draka ma charakter flegmatyka :roll: . Zasypia na stojąco... Jest świetnym modelem:) Wracam do po spokojnym dniu do domku... [img]http://img139.exs.cx/img139/9366/200501190147tv.jpg[/img] Innym razem: Moja szafa...[img]http://img139.exs.cx/img139/6148/200501190157yc.jpg[/img] Kapeć mamy...[img]http://img139.exs.cx/img139/7752/200501190175uk.jpg[/img] nudziło jej się w nocy a kapeć tak jakoś przypadkiem :roll: znalazł się pod pyszczkiem:) A pewnego dnia zostawiłam ją samą na jakieś 2 godzinki, po powrocie na drzwiach wisiała kartka: [img]http://img139.exs.cx/img139/830/200501190199un.jpg[/img] Tak mi się spodobała, że zostawiłam na pamiątkę :lol: Dodam, że Drakunia ma 2 lata, jest psem miejsko-wiejskim tzn. w tygodniu wędruje po szczecińskich parkach (w towarzystwie Furii oczywiście), bawi się z psami, ćwiczy skoki na psim placyku, czasem biega przy rowerze... [img]http://img139.exs.cx/img139/1066/200501130245in.jpg[/img] w weekendy i każdą wolną chwilę jesteśmy w domku na wsi: może cały dzień bawić się na dworze, chodzimy na spacerki do lasu, czasem pogoni za sarny, towarzyszy w moich wycieczkach konnych... [img]http://img139.exs.cx/img139/9947/sarny4sq.jpg[/img] A gdy zostanie sama... to już tylko czekać co to będzie za draka:) Imię bylo właściwie dobierane do kompletu do Furii:) ale mimo Jej flegmatycznego charakterku jak najbardziej pasuje!
  17. [quote name='Camara'][quote name='szaraduszka']Ale zacznijmy od początku - to mój zestaw (śnieg z listopada:) [img]http://img158.exs.cx/img158/7048/zestaw0rv.jpg[/img] [/quote] szaraduszko... przyznaj się, jakiego podstępu użyłaś, że tak ślicznie pozowały??? :wink: a zwierzaki śliczne :P[/quote] To jest tak... trzeba znaleźć miejsce z dobrym światłem i nietragicznym tłem... potem woła się psy i łudząc się, że się je trochę wychowało, wydaje się komendę: usiądź! (w moim przypadku) potem jeszcze się ją powtarza kilka razy... co jak widać kończy się tym, że Draka zdążyła zasnąć, Furia wreszcie zdołała się skupić i usiąść - oczywiście jak na beagle przystało półdupkiem, a Heca przeszła już do kolejnej komendy - "jak długo czegoś chcesz (tu komenda: usiądź) to na pewno mam warować!" Jak już to się opanuje łapie się maluszka, podrzuca do reszty... i modli w myślach żeby przez sekundę tam został:) Udało się!!!:)
  18. szaraduszka

    Frontline

    Co do obroży na kleszcze... jest jakaś produkowana przez Bayer. Nie pamiętam nazwy:( Obroża śmierdzi ale po kilku dniach od założenia stanowi naprawdę skuteczną ochronę przed kleszczami pchłami itp. Front line nie odstrasza kleszczy tylko zabija te które się wczepią, ta obroża odstrasza.
  19. haha weimaromaniaczki :lol: Czekam na jakieś miłe słówko od mniej zaślepionych miłością do rasy! :modla:
  20. szaraduszka

    ogrodnik

    Moim stanowczo nie podobało się miejsce, w które wsadziliśmy winogrona... nio i już rosnąć tam nie będą:( Uwielbiają doniczki (niszczyć), więc zawartość wykopują:) Mają też inną wizję skalniaka... Wojują z kretami... Uwielbiają jesienne porządki tzn. pani zgrabi liście... a my urządzimy sobie konkurs kto szybciej je znów rozniesie :lol: Reszta to już korzystanie z ogrodu... jedzą jabłka i czereśnie:)
  21. Mogłabym o sobie napisać pełno nas a jakoby nikogo nie było... Wpadam tu od półtora roku i wciąż jestem amatorem :evil: Koniec! Zakładam własny topic w galerii i nie będę więcej niewidzialna 0X Od czasu do czasu będę tu wrzucać fotki moich zwierzaczków. Głównie: Draki - wyżełki weimarskiej i Furii - beagle Czasem też pojawi się: Heca - schroniskowiec z powinowactwem do briarda, Plotka - jamnik szorstki minatura, który niestety nie ma czasu pozować do zdjęć. Jeśli pozwolicie i zechcecie wpadną tu też koty, konie, kozy... może jakaś krówka... sarny... Ale zacznijmy od początku - to mój zestaw (śnieg z listopada:) [IMG]http://img158.exs.cx/img158/7048/zestaw0rv.jpg[/IMG] A teraz już będzie Draka... [IMG]http://img157.exs.cx/img157/72/200501160077zc.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/7812/imgp14238ro.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/8831/imgp14377ur.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/1500/200501160533yx.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/4913/200501160548qs.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/4876/200501160592kx.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/1581/200501160574dp.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/8048/20050116091crop7zy.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/8112/200501160475ih.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/7406/200501160731tw.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/271/imgp14526nl.jpg[/IMG] Dodajmy Furię i jest niezła parka:) [IMG]http://img157.exs.cx/img157/9928/imgp13828ux.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/2584/200501160401jy.jpg[/IMG] Moje aniołki :lol: [IMG]http://img157.exs.cx/img157/1726/200501180355ze.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/3205/200501180459bs.jpg[/IMG] Furii też należą się własne prywatne zdjęcia:) [IMG]http://img157.exs.cx/img157/8026/200501160260pq.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/5656/200501160238vi.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/6294/200501160381yz.jpg[/IMG] I jeszcze coś o naturze beagle... kocha jeść! [IMG]http://img157.exs.cx/img157/4766/200501160219aa.jpg[/IMG] a jak coś nie pasuje to się kłóci! [IMG]http://img157.exs.cx/img157/631/imgp13944xq.jpg[/IMG] a temu spojrzeniu nic się nie oprze... [IMG]http://img157.exs.cx/img157/179/imgp13892tb.jpg[/IMG] Na dziś chyba starczy... Bardziej dynamiczne zdjęcia Draki są w galerii wyżełków [URL]http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=19387[/URL] Na zakończenie... biegają, brykają, chodzą na spacery... nie aportują niestety - wolą żywe gałązki na drzewkach:) [IMG]http://img144.exs.cx/img144/4245/imgp02633el.jpg[/IMG][/b]
  22. szaraduszka

    zakoceni.pl

    O czarnych z białymi łapkami... [quote name='Patka']to są koty dachowe polskie, te które chadzaja po ulicach.[/quote] Nie znasz się! :motz: to są koty europejskie! Każdy kociarz Ci to powie. :lol: Rozmawiałam kiedyś z taką Panią z Kociego Związku czy jak oni się tam zwą:), bo chciałam się dowiedzieć czegoś o pewnej rasie kociambrów... Rozmowa się toczyła... powiedziałam, że mam dachowce... A Pani na to: KOTY EUROPEJSKIE... Miałam duży ubaw, mówiła to tak poważnie :) Ale inną sprawą jest, że mając dachowca można wpisać go do księgi wstępnej (czy jakoś tak) i w którymś pokoleniu wyhodować papierowe koty europejskie. (piszę ogólnikowo, bo nie pamiętam jak to było dokładnie)
  23. szaraduszka

    zakoceni.pl

    Zdjęcia powiadacie... Jedyne zdjęcie Tetka gdy był mały (dobrze, że wreszcie mam cyfrówkę) [img]http://img34.exs.cx/img34/5479/maytetek9jm.jpg[/img] i Tetek dziś [img]http://img34.exs.cx/img34/6805/tetanos6yx.jpg[/img] i zdjęcie mojej ukochanej kotki, która odeszła do krainy wiecznych łowów (kocia białaczka :cry: ) a ja odziedziczyłam po niej imię - nick Szarada -> Sza, Szaradełko, Szaradziątko... Szaraduszka [img]http://img34.exs.cx/img34/3151/szarada4uo.jpg[/img] [b]Malawaszka[/b] jeśli masz skłonności alergiczne to ratuj tylko jasne koty, czarne mają znacznie więcej alergenów (naukowcy tak twierdzą więc wierzyć im trzeba:) lub też jakiegoś rasowca o króciutkiej sierści bez podszerstka - mniej kłaków na wszystkim mniejsze ryzyko alergii.
  24. szaraduszka

    zakoceni.pl

    Nio proszę:) ja ratuję dachowce a tu norweskie się trafiają :wink: Poza półperską, wszystkie moje koty są ratowane... jeden zgarnięty z chodnika w pewien listopadowy wieczór - szare zapchlone maleństwo okazało się piękną trójkolorową kotką! (w krainie wiecznych łowów już niestety) Rudzielca przyniosłam jako dziukusa ze stajni, rodzeństwo nie przeżyło:( A 2 ostatnie nabytki to właśnie przy leśnej drodze zostały zgarnięte. Dobrze, że kolejny kociamber znalazł domek:) [b]Basenji [/b]napisał: [i]"Ja po prostu nie jestem zakociały i widzę sprawy NORMALNIE. A pozwalanie kotom na tyle to już :evilbat: " [/i] [u][b]Basenji[/b][/u] rozumiem, że za kotami nie przepadasz... ale co widzisz dziwnego w tym, że śpią na kolanach!:) I zupełnie nie wiem jakie jest to Twoje NORMALNE widzenie. Koty są doskonałymi odpromiennikami - tylko żywe a nie kocie skórki jak niektórym do dziś się wydaje :evil: i mogą doskonale poprawiać samopoczucie. My nie pozwalamy na tyle... a konkretnie tyle oczekujemy! Kot ma zupełnie inny charakter od psa, i trzeba się nauczyć nawiązywać z nim kontakt... dla niektórych to trudne... moje koty łowią myszy (czasem chcą nas nawet dokarmiać) i odsypiają to w domciu. Świetnie jest gdy robią to mrucząc na kolanach:) Ach i jeszcze jedno - zdarza mi się iść na spacer do lasu z kotem właśnie. Zdarza się z trzema:) Zdarza się z psami, kotami i kozami na dodatek:) i nie masz pojęcia jakie to fantastyczne widzieć kota galopującego po lesie, wyskakującego z traw żeby Cię zobaczyć, nawołującego żebyś na niego poczekał... zaglądającego do koszyka z grzybami... polującego... odpoczywającego na mchu parę kroków od Ciebie...
  25. szaraduszka

    zakoceni.pl

    [quote name='adda'][quote name='malawaszka']o boshe te koty nawet biżuterię kradną :-?[/quote] Kocice, kocice :wink:[/quote] :lol: 1. To był łańcuch na choinkę, nio i jak się domyślacie tyle kulek w jednym miejscu to fantastyczna zabawka, ale w końcu trafił na choinkę a koteczek się nie buntował. 2. To kocur:)
×
×
  • Create New...