Jump to content
Dogomania

gonek

Members
  • Posts

    396
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gonek

  1. To ja tez wrzuce ulubione sceniaki (oczywiscie nie nie moje) Łobuz jaki brzusio Niewiniątko A to nie wiem ćwiczenia jakieś:-)
  2. Gocha mi się podobają chyba wszystkie (przynajmniej nie widziałam takiego coby mi się nie podobał:-) )A najbardziej takie w zdecydowanych kolorach, biało-czarne, bialo-rude (ale rudy taki ciemny rudy wiesz:-)) rudo-białe. Widzialam na fotce bialo-szarego - tez piekny. Białe całe :angel: I te ich mordeczki długie usmiechniete - cudooo A borzoja kiedys bede miec tylko kiedy:-( Narazie podziwiam na odległość:-) A najlepiej borzoja i deerka (ogole mu buzie zeby usmiech bylo dokładnie widac hiehie) i jeszcze jednego łyżwa No, pomarzyłam sobie...:-)
  3. Piękności, i tortury dla moich oczu....:D
  4. gonek

    Próby polowe

    Z tymi książkami o wyżłach to faktycznie bieda.... Nie ma nic. A "Wyżły" p. Dembinioka faktycznie ok, przeczytałam tylko teraz jak wprowadzić w życie :o hehe Mój diabeł teraz się tak rozbrykał że chyba zejdę zanim go wychowam na porządnego wyżła-obywatela :wink: Raz kochany pies, grzeczny przylepek i w ogóle a raz diaboł w psa wstępuje... chyba taki wiek :lol: :fadein:
  5. gonek

    Próby polowe

    No wlasnie nigdy nic nie widzialam zeby wyfrunelo czy wybieglo. :roll: Jak byl calkiem malutki to zaczajal sie na golebie - takie dziubiace cos na placyku - i tak samo stawal nieruchomo, lapka w gore, caly wyciagniety, nochal do przodu - postal postal i odchodzil. Tak jakby sie w nie wwachiwal ;-)Nigdy nie pogonil. No chyba ze jadly cos fajnego wtedy sie dolaczal i rozganial - ale golebie go nie interesowaly, tylko to co jadly:-) Moze faktycznie indywidualista. No nic, zobaczymy jak bedzie dalej :D Faktycznie - książka bardzo ciekawa i hmm "przyjazna" :fadein: pozdr... :lol:
  6. :D :) :lol: :P No jak bedziemy to pewnie sie "zgadamy".
  7. Zmienily sie nam plany - raczej nie bedzie nas w Glogowie:-( Moze za to Katowice - jeszcze zobaczymy :-)
  8. gonek

    Próby polowe

    Hmm to on ma dziwnie. Bo jak cos wywacha/zobaczy, staje nieruchomo (czasem dosc dlugo czasem na chwilke) i po jakims czasie poprostu odchodzi. Tak robilam ze za wystawianie podchodzilam i chwalilam - czasem nie reagowal jak podchodzilam, dalej stal nieruchomo wpatrzony w cos, wtedy odczekalam i moooocno pochwalilam - ale nigdy zadnego wypłaszania nie było. Moze nic nigdy tak naprawde nie wystawil i dlatego odchodzil? Jak ma wygladac wyplaszanie? Tez powinien tak sam z siebie to robic? Własnie czytam "Wyżły" Pana Dembinioka, więc jak skończę może nie będę taka zielona :wink:
  9. gonek

    Próby polowe

    Wielkie dzięki - rozjaśniło mi się:-) Jak było cieplej to chodziliśmy w takie "zazwierzynione" miejsca. Pies wtedy dostawał świra i węszył węszył i węszył i nawet chyba parę razy wystawiał zwierzynkę ;-) tzn stawał w miejscu nieruchomo, więc jakiś instynkt pewnie ma :wink: , niestety nie chciał wchodzić do wody :( Nie zmuszałam go, więc pływanie jeszcze ma przed sobą. Teraz nie chodzimy w takie miejsca - panci się nie chce bo pogoda nia taka i szybko ciemno itd. Ale nadrobimy :-) Aportowanie teraz ćwiczymy - narazie pies najczęściej biegnie po aport, bierze, wraca do mnie i mnie wymija:-) Ale czasem uda się że przyniesie:-) Takze nad tym musimy popracowac jeszcze duzo:-) Teraz glownie skupiam sie na solidnym nauczeniu przychodzenia, bo pare razy juz zdazylo sie ze pies zwial-wprawdzie nie mi, no ale zwiał :( . Jest coraz lepiej:-) Mam psa (weimar)- w tej chwili ma 10 i pół miesiąca. Jest przemily przylep, bardzo zywiolowy, lubiacy sie uczyc i straszny lakomczuch. A i strasznie ode mnie uzalezniony:-( (czyt. placze nawet jak jestem w lazience).
  10. Ja z moim? Jedziemy teraz do Głogowa, Katowic nie planowałam. A do kiedy zgłoszenia? :P
  11. gonek

    Próby polowe

    Witam! Mam pytanko: Przygotowuje się jakoś psy do prób polowych? Od jednych słyszę, że nie, że to sprawdzenie instynktu psa i on sam będzie wiedział co ma robić, a od drugich że trzeba psa przygotować? Więc jak to jest? Jeśli trzeba przygotować to jak? Mam nadzieje że nie tak jak w wątku "wyżeł polujący" :lol: ? Jeśli pies nie zaliczy próby to co wtedy? Może powtarzać w nieskończoność czy jest jakiś limit? Znam dwa psy po próbach i dwa nie zdały więc to chyba nie takie proste :question:
  12. Mojego łyżwa też brałam na konie. Jak nie jeździłam było ok, łaził sobie obok koni i było super. Ale jak wsiadałam na konia to ten dostawał świra. Biegał za nami i skakał koniowi na brzuch łapami. Zadne komendy nic nie działało. Obłęd w oczach i chciał koniecznie też wskoczyć na siodło ;-) Koniowi się to bardzo nie podobało mi też :o I jak takiego nauczyć Pewnie jakby dostał kopytkiem to by przestał skakać, ale nie wiem jak mocno by dostał więc wole nie ryzykować:-( Może jak facet dorośnie i go porządnie wychowam (wyszkole) to wtedy zobaczymy...
×
×
  • Create New...