-
Posts
1056 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by szaraduszka
-
Tak czytam i czytam... całe szczęście, że do Dymcia Baryś doszedł... bo, kot bez mruczenia tio jak pół kota :roll: :lol: Dla mnie główny pożytek z kotów to właśnie gdy zasiedlą człowieka (wdrapią się na kolanka lub przyjdą do łóżeczka) i mrrrrruuuuuuuczą!!! Mogłam się pogubić :niewiem: Zabieracie Wind na wystawę? :hmmmm: A nie znajdzie się tam jakiś kociak w gabarytach odpowiednich dla Yorka? Toż to świetna okazja żeby Wind zakocić 8) Beatko balkon świetny A cio do konarków... my ich do domku nie znosimy... [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img96.echo.cx/img96/2526/200505020704vu.jpg[/img][/URL] [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img96.echo.cx/img96/8519/200505020711lp.jpg[/img][/URL]
-
8) te zdjęcia są sprzed miesiąca :lol: A szyję tio ona ma... bo jest łykawcem... i pilnie ją trenuje od wielu lat :roll:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
szaraduszka replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
:roflt: Antonina -> Antosia -> Tosia 8)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Oj, [b]Aga[/b] :lol: Kilka Hubertusow zaliczyłam... nigdy kity nie złapałam ale to z racji mojego charakterku i niechęci do pakowania się "trapaty"... Justas mial warunki idealne: szybki, zwinny i tego świetne przyśpieszenie... Ale nie lubię jeździć na lisy... zbiera się zgraja ludzi, którzy często jeździć nie potrafią ale ambicje... Ulubione zajęcie mojego świra :evilbat: [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img186.echo.cx/img186/5576/200504030170yv.jpg[/img][/URL] [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img186.echo.cx/img186/3980/200504030189gb.jpg[/img][/URL]
-
On ma 16 i przeszłość... :evilbat: Kupiłam go jako pięciolatka po przejściach... Ruch nie jest już tak lekki i wydajny ale temperament wciąż ogromny :o i szybki jest rudy lis jeden 8) :lol:
-
[quote name='Aga&Czips']:o [b]BOMBA[/b][b]!!!![/b] :lol: Tez bym tak chciała... :roll: W dodatku bez toczka... 8) [/quote] Oj, toczek :roll: dawne czasy :lol: A tak serio, to dłuugo z własnej nie przymuszonej woli w toczku jeździłam... teraz gdy zdarza mi się wsiadać na jakies UFO :evilbat: czyli wierzchowce po których nie wiadomo czego się spodziewać. [quote] To na zootechnice kroi sie żaby? :o [/quote] Teraz to chyba już nie... :roll: choć nie wiem... za czasów mojej musi na żywca, żeby oglądać odruchy mięśniowe itp. :evilbat: [quote] A ja odkąd znów zaczęłam jeździć nie wiem czy iść na prawo czy na [color=red]koniologię[/color] :wink: :roll: [/quote] Zastanawiam się o jakiejś podyplomówce w kierunku koni... :roll: A Ty cio masz na myśli? (Swoją drogą to duuuża rozbierzność zainteresowań) [quote] Konik jest pięknie umięśniony i ma piękny ruch :)[/quote] Baldzo dziękuje za uznanie w Jego imieniu 8) (A tak w nawiasie to był i miał... latka robią swoje... choć na tej fotce latek nie widać :P )
-
Genialne fotki i komentarze... tylko mało :evilbat:
-
Co studiuję? A no nie poszłam w kierunku koni, bo jak słyszę od mamy (po zootechnice) o krojeniu żab... tio nie dla mnie :roll: Ochrona Środowiska - Politechnika Szczecińska - V rok A zamiast magisterkę pisać siedzę na dogomanii :roll: Pod koniec czerwca się bronię 8) Foteczka była pozowana dlatego bajgluś na smyczy żeby innego kierunku nie obrał :lol: Kolorki niestety trochę na skanowaniu straciły :-? [img]http://img251.echo.cx/img251/4994/konpies5jk.png[/img]
-
Będę 8) Weimarka - MALINA z Bobięcińskiego Lasu (Draka) Beagle - RULETKA Tel Qel (Furia)
-
[b]Dorota_64[/b] koniecznie! Jak widzę tą mordkę w podpisie to mam ochotę pooglądać więcej fotek! [b]Aga&Czips[/b] im dłużej tym większe mam kłopoty z doliczeniem się lat... :roll: Justasa mam od 10 lat! 12-13 lat jeżdżę ale ostatnie kilka (czyli studia) się obijam :evilbat: Mamy własną stajnię przy domu... ale dom jest 80 km od Szczecina a tu studiuję... do domku na weekendy... w tygodniu koń nic nie robi tio i w weekend zbyt wiele nie może... w dodatku ma już swoje latka (16)... a jak mnie jeszcze ogarnie lenistwo to wdrapię się na niego raz w miesiącu i jadę na spacerek :roll: Kiedyś trochę startowałam (skoki do klasy N) i tęsknię za tym :roll: O, taką fotkę ostatnio wygrzebałam... nawet nie kojarzę ile to lat temu było... [img]http://img230.echo.cx/img230/9039/dawno2vy.jpg[/img]
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
szaraduszka replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
:evilbat: Od kilku dni widzę ten topik... nie wchodzę, bo obcy jakiś a mnie czasu mało więc zaglądam tylko do znajomych... Luna to wprawdzie imię znajome ale Bolesław... W końcu weszłam nieśmiało na pierwszą stronę... i co widzę :o to galeria Luny przecież... nio to przeskakuję na ostatnią... i nie wiem o co chodzi... więc cofam i cofam... i trafiłam: nagle bęc i jest Bolek :lol: i już rozumiem i jestem w temacie 8) wreszcie! [b]malawaszko[/b] jesteś niesamowita :angel: :angel: :angel:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
[b]Aga&Czips[/b] fotka jest z początku kwietnia... teraz jesteśmy już po wylince ale jeszcze nie mam nowych fotek. Justas zawsze ma długą zimową sierść i linieje dość póżno... podczas linienia czasem zbierałam sierść garściami, nie trzeba było ze zgrzebła wyjmować 8) Najgorsza jest latarnia... niby mały kawałek konia... a wszystko dookoła jest białe :evilbat: (pomocny jest wtedy odkurzacz :oops: ) [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img246.echo.cx/img246/4313/200504030544vf.jpg[/img][/URL] [b]Dorota_64[/b] gdzie można zobaczyć fotki Twojej psinki?
-
[quote name='Maya&Alex'][quote name='donya'][quote name='Maya&Alex']Żadna rewelacja - delikatnie masować kleszcza w przeciwną stronę do ruchu wskazówek zegara. Sam wychodzi, cały![/quote] Nie masować tylko delikatnie wykręcać w przeciwną stronę do ruchu wskazówek zegara :P[/quote] A właśnie, że nie wykręcać :D - masować. To moja metoda, ale każdy może mieć inną.[/quote] Nie wiem co w tym przypadku rozumiesz przez masowanie :roll: ale ucisk na odwłok kleszcza może chyba spowodować "wymioty" i większe prawdopodobieństwo zarażenia psa jeśli kleszcz jest nosicielem :roll:
-
:o :roll: to jest koń!!! :evilbat: O ten łobuz [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img40.echo.cx/img40/8120/200504030217te.jpg[/img][/URL]
-
Fotka specjalna... na tę porę... zaraz zrobi się jasno... idę na spacer z Draką... potem idę spać... to wszystko po to żeby pewnego dnia móc o sobie napisać mgr inż. :evilbat: i dlatego, że wcześniej się jakoś tak zwyczajnie nie dało :roll: Justas [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img196.echo.cx/img196/9505/200504030388eh.jpg[/img][/URL]
-
[quote name='asher'][quote name='Agnes']luzakowalam zawodniczce ujezdzenia :hmmmm: A tak po polsku - to co własciwie robiłaś? :wink: [quote name='Agnes'] Piękne zdjęcie! :o Tak po polsku luzak to osoba, która pomaga jeźdźcowi. Zajmuje się koniem, czyli: czyści, karmi, poi (czasem biega się z ilomaś wiadrami :roll: ), siodła, rozsiodłuje itp. Do tego często również rozpręża wierzchowca :lol: kolejne dziwne słowo. Czyli rozgrzewa 8) go przed startem. Czyli jeździ lub lonżuje (koń biega w kółko na lince) zanim wsiądzie jeździec. A także po starcie konie stępuje... Innymi słowy luzak to istota niezbędna zawodnikowi szczególnie gdy startuje na kilku koniach. Oraz :roll: gdy (tu głównie chodzi o kilkudniowe zawody) wieczorem zabaluje, a rano ktoś nakarmić konie musi :lol: Nio dobrze, z alkoholem wprowadzili już przepisy zakazujące, bo wcześniej nie dało się zawodnika za bycie w stanie nietrzeźwym ukarać, bo, jak słusznie zauważono, alkoholu nie można zaliczyć do niedozwolonego dopingu :lol: . W jeździectwie na dopingu częściej jest koń... często zupełnie nieświadomie np. nie można koniom przed stratem dawać czekolady, bo zawiera zabronione substancje A co do zdjęcia to zgadzam się jak najbardziej 8)
-
Gryzoń w misce na parapecie 8) [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img214.echo.cx/img214/4489/200504250400ok.jpg[/img][/URL] [size=2][b]KaRa_TC[/b] mogę zapytać czym robisz zdjęcia? Twoje fotki zawsze mają takie ponure kolorki :roll: Są fajniusie ale przez te szarości takie jakieś smutne :roll: [/size]
-
A ja wykręcam zgodnie z ruchem wskazówek zegara i też wychodzą 8) Instrukcję pozostawiłabym z jednym słowem - wykręcać! Kierunek to już jakaś... :hmmmm: brak mi słowa... tio jak z czarnym kotem... przebiegnie drogę i gotowe nieszczęście :lol: Co do urwanego odwłoka i pozostawionej główki, zdarza się, że takie miejsce zaczyna ropieć itp. lepiej postarać się wyjąć do końca. Jednakże pić ani zarażać to on już nie może :evilbat: Kleszcze są już wszędzie ale na szczęście choroby odkleszczowe jeszcze nie... pytałam swoją wet i o przypadkach babejszjozy w Szczecinie jeszcze nie słyszała.
-
Tio jeszcze dwie słodziutkie fotki Gryzy [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img214.echo.cx/img214/4900/200504250391pm.jpg[/img][/URL] [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img214.echo.cx/img214/4489/200504250400ok.jpg[/img][/URL] I dwa portrety Baltaja [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img214.echo.cx/img214/51/200505021180ku.jpg[/img][/URL] [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img214.echo.cx/img214/5994/200505021193vp.jpg[/img][/URL] [size=2][b]Aga&Bafi[/b] urośnie... może mieć nawet 90 kg :roll: [/size] [b]malawaszka[/b] dla mnie też wygląda ok, ale hodowcy mówią, że dla azjaty lepiej żeby do 1,5 roku był chudy (żeby można było liczyć żebra), bo każdy kilogram to dodatkowe obciążenie na rozwijające się stawy :roll:
-
Agnes fotki są GENIALNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! tajdzi Draka nie może być zazdrosna, bo on jest na wsi, ona w mieście. A jak już jesteśmy razem na wsi tio nie poświęcam mu zbyt wiele uwagi :roll: to z Draką chodzę na spacery, ona śpi u mnie w pokoju na fotelu... nio i ona go lubi :P
-
Mam weimara... A jeśli chodzi o pominięcie rasy... tio trzeba zauważyć, że niemieckie i węgierskie są gładkie i szorstkie, a weimary krótkie i długie... oczywiście ograniczamy się tu do wyżłów kontynentalnych, a jest ich więcej tylko, że te są popularne... bo inaczej tio pointery są dość znaczącą rasą :roll: A cała grupa VII :roll: (z jakiejś stronki z netu, mogą się zdarzyć jakieś błędy) Jest tu trochę wyżłów 8) Wyżeł duński / Gammel dansk honse - hund Wyżeł niemiecki krótkowłosy / Deutscher Kurzhaariger Vorstehhund Wyżeł niemiecki szorstkowłosy / Deutscher Drahthaarlger Vorstehhund Pudelpointer Wyżeł niemiecki ostrowłosy / Deutscher Stichelhaariger Vorstehhund Wyżeł weimarski krótkowłosy / Weimaraner kurzhaarlg Wyżeł weimarski długowtosy / Weimaraner langhaarig Wyżeł hiszpański z Burgos / Perdiguero de Burgos Braque de l'Ariege Braque d'Auvergne Braque du Bourbonnais Braque Dupuy Wyżeł gaskoński / Braque francais type Gascogne (grande taille) Wyżeł pirenejski / Braque francais type Pyrenees (petite taille) Braque Saint - Germain Wyżeł włoski krótkowłosy / Bracco italiano Wyżeł węgierski szorstkowłosy / Drotzoru magyar vizsla Wyżeł węgierski krótkowłosy / Povidszoru magyar vizsla Wyżeł portugalski / Perdigueiro portugues Wyżeł słowacki szorstkowłosy (ohar) / Slovensky hrubosrsty stavac (ohar) Mały Münsterländer / Kleiner Münsterländer Vorstehhund Duży Münsterländer / Grosser Münsterländer Vorstehhund Wyżeł niemiecki długowłosy / Deutscher Langhaariger Vorstehhund Epagneul bleu de Picardie Epagneul breton (brittany) Epagneul francais Epagneul picard Epagneul de Pont - Audemer Drentsche patrijshond Wyżeł fryzyjski / Stabyhoun Gryfon Korthalsa / Griffon d'arret a poil dur Griffon a poil laineaux Wyżeł włoski szorstkowłosy / Spinone italiano Wyżet czeski szorstkowłosy (fousek) / Cesky fousek Pointer Seter angielski / English setter Seter szkocki (Gordon) / Gordon setter Seter irlandzki czerwono - biały / Irish red and white setter Seter lrlandzki / Irish red setter
-
i znów nie to... Nic nie działo się beze mnie co nie znaczy, że ingerowałam w psie kontakty i zabawy... tym bardziej, że w tym samym czasie 2 miesiące starsza i duuużo mniejsza bajgielka była zawsze w centrum wariacji i to o nią się czasem musiałam martwić np. gdy jako 4 miesięczny szczeniak bawiła się na raz z dwoma bokserami i goldenem (wszystkie dorosłe) co chwilę ją taranowały, przewracały... a ona wstawała i co chwilę miała kudły w pyszczku :roll: 8) a każda zabawa i tak kończyła się tak samo... beagle górą! :lol: Draka w tym czasie trzymała się z boku lub przymilała się do ludzi :roll: Teraz natomiast muszę ingerować, bo wiem, że pójdzie do obcego psa i naszczeka mu prosto w pysk :-? a temu psu nie musi się to spodobać :roll:
-
Ja też po frontlinie ściągam opite kleszcze... dlatego zakupiłam znów obrożę kiltix, bo znam i wiem, ze działa. Na dużego psa tio było chyba 41 zł. (preventic odradzał mi wet nawet). Nie będę łączyć z kolejnym środkiem. O tyle jestem spokojniejsza, że w Szczecinie (u mojego weta na 100% więc raczej wcale) nie występują przypadki babeszjozy!
-
Nio tak, wpadłam obejrzeć jakieś fotki a tu poważne dyskusje o rasach :roll: Zaciekawiłyście mnie tym. Tio ja mam pytanie: jak rozdzielano psy do akity i DPJ? czy dało się to jednoznacznie podzielić, czy zmieniano dorosłym psom klasyfikację rasową czy potomstwu akity pisano DPJ? i co zrobiono z tym pośrednim typem?
-
hihi fajniusia ta relacja z kąpieli 8) Bardzo dzielnie to zniósł... ale zamknęte drzwi... :evilbat: tak fajniutko wytrzeć się w łóżeczko :roll: