-
Posts
7787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ARKA
-
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
ARKA replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='Sasza']Nigdy nie widzialam takiej agresji u kota, i zawzietosci, widac ze sam nie radzi sobie z ta sytuacja, dzis musialam podac mu na sile wode - byl odwodniony, a rownoczesnie caly czas szuka okazji, zeby Renkowi dolozyc/ Reniek sie boi, ja mam oczy dookola glowy, staram sie caly czas kontrolowac sytuacje. Wybieram sie z nim dzis do weta, ale obawiam sie ze poza kroplowka i przykazaniem karmienia i pojenia na sile - zadnej rady nie dostane. Niestety izolowanie zwierzat jest trudne u mnie w domu, bo zlikwidowalam drzwi - Rekonczyk siedzi teraz w przedpokoju, to jego wybor, tylko tam biedny czuje sie bezpieczny. Moze wiesz/ wiecie co w takiej sytuacji mozna zrobic? Przepedzanie kota ma tylko taki skutek, ze zaczal mnie unikac.. A np. w łaziece zaistalowac kota? Aby tam czul sie poprostu bezpieczny? Masz jakas jego budke, transporterek aby mial 'swoj domek"? Zarzyjaznienie sie nie potrwa kilka dni. Moja Fiona najgorzej znosi przyjscie nowego psa. Zaczyna akceptowanie nowego psa po okresie gdzies tak ok. 3 tygodni. Z tym, ze ona ma gdzie uciec, odseparowac sie. Twoj atakuje ze strachu, napewno... Wet moze tez zapisac kotu jakies leki uspakajajace ale najlepiej aby psa, narazie na "oczy' nie widzial....czyli moze lazienka, legowisko jego i Twoje czeste przebywanie z nim, w tej lazience:shake: On musi sie spokojnie zapoznac z obecnoscia psa-zapach, dzwieki, itd....takie sa koty...WRAZLIWE. A jesc nie moze przestac, to zabojstwo dla kociego organizmu. Trzy dni niejedzenia i zaczyna sie wyniszczanie, samoistne, organizmu. Stres, "wali po nerkach":-( Albo, niestety, oddasz psiaka do innego dt:shake: -
Jesli chcesz np. zalozyc nowe schronisko i ma byc tylko kocie np. to i tak te same przepisy co 'psie' obowiazuja. Nie ma zadnego rozgraniczenia czy schronisko kocie czy psie...Jedyna wzmianka jakby "imiena o kotach" to jest taka ze: psy i koty przebywajace w schronisku powinny byc zaszczepione p/wsciekliznie:shake:. A ogolnie jest mowa w rozporządzeniu o schroniskach: o zwierzętach.
-
[quote name='Sesila']Czy wysylanie maili jest w dalszym ciagu aktualne? Wstawilam ten temat do naszej-klasy i ludzie wysylajacy maile pisza, ze maile wracaja spowrotem.Pytaja, czy to jakis blad i prosza mnie o sprawdzenie. :roll: moze maja nadawcy skrzynki pozapychane przez dni swiateczne, niech odczekają dzien i ponowią. Dziekujemy!:loveu:
-
[quote name='Tweety']taką mam informację od inspektorów z naszego TOZ-u[/quote] :roll: Tweenty sama jestes przedstawicielem organizacji, wiec powinnas znac przepisy. Nie ma nigdzie takiego przepisu, ze aby prowadzic schronisko kocie trzeba miec "inne" pozwolenie. :shake:
-
[quote name='zebrazebra']ARKA, moja mama pracuje w klinice fizjoterapii, może się podpyta lekarza :cool3: [/quote] No ja nie wiem. Lepiej chyba skonsultowac z wetem-ortopeda. Ja ostatnio np. pytalam weta czy moja sunia nie powinna miec unieruchomionej łapy skoro ma naderwane/zerwane wiezadlo-moj syn mial tez i mial unieruchomiona noge a wet mi powiedzial ze nie, ze u zwierzat to jest inaczej:roll:
-
OOoo, widze,ze jestes z Olkusza. Byles kiedykolwiek w olkuskim schronisku a moze tam pracowales?;) Mysle,ze pare grup dzialania w samym Olkuszu jest tylko chyba sie nie spotkaly.
-
[quote name='gameta']ARKA, co z tą grupą ze Szwecji ? Coś gdzieś z tego wyszło ?[/quote] A o to to osiolek trzeba zapytac;)
-
[quote name='ollie']przesledzilem kilka watkow na temat olkusza i sytuacji ktora tam panuje i wszystko super akcja jak najbardziej szczytna wg mnie TAK NIE POWINNO BYC "pies to tesh czlowiek" !!! tyle tylko ze jakos szukam szukam i niemoge sie doszukac prawdziwego dogmaniaka. Skoro ten temat jest Wam jush tak doskonale znany (co najmniej kilka lat)to powiedzcie mi moi drodzy czy na terenie calego regionu niema chetnego "zapalenca" na otworzenie nazwijmy to konkruencji????(tyle tu madrych glow od spraw prawnych) przeciesh jak piszecie pieniadze gminy maja a zapalonych manikow cale mnostwo . To ze wlascicielowi los tych bidul jest bardziej niz obojetny oczywiste tylko dlaczego poza akcjami wyciagania psiakow z tego miesjca tak naprawde nie robicie nic aby wiecej ich tam nie trafialo. OK predzej czy pozniej pan Palka zwinie biznes i co wtedy??? Wg mnie takie akcje to jedno tyle tylko ze szum szumem, zycie zyciem, a swiadomosc przecietnego polaka jaka jest kazdy wie.... p.s. i prosze mi nie wypisywac ze mieszam, niemam serca itp. pracowalem nieco w schronisku i wiem co to znaczy. pozdrawiam[/quote] Wiesz, to ze ktos jest zapalenciem nie znaczy ze ma kase aby: zakupic teren, minimum, i aby ten teren spelnial wymogi-150m od zabudowan. Tak jest roznica miedzy dogomaniakiem a cwaniakiem. Skoro pracowales w schronisku to dlaczego sam nie zalozyle schroniska tez?:roll:
-
[quote name='zebrazebra']OK. To teraz bardzo proszę o instrukcje, co można samemu - nie szkodząc- zrobić w zakresie domowej rehabilitacji. Gwiazdka była ( oprócz Powstańców) w 2 lecznicach. Pomijając doraźną niesterydową pomoc, dopóki sunia nie znajdzie się w rękach ortopedy...mam na myśli weterynarza, wiecie, to taki gość, co się zajmuje leczeniem zwierzaków... :p CO mogę robić? Masaż brzuszka robię. Rozciągam łapy. Co można zrobić z zanikiem mięśni? I proszę, nie krzyczcie, że mogę sobie poszukać. Owszem, mogę, ale nie mam czasu i potrzebuję rad osób znających się na psiej anatomii, fizjologii itd.:oops:[/quote] Chyba najlepsze byloby plywanie:roll: ale.......ja nie jestem wet, ani na tym sie nie znam. Mysle, ze trzeba byc ostroznym i samemu nie kombinowac dopoki wet nie zaleci konkretow.
-
dogomanko, ktos musi ten wątek prowadzic, moze TY??
-
[quote name='Ada-jeje']Widze ze wchodzi w sklad spolki zakladw miesnych w Trzebini, a ja mialam kiedys przyjemnosc poznac dwie osoby ktore dowozily mu mieso z zakladow miesnych nie wiedzc o tym ze on jest wspolwlascicielem tego zakladu, dowiedzilaysmy sie skad to smierdzace przeterminowane mieso i kosci. :crazyeye:no to niezle....czyli schroniskowe psy robia za "zaklad utylizacyjny" zakladu miesnego,wszystko jasne.... :roll: te zaklady miesne kto kontroluje, mozeby jakies kontrole UE tam wyslac?:cool1: Czy oby napewno ten wlasnie pan byl wspolwlascielem tych zakladow?
-
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
ARKA replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='Ewa i flatki']Moje mieszkają w kamienicy rzut beretem od Centralnego, więc są uwięzione w mieszkaniu :cool3:Nie wychodzą wcale, chyba, że do weta :-( Kiedyś też miałam pień na środku salonu,ale i tak drapały meble. Poprzednią kanapę rozebraliśmy w domu na małe kawałki bo wstydziliśmy się ją taką zdemolowaną wynosić :eviltong:Jak przyszła nowa to po 2 tygodniach już miała na rogach frędzle. Drapaczki są różne ale tylko w przelocie do mebli z nich korzystają :-o No, zabić bym musiała, ale ja je kocham :loveu:[/quote] Moj sw. pamieci kot Antos byl kaleka, wiec byl pilnowany i wlasciwie nie mogl wydostac sie poza ogrod, nie przeskoczyl plotu czy na plot nie wskoczyl, no, w sumie z szesc razy mu sie udalo, inna drogą:evil_lol: no jak to kot:evil_lol: Antos jedyny mial regularnie skracane pazury i nie drapal nic. tzn. jak zaczynal cos drapac oznaczalo ze trza do weta isc skracac pazury;) Dla jego bezpieczenstwa i dobra, skolei, bylo lepiej aby nie mogl zaczepic sie pazurami i isc sobie w plener, tak ja uwazalam. Chociaz na trzech lapach jak rozpedu dostal to bieg naprawde szybko, jak pelnosprawny kot prawie:evil_lol: ale wlasnie wskoczyc gdziekolwiek to byl dla niego powazny problem:shake: -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
ARKA replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='Ewa i flatki']Arka ma rację - koty na zimno są straszliwie wrażliwe :-( Ja jak weszłam w koty to nie myślałam, że tak potrafią zdemolować mieszkanie, ale jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć sobie "trudno - meble nie są ważniejsze od żywych istot " i dać im ciepły kąt na zimę[/quote] Ewo, male koty jak i szczeniaki wiadmo, roznosi je energia. Ja jeszcze rozumiem,ze koty sa zamkniete w mieszkaniu to "im palma odwala' ale koty wychodzace, juz dorosle? Moje naprawde nie robia 'szkod', teraz jak siedza prawie caly dzien w dom. No jedynie rogi kanapy podrapane. To robia kocice. Filus byl nauczony od malego uzywania drapaczki a pozniej nie korzystal z niej i w domu tez z rogow kanapy nie korzystal. Korzystal za to z drzewka bzu sasiada:cool1:. Mimo,ze mam u siebie spore brzozy i inne drzewa ale widocznie to nie to. Dwa bzy posasdzilam ale kiedy one urosną? Nie wiem dlaczego dziewczyny korzystaja z rogow kanapy?:evil_lol: Faktem jest,ze jak Toska przychodzi z zewnatrz to pierwsze co robi, leci do drapaczki, ktora jest w kuchni ale potem sobie kanape tez poskrobie:evil_lol: No niby znaczą swoj teren:cool3: Ja kotom pazurow nie skracam bo sa wychodzace i to ich narzedzie pracy, poruszania i obrony, wrazie cos;) Nawet kiedys jakis pien zakupilam, stal w domu, ale widocznie to nie bylo to drzewo, nie korzystaly. Koty sa wyjatkowo wrazliwe, na wszystko i byle co. Dlatego tez tak duza jest smiertelnosc kotow w schroniskach:-( -
[quote name='Kinya']Pościągałam te artykuły jakiś czas temu; w sumie najwięcej prawdy mówią komentarze pod nimi:-( A widziałaś jak lokalni "dziennikarze" regularnie liżą tyłek Pałce? [/quote] Przewaznie takie lokalne gazety sa gazetami gminnymi, sponsorowanymi przez gminy. Palka "rozwiązuje" problem gmin wiec jest "ich czlowiekiem".
-
Skoro pisal to przeglad olkuski to mają z nimi kontakt.
-
[quote name='Kinya']Coś się starają działać. Znalazłam takie coś: [FONT=Tahoma]Protokół z posiedzenia Komisji ds. Rolnictwa i Terenów Wiejskich, która odbyła się w dniu 6 listopada 2008 roku[/FONT] [FONT=Tahoma](...)W dalszej kolejności przedstawił pismo Olkuskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt dotyczące podjęcia interwencji w sprawie Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Olkuszu(...)[/FONT] [FONT=Tahoma][FONT=Verdana]Trzeba do nich dotrzeć koniecznie. [/FONT][/FONT] :crazyeye: no wlasnie, KONIECZNIE. Musze miec,conajmniej, w UM jakis kontakt do nich.
-
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
ARKA replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='Agmarek'] Szkoda mi tylko tych moich nadwornych kotów, bo marzną na tym zimnie, ale nic już nie mogę zrobić. Dzikusy zdemolowałyby mi chałupę, więc nie mogę ich wpuścić do domu. Czasami tylko wieczorem wpuszczam je do garażu żeby sobie tyłki ogrzały, a na dworzu mają budę w której śpią. No ja sobie nie wyobrazam aby koty zyly w mrozy na zewnatrz. Jak bedą duze mrozy to bedzie po kotach:shake: Moi znajomi co mają takie swoje mini przytulisko to dla dwoch psiakow, staruszkow, w ich budach zamontowali jakąs zarowke "dla kurczakow", grzewczą. Moze Twoim kotom trzeba tez taka zamontowac?:shake: A co im wlozylas do tej budy aby mialy cieplo? Moje jak jest cieplo to produkuja w ogrodzie a zima w domu, glownie, ale kuwety sa do ich dyspozycji caly czas. Moje koty zawsze na noc sa w domu wiec kuwety mogą sie im przydac;). Poza tym jest niezdrowo jak kot "przetrzymuje' siu, zaraz nerki leca wiec wazna rzecz dla kota to kuweta i w takim miejscu postawiona aby bylo intymne, aby kotu nie przeszkadzac! Koty sa czyste, zle nawet postawiona kuweta moze im bardzo przeszkadzac w zaltwianiu tych spraw. No i oczywiscie aby zwirek byl zawsze czysty. -
[quote name='dorota412']Ja tez cos doloze:placz: straszne, a co to [B]takiego ten parch[/B]?[/quote] W medycynie weterynaryjnej nie ma czegos takiego co sie nazywa "parch". Sa okreslone zmiany skorne ale sa DIAGNOZOWALNE np: grzybica, swierzbowiec skorny, nuzeniec(nie zakazny dla innnych psow, oprocz z matki na dzieci). I nie sa to choroby smiertelne, sa WYLECZALNE.
-
[quote name='Ewa i flatki']Ja najlepiej życzę dziewczynom, które fizycznie i psychicznie muszą znieść wizyty w tym obozie koncentracyjnym - jesteśmy z Wami, wspieramy Was, mamy nadzieję,że na coś się przydamy !!! Nie na "cos" tylko jetescie potrzebni, tym zwierzetom !! MUSIMY to dla dobra tych upodlonych zwierzat, dla nich, POZYTYWNIE to zakonczyc! Nie ma porazek, odwortow, ciagniecia w nieskonczonosc, JUZ nie ma!!
-
[quote name='kasix']myślałam, że jest ot ogólnodostępne forum (dostałam linka o akcji na NK w sprawie i postanowiłam zgłębić temat- chodziło chyba o to by rozpropagować akcję) i każdy może się wypowiedzieć i mieć własne zdanie. Nie rozumiem tylko dlaczego odczytujecie moje posty jako atak w waszą stronę. Ja nic nie odczytuje tylko Ci wyjaśniam. A wszystkim co nas wspierają i nie: ŻYCZĘ [SIZE=6]SZCZĘSLIWEGO NOWEGO ROKU-2009 Aby spełniły sie Wasze i nasze osobiste marzenia, aby mniej nieszczęsliwych, pozbytych psiej i kociej godnosci, stworzeń bylo. Aby ludzie zaczeli szanowac zwierzęta!! Tego Wam i sobie zycze!:loveu: :BIG::laola::tree1::BIG::drink1::laola::Dog_run::thumbs::cunao::BIG::laola: :cool2:
-
[quote name='kasix']ja nie rozumiem jednego, tzn. rozumiem istotę sprawy, może tylko poza jednym aspektem: mianowicie pisania i słania listów na zasadzie kopiowania (kopiuj, wklej) gotowego wzoru i podpisywanie się pod nimi (no chybaże w sensie petycji z podpisami, się zgodzę), bez wchodzenia na teren schroniska, własnej wizji i stwierdzenia na własne oczy ... hmmm ... czy fakt ten nie stoi w konflikcie z prawem poświadczania faktu stwierdzonego i widzianego oczyma paru osób? :roll: Widzisz jest cos takiego co nazywa sie: zaufanie społeczne. Nie byly tam jakies osoby a przedstawieciele organizacji, ktorych statutowym obowiazkiem jest ochrona zwierzat, przestrzegania ich praw. Apeluje i prosi organizacja o wysylanie listow. Petycja ma tresc i pod nią sa podpisy tu jest ta sama tresc, osobno podpisywana-jaka roznica?