Zdjęcia bedom :diabloti:
Ja teraz zajęta całymi dniami jezdem i nie mam chwilowo czasu :oops: Ale obiecujem poprawem.
A co u Miki. jest grzeczniutka. Nie załatwia sie w domu, chyba że ja za długo siedzę w domu to wtedy koopa gwarantowana. Bowiem dziewczynka sama na dworek nie pójdzie (bo przecie ją psy zjedzom :eviltong: ).
Narośl ewidentnie jej przeszkadza, bo często ją drapie. Ogólnie wygląda na bardzo zadowoloną.
Wymyśliła sobie zadanie życiowe pt. "Zniszczyć kota :mad: ".
Siedzi 10 min koło niego i gdy ten dochodzi do wniosku, że można iść spać to ona go wtedy cap i ucieka na dół :evil_lol:
Oj jakby ktoś popatrzył przez cały dzień jej pomysłów to by się uśmiał :lol: