-
Posts
346 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anyia
-
niesamowite sa te zdjecia..... kiedys kupilam sobie serie takich jakby obrazkow, czy tez raczej jakos tak inaczej wykonanych widokowek wiekszego formatu z wilkami oprawilam w antyramy i mam piekne obrazki ktore wisza w moim ,, psim sanktuarium'' obok fotografii moich psow, obrazkow malamucich i innych gadzetow a & malamuty
-
poniewaz z racji posiadania osobnikow wiadomej rasy pozwalam sobie zaliczyc sie do szpicomaniakow i co za tym idzie zapodac Wam moi mili sama madrosc w postaci takiego oto dowcipu.... mam nadzieje ze przejdzie przez cenzure mimo pewnej perwersji 8) jesli uraze kogos tym postem to z gory przepraszam :roll: Weterynarz mial zainseminowac krowe!Przyjechal do gospodarstwa i zaczyna przygotowywac sprzet i widzi jak gospodyni przybija gwożdzia do ściany obory! Weterynarz się pyta: -Na co pani ten gwóźdz przybija? -Żeby miał pan gdzie spodnie zawieśić!Odpowiada gospodyni! pozdrawiam a & malamuty
-
:D Nova.... nie musisz pisac :wink: ... tego latwo mozna sie domyslic naszego kota zgubily niestety kobiety..... poszedl w , tango'' i przepadl jak kamien w wode :( ... wszystkie proby poszukiwania poprzez schronisko, oblepione ogloszeniami slupy i info w gazecie nie przyniosly rezultatu :cry: nawet suki pogodzily sie z tym ze nie maja na kogo ,, polowac'' w ogrodku :roll: a & malamuty
-
:ylsuper: hura!!!! udalo sie!!! tylko ze skopiowalam miniaturke :evil: zaraz sprobuje raz jeszcze... a stosunki .. beda pozniej bo nie mam ich na serwerze :roll: a & malamuty
-
kurde nie mam na serwerze akurat tych ze stosunkami ino w ,, moich obrazach '' a strone i wszystko z nia zwiazane robil mi moj chlop... ja niestety jestem glab kapusciany w tej materii :evilbat: moze jutro go poprosze zeby mi to zrobil bo teraz jest baaaaaaaardzo zajety :drinking: a & malamuty
-
cos mi nie wychodzi :cry: a & malamuty
-
lo matko :D Patii jestes aniolem :angel: zaraz bede sie uczyc choc nie bardzo licze na to ze posiade niezwykla umiejetnosc wklejania zdjec :evil: chyba musze najpierw miec na kompie te ktore chce wkleic.. tzn te ,, ze stosunkami''... psio kocimi of course :roll: a & malamuty PS, to na fotc to moja 11 letnia babinka.. :P
-
:roll: Carie.. sprobuje... pewnie zajmie mi to polowe zycia ale mam nadzieje ze dogomania do tej pory nie zniknie :wink: a & malamuty
-
:( ja natomiast nie potrafie wklejac zdjec wiec nie pochwale sie zadnymi stosunkami :evil: a & malamuty
-
:P o bokserach sie nie wypowiadam ale o obrozce Ugo moge :wink: zaloze sie ze ta obroza jest z hurtowni Ewenement... a co za tym idzie bedzie mozliwe ze dostaniesz ja na jakiejs wystawie na stoisku Boscha takie same w roznych kolorach tyle ze nie skorzane ale z wlokna tj z takiego jakby grubszego sznurka mozna kupic za grosze w Czechach na wystawach...moja znajoma kupila swojemu psu i w przeliczeniu na zlotowki kosztowala ona jakies 7-8 pln A & malamuty..
-
-
:D to jeszcze sie wtrace:)))))) Marta a nie prosciej byloby zglosic pieska przed oddzial macierzysty? poprostu idziesz do zwiazku i wypelniasz formularz zgloszeniowy badz tez przynosisz wypelniony, dajesz pani w sekretariacie placisz za wystawe otrzymujesz potwierdzenie wplaty i czekasz w domu na potwierdzenie zgloszenia nie martwiac sie juz o nr konta i inne tego typu rzeczy.... no chyba ze chcesz zglosic psa po oficjalnym terminie zgloszen... wtedy macierzysty oddzial takiego zgloszenia ci nie przyjmie i musisz to zrobic we wlasnym zakresie... im blizej wystawy tym mniejsza szansa na przyjecie zgloszenia ja moze popelniam,, przestepstwo '' ale od zarania dziejow zglaszam swoje psy indywidualnie ... ( poniewaz sa to suki wiec moze wypasc cieczka albo intensywna zmiana futra)... jesli dostane potwierdzenie zgloszenia wtedy ide na poczte i oplacam wystawe a co do propozycji wystaw to kazdy zarejestrowany czlonek ZK powinien dostac poczta do domu tzw komunikat w ktorym podane sa wszelkie informacje dotyczace dzialalnosci macierzystego oddzialu, wysokosci skladki czlonkowskiej , dyzurow poszczegolnych sekcji itp ...a takze wykazu wystaw na biezacy sezon wystawowy... jezeli czegos takiego do domu nie dostaniesz to upomnij sie przy najblizszej wizycie w ZK..... no chyba ze wasz oddzial ma inne zwyczaj bo we Wroclawiu tak wlasnie jest :roll: a & malamuty
-
wlasciwie to to kto jest przew. klubu nie ma zadnego znaczenia w koncu nie o to Marta pytala :D ..... chodzi przeciez o to aby Marta i jej piesek mieli udany debiut... ale jak juz stalo sie tradycja to w kazdym topiku w koncu odstepuje sie jakos od tematu..... wiec i tym razem musialo sie tak stac :wink: w kazdym razie trzymam kciuki za powodzenie.. :lol: a & malamuty
-
Anastazjo :) :) nie napisalam ze p. I.M jest przewodniczaca klubu boksera tylko ze bodajze jest.... nie jestem ani znawczynia ani fanka bokserow wiec nie twierdzilam ze napewno jest .. bo poprostu tego nie wiem... cos mi sie kiedys o uszy obilo.. no moze byla kiedys :) co do lancuszkow to napisalam tylko ze bardzo mi sie podobaly... a wcale ich nie polecilam... moge polecic na czym mozna prezentowac malamuty.. mysle ze bokseromaniacy pomoga Marcie w debiucie.. mam nadzieje udanym :D pozdrawiam a & malamuty
-
ja znam hodowczynie i jej hodowle multirasowa..... jest to czlowiek z ogromnym doswiadczeniem hodowlanym i fakt ze hoduje wiele ras nie koliduje z tym ze ma wielkie serce do zwierzat a szczenieta sa zawsze troskliwie odchowane..( moze nie pachna uperfumowana posciela ale akurat to jest sprawa drugorzedna w multirasowych hodowlach.. wazne jest zdrowie) jezeli decydowalabym sie na kupno psa ktorejs z ras przez nia hodowanych to pojechalabym w ciemno... bo wiem ze mnie nie oszuka. jej ogromna wiedza kynologiczna pomaga mi w rzadkich bo rzadkich ale czasami zdarzajacych sie problemach z moimi psami..... jest to wiec tez moje guru kynologiczne ogolnie mowiac wspaniala kobieta i doswiadczony hodowca.... ale jest to jedyna osoba( hodujaca wiele ras) od ktorej kupilabym psa... a takich hodowcow multirasowych znam wiecej... glownie ze slyszenia i na odleglosci :evil: pozdrawiam a & malamuty
-
ja w zasadzie wiekszosc moich psich znajomosci zawarlam udzielajac sie w sekcji szpica naszego oddzialu...i niekoniecznie sa to wlasciciele malamutow ale cale mnostwo jamnikarzy, owczarkarzy i innych mysle ze przy okazji wystaw i wizyt w twoim oddziale poznasz wielu takich maniakow wystawowych z ktorymi bedziesz mogla sie zabierac na inne wystawy. jeszcze cos odnosnie psich akcesoriow.... smycze lancuszki itp ustrojstwa jak bedziesz na jakiejs wystawie... raczej wiekszej bo oni po pipidowach nie jezdza to zajrzyj na stoisko Boscha z Ewenementu.... wlascicielka jest hodowczynia i sedzia a takze bodajze przewodniczaca klubu boksera wiec wiekszosc akcesoriow na stoisku i w naszym wroclawskim sklepie firmowym jest dobrana pod boksery( chyba podswiadomie..... bo ja z kolei widze wszystko po malamuciemu :wink: ) naprawde sporo jest tam roznych psich lancuszkow, ringowek, smyczy i linek.... swojego czasu bylam zauroczona takimi cienkimi lancuszkami w kolorze zlotym i srebrnym dla bokserow i dobermanow..... przepieknie to wygladalo na szyi psa.... jak z prowadzeniem to nie wiem ale mysle ze nie rwalo sie przy kazdym pociagnieciu psa :-? zreszta zobacz na czym prezentuja swoje psy weterani wystaw.... takie podgladanie tez jest pomocne 8) a & malamuty
-
my jezdzimy samochodem ktory nota bede byl kupowany ,, pod psy'(combi) wiec jak wyglada sprawa transportu PKP lub PKS trudno mi powiedziec , ale sporo niezmotoryzowanych wlascicieli czworonogow korzysta z uprzejmosci innych wystawcow ktorzy czesto maja wolne miejsca w swoim aucie .. jesli masz kogos znajomego wsrod wystawcow to popytaj.... ja czesto zabieralam kolezanke z jej psem zanim zaopatrzyla sie w swoj srodek lokomocji( za friko) sprawa rozliczenia sie jest indywidualna bo jeden moze rzadac zwrotu kosztow polowy paliwa, inny podzielic ta kwote na ilosc osob jadacych a inny ktory i tak wybiera sie na taka wystawe moze zabrac kogos za friko z czystej uprzejmosci albo dobrego kolezenstwa. gdybys zdecydowala sie na taka forme dojazdu to najpierw zorientuj sie jak wygladaloby rozliczenie zebys pozniej nie zrobila wielkich oczu gdy cie taka ,, dobra'' dusza skasuje :lol: .... znam przypadek gdzie moja kolezanka skorzystala z ,, przyslugi'' pewnych znajomych wystawcow... tyle ze koszty ktore okazalo sie pozniej musiala pokryc znacznie przekraczaly wartosc biletu na pociag tam i z powrotem :evil: jak masz jeszcze jakies pytania to pytaj a ja jak sobie cos przypomne to napisze :) aaaa i jeszcze taki drobiazg Sylwia napisala o misce na wode bo to oczywiste ale mozesz zabrac ze soba ( ja tak robie) butelke wody bo takie latanie do WC w celu napelnienia miski tez jest uciazliwe... lepiej miec cos pod reka... to ulatwia zycie :wink: pozdrawiam a& malamuty
-
Martus pewnie ze tak...ja mam psia marynarke kupiona w lumpexie:))) serio.... tylko jeszcze moge ci doradzic ze najlepszy jest material do ktorego sie nie przyczepiaja psie wlosy... czyli zadne sztruksy czy welury kolor dobierz sobie juz taki zeby ladnie komponowac sie z kolorem psa ( zadne pstrokacizny bo dam sobie glowe uciac ze wtedy na tobie skupia uwage a nie na psie. :D :D ...) a & malamuty
-
aa jeszcze cos :D wygodne buty ,, antyposlizgowe'' bo jesli jest to wystawa w hali to podloze moze byc rozne a ty musisz miec swobode w poruszaniu bo boksery to nie yorki wiec pewnie sobie pobiegasz :D a & malamuty
-
Marta..... Sylwia napisala w zasadzie wszystko ale ja moge ci jeszcze podpowiedziec ze wyglad wystawcy tez ma spore znaczenie wbrew pozorom... zaopatrz sie w jakis stosowny kolorystycznie,, uniform'' z kieszonkami ( na ewentualne smakolyki) i agrafke lub jakies inne przypinadlo bo numerki startowe lubia sie odklejac a w czasie prezentacji psa na ringu taki spadajacy numer jest dosyc klopotliwy. poza tym jak wygracie to na ringu honorowym bedziesz sie ladnie komponowala z piesiem w czyms stosownym.... bo nie ma nic gorszego jak pognieciony dres i przydeptane adidasy :evil: :evil: ( to akurat jest jeszcze dosyc czestym widokiem na naszych ringach) powodzenia a & malamuty :)
-
absolutnie nie podejrzewam ze Ci ludzie swiadomie skrzyzowali suczke z wilkiem....nawet mi to przez mysl nie przeszlo piszac ze byla to ryzykowna krzyzowka mialam raczej na mysli fakt ze suce udalo sie ujsc z zyciem podczas takiego spotkania z dzikim badz co badz zwierzeciem........ mialam okazje ogladac na filmach jak wilki z watahy traktuja intruzow nawet tego samego gatunku ktorzy znajda sie w poblizu wilczego stada ... a co dopiero mowiac o udomowionych zwierzetach :-? a & malamuty
-
to dosyc ryzykowna krzyzowka :wink: szczesciem dla suczki skonczyla sie ciaza a nie tragiczna smiercia :-? a & malamuty
-
no wlasnie.... zawsze sie zastanawialam czy krzyzowka domowego z wilkiem jest mozliwa ale w warunkach naturalnych nie w rezerwacie gdzie wilki maja kontakt z czlowiekiem..... jakos malo prawdopodobne mi sie to wydaje... no chyba ze jakis wilk samotnik zabralby sie za to bo stado pewnie potraktowaloby takiego psiego samca lub samice po wilczemu 8) a tak a propos dzikich to pamietam jak pewna hodowla roznych szpicow informowala w swojej reklamowce ze posiada 100% dingo australijskiego.... w Polsce zreszta.... nie fatygowalam sie zeby sprawdzic wiarygodnosc tej informacji ale mozliwe ze byla prawdziwa a & malamuty
-
pomijajac specyficzna urode naszych udomowionych to ich czesto pierwotne zachowania sa absolutnie wspaniale.... i za ten caloksztalt je kocham :) ..... bo prawdziwego wilka raczej miec nie moge 8) a & malamuty