-
Posts
7787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ARKA
-
Perraszku - gdzie jesteś? - pytanie bez odpowiedzi....
ARKA replied to Ewkaa's topic in Już w nowym domu
irma,ewkaa i tajemnicza osobo:thumbs::thumbs::thumbs:, czekamy na dobre wiesci!:p -
Łódź-ZUZIA 3 m-ce:przywiązana pod sklepem-Już w swoim domku-Dziękujemy
ARKA replied to bunia's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img172.imageshack.us/img172/5746/pb237367ye5.jpg[/IMG] :placz: oglaszajcie tą mala na allegro, on jest znow bez domu!! Bunia pewnie napisze. -
[quote name='Hala']Arka, to jak możesz, to popytaj. Bo ja zupełnie sie nie orientuję. Mi się wydaje, że jej teraz potrzebny bardzo spokojny i wyrozumiały DT. I oczywiście wizyta u weta, ale specjalisty, do kórego mamy zaufanie. Żeby wiedzieć jak dalej postępować, do czego dążyć. Jak będziemy mieć plan działania, to będzie łatwiej. No i wiadomo...kasa...kasa[/quote] [B]Ada[/B]-jasne, porob plakaty, slicznie dziekujemy!!:loveu: Malutka, moim zdaniem musi miec amputowna lapke, pomoc na poczatku niewielka aby "stanela na nogi", duzo milosci aby pobudzic chec do zycia i motywacje kochania swojej panci i bedzie dobrze!:loveu: Pilnowac rany do wygojenia, zdjecie szwow i tyle specjalnej opieki. Oczywiscie zaufny wet.;) Zwierzeta, w odroznieniu o ludzi, nie mają poczucia kalectwa, szybko dostosowuja sie do sytuacji, byle czuly sie kochane. Moj Antos-sw. juz pamieci-byl najwiekszym lobuzem kocim jakiego mialam. Jak ruszal do ataku na naszego drugiego kota to jak fryga! Kot sasiadow jak wszedl do naszego ogrodu to wiecej juz nie wchodzil, taki "łomot' dostal od Antochy, tylko rude kłaki fruwaly a Antos zadowolony siedzial, ze przegonil "intruza". Rudego uratowaly cztery lapy;) Antek na plot nie wskoczyl, przy trzech... Antos to moj najcudowniejszy kot był, koto-pies;) Dajmy imie suni,SALLY, moze tez bedzie miala wreszcie szczecie jak ta saluki;):loveu: Pytalam inna wetke o cene, mowi[B][COLOR=red] ze ok. 300zl[/COLOR][/B] amputacja i potwierdzila,ze wysoko sie robi amputacje...
-
trzy tragiczne miesiące, z zycia, doroslego, malego pieska-JUZ DOMU!
ARKA replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Bardzo Ci dziekuje za pomoc ale... wstrzymujemy ogloszenia..chyba ta Pani go zabierze do siebie, takie mam wiesci;) Dzis juz zaczely sie przesluchania swiadkow w jego sprawie. Jestem mile zaskoczona bo Pani prowadzaca sledztwo powiedziala, ze u nas takie sprawy szybko idą:crazyeye::loveu: ze jesli bede potrzebowala pomocy naszej policji(grodziskiej) to Ona zawsze nam pomoze:loveu: Jestem podbudowana!!:loveu::multi: -
[quote name='Hala']A taka dodatkowa amputacja ile moze kosztować? No ale , jak to wet nie wiedział co robi? A podobno weci tacy dobrzy są... :razz:[/quote] :razz:Tak samo sa "weci' i weci jak i "lekarze" i lekarze, chyba wiesz o tym. Pewnie ludzki lekarz uznalby ze amputacja jaknajbardziej prawidlowa, czlowiek nie chodzi na czterech...łapach :razz: Jaki koszt, nie mam pojecia-spytam moich wetow ale ceny sa rozne, w zaleznosci o regionu Polski. Moi mają przystepne ceny, poprostu tylko dlatego,ze poza W-wa maj klinikę, a wogole to sa lekarzami z SGGW;).
-
18 letni Murzynek,ze schronu, na YOUTUBE, JUZ w DOMU!.
ARKA replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
:loveu:Chlopaki juz zabrane sa ze schroniska, w ubieglym tygodniu i sa u znajomej tej Pani na tymczasie. Pod koniec tygodnia juz beda w swoim domu. Moze zrobie zdjecia w tym tygodniu, obu;) -
[quote name='Madzik77']a moze taka amputacja pozwala zalozyc fajna proteze?[/quote] :shake::shake::shake: nie sadze czy schronisko na to stac, 50 tys$? Pierwszą na swiecie proteze bedzie miala zrobioną(moze juz ma) sunia, ktora teraz jest w USA, sunia saluki Salli z Kuwejtu-to eksperymentalna sprawa i koszt 50 tys $. [URL]http://www.paws-kuwait.org/index.php?sally[/URL] Sunia powinna miec juz zrobiona prawidlową amputacje.:-( Trzeba szukac chyba DT i wykonac zabieg!! Ja adoptowalam kota z tak wlasnie zle amputowana łapka,tez tylna. Poruszal sie, kustykal, ale potem wlasnie byl skrzywiony w litere "C" i po latach weci mi powiedzieli,ze tak sie lapy nie amputuje!
-
[quote name='oktawia6'][URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img140.imageshack.us/img140/9958/dsc00583jh8.jpg[/IMG][/URL] o kurcze:smhair2::nerwy: jak o n musiał cierpiec przez to goowno![/quote] Ale on te sruby ma caly czas w kosciach:shake: W wczwartek ide z nim znow-i nie wiem czy jakies wyjmowanie sie juz kroi czy nie? Kajtek sobie swietnie radzi, mimo ze nozke tak inaczej stawia..Nie ma zadnych komplekosw z tego powodu a wrecz przeciwnie. Nie wiem dlaczego z Fioną-kotką, ciagle nie moze sie dogadac:roll: Cos sobie nie przypasowali. On ja straszy bo na nia szczeka i goni a ona stresuje sie i burczy na niego, czasam lapa na ostro przywali i tak naokrągło.:shake: Z Tosia i Filutem ok-Filut go olewa, ignoruje. Toska łasi sie do Kajtka, on ja wylizuje:razz:
-
Perraszku - gdzie jesteś? - pytanie bez odpowiedzi....
ARKA replied to Ewkaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='akucha']Donvitow, jedną widzisz? Ja widze firmę "krzak". A z tyłu stoi mega-miłośniczka i popycha paluchem, i wątki wskazuje i kombinuje. Jak zwykle taaaka oddana i jeszcze bardziej pokrzywdzona.[/quote] Jak narazie ujawnily sie trzy wspolniczki. Jak zadasz niewygodne pytanie to obrazone schodzą do podziemia.:cool1: A manipuluja jak 'kon pod gore":evil_lol: -
Sochaczew - Kulka/Zaza -uratowana przez EMIR - ODESZŁA za TM
ARKA replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='MalgosMalgos']JESTEM OSOBA UPOWAZNIONA I ZWIAZANA UMOWAMI Z FUNDACJAMI; KTORE ZNAM I KTORE MAJA DO MNIE ZAUFANIE. (dla pan, ktore znaja niemiecki - absolute Vollmacht) :roll: Nie musisz krzyczec, nikt nie jest duchem swietym aby to wiedzial z marszu. PIERWSZY raz o tym piszesz, mylę sie? Zadawala Ci pytanie Irma, zadawala Tundra, ja-przemilczalas a teraz wykrzyczalas, ze masz upowaznienia a pisalas niedawno tak: http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=8913341&postcount=99 I zamiast krzyczec napisz nam z ktorymi fundacjami niemieckimi jestes umowami zwiazana. I jeszcze odpowiem na pytanie dlaczego z Polski niby tak trudno-wbrew pozorom, to w Polsce jest, druga na swiecie, najstrasza organizacja ochrony zwierząt-to chyba cos jednak znaczy, cos jest chyba na rzeczy, jednak, mimo wszystko;) http://www.toz.pl/tow_opieki_nad_zwierzetami.php?wm=przeszlosc -
Sochaczew - Kulka/Zaza -uratowana przez EMIR - ODESZŁA za TM
ARKA replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Osiolek']Niufek, a slyszalas o takim darmowym wynalazku jak Skype? Jesli chodzi o wiadomosci o suni - Emir to nie jest agencja prasowa a schronisko dla bezdomnych psow..... Chyba zle obie oczytujecie swoje intencje-zreszta te same, dobre intencje. Wlasnie chyba to chce niufek przekazac. Swoja droga jak mozna dzwonic wogole po godz 22-giej...litosci i kultury więcej, czy tu chodzilo o ratowanie rannego, maltretowanego zwierzaka?:mad: -
Sochaczew - Kulka/Zaza -uratowana przez EMIR - ODESZŁA za TM
ARKA replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:roll: a dla kogo Ty jestes wiarygodna? -
Sochaczew - Kulka/Zaza -uratowana przez EMIR - ODESZŁA za TM
ARKA replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='przyjaciel']Nie wiem w ktorym miejscu mialabym zartowac? Bylo dokladnie napisane, ze wszystkie formalnosci zwiazane z przekroczeniem granicy, beda zalatwione. Czy Arko nie umiesz czytac, czy nawiazujesz do tego innego watku? Tu mamy inny przypadek. A tamta sprawa byla juz wielokrotnie wyjasniana. Czy to ryzyko to dla ciebie sam fakt oddania do niemieckiej organizacji? No to tym potwierdzasz tylko moje sady. 1. Organizacja jak chce psa zabrac odbiera go sama-bierz przyklad z Emir. 2. takie sa wymogi NIEMIECKIE-organizacja majaca uprawnienia lub ich czlowiek majacy TAKIE uprawnienia, par.11. Przeciez to wszystko jest napisane w watku o ADOPCJACH, masz jakies zastrzezenia, cos tam zle jest napisane? Wyprowadz nas z bledu jesli cos tam jest zle napisane, NIC nie kwestionowalas do tej pory:roll: -
Sochaczew - Kulka/Zaza -uratowana przez EMIR - ODESZŁA za TM
ARKA replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:roll: zarujesz, prawda? -
Sochaczew - Kulka/Zaza -uratowana przez EMIR - ODESZŁA za TM
ARKA replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Polskie organizacje tez to robią, schroniska raczej nie, bo jak.. Emir, nie wyadoptuje suki bez sterylizacji a jak wyda sunie-szczeniak to pilnuje terminu kastracji. Nie wydaje psow jak leci, byle gdzie i byle jak. Psy, chore bardzo starannie leczy, jak trzeba sa dlugo u niej do calkowitego wyleczenia. Wydaje Ci sie ze chodzi o antypatie narodowe. Chodzi o czystą i klarowna, bezposrednia wspolprace miedzy schroniskiem czy organizacja ze strony polskiej jak i ze strony organizacji/schroniska spoza Polski czy tez z osobami majcym upowaznienie od takowych, osobami mającymi, w wypadku Niemiec par. 11 to cala "tajemnica antypatii". Tajemnica bezpieczenstwa bezdomnych psow. Nie zasluzyly sobie na ryzyko zatrzymania i niewiadomo gdzie,w rezultacie, trafienia! -
[quote name='eurydyka']Peter podobno wybieral sie po Kulke, wiec nic nie stoi na przeszkodzie zeby pomogl tej suni, sprawa Kulki jest pod kontrola fundacji Emir[/quote] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images34.fotosik.pl/65/b67c9efacae1df1b.jpg[/IMG][/URL] Ta sunia jest potwornie biedna, mloda suka i cale zycie przed nią, szczesliwe tylko ze na trzech lapach. Ona ma zle amputowana łapke co tez moze jej przeszkadzac w poruszaniu....Lapka powinna byc amputowana wysoko, w kolanie..i wtedy szybo zlapie rownowage chodzenia na trzech zdrowych lapach. Tak pozostawiony "kikut' powoduje ze automatycznie bedzie sie na nim podpierala i obcieral go i poza tym skrzywi jej sie z czasem przez to kręgoslup-zle obciazenie kregoslupa-bedzie wygieta w litere 'C'.:placz: Dlateg tez moze miec teraz problemy z chodzenie, z nauką poruszania sie, z postawionym tak "kikutem". W Pabianicach pomaga niemiecka organizacja, moze do nich napisac, pokazac im tą sunie, nie wiedzą o niej poprostu:shake: [URL]http://www.hundehilfe-polen.de/html/pabianice.html[/URL]
-
Grodzisk Mazowiecki-super Rottek-dom na CITO!ma dom!
ARKA replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
:pBylam dzis u Hektora-gruby jak beczka:crazyeye: No totalne przegiecie w drugą strone.:shake: Hektor dostaje teraz jesc raz dziennie. I z przyjemnoscia go oddaja bo.........nie szczeka tylko lezy w budzie a w nocy w przedsionku:angryy: Na cala noc jest spuszczany z lancucha, jak to na wsi. Jak byl glodny to szczekal, ze glodny, a nie ze strozuje!:angryy: A byl chudy bo byl chory;):mad: No grubas taki,ze nie wiem;) Mam nadzieje,ze przed Świetami bedzie juz u Pani Malgosi.:p -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
ARKA replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='Hala'] Więc po co ona miała tracic czas na szukanie weta? No po co? I co on by jej powiedział wiecej, niż ona sama wie? [B]Skoro ma dużą wiedzę medyczną? [/B]No co by jej takiego powiedział sie pytam? Że ma łapę amputować? Operować? Zabandażować? Podać lek? Antybiotyk? A co Gosia nie wie tego? .[/quote] To moj ostatni post w tym watku ale przestan pisac brednie. Po co ludzie ksztalca sie na lekarzy weterynarii, czy tez technikow wet? Dlaczego nie ma poprostu lekarzy od ludzi i od zwierzat? Dlaczego jest podzial na medycyne ludzka i weterynaryjna? Dlaczego leki dla ludzi moga byc zabojcze dla zwierzat, dlaczego cebula jest toksyczna dla psow, dlaczego normalna tempetarura psa jest 38.5C a nie 36.6C, dlaczego normy badan krwi roznia sie od ludzkich? Kobieto co Ty piszesz:shake::shake::shake::shake: -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
ARKA replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='MalgosMalgos']wiec powtarzam raz jeszcze dobitnie: Tygrys mial poczatki SEPSY, 40 stopni goraczki i liczyla sie kazda minuta. Chodzilo O JEGO ZYCIE I ZYCIE MISKI,[/quote] Malgos, jesli chodzi o Taigera potrafie, no, zrozumiec a powiedz mi co do tego ma Miśka?? I dwa, skoro Taiger pojechal do funadacji to ja nie rozumiem-wytlumacz mi to-napisalas ze: masz karte adopcyjną Taigera.. Czy Tajger jest wyadoptowany czy przekazany pod opieke fundacji niemieckiej-to dla mnie jest wszystko zbyt skomplikowane.. i dalej... w watku Tajgera piszesz tak: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=8931759&postcount=118[/URL] [COLOR=blue][B][U]HEIDI przyjechala[/U], jak wczesniej ustalone o 6.30 punktuanie i z wielka kana kawy.[/B][/COLOR] [COLOR=blue][B]Przebudowala[U] swoj Suzuki Waggon[/U] , wyjela tylnie siedzenie i wymoscila King Size Bett. Hotel ***** lacznie z zabaweczkami, lapoweczkami i smakolykami[/B][/COLOR]. A w watku Kulki piszesz tak: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9047727&postcount=594[/URL] [B][COLOR=blue][U]Mialam [/U]przy transporcie Tigera [U]samochod Fundacji[/U], przebudowany na " zwerzeca karetke" plus pelne wyposazenie medyczne plus [U]studentke ostatniego roku weterynarii[/U] plus od granicy wetke, ktora pilotowala do kliniki.[/COLOR] [/B] -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
ARKA replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='Izis']OSIOŁEK: A skąd ja mam to wiedzieć? [B][SIZE=3]Mnie tam nie bylo[/SIZE][/B]. Ale na wątku Kulki sprawa została opisana i zaraz później wątek zamknięto. [/quote] wiec jesli Ciebie tam nie bylo to badz łaskawa...........nie zabierac glosu. Ja mam zupelnie inne info o tym szczeniaku- i to co mowi pajunia nalezy podzielic przez 10! Szczeniak byl osowialy, PAJUNIA zdecydowala ze nie do WETA ma isc szczeniak tylko ma byc szargany do NIEMIEC!! :angryy::angryy::angryy: -
Sochaczew - Kulka/Zaza -uratowana przez EMIR - ODESZŁA za TM
ARKA replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I slusznie, z nie bierzesz Malgos odpowiedzialnosc.W Polsce, czipowac moga tylko uprawnione osoby czyli lek.wet.:shake: -
Krzywuś/Pazurek- z uszkodzeniem łapy- JUŻ W NOWYM DOMU.
ARKA replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rybc!a']Podbijam, on naprawdę potrzebuje domu.[/quote] :shake: nie domu co wizyty u dobrego weta! Moze mial polmany palec, odlamki kosci i stan zapalny sie zrobil..palec moze trzeba taraz juz amputowac, przy takim stanie zapalnym!? Co wetka na to??:mad: -
[quote name='Ziutka'][COLOR=magenta][SIZE=4]Jak tam mój ulubieniec spędził dzisiaj dzień :loveu: :loveu: :loveu:[/SIZE][/COLOR][/quote] :mad::mad::mad: Twoj ulubieniec najchetniej siedzialby w ogrodzie:crazyeye:. On biedak chyba byl psem strozujacym. Strasznie sie stara i domu pilnowac zaczyna, najbardziej. Musze go ganiac po ogrodzie, przekupowac mieskiem, aby do domu przyszedl;).