Moja suczka wybrała sobie mojego ojca :cry: , mimo iż to ja ją karmię, wyprowadzam na spacery, stosuję się do zaleceń Fishera. Owszem słucha sie mnie, może nawet bardziej niż ojca, ale to za nim wskoczyłaby w ogień.
Mówi się, że labki i goldeny to psiaki rodzinne, że kochaja jednakowo wszystkich członków rodziny, ale ile w tym prawdy. Wiadomo przecież, że może trafić się pies tej rasy, który wybierze sobie tylko jedną osobę.