Jump to content
Dogomania

Baśka

Members
  • Posts

    429
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Baśka

  1. Cześć! Basiu, a dlaczego miałoby nie być zdjęć :shake: ?
  2. O Waszym "błękitnym" spotkaniu przeczytałam dopiero dziś, ale byliśmy wczoraj na Cytadeli i ze dwa, trzy razy mijaliśmy (my z podhalanem) stadko pinczerów, więc skojarzyłam ... :D
  3. Cześć :) Joanno, czy przypadkiem na zdjęciach, z wczorajszego spaceru, nie znajdziesz niedźwiedzia polarnego :o To byliśmy ... my Bobi i pozdrawiająca Baśka :D
  4. Dodzwoniłam się :megagrin: Podhalańce wychodzą na ring "50" o 11:40. Husky o 10:00. Basiu, Ty numer mojej komórki masz, ja Twojej też, więc pewnie będziemy w kontakcie. Postaramy się zebrać wcześniej, aby bez pośpiechu wszystko załatwić ... łącznie ze spotkaniami :D
  5. Nikt w oddziale nie podnosi słuchawki :evilbat: Popróbuję jutro :changes:
  6. Cześć :-) Basiu, myślę, że Luncia nie wystawia na próbę Twojej konsekwencji, ale po podhalańsku dłuuuugo myśli :roll: U nas jest tak: - ja: stoję i w te słowa "Bobi siadaj, dawaj szyjkę" (przy zakładaniu obroży) - on: runda wokół filara (rzecz rozgrywa się na ganku), runda wokół mnie i siad przy mojej lewej nodze :D Przez czas wykonywania przez niego rundek ja nie robię ani kroku, nie odzywam się jednym słowem. Czasem zamiast rundy wokół filara jest spacer do budy i nazad, ale ja ani drgnę dopóki psiut nie usiądzie. Nie strofuję go, nie poganiam. On wie, że wychodzimy na spacer (obrożę zakładamy mu jedynie przy wychodzeniu poza ogrodzenie) i musi także wiedzieć, że nic z tego nie będzie dopóki nie wykona polecenia. Po zapięciu obroży w siadzie przypinam mu smycz lub linkę i po poleceniu "zostań" idę otworzyć bramę. Do mojego powrotu pies musi siedzieć i teraz już siedzi, i często za to dostaje kawałeczek paróweczki, no i ... spacer :multi: Bądź cierpliwa, będzie dobrze :lol: Druga sprawa - Luna i obcy. To dobrze, że tak reaguje na ludzi - wiem co mówię. Jak trzeba będzie, to sama się przestraszysz, jaka potrafi być ostra :2gunfire: O której wychodzisz na ring w Poznaniu?
  7. Basiu, Bobi z zasady nie jest uparty, ale od czasu do czasu bywa "sobiepankiem" :evil: i wtedy tracę, w dużym procencie, wpływ na jego zachowania. Najczęściej zdarza się to na spacerach (często chadza luzem - mamy takie warunki), kiedy spotykamy obcych. Jeśli nie zauważę piechura (a rowerzysty jeszcze gorzej!) wcześniej, może wyniknąć z tego afera. Bobi oszczekuje obcego i nie można go odwołać. Trzeba stosować różne "chwyty" ... piszczenie zabawką, zachętę do zabawy, berka itp W domu stosuje się do poleceń :) i tak było prawie od zawsze :scatter: Jest bardzo delikatnym i wrażliwym osobnikiem i raz skarcony, nie podejmuje drugiej próby, ale pozwalamy mu też na dość dużo ... lubisz drzeć gazety, to proszę bardzo, ale pod kontrolą = współna zabawa; lubisz szarpać szmaty - możesz, ale tylko swoje, które dostajesz ode mnie + codzienny godziny spacer i trochę "gry" w piłkę, to wszystko ładnie rozładowują jego energię :thumbs:
  8. Basiu, jakieś 40 minut ... po 20 na każdy boczek :roll: szczególnie teraz, kiedy Bobiskowego futra starczyłoby dla dwóch (a małych to pewnikiem trzech :grins: ) psiaków. Z uszkami to dopiero chryja :niedowia: Robiłam to rzadko i nie za głęboko, ale ostatnio u weta (robiliśmy prześwietlenie stawu biodrowego), asystentka twierdziła, że należy przeprowadzać zabieg raz w tygodniu i aż do ucha środkowego. W życiu!!! Nigdy!!! Bobi był na "głupim Jasiu", a i tak rzucał łbem. Ciekawe jak często i głęboko robią to inni ...
  9. Cześć :-)! Basiu, możesz jeszcze użyć grzebienia z rączką, którego każdy ząb obraca się wokół własnej ośki. Ten grzebień dociera do samej skóry, ale uważaj bo zębiska ma twarde i możesz zrazić Lunę do całej czesanej operacji. Także opisany przez Bouvcię sposób czesania pozwala dotrzeć do głębszych warstw kudłów bibłasów. Powinnaś czesać Lunę tak, jakbyś szukała u niej robali ... chwytasz kłąb sierści w garść, odchylasz aż do zobaczenia różowej skórki i wyczesujesz sobie z dłoni te brudne, jedwabiste kłaki ... i tak garstka za garstką, kawałek po kawałku :fadein: Bouvcia, no to "zlocik" się szykuje :D
  10. Cześć Basiu, podhalańską stawkę poznańskiej wystawy znam jedynie w wycinku: Suki - klasa pośrednia: Kobza Chluba Liliowej Przełęczy, A to Melodia Na Góralską Nutę Psy - klasa pośrednia: Kwicoł (Bobi) Chluba Liliowej Przełęczy - klasa otwarta:Kaduk Chluba Liliowej Przełęczy, Cocos Klan Gaby, Jaskier Buksa Filos Co do wyczesywania Luny, to szczotka jest jedna - druciana z zagiętymi końcówkami. Piech czesany tą szczotką nie nosi na sobie piachu, trawek ani innego badziewia, ale jedynie w niewielkim procencie się wybiela :icon_roc: Jeśli już nie możesz patrzeć na szarawą Lunę, możesz natrzeć ją mączką ziemniaczaną i wyczesać brud razem z mąką. Możesz także użyć ściereczek z mikrofibry i przetrzeć na wilgotno, wyczesaną psicę. Wszystko pomaga doraźnie ... do następnego wytaplania w błocku :D
  11. Basiu, 9 konkurentów w klasie? To w przypadku podhalanów mało realne :( We Wrocławiu CAŁA podhalańska stawka, to było 8 egzemplarzy z tego jedna suka nie przyjechała. W większej stawce "pudło" bardziej cieszy :sweetCyb: Będę trzymała kciuki za Ceika. bouvcia: Kaduczek jest psem w "suczym" typie, drobny, ale proporcjonalny. Cocosa widzieliśmy w Opolu - było nie było ... champion :) , a Jaskiera tylko na fotkach ... powalczą :D
  12. Dzwoniłam dziś do oddziału w sprawie stawki na wystawie i okazało się, że Kaduk w klasie otwartej ma 2 konkurentów (Cocosa i Jaskiera), a my znowu w klasie pośredniej (ostatni już raz :cry: ) złoto ... bez walki :wink:
  13. Łe! To chyba dobrze, że Luna zwraca na Was uwagę :turn-l: Po moim Bobim, zresztą po Kaduku także, widać, że mówienie do psa przynosi efekty :klacz: - choć dopiero po jakimś czasie. Wiem jedno ... wydajesz polecenie i bez względu na to jak długo, czekasz aż zostanie ono wykonane, nie robisz w tak zwanym międzyczasie NIC (ew. raz jeszcze powtarzasz polecenie). Po naszych dwulatkach widać, że nawet zwykłe wypowiadanie tych samych kwestii przy wykonywaniu tych samych czynności, skutkuje posłuszeństwem - czy czymś na kształt. Przykład: ... od kilku miesięcy, Bobi raniutko przychodzi nas "obudzić" = liznąć. W ten sposób przekazuje nam informację "siku, wychodzę". Przed wypuszczeniem psa do ogrodu, zawsze wybieram mu "śpiochy" z oczu. Zaczynam od polecenia "siad" potem mówię "pokaż oczka" i tak dzień w dzień, tydzień w tydzień. Dziś mój KM wypuszczał Bobiego i tuż przed otwarciem drzwi domu, mówi: "no, Bobi pokaż oczka". Co zrobił pies? USIADŁ :D
  14. Czołem :)!!! Basiu, wspominałaś kiedyś o swojej wzmożonej czujności wobec Luny :nerwy: , związanej z chęcią przejęcia przez nią dowództwa. U Bobiego nie widzę niczego takiego :roll: ... no może w szalonej zabawie, zapomni się i chciałby wpakować się na kolana :o Oczywiście, że z przychodzeniem do nogi bywa różnie (szczególnie jeśli idzie o tempo w jakim wykonuje polecenie) zwłaszcza w sytuacjach krytycznych - nadjeżdża samochód, zbliżają się rowerzyści ... Napisz coś więcej ... co Lunka kombinuje :-?
  15. Baśka

    Smakołyk

    Basiu, popróbuj z parówką, popróbuj :) Najlepiej z cienką drobiową, ładnie pachnacą. To jest bardzo wygadna nagroda ... kroisz taką paróweczkę na kilkumilimetrowe krążeczki, osuszasz ew. papietową serwtką i gotowe. Kieszenie tłuści to w bardzo minimalnym stopniu, a Bobi duuuużo dla takiego krążeczka zrobi. Nawet pokaże brzuszek w obecności zupełnie obcych osób. Niestety :huh: nie jest to panaceum na wszystkie moje bolączki związane z dyscypliną miśka. Są sytuacje, kiedy się nie słucha i ... JUŻ!!! :evil: Postanowiłam być cierpliwa i ZAWSZE, na spacerach, mam przy sobie świeże krążki, każde właściwe zachowanie (np. kroczenie przy nodze, kiedy dookoła inne psy szczekają) = paróweczka w paszczu. Zdarza się jednak tak, że pod wpływem silnych emocji (nowe zapachy w nowym miejscu) Bobi absolutnie nie jest zainteresowany nagrodą, choć polecenie i wykona. Pozdrawiam
  16. Cześć :) To w tych Dziergowicach widzieliście się z Mike' m :lol: U nas normalka :wink: bez konkurentów, więc złoto w kieszeni na starcie. Ocenę otrzymaliśmy doskonałą, ale nie podobaliśmy się na CWC :( Odnośnie Bewi-doga, to rozmawiałam (i widziałam psy - podhalany) z właścicielami i bardzo sobie chwalą tę karmę. Pewnie też na nią przejdziemy, cenowo bez porównania z Nutrą. Pozdrawaiam
  17. Basiu, pamiętasz rozmawiałyśmy o wypełniaczu psiego brzucha? Czy ja dobrze zapamiętałam, że to był Bevi-dog? Jeśli tak, to dobrze, bo Joanna proponuje mi (Bobiemu) przejście na karmę właśnie przez nich produkowaną. Trzymaj za nas kciuki - jutro godzina 10:00 (no, może kilka minut po) ... "poszły konie po betonie" :D
  18. Cześć Basiu, jak tam Luna? A Ceik? Jutro wsiadam do pociągu (nie byle jakiego :wink: ) i po 18:00 jestem na miejscu w Ustroniu :)
  19. Helciu, Stokrotka ma Właściciela i mieszkają w Opolu :) Skoro znasz dobrze p. Karola, napisz kilka słów o holenderskim Zbóju. W maju w Opolu był trochę przestraszoną, trochę ciapkowatą, przeuroczą puchatą kulką. Teraz pewnie budzi już szacunek godnym, podhalańskim wyglądem :D
  20. Gościu, jeszcze mi się przypomniało :hmmmm: Stokrotka, córcia Hesi, na klubówce w Zakopcu, w klasie młodzieży, zgarnęła ZŁOTO :klacz:
  21. Miły Gościu, odezwała się do Ciebie nie TA Basia. To ja jadę do Ustronia, do Niej. Nie, nie jestem przedstawicielem handlowym, a mieszkam podczas Forum w "Belwederze", bo tak to urządzono :) Wiem także o Hesi, bo mój Bobi (Kwicoł) też jest z ChLP :D, ale nie znajdę tyle wolnego, aby wyszła z tego "objazdówka" - trochę szkoda :(
  22. Włąściwie i racja, po co to roztrząsać. Ważne, że wszystko DOBRZE się skończyło :D
  23. Dzidtka, napisz proszę, coś więcej o całej tej "suczej" historii :) Basiu, czeszę Bobiego drucianą szczotką, z zagiętymi końcówkami, bardzo typową, często spotykaną, a wystawiamy się na białej lub czarnej ringówce. Odnośnie czesania, to niewiele mi wiadomo o konieczności czesania podhalanów na mokro. Czeszemy Bobiego średnio raz/dwa razy w tygodniu i nie zauważyłam połamanych włosów. Prawdę powiedziawszy przy regularnym czesaniu, to po 15 minut na jeden boczek wystarcza. Kąpiemy (jedynie przed wystawami, co średnio wychodzi raz na trzy miesiące) Bobisko w szamponie "Hau" z norczym olejkiem lub w "Iv San Bernard" (drogi :() dla psów o białej sierści. W Ustroniu będę mieszkała w hotelu "Belweder", a co do wolnego czasu ... okaże się na miejscu :wink:
  24. Basiu, to w pierwszej kolejności ja będę trzymała kciuki za Ciebie i psiuty :) Masz jeszcze troszkę czasu, może Lunę "ujarzmisz" ... trening czyni mistrza :klacz: Do Ustronia przyjeżdżam w celach szkoleniowo-naukowych, więc pieśko musi zostać w domu :(, ale mogę zabrać zdjęcia ...
  25. Dzidtka, bardzo dziękiję za odpowiedź :) i bardzo proszę o zamówienie pogody :D
×
×
  • Create New...