-
Posts
554 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Iwona.
-
Iwona i Gucia NIGDY nie jest zapóźno. Ja zaczęłam ze swoją sunia jak miała właśnie pięć lat i też jest właściwie kundelkiem = pudel mini bez rodowodu. Nie przeszkadza nam to brać udziału w zawodach czasami z lepszym czasami gorszym skutkiem ale biegamy. Wszystko zależy od CIEBIE. Trzymam kciuki I&A&I Potwierdzam! :D My z Monią zaczęłyśmy treningi, kiedy sunia miała już 4 lata z okładem. Teraz nie wyobrażam sobie, abym mogła ją pozbawić tej przyjemności, bo ona to kocha. Trenujemy, bo to lubimy, a przy okazji zdarza się czasami nawet wygrać zawody. To dodatkowa przyjemność i bodziec, ale najważniejsze jest, że obie połknęłysmy bakcyla i widzę, że moja psina świetnie się bawi. Az piszczy, jak jedziemy na trening :D Będę musiała jeszcze raz przemyśleć sprawę, Gucia jest już po sterylce i normalnie ją roznosi, a poza tym agility pomoże utrzmać jej linię, bo na brak apetytu Gucia nie moze narzekać :wink:
-
No i już (chyba) możemy powiedzieć, że jest po wszystkim :D , dzisiaj Guciszka miała zdejmowane szwy.
-
Arga najtrudniejsze jest podjęcie decyzji, później jakoś wszystko samo sie układa :wink: A moja ,,kochaniutka" sunia pogryzła dziś swój kubraczek, mając założony kołnierz. Nie wiem co mam już z nią zrobić, zeby nie dobierała się do rany. Macie może jakieś pomysły, języka jej nie obetnę, bo później nie będzie mogła mnie całować :wink: :lol: A tak poza tym ma się świetnie i zaczyna pokazywać co to ona potrafi :wink:
-
Tak, u suk jest to mozliwe u psow odwrotnie :-? Nawet mnie nie straszcie, że Gucia ma stać sie postrachem całego osiedla :wink: :evilbat: .
-
Gucia niestety myśli tylko o lizaniu, ma założony już kubraczek i kołnierz, jak sobie teraz znajdzie sposób jak dostać się do rany, to chyba pozostanie mi tylko obcięcie jej języka :wink:
-
Gucia ma się coraz lepiej, tylko ja nawaliłam, bo na początku nie przypilnowałam, żeby chodziła cały czas w kołnierzu, a z resztą ona potrafi się wylizać nawet w nim :o . No i z tego powodu brzusio nie wyglądał najlepiej, ale weterynarz posmarował jakąś maścią i już dzisiaj jest dużo lepiej. Ciacho trzymamy kciuki :kciuki:
-
Gucia dostała kolejne 2 zastrzyki, w drodze powrotnej od weta zrobiła kupkę :D :oops: :lol: jak dobrze, ze nie tylko Gucia sie tak zachowuje
-
Wczoraj byłam z nią u weta, dostała 2 zastrzyki, chyba antybiotyk (nawet nie zapytałam :oops: ). Dzisiaj też idziemy. Czasami zaczyna tak się dziwnie zachowywać, podkula ogon, podbiega kawalek, siada i zagląda do rany. Nie wiem moze to dlatego, że ją coś poprostu boli :( . A tak poza tym to raczej chodzi w kołnierzu, wiec nie ma możliwości dostania się do rany.
-
Siuśku już zrobione, śniadanko zjedzone, ale lepiej wyglądała wczoraj, coś dzisiaj jest z nią nie tak :roll:
-
No i zbyt wcześnie się cieszyłam, wczoraj sikała za dużo, dzisiaj nie chce sikać wcale :roll: :(
-
Gucia ładnie je i pije, ma zimny nosek, to chyba dobrze co nie :wink: :D
-
Już piszę 8) Do domu przynieśliśmy ją jakoś tuż przed 22 (tata ją niósł ), została otulona kocykami i ręcznikami, spała gdzieś do pierwszej. Wtedy też musiałam wstać i zmienić jej ,,pościel", bo miała mokro :wink: . Niestety zaczęła się też coraz bardzie kręcić i interesować raną,(która jest niewielka, przynajmniej tak mi się wydaję, ma jakieś 2- 3 cm) doszło do tego, że musiała spać w kołnierzu ,ale w końcu przysnęła, a ja razem z nią. Obudziłam się po 4 i patrzę Guci nie ma :o . Przeleciałam pokój w którym spałyśmy, przedpokój, kuchnię, łazienkę w końcu znalazłam ja koło łóżka brata (w ciemności tylko oczy się jej zaświeciły). Może uciekła dlatego, ze znowu miała mokro. Później tata zabrał ją do siebie, a ja mogłam spokojnie zasnąć. I tym sposobem jakoś dotrwałam do rana. Rano na spacerek wyszła bardzo chętnie, nawet ogonek trzymała zakręcony u góry i zaszczekała przy wyjściu z bloku. (oczywiście nie obyło się bez noszenie po schodach). Przed śniadaniem (które zjadła z apetytem) dostała tabletkę przeciwbólową. Później poszłyśmy na kolejne siusiu. Wieczorem mamy zgłosić się do weta. I tak sobie jakoś żyjemy, myślałam, że będzie dużo gorzej a tu taka miła niespodzianka. Oby tak dalej :D Mam też pytanie czy Wasze sunie też tak często siusiały, to normalne czy powinnam się martwić. Przed chwilą musiałam założyć jej kołnierz, cały czas chciała lizać ranę :(
-
Już jesteśmy w domku, jak na razie wszystko ok, Gucia grzecznie śpi :wink: . Rana wygląda ładnie, popryskana jest sreberkiem, na rano dostałyśmy tabletki przeciwbólowe.
-
Trwa właśnie operacja, ululałam ją do snu i teraz czekam godzinę....
-
Tylko 2 godziny zostały, ja wcale nie panikuję :wink: 8)
-
Tyle, że w Trójmieście weterynarze nie wiedzą co to jest małe cięcie, dowiadywałam sie u kilku wetów i każdy z nich tłumaczył mi że cięcie zależy od ułożenie narządów i nie da się określić tego jak duża będzie rana.
-
To już jutro :nerwy: :nerwy: :nerwy:
-
Na zabieg jesteśmy umówione na piątek na godz. 20.15 :nerwy:
-
Ubranko dla Guci mam już przygotowane tylko tak właśnie się zastanawiam jako to będzie wyglądało na spacerach, bo w nim nie będzie mogła się załatwiać, ale jakoś sobie poradzimy :wink: .
-
Ingridr napisz jak miewa się suczka? Mam jeszcze parę pytań co do sterylki :lol: :oops: -jak sobie radziliście z utrzymaniem czystości opatrunku podczas deszczowych spacerów? -ile dni po sterylizacji suczka wymaga ścisłej opieki, czy wystarczą 2 dni? -czy po sterylizacji zmieniliście karmę na light czy karmicie tak jak wcześniej?
-
flat coated retriever (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Iwona. replied to Drache's topic in Flat coated retriever
Wydaję mi się, że ok 2000zł -
Galeria Seterów (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Iwona. replied to gwiezdny-wyslannik's topic in Galeria
Masz pięknego seterka :D Niestety chyba nikt więcej na dogomanii nie ma psiaka tej rasy :roll: -
Szkoła, szkoła i jeszcze raz szkoła :-? :wink:
-
Proszę o więcej takich pozytywnych informacji :lol: