Na wystawach jestem od 5 lat, najpierw jako obserwator, żeby zobaczyć jak to się robi,potem jako wystawca a teraz i jedno i drugie. Jeśli nie wystawiam swoich psów to jadę popatrzeć na inne grupy, porozmawiać z wystawcami, dowiedzieć się czegoś o innej rasie niż moja.Ostatnio w Lesznie kibicowałam Gosi na ringu z rotkami. A relacje między ludzkie, no cóż są ludzie i ludziska. W 100% zgadzam się z Jolą. :wink: