-
Posts
1056 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by szaraduszka
-
hmm... moje dostępu do grządek z marchewką nie mają... ciekawa jestem czy by na to wpadły:) bo marchewkę uwielbiają! a same zrywają sobie: maliny, czereśnie, jagody :)
-
Cudnie!!! :angel: :klacz: Serio, strasznie trudno jest tak operować odcieniami szarości! Piękne
-
Uważaj inspektorku! z kotami nie zadzieraj, bo i na Ciebie paragraf się znajdzie. [img]http://img89.exs.cx/img89/1509/imgp02301hr.jpg[/img] :lol:
-
Oj tak, pies i stół:) Draka ma na to sposób... pracuje górnym wiatrem... i tak całkiem przypadkiem pod mordką stół się znalazł :lol: Ale fotki z boćkiem są the best!
-
Tak zaglądacie, że topic zawsze gdzieś mi się gubi na końcu listy :evil: moje ulubione zdjątka dwa... światło i cień [img]http://img89.exs.cx/img89/8689/200501160764vu.jpg[/img] nie wiem - złapała górny czy dolny wiatr? :roll: [img]http://img89.exs.cx/img89/5795/200501160365xi.jpg[/img]
-
Draka - weimarka od pierwszej podróży (z Bydgoszczy do Szczecina) nie ma nic przeciwko podróżom i nigdy nie było problemów. Furia - beagle, to już trudniejsza sprawa:( choć pierwsza podróż obyła się bez kłopotów, potem było gorzej. Hodowczyni powiedziała, że rodzice mieli to samo - co było wielkim kłopotem na wystawach (przyjeżdża głodny pies i wygląda jak ostatnie nieszczęście). W pewnym momencie doszło do tego, że Furia zaczynała się ślinić na sam widok otwartego bagażnika naszego autka:( i był to już problem bardziej psychiczny niż fizyczny; na szczęście z czasem to przeszło (w tygodniu jest w mieście w weekend na wsi, czyli 80 km 2 razy w tygodniu pokonać musi:). Ciekawe było to, że wsiadając do innego samochodu przestała to sobie tak źle kojarzyć, potem była sadzana na siedzeniu... dziś jeździ w bagażniku i nie pamięta, że były kłopoty:)
-
Wstawię jeszcze kilka fotek, choć nikt tu nie zagląda :sadCyber: I niech mi ktoś powie, że to nie Draka... [img]http://img84.exs.cx/img84/2373/200501200110xs.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/875/200501200217qy.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/7239/200501200605xl.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/7660/200501200620xe.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/1/200501200637br.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/3602/200501200669ik.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/1001/200501200671ug.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/3632/200501200699vv.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/6794/200501200768ce.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/8379/200501200780sc.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/2299/200501200842wd.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/4472/200501200419gu.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/1642/200501200860gh.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/2410/200501200884gz.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/866/200501200908qu.jpg[/img] To była (jeszcze przedwczoraj) sznurkowa kosteczka. Lepiej przeciągać się ze mną, bo inaczej Furia dostaje furii, zaczyna warczeć i zabiera kość dla siebie. Ale rozpracowanie kosteczki na kawałki to już sprawka Draki.
-
brrr... wróciłam do domku przemoknięta :evil: ulewa w styczniu :placz: A na południu ponoć śnieg. Ja też chcę!!! A fotki są niestety z listopada (czy 1 weekend śniegu ma mi tej zimy wystarczyć? w listopadzie w dodatku) [img]http://img106.exs.cx/img106/2509/5259000p0107ys.jpg[/img] [img]http://img106.exs.cx/img106/6549/5259000p0119bw.jpg[/img] jeszcze raz próbujemy pozować... [img]http://img106.exs.cx/img106/6717/5259000p0207mn.jpg[/img] kopytne też lubią śnieg... [img]http://img106.exs.cx/img106/3787/5259000p0224ek.jpg[/img] [img]http://img106.exs.cx/img106/7936/5259000p0010dw.jpg[/img] tylko Ploteczka miała drobne kłopoty z przemieszczaniem się... [img]http://img106.exs.cx/img106/3781/5259000p0075fi.jpg[/img]
-
[b]Monik@[/b] prawie wszystkie moje koty zostały przygarnięte, bo potrzebowały ratunku. Zbierane z chodnika, leśnej drogi, ściągane ze strychu stajni - odkopane spod słomy. Moja ukochana kotka miała kocią białaczkę... teraz panicznie boję się o rudzielca, bo nie przeżyłabym klejnej straty... A moim marzeniem jest mieć własnego kociaka, po własnej kotce! Żeby choć raz było miło i normalnie. Zdrowy szczęśliwy kociak tak od samego początku! (I nie martw się, nie mam zamiaru powiększać populacji bezdomnych kotów. Swoje marzenie spełnię pewnego dnia... ale bedą to już "rasowce")
-
[quote name='Monik@'] [quote name='szaraduszka']Znaczył w mieszkaniu, a nie wiedzieliśmy jeszcze, że przeprowadzimy się na wieś... teraz żałujemy, bo kociaki po rudzielcu byłyby piękne[/quote] Tym bardziej nie masz czego żałować. Chciałabyś, żeby wszystkie wsiowe kotki bzykał? :o [/quote] Nie mamy we wsi zbyt dużo kotów. Kocury przychodzą na nasz teren i próbują rządzić:( Tetek już kiedyś wrócił z naderwanym uchem. Jeśli we wsi mają być małe kotki to już chyba lepiej rudzielce niż zwykłe czarnulki, bo jakby co rude łatwiej rozdać. Gdyby był kocurem dopuścilibyśmy jedną z naszych kotek i zostawili sobie takiego własnego kociaka (moje marzenie - mieć kociaka od pierwszych dni jego życia), a tak kotki będą sterylizowane. [b]pepsi [/b]- jeśli chodzi o integrację, to miałam problem z kotem nie z psem:) Pierwszy kot w domu został przyniesiony z zaprzyjaźnionej stajni, był oswojony, znał psy i nawet z nimi sypiał... mieliśmy sznaucerkę olbrzyma, która jeżdżąc z nami do stajni była od małego uczona, że nie wolno robić krzywdy kotom... Nio i przynieśliśmy kota do domu... a kot prycha i świruje na widok psa:( przez pewien czas mieliśmy je pod kontrolą zamykaliśmy w innych pomieszczeniach, potem się uspokoiła. Miała jednak jedną ulubioną zabawę: zakraść się z za foteta, pomachać psu pazurami przed mordką i uciec :lol: Z kolejnymi kotami już problemu nie było... natomiast koty obrażały się gdy do domu trafiały szczeniaki:) Takie to życie dość dziwne :roll:
-
[img]http://img132.exs.cx/img132/4361/imgp0370g6pi.jpg[/img] Na łóżku zawsze panuje zgoda:) A Mała Mi, bo tak ją zwiemy, chyba się opala :D
-
Plotka dla anetty :D [img]http://img13.exs.cx/img13/4076/imgp03476ji.jpg[/img] [img]http://img13.exs.cx/img13/8893/imgp03482bs.jpg[/img] [img]http://img13.exs.cx/img13/1439/imgp06387ha.jpg[/img] [img]http://img13.exs.cx/img13/4729/imgp0650crop7zt.jpg[/img] [img]http://img13.exs.cx/img13/5548/imgp06712xg.jpg[/img] [img]http://img13.exs.cx/img13/7963/ploteczka4ic.jpg[/img] i Heca dla dbsst :D [img]http://img13.exs.cx/img13/4878/imgp05559ke.jpg[/img] [img]http://img13.exs.cx/img13/6056/imgp05729em.jpg[/img] [img]http://img13.exs.cx/img13/1909/imgp05709dq.jpg[/img] [img]http://img13.exs.cx/img13/3655/200501090038lw.jpg[/img] [img]http://img13.exs.cx/img13/8487/imgp07759jy.jpg[/img] i to koniec zapasów ich fotek... one na wsi, ja w mieście:( nowych foteczek tej dwójki należy się spodziewac pod koniec lutego:)
-
[quote name='Flaire'][quote name='szaraduszka']Co do obroży na kleszcze... jest jakaś produkowana przez Bayer. Nie pamiętam nazwy:( [/quote]Kiltix. ... Niemniej ja używam ten preparat na moich psach odkąd wszedł na rynek (już ponad 10 lat) i muszę uczciwie powiedzieć, że od tego czasu nie znalazłam na psie ani jednego wbitego kleszcza![/quote] Dzięki za przypomnienie :) skleroza nie boli... ale wkurza:) Ja też stosuję Frontline od kilku lat na wszystkich moich psiakach ale mimo wszystko zdarza mi się znaleźć wczepione kleszcze:( Natomiast długo stosowałam tę obrożę... kleszczy nie było. Przestałam stosować, bo psinka była już stara, potem do towarzystwa dostała szczeniaczki, a i najmłodszym i najstarszym obroża mogłaby jednak zaszkodzić. Pozostałym jeśli zniosą jej zapach :evilbat: szczerze polecam. Z innych opcji to chyba tylko Frontline zostaje:)
-
Patka, on niestety też nie może. Znaczył w mieszkaniu, a nie wiedzieliśmy jeszcze, że przeprowadzimy się na wieś... teraz żałujemy, bo kociaki po rudzielcu byłyby piękne. Ale całuski też przesyłamy:)
-
[quote name='pepsi'] Hej macie dla swoich kotecków drapaki??? Czy to przydatne i zdeje egzamin???[/quote] oto drapaczka moich kotów - stojak pod siodło zrobiony przez tatę:) [img]http://img21.exs.cx/img21/1345/wizagratka0ae.jpg[/img] (zdjęcie archiwalne - oba stworki za tęczowym mostem :cry: ) a tak wygląda to w praktyce (patrz tapeta): [img]http://img21.exs.cx/img21/8427/imgp06267hk.jpg[/img] Ujmując to słowami: drapaczka się przydaje i to bardzo ale nigdy nie masz gwarancji, że kot nie uzna za drapaczkę: tapety, fotela, nogi od stołu... i co jeszcze tam kot sobie wymyśli :roll:
-
[quote name='Basenji']A dlaczego piszesz o psince DRAKA, skoro on taka spokojna? No i ma fajny kolorek. Zdrówko[/quote] Przyznaję, że Draka ma charakter flegmatyka :roll: . Zasypia na stojąco... Jest świetnym modelem:) Wracam do po spokojnym dniu do domku... [img]http://img139.exs.cx/img139/9366/200501190147tv.jpg[/img] Innym razem: Moja szafa...[img]http://img139.exs.cx/img139/6148/200501190157yc.jpg[/img] Kapeć mamy...[img]http://img139.exs.cx/img139/7752/200501190175uk.jpg[/img] nudziło jej się w nocy a kapeć tak jakoś przypadkiem :roll: znalazł się pod pyszczkiem:) A pewnego dnia zostawiłam ją samą na jakieś 2 godzinki, po powrocie na drzwiach wisiała kartka: [img]http://img139.exs.cx/img139/830/200501190199un.jpg[/img] Tak mi się spodobała, że zostawiłam na pamiątkę :lol: Dodam, że Drakunia ma 2 lata, jest psem miejsko-wiejskim tzn. w tygodniu wędruje po szczecińskich parkach (w towarzystwie Furii oczywiście), bawi się z psami, ćwiczy skoki na psim placyku, czasem biega przy rowerze... [img]http://img139.exs.cx/img139/1066/200501130245in.jpg[/img] w weekendy i każdą wolną chwilę jesteśmy w domku na wsi: może cały dzień bawić się na dworze, chodzimy na spacerki do lasu, czasem pogoni za sarny, towarzyszy w moich wycieczkach konnych... [img]http://img139.exs.cx/img139/9947/sarny4sq.jpg[/img] A gdy zostanie sama... to już tylko czekać co to będzie za draka:) Imię bylo właściwie dobierane do kompletu do Furii:) ale mimo Jej flegmatycznego charakterku jak najbardziej pasuje!
-
[quote name='Camara'][quote name='szaraduszka']Ale zacznijmy od początku - to mój zestaw (śnieg z listopada:) [img]http://img158.exs.cx/img158/7048/zestaw0rv.jpg[/img] [/quote] szaraduszko... przyznaj się, jakiego podstępu użyłaś, że tak ślicznie pozowały??? :wink: a zwierzaki śliczne :P[/quote] To jest tak... trzeba znaleźć miejsce z dobrym światłem i nietragicznym tłem... potem woła się psy i łudząc się, że się je trochę wychowało, wydaje się komendę: usiądź! (w moim przypadku) potem jeszcze się ją powtarza kilka razy... co jak widać kończy się tym, że Draka zdążyła zasnąć, Furia wreszcie zdołała się skupić i usiąść - oczywiście jak na beagle przystało półdupkiem, a Heca przeszła już do kolejnej komendy - "jak długo czegoś chcesz (tu komenda: usiądź) to na pewno mam warować!" Jak już to się opanuje łapie się maluszka, podrzuca do reszty... i modli w myślach żeby przez sekundę tam został:) Udało się!!!:)
-
Co do obroży na kleszcze... jest jakaś produkowana przez Bayer. Nie pamiętam nazwy:( Obroża śmierdzi ale po kilku dniach od założenia stanowi naprawdę skuteczną ochronę przed kleszczami pchłami itp. Front line nie odstrasza kleszczy tylko zabija te które się wczepią, ta obroża odstrasza.
-
haha weimaromaniaczki :lol: Czekam na jakieś miłe słówko od mniej zaślepionych miłością do rasy! :modla:
-
Moim stanowczo nie podobało się miejsce, w które wsadziliśmy winogrona... nio i już rosnąć tam nie będą:( Uwielbiają doniczki (niszczyć), więc zawartość wykopują:) Mają też inną wizję skalniaka... Wojują z kretami... Uwielbiają jesienne porządki tzn. pani zgrabi liście... a my urządzimy sobie konkurs kto szybciej je znów rozniesie :lol: Reszta to już korzystanie z ogrodu... jedzą jabłka i czereśnie:)
-
Mogłabym o sobie napisać pełno nas a jakoby nikogo nie było... Wpadam tu od półtora roku i wciąż jestem amatorem :evil: Koniec! Zakładam własny topic w galerii i nie będę więcej niewidzialna 0X Od czasu do czasu będę tu wrzucać fotki moich zwierzaczków. Głównie: Draki - wyżełki weimarskiej i Furii - beagle Czasem też pojawi się: Heca - schroniskowiec z powinowactwem do briarda, Plotka - jamnik szorstki minatura, który niestety nie ma czasu pozować do zdjęć. Jeśli pozwolicie i zechcecie wpadną tu też koty, konie, kozy... może jakaś krówka... sarny... Ale zacznijmy od początku - to mój zestaw (śnieg z listopada:) [IMG]http://img158.exs.cx/img158/7048/zestaw0rv.jpg[/IMG] A teraz już będzie Draka... [IMG]http://img157.exs.cx/img157/72/200501160077zc.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/7812/imgp14238ro.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/8831/imgp14377ur.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/1500/200501160533yx.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/4913/200501160548qs.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/4876/200501160592kx.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/1581/200501160574dp.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/8048/20050116091crop7zy.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/8112/200501160475ih.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/7406/200501160731tw.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/271/imgp14526nl.jpg[/IMG] Dodajmy Furię i jest niezła parka:) [IMG]http://img157.exs.cx/img157/9928/imgp13828ux.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/2584/200501160401jy.jpg[/IMG] Moje aniołki :lol: [IMG]http://img157.exs.cx/img157/1726/200501180355ze.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/3205/200501180459bs.jpg[/IMG] Furii też należą się własne prywatne zdjęcia:) [IMG]http://img157.exs.cx/img157/8026/200501160260pq.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/5656/200501160238vi.jpg[/IMG] [IMG]http://img157.exs.cx/img157/6294/200501160381yz.jpg[/IMG] I jeszcze coś o naturze beagle... kocha jeść! [IMG]http://img157.exs.cx/img157/4766/200501160219aa.jpg[/IMG] a jak coś nie pasuje to się kłóci! [IMG]http://img157.exs.cx/img157/631/imgp13944xq.jpg[/IMG] a temu spojrzeniu nic się nie oprze... [IMG]http://img157.exs.cx/img157/179/imgp13892tb.jpg[/IMG] Na dziś chyba starczy... Bardziej dynamiczne zdjęcia Draki są w galerii wyżełków [URL]http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=19387[/URL] Na zakończenie... biegają, brykają, chodzą na spacery... nie aportują niestety - wolą żywe gałązki na drzewkach:) [IMG]http://img144.exs.cx/img144/4245/imgp02633el.jpg[/IMG][/b]
-
O czarnych z białymi łapkami... [quote name='Patka']to są koty dachowe polskie, te które chadzaja po ulicach.[/quote] Nie znasz się! :motz: to są koty europejskie! Każdy kociarz Ci to powie. :lol: Rozmawiałam kiedyś z taką Panią z Kociego Związku czy jak oni się tam zwą:), bo chciałam się dowiedzieć czegoś o pewnej rasie kociambrów... Rozmowa się toczyła... powiedziałam, że mam dachowce... A Pani na to: KOTY EUROPEJSKIE... Miałam duży ubaw, mówiła to tak poważnie :) Ale inną sprawą jest, że mając dachowca można wpisać go do księgi wstępnej (czy jakoś tak) i w którymś pokoleniu wyhodować papierowe koty europejskie. (piszę ogólnikowo, bo nie pamiętam jak to było dokładnie)
-
Zdjęcia powiadacie... Jedyne zdjęcie Tetka gdy był mały (dobrze, że wreszcie mam cyfrówkę) [img]http://img34.exs.cx/img34/5479/maytetek9jm.jpg[/img] i Tetek dziś [img]http://img34.exs.cx/img34/6805/tetanos6yx.jpg[/img] i zdjęcie mojej ukochanej kotki, która odeszła do krainy wiecznych łowów (kocia białaczka :cry: ) a ja odziedziczyłam po niej imię - nick Szarada -> Sza, Szaradełko, Szaradziątko... Szaraduszka [img]http://img34.exs.cx/img34/3151/szarada4uo.jpg[/img] [b]Malawaszka[/b] jeśli masz skłonności alergiczne to ratuj tylko jasne koty, czarne mają znacznie więcej alergenów (naukowcy tak twierdzą więc wierzyć im trzeba:) lub też jakiegoś rasowca o króciutkiej sierści bez podszerstka - mniej kłaków na wszystkim mniejsze ryzyko alergii.
-
Nio proszę:) ja ratuję dachowce a tu norweskie się trafiają :wink: Poza półperską, wszystkie moje koty są ratowane... jeden zgarnięty z chodnika w pewien listopadowy wieczór - szare zapchlone maleństwo okazało się piękną trójkolorową kotką! (w krainie wiecznych łowów już niestety) Rudzielca przyniosłam jako dziukusa ze stajni, rodzeństwo nie przeżyło:( A 2 ostatnie nabytki to właśnie przy leśnej drodze zostały zgarnięte. Dobrze, że kolejny kociamber znalazł domek:) [b]Basenji [/b]napisał: [i]"Ja po prostu nie jestem zakociały i widzę sprawy NORMALNIE. A pozwalanie kotom na tyle to już :evilbat: " [/i] [u][b]Basenji[/b][/u] rozumiem, że za kotami nie przepadasz... ale co widzisz dziwnego w tym, że śpią na kolanach!:) I zupełnie nie wiem jakie jest to Twoje NORMALNE widzenie. Koty są doskonałymi odpromiennikami - tylko żywe a nie kocie skórki jak niektórym do dziś się wydaje :evil: i mogą doskonale poprawiać samopoczucie. My nie pozwalamy na tyle... a konkretnie tyle oczekujemy! Kot ma zupełnie inny charakter od psa, i trzeba się nauczyć nawiązywać z nim kontakt... dla niektórych to trudne... moje koty łowią myszy (czasem chcą nas nawet dokarmiać) i odsypiają to w domciu. Świetnie jest gdy robią to mrucząc na kolanach:) Ach i jeszcze jedno - zdarza mi się iść na spacer do lasu z kotem właśnie. Zdarza się z trzema:) Zdarza się z psami, kotami i kozami na dodatek:) i nie masz pojęcia jakie to fantastyczne widzieć kota galopującego po lesie, wyskakującego z traw żeby Cię zobaczyć, nawołującego żebyś na niego poczekał... zaglądającego do koszyka z grzybami... polującego... odpoczywającego na mchu parę kroków od Ciebie...
-
[quote name='adda'][quote name='malawaszka']o boshe te koty nawet biżuterię kradną :-?[/quote] Kocice, kocice :wink:[/quote] :lol: 1. To był łańcuch na choinkę, nio i jak się domyślacie tyle kulek w jednym miejscu to fantastyczna zabawka, ale w końcu trafił na choinkę a koteczek się nie buntował. 2. To kocur:)