-
Posts
2573 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by aneta
-
W naszym społeczeństwie panuje przekonanie , ze kupując psa z rodowodem jest się snobem, a racjonalne tłumaczenie nie przekonuje ludzi. Jedni Państwo kupili odemnie i za nic nie chcieli metryki - bo co powie rodzina!!!A rodzina jak odkryła, że mają psa z rodowodem to podobno tylko stwierdziła "no to jest nareszcie pies!!!" (cytat dosłowny syna - na temat psychiki i wyglądu, dodam, że wczesniej mieli "rasowego" hmmm). A poza tym, przecież Polacy słyną z zakupów na targowiskach - dżinsy made in China lub Tajland z naszywką "Wrangler made ine USA" - a to, że po miesiącu nadają sie na smietnik - to inna sprawa.
-
Każde szczenięt po kwalifikowanych rodzicach ma metrykę, z czy ktos chce sobie wyrobić rodowód to jego sprawa, Ale kupując psa bez papierów po niby rodowodowych rodzicach kupujesz przysłowiowego kota w worku, za ta cenę kupisz PRAWDZIWEGO yorka. Aha, tych ludzi nie nazywaj po imieniu a nie pisz, że są "hodowcami", bo nimi nie są. Nie poczuwam się do określania takich ludzi tym mianem. Hodowcą jestem ja - dbam o rozwój rasy a nie bezsensowne rozmnażanie żeby tylko sprzedać i zarobić.
-
Czy wpisują ogary i gończe - muszę się dokładnie dopytać, kilka lat temu jeszcze wpisywano.
-
Ksiega wstepna jest tylko dla ras polskich (gończy, ogar, chart) podobno PON jest już z niej wyłączony. Owszem po wojnie działała księga wstępna dla wszystkich ras, ale to były lata 1940 - do około 1960 w celu odzyskania materiału genetycznego i zarodowego kwlifikowanego po przeglądzie (ze specjalnym protokołem) Natomiast jezeli chciałaś mieć psa z papierami, to trzeba było takiego zakupić a nie kupować psa który może jest podobny do rasy, jest po rodzicach nie kwalifikowanych z jakis przyczyn (najczęściej mierna jakość hodowlana, dyskwalifikacja bądź prosta nieuczciwość). Jezeli osoba od której kupiłaś psiaka sprzedał Ci tą bajeczkę to napewno nie był uczciwy.
-
Ujjjjjjjjjjjjjjjjjjćććć taaaaaaaaaaaaaaaaaaaak :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: Astania Na poważnie, tyle ile mi Queenie "powie" samą końcówką ogona to jej sznowna mama nie potrafi całym ciałem. A że nawet takie maleństwo potrafi zdzielić właściciela solidnie ogonem to nie wyobrażam sobie dostać na powitanie od takiego kaukaza czy rottweilera...
-
Jakbyś miała takie cudo to go tu pokaż :D :D :D
-
Zemat, jak zwykle jesteś miły 0X Usiąśc obok i gangrena pewna. Astania - ale zgodzisz się ze mną , że cięcie ogona to tak jakby ucięto człowiekowi język. bo ja to stwierdzam naocznie od 3,5 roku odkąd w domu pojawiła się cało-ogoniasta Queenie.
-
W mojej rasie zawsze ciąło się ogony, od kilku lat mało kto tnie. I jaki jest efekt, idę z pudlem z całym ogonem i nikt tego nie zauważa i nie dziwi się, że pudel ma cały ogon. A ludzie któzy idemnie kupili takie szczeniaki teraz przyznają mi rację - nie ma to jak cały ogon.. Może i tak samo będzie w innych rasach, może wszyscy się przyzwyczają, że pies ma prawo normalnie słyszeć i machać ogonem???
-
Na wystawach widziałam już dużo american staffordshire terierów z całymi uszami, natomiast cięcie uszu psom w typie pitt i amstaff (mixy) uważam tylko za szpan młodych i głupich chłpaków. W Polsce jeszcze nie ma oficjalnego zakazu, ale pies z ciętymi uszami nie ma co szukać na wystawach za zachodnią granicą.
-
W Czechach jeżeli są to też pojedyncze egzemplarze...
-
Cao de aqua (czyli portugalskiego psa dowodnego) w rękach polskich jeszcze nie widziałam a szwędam się po wystawach w całej Polsce. Najlepiej to chyba sprowadzić psa ze źródła - z Portugalii :(
-
UWAGA, powstaje KLUB PUDLA (w ramach Związku Kynologicznego w Polsce (FCI) !!! Wszystkich zainteresowanych członków Związku Kynologicznego w Polsce (FCI) zainteresowanych tą piekną rasę zawiadamiamy, że od 2004 roku ma działać w Polsce Klub Pudla. Każdy chetny, niekoniecznie posiadający psy tej rasy, może wypełnic deklarację i przesłać ją adres podany na stronie (zgłoszenie wypełnione i własnoręcznie podpisane). www.klubpudla.republika.pl
-
Mogłybyśmy się zdziwić :o :o :o :o Nawet oglądając zdjęcia sprzed kilkunastu lat widzimy trochę inne sylewtki, inne fryzury. A co dopiero 100 cyz 200 lub więcej lat.
-
Mam swoją teorie na teamt fryzury sznurowej, cóś mi sie wydaje, że jest to własciwa uzytkowa fryzura pudli, tyłek strzyzony, a partie niestrzyżone wskutek ciagłego kursu woda-ląd "zdredziałe". A szata wypielęgnowana to dopiero wymysł salonów. Co ty na to Gosia? Zgadzam sie z Gosią, że sznury nie są zachęcające, wolę sobie nie wyobrażac co jest pod spodem.
-
No cóż, pudlarzy chyba nie przerażają kłopoty z utrzymaniem sierści :D Szczególnie Gosia z Fordem i Mercedes wie co to znaczy.
-
Każdy pies jak jest już w domu ma byc zadbany, kochany i nie mozna skapic środków na jego utrzymanie i zdrowie. A myślenie typu - dopuścić aby zarobiła na siebie jest niemoralne. Bo nie po to się posiada psa aby na nim zarabiać!!! Wracająć do kosztów posiadania szczeniąt. Jeżeli jest to rasa akurat popularna i przez to droga, gdzie jest więcej chetnych na szczeniaki niż szczeniąt, sunia urodzi dużo maluchów, to same koszty krycia i wychowania się zwrócą. Może nawet zostanie co nieco w kieszeni. Ale tak jest bardzo żadko, pozatym nigdy nie wiadomo co sie wydarzy. Np. moja Queen to koszty : wychowania, pielegancji, 23 wystawy (19 x I-sza, 4 x II ) i .... wypadek samochodowy zakończony skomplikowaną operacją ślicznego pyszczka. Będzie miała może 1 raz szczeniaki. I patrząc przez ten pryzmat to szczeniaki powinny kosztować z dobre 10000 a przecież kazdy wie, ze to to cena nierealna.
-
Właśnie :D ale tak na marginesie, uwielbiam charty, szczególnie afgany i saluki, to chyba ten orientalny wdzięk :P
-
Nawet jeżeli rodzice maja papiery, ale nie dopełnią wymaganych kryteriów, a więc nie przejdą przez wystawy (suka minimum 3 x b.dobra, pies minimum 3 x doskonały po ukończeniu 15 msc) lub miot nie zostanie zgłoszony do związku to szczeniaki w świetle prawa będą po prostu kundelkami rasopodobnymi. A takich jest już bardzo, bardzo dużo..... Wystawy to przegląd i test dla psów, do tego w niektórych rasach masz jeszcze obowiązkowe badania na dziedziczne choroby (po to by nie mnożyć psich kalek) i testy psychiczne. A zaliczenie 3 wystaw to naprawdę nie jest taka straszna sprawa, trochę chęci i 3 dni (zawsze mozna wybrac wystawy w okolicy)
-
Idealna hodowla to przedewszystkim przemyslany dobór partnerów, krycie suki po to aby potomstwo było lepsze od niej, aby rasa osiągała coraz lepszy poziom a tak myśląc nie mozna sie spodziwać zysku materialnego. Za to satysfakcja hodowcy sięga szczytu gdy jego "dzieci" wygrywają. Aby to osiągnąć to pierwsze suczka musi pochodzić z dobrej hodowli i mieć bardzo dobrye pochodzenie i wybitny eksterier, następnei pozostaje zrobienie minimum 3 wystaw po ukońceniu 15 msc w tym obowiązkowo minimum 1 międzynarodowej lub klubowej, wyszukanie idealnego partnera, prowadzenie suczki, pielęgnacja szczeniąt, opieka weterynarza, zarejstrowania przydomku hodowlanego. Ja mam hodowlę w której kolekcjonuję - tytuły (11 championat będą kończyć w przyszłym roku ).
-
Podpisuję się pod tym Przygotowanie ryzury pudla to ciagłe uczenie się na własnych i cudzych błędach.
-
Zgadza się, duże najlepiej wyglądają w lwie amerykańskim :D Ale najmodniejsze jest jednak strzyzenie na puppy clip. Ja także niechętnie przystaję na obecność własciciela przy strzyzeniu z 2 powodów - po pierwsze pies jest bardziej zdenerwowany :crazyeye: , po 2 przy właścicilu się po prostu źle strzyże :evilbat: . chodziło mi raczej o podstrzyganie samemu w domu ale nie siedzenie na głowie fryzjerowi. Niemcy - kiedyś to był ideał, jak przyjeżdżał Niemiec z pudlem, to wszyscy biegli obejrzeć, w tej chwili najlepiej ostrzyzone sa psy z Rosji, Czeskie, a Polskie wcale im nie ustępują. Z tym, że u nas bardzo zwraca się uwagę na to jak pies wygląda (przygotowanie włosa) a niemieccy sędziowie patrzą uważnie na psychikę psa. Fryzura to dla nich trzeciorzędna sprawa po zachowaniu, ruchu i wyglądzie. Spróbuj podglądnąć fryzurę puppy, pies wygląda w niej efektownie, i jak pisała Gosia, można w niej zamaskować drobne mankamenty. Dużych wad nie ukryje żadna fryzura. Co do dobrego strzyżenia, jeżeli chcesz psa wystawiać, to sama próbuj podstrzygać tylko w duzych odstepach pomiedzy wystawami albo po sezonie, na wystawy oddaj przygotowanie psa w dobre ręce bo szkoda popsuć efekt :-? I niestety dobry sprzęt - nie każda maszynka i nie każde nożyczki nadają sie do dobrego przygotowania pudla. A te dobre też kosztują (sprzęt takich firm jak Haupner, Solingen, Oster, Moser). I jeszcze jedno - pierwszy raz strzygłam moją Gemme - 8 godzin!!! Teraz taką fryzurkę robię około godziny w zalezności od przygotowania psa przez właściciela. Jak mi ktoś siedzi to okolo 2 godzin ( :evilbat: dlatego między innymi zostawiam właścicieli za drzwiami)
-
Czyli masz odmianę nie wystepującą obecnie w Polsce. Ze średniaków sa tylko czarne i apricot. Nie wiem jak w Niemczech, ale w Polsce pudle są w zaniku. Napisz jak sie rozwija Askoo.
-
A jakiego masz, bo na emblemacie to chyba średniak ? A jak chcesz na wystawy to musisz znaleźć prawdziwego fachowca, najlepiej hodowcę. U nas w Polsce też jest pełno "salonów fryzjerskich", ale mało osób, które strzygą dobrze. Ci co dobrze strzygą to z reguły hodowcy danej rasy. A jak ktos świetnie przygotowuje teriera nie oznacza, ze zrobi tak samo idealnie inną rasę :-?
-
:oops: Fakt, w Niemczech nie tak łatwo, nie znam adresów. Moja strona www.czarnafuga.republika.pl znajdziesz tam podstrony o pielęgnacji. Co do mody, najmodniejsza z wystawowego punktu widzenia jest fryzura "puppy", potem "lew". A domowo - "federał". Natomiast spróbuj się skontaktować w Dortundzie z Związkiem Kynologicznym, może mają jakieś informacje na temat dobrych fryzjerów lub hodowców którzy strzygą. Czasem ludzie robią tak, że przychodzą na 1-2 strzyżenia a potem uczą się idąc "po śladach".
-
Mogę dać 2 namiary na dobre nozyczki (hodowcy pudli strzygą w salonie wszystkie rasy) we Wrocławiu, Natomiast podaję stronkę o tej rasie http://republika.pl/bichon/hodowlepl.htm Może oni mają lepsze namiary, jeżeli sunia będzie wystawiana, to dobrze aby zajął się nią specjalista od rasy, może hodowcy wiedzą coś więcej. Na stronach są właściciele z Świdnicy i z Opola.