Jump to content
Dogomania

onka

Members
  • Posts

    1014
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by onka

  1. a ja polecam kupno drugiego szczeniaka albo już podrośniętego juniorka:) nic nie ma chyba lepszego :lol:
  2. sh maniak a jak zdobyłes stawkę? nie masz może namiarów na grzywacze? pliss jak to nie problem
  3. onka

    I wystawa

    ja na swojej pierwszejw ystawie dokładnie tak robiłam - najpierw czytałam,czytałam , pytałam ,pytałam co i jak jakie kosmetyki w czym kąpac kiedy czy w dniu wystawy itd złoszenie psa-wiadomo trzeba w odpowiednim czasie :) no i juz na samej wystawie oglądałam wszystkich jak to robią ,jak pokazują swoje psy itd no i sie udało :) a teraz juz wiem :wink: no i tez mam swój debiut ale z nowym psem i to w szczeniakach więc stres mam trozke bo pies będzie pierwszy raz na wystawie itd... no ale mam nadzieje,że będe sie dobrze bawić :D zycze powodzenia :D
  4. a dlaczego "szkoda" :o :wink: ? no to musim się spotkac z psami :) nad jeziorkiem kiedyś a apropo wystawy to jakby coś nam nie wyszło do marca to na pewno jedziemy :D
  5. no ja niemogie :) ale fajnie pewnie,że zabierzemy jakiego masz psa? / psy? :D
  6. no to my tez jedziemy :D , chyba ,że nie bedzie po co już 8) :wink: ale ugadałam się z małżonkiem i jedziem jakby co :D
  7. a dzie to? :o :D
  8. no to własnie tak jest jesli chodzi o "klasyfikacje" psa na dogoterapię - kiedys zapytaąłm jakie pies musi mieć nie tyle cechy ale ogólnie wiadomo-ze zdrowy - o psychice nie będe pisac bo wiadomo ale kiedy usłyszałam tekst "dwa jądra w mosznie, bo inaczej sie nie kwalifikuje" to mi rece opadły- mój pies ich nie ma :lol:
  9. o :) dokładnie myslę tak samo serdeczności Ania i Bonek
  10. o własnie, myslałam,że zaraz spadnie mi 40 ton na głowę ;) kiedy napisałam to co myślę :wink: sprawa jest bardzo kontrowersyjna, bardzo bo wg tego co leszek napisał własnie nie powinnam za to wziąść ani grosza, bo nie studiowałam ani medycyny ani pedagogiki, tylko ogrodnictwo a w dodatku specjalizaję- sadownictwo więc jestem z krwi i kości sadownikiem z wykształcenia który prace dyplomową pisał z zapylania i to przez pszczoły samotnice :) absolutnie nie jest to jakaś złośliwa uwaga absolutnie Leszku żeby to nie miało takiego wyrazu nie to miałam w zamiarze bo ja cały czas się "biję"z myslami, bo jadę ponad 100 km do tego osrodka i "tracę" (no zyskuję w sumie:) ) 2 dni ze swojego wolnego czasu jest cudownie,rodzinnie itd pies jest niesamowity, ja tez myślę daję sobie radę - zawsze jest z nami jakiś fizykoterapeuta kiedy np dziecko "idzie z psem na spacer" po sali ale taki turnus qrcze kosztuje 3000 zł za 2 tyg! to nie jest mało wg mnie, wisi cennik z cenami tez nie małymi za usługi np masazu itd w planie dnia który wisi na tablicy jest też :DOGOTERAPIA" z wyznaczeniem na godziny czekam teraz kiedy na tym cenniku będzie cena za godz dogoterapi, wtedy mnie szlak trafi aczkolwiek tak jak pisałąm- to sa znajomi znajomych więc mam nadzieję czegos takiego nie zobaczę ale jak będe mogła "żądać" zwrotu części ich "zysku" jesli tak się stanie? skoro a) nie mam "kursu" ani wykształcenia w tym kierunku- ba jestem sadownikiem i hodowczynią psów b) pies nie ma jeszcze zaliczonego egzaminu na psa terapeutę więc? co mi pozostaje? dlatego trochę rozumiem ludzi,którzy biorą za to pieniądze- chodzi mi o "dogoterapeutów" czy to po kursie czy po studiach ale taki szary człowieczek jak ja? chce zrobić egzamin psu sama czy kurs? nie wiem stwierdziłam,że tylko nie potrzebne wyrzucenie kasy - papierek se sama moge zrobic;) bo czego się nauczę? jestem pewna,że więcej podczas zajęć i zabaw z dziecmi
  11. ja równiez się zgadzam z tym co napisal leszek ja nie jestem specjalista od dogoterapii, mam wspaniałego psa, bardzo wspaniałego :) te zajęcia- zabawy z dziecmi, czasami bardzo chorymi dają mi bardzo duzo satysfakcji,że mogę "podzielić "sie tym moim kochanym futrem nawet nie pomyślałam,że mam brac za to pieniądze :o za co? za przyjaźń?bo tak to wygląda ... za to ,żee t dzieci,które mogą mówić mówią do mnie moja kochana ciociu przy tobie i Bonku czuję sie bezpiecznie? bo jesteście moimi przyjaciólmi? bo takie ma fajne cieplutkie futerko? niestety pieniądz żadzi światem :( i chyba to się nigdy nie zmieni :( moje zdanie jest takie- ten kto własnie tak jak napisał leszek nie ma zielonego pojęcia - czyli ja między innymi (no może troszkę przesadziłam) - o dogoterapii a ma psa któremu mozna wsadzic palec w oko i nie ugryzie jadą z nim na zajęcia za które biorą pieniądze ąa po prostu oszustami, podłymi bez serca ludźmi dla których tylko pieniądze sie liczą takie jest moje zdanie- bardzo duzo rozmawiamy na ten temat z mężem- mnie tez zapytano ile? kiedy powiedziałam,że oczywiście nic jaka była radość - bo będzie urozmaicenie w zajęciach a moż ei jakieś efekty nawet? super - tutaj akurat to znajomi moich przyjaciół prowadzą ten ośrodek ale... gdyby to nie byli znajomi? wiecie ile kosztuja takie 2 tygodnie w ośrodku? 3 tyś zł 3 tysiące!!! to jak dla mnei kwota zabijająca- a takich turnusów dziecko powinno miec parę w roku żeby cyklicznie brało udział w ćwiczeniach rozwijało się ruchowo itd więc skoro właściciele prowadzący mają równiez np oprócz koni takiego psa do zajęc całkiem za darmo- to więcej ludzi będzie chciało własnie do tego ośrodka przyjechać- a za co taki własciciel sobei policzy prawda? ja nie chcę juz polemizowac bo odsunęłam od siebie te mysli,czy ktoś zarabia na moim psie - a ja tylko ja ponosze koszty dojazdu itd, mój czas- 2 dni weekendu itd i nie mam za to nic -MAM ZA TO WIELE BARDZO SATYSFAKCJĘ ŻE MOGŁAM CHOCIAZ TROSZKE RADOŚCI DAC TYM DZIECIOM BO PRZYJECHAŁAM DO NICH I BAWIŁY SIĘ Z PSEM takie nic mozna pomyslec a jednak jak wiele tylko czy taki turnus nie będzie droższy za miesiąc? bo jest atrakcja?-przeciez to interes taki ośrodek więc niech mi nikt nie mówi ze nie jest ... i co wtedy jak się dowiem? nie przyjadę więcej? a co z tymi zdiecmi które będa czekac? kółko kółko i nic więcej.... tak to własnie wyglada :(
  12. a chętnie sobie z tobą walnę winko :wink: zdrówko :D Bonek tez liza dostanie (bo lubi strasznie :wink: )
  13. należą się Bonkowi oj należą bo był bardzo kochany i cierpliwy przez te dwa dni, bardzo mądry pies i jak prawdziwy dog-torek wiedział jak ma się zachować do każdego dziecka! jeden minus :roll: wszyscy w sierści :lol: :wink: Bonek akurat linieje sobie 8) ale nie przeszkadzało to wcale :) a kiedy juz był zmęczony po prostu sobie leżał a dzieci ćwiczyły rączki i głaskały, niesamowite ćwiczenie , z wielkim nawet przykurczem otwierały sie rączki kiedy Bonek wyszukiwał jedzonka w zaciśniętych pi ąstkach ,wylizywał a rączki otwierały się same no ale dośc juz bo to możnaby pisac i pisać :D
  14. no to już wrócilismy dziś z ośrodka :D i jestem po prostu szczęśliwa :D bo nie wiem jak mogłabym to ująć inaczej praca z dziećmi ,wogóle bycie z nimi i z psem na zajęciach wspólne zabawy,ćwiczenia :D piękna sprawa ,po prostu piękna :D czułam się tak jakbym nie robiła tego pierwszy raz na taką skalę i z różnym niedowładem u dzieci i tak różnymi ich reakcjami na psa nie da się tego tak opisac po krótce ale Bonek był bardzo dzielny mój dog -torek kochany, taki cierpliwy i oddany :) super po prostu atmosfera, otwarcie rodziców na psa, wszystko świetnie przebiegało no po prostu aż nie wiem jak mam to opisać taka chęć pracy powtórzeń u dzieci że no pięknie :oops: czekamy na następny turnus :D i może jeszcze znajdziemy jakiś ośrodek :D
  15. dzisiaj wysłałam zgłoszenie :angel:
  16. onka

    spanie

    hmmm to ja tez niewiele rozumiem z tego co zostało napisane :oops: ale jeśli chodzi o miejsce psa to jęsli pasuje mu u babci w pokoju w koszyku to nie widze problemu ,że weźmiesz psa do siebie na jakis czas a potem odnosisz go znowu do koszyka - to nawet dobrze bo psiak się uczy gdzie jest jego miejsce-jeszcze do tego proponuje komendę "na miejsce "albo "miejsce" moż eto się potem przyfdac kiedy pies będzie musiał byc odesłany własnie na miejsce mimo tego,ż emoje psy mają "swoje miejsca" to i tak w ciągu dnia śpią gdzie popadnie ;) najczęsciej pod moimi nogami czyli tam gdzie akurat na "dłużej "jestem ja w nocy mimo że psy mają swoje miejsa golden śpi z nami w sy[pialni koło łóżka na chodniku a grzywaczka na miejscu goldena w przedpokoju więc wymieniają sie jak im sie podoba :) niemniej bardzo ważne jest to,ż ekażdy pies wie gdzie jest jego miejsce i na komendę oba idą sobie każde do siebie
  17. no i temat cos ucichł :( wogóle małe zainteresowanie dogoterapią jest chyba ? draka? jak poszło wtedy? czy dalej zajmujesz się- czy przygotowujesz się do zajęć z dziecmi i psem? my zaczynamy jutro :D 2 dni będziemy w ośrodku :D
  18. CUDOWNA WIADOMOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! gratuluje bardzo :D
  19. tutaj moje Futro z błagalnym wzrokiem sępa :wink: i juz po chwili zawstydzony wzrok... chyba jednak sie nie uda wysępić :lol: a jednak cos dadzą slinka cieknie i pełne skupienie :wink:
  20. jeszcze fotka z teraz mniejsza tym razem :wink:
  21. moja śpiąca mordka futrzakowa:) http://img109.exs.cx/img109/1167/9c-Pc010028.jpg (onka za wielkie! musiałam zmienić na link :()
  22. no to i ja się wstawię http://img64.exs.cx/img64/8684/07-a1.jpg
  23. no nic nie poradzisz taki los :lol: , ja juz się przyzwyczaiłam :wink: no o tyle mam lepiej,że moge wziąść suke na ręce bo jest mała, Ty masz gorzej w tym przypadku 8) a zobaczysz,jak suka będzie miała "te" dni to sama będzie sie wyrywać :-? do psów musisz sie uzbroic w cierpliwość bo spray nic nie da
  24. ja tez kiedys pytałam o urojenie :wink: moja suka ma za kazdym razem po cieczce (teraz własnei tez juz zaczyna znosic sobie skarpety i zabawki do siebie :roll: ) więc tak: dostaje zawsze tabletki p/laktacji najczęsciej nie chce za bardzo jesc i wybrzydza tak że hej - wczesniej ja sie zamartwiałam,ż e nie chce jesc i wymyslałam cielęcinke itd :-? i tak nie jadła no może troszke z ręki 8) wet powiedział- jak nie chce nie dawac no i nie dawałam tzn postało z godzine nie było zainteresowania zabierałam oczywiscie pilnowanie porzadku- zadnych skarpet po mieszkaniu :wink: , zabrane wszystkie zabawki, żadnego brania na ręce i duzo ruchu i przechodzi :) i tak mniej więcej po 2 dniach zjadała to co dostała bez wybrzydzania i przechodzi najwazniejsze tez wg mnie to pieszczoty - suka w urojeniu jest taka kizia mizia kochaniutka głaskaj mnie bo umreeeeeee :lol: no a to był błąd cięzko mi to przychodziło bo taka fajna przytulanka z niej :wink: no ale trzeba sie zawsze uzbroic w cierpliwosc i kompletnie to ignorowac - działa
  25. Mój Bonek jak był młodziencem tez nosił szelki ale nie dlatego,że ciągnął ( a próbował oj próbował ale wtedy stosowalismy metodę "drzewa" i ja i mąż - czasami powrót do domu trwał 3 godz :lol: , powaznie bo ciągle stałam :lol: jak pies zaczynał wyrywać sie do przodu stawałam i czekałam aż jemu sie znudzi ze zaczmnie widziec o co chodzi i tak w sumie około 4 dni i od tej pory nie ciągnie) szelki tez sie swietnie sprawdziły kiedy juz wyrósł i zabierałam go na rower no i zimą sanki z dzieciakami :D świetna sprawa :) teraz żadko zakładam mu szelki no chyba ze na sanki :wink: ale poskutkowały no i pies nie duził mi się kiedy zaczynał ciągnąć :) powodzenia
×
×
  • Create New...