-
Posts
81 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lideczqa
-
Ona wogole na mni nie warczy oprucz tych razow kiedy prubuje ja przepchnac. Nic jej nie prubowalam zabierac, pzychodzi do mnie lasi sie, chetnie podstawia glowe do glaskania, moge ja glaskac po karku i po glowie bez problemu. Sprubuje jej zaczac dawac jesc.
-
jeszcze raz ja: 1) JAk odbudowac zaufanie? 2) i jak ja na nowo zsocjalizowac? do tej pory po prostu miala kontakt czesty z ludzmi i roznymi psami ganiala sobie i nie musielismy stosowac zadnych specjalnych zabiegow. 3) czy samo zabranie jej do domu pozwoli jej odzyskac poczucie bezpieczenstwa?
-
Przepraszam nie uscislilam, choc myslalam ze to napisalam. Ona juz jest spowotem w domu i wiecej za chiny nie pojade z nia bez jarka tam na tak dlugo. Pisalam juz ale powtorze ze teraz w domu zachowuje sie dosc dziwnie. lezy caly czas, choc wczesniej byla bardzo zywiolowa i chetna do zabawy. JEst barzo gzeczna nie kradnie niczego (u mojej mamy kradla wzystko non stop, co tylko siegnela bylo jej). Jeszcze raz prosze o rady co zrobic teraz? Na razie moj maz daje jej jedzenie z reki. Jak ustawic hierarchie zeby takie male dziecko bylo nad nia i zeby go nie ugryzla. bardzo sie boje co bedzie bo jesli ugryzie kube nie wiem co zrobie. Zawsze uwazalam ze mam super lagodnego psa. Aha ona nie markuje gryzienia ylko powaznie sie rzuca. Mojej mamie przegryzla dwie warstwy ubrania a krew leciala 2 dni i przesiakala przez opatrunek
-
tylko ona mnie lubi i nie ma znaczenia czy ja czy moj maz jej cos kazemy zrobic, za jedzenie zrobi wszystko. kreci kolka cofa waruje siada czeka, slicznie robi "noga"........ W domu jest jakas dziwna teraz, aatyczna, lezy caly dzien progu i juz. Ale warczy jak ja spycham. Na spacerze dzis byla dziwnie grzeczna, choc normalnie rozpiera ja energia jak kazdego mlodego psa. szczerze mowiac to wyglada tak jakby myslala ze jak bedzie grzeczna o juz nigdy jej stad nie wywieziemy:) Aha sunia jest po szkoleniu
-
moja sunia wogole sie szwami nie interesowala oblo sie bez ubranek i kolnieza. moze nie bedzie zle
-
moja sunia ma juz rok. miesiac temu zostala wysterylizowana i wyjechalysmy do mojej mamy ktora ma psa na 4 tygodnie. Aha sunia wlasciwie nalezy do mojego meza i to z nim chodzila n szkolenie, a jego z nami nie bylo. mama ma dom z duzym ogrodem a wokol na kazdym podworku pies ktory ujada i rzuca sie na bramke kiedy ja przechodze z moja sunia na smyczy, niektore psy wybiegaly przez dziury w ogrodzeniu i warczaly na nas wiec zrezygnowalam ze spacerow na smyczy po 4 dniach. w ogrodzie naprawde mogla sie wyszalec. Ruslam pies mojej mamy przez caly nasz pobyt na nia warczal, ale z drugiej strony odchodzil kiedy ona podchodzila, to ona wyzerala swoje jedzenie a potem jego, ona go odganiala od mamy i wymuszala glaskanie. no i sie zaczelo. najpierw ugruzla mojego dziadka bo chcial jej zabrac jakies swinstwo z pyska. potem kilka dni pozniej moja mame ktora ja codziennie karmila i chciala podniesc pusta miske. kiedy lezala mi na drodze i prubowalam ja przepchnac tak jak zwykle delikatnie noga rzucila sie w moim kierunku, choc zebami nie zlapala. to ze ona nauczyla sie dominowac to wiem, wczesniej znala swoja pozycje, moglam jej zabrac miske w czasie jedzenia nawet, nie wlzila na meble, byla dosc karna, choc bez przesady. byla bardzo lagodna, i moglismy jej na spacerzeotwierac pysk i wyciagac wszystko w razie potrzzeby. Chodzi o to co teraz??? czy to sie da odkrecic. JA mam 5 miesieczne dziecko i boje sie ze jak zacznie chodzic podejdzie do jej kosci a ona rzuci sie na niego. Bardzo prosze o jakies rzeczowe porady. Co wy byscie zrobili na moim miejscu?
-
A ja mam goldenke i ona ma szelki specjalne, wpinane do zapiecia pasow. to jest regulowane i ona ma pelna swobode ruchu, tzn kladzie sie jak chce, siedzi ale do przodu nie przelezie.
-
super stronak o sterylizacji http://psiakosc.rokcafe.pl/materialy/sterylizacja-zwm.php#2
-
nie moge zaangazowac siebie i mojej rodziny w pilnowanie psow przez 3 tygodnie. ja mam 3 miesiecznego synka i nim sie aczej musze zajac, a rodzina by mnie wyklela. a py sa w domu sunia tez.......
-
jesli sie uspokoi bede najszesliwsza kobieta pod sloncem! :multi:
-
moja sunia dzis ma zabieg. ma rok i zostanie wysterylizowana przed pierwsza cieczka. musimy tak zrobic bo wyjezdzamy na 3 tygodnie w miejsce gdzie sa 3 psy. wszyscy mnie straszaze zmieni jej sie carakter. to mit czy moze tak byc?
-
Dunia ma prawie 11 miesiecy. do tej pory spuszczona ze smyczy ganiala sie ładnie z innymi pieskami i mozna ja bylo wbiegac. teraz skacze na inne psy i je wywraca a potem sie tarzaja az sie ktorys nie uwolni i od nowa. Odbywa si to bez wardzenia, choc lapie zebami, ale widocznie lekko bo te inne psy nie pisna nawet. czy powinno mnie to niepokoic? czy tez to objaw dorastania?
-
moze to nie bedzie popularne to co napisze, ale ja nawet rozumiem troche sasiadow. Moja ciocia ma takiego wyjacego psa za sciana. ppo godzinie wizytyu niej jestem naprawde zmeczona, a gdybym miala tak caly dzin siedziec.......tylko mnie nie bijcie!
-
przy moich postach o demolowaniu jest duzo o klatkachi mysle ze nie trzeba sie zaraz unosic. Ja sie do klatki przekonalam. A apropos ruchu, to w domu , moja sunia spi caly dzien albo lezy i cos gryzie. Raczej ruchu nie zazywa. A kiedy zostaje sama i owszem, ale szuka sobie zajecia nie z potrzeby rchu tylko z niecheci do samotnosci
-
Ja o tej teoriii tez dowiedzialam sie kiedy moja sunia miala pol roku. nie jest to takie proste to utrzymywanie hierarci ze juz o ustaleniu jej nie wspomne. jak wyegzekwowac komende "do mnie?" my nie pozwalmy naszej suni wlazic na meble, je zawsze po nas, wchodzi przez drzi po nas, a i ak demoluje i ciaga na spacerach. jest madra i szybko sie uczy tylko ze polecenia wykonuje kiedy chce. Wiec to nadal ona zadzi ale ja juz nie mamm pomyslu nato jak ja zdegradowac
-
bylam teraz w szpitalu z ssynkiem tydzien a sunia zdemolowala tylko karteczki od spowiedzi:) zostawialismy jej wlaczone radio i pomoglo! na razie nie czuje sie pewnie i kupilabym klatke ale nie moge dostac uzywanej a nowe maja porazajace ceny
-
Dunia nadal dddemoluje. nie zostaje sama w domu na dlugo poniewaz ja jestem na maciezynskim, ale czasem ide np z Kuba do lekarza i boje sie wracac do domu. Wybieganie jej nie pomaga. Moze ktos czytal ksiazke jakas w ktorej jest napisane co robic? Albo sam oduczyl swojego psa? Aha nie robimy z wyjsia zadnego halo ani nie witamy sie z nia po powrocie. A jesli chodzi o wychodzenie na spacer..... nie jestesmy wstanie opanowac jej dzikiej radosci. Na razie doprowadzilismy do tego ze nie skacze na drzwi i zakldamy jej obroze a ona siedzi a nie szaleje.
-
Na razie zdecydowalismy sie na PT1 jednak chociaz rujnuje to nasz budrzet remontowy i nie bedzie paneli w pokoju dziecinnym:( I generalnie nie sadze zebysmy to kontynuowali (jakies wyzsze stopnie) bo nie bedzie kaski. I po pierwszysch zajeciach moj maz stwierdzil ze wlasciwie to to samo co robilismy sami kozystajac z waszych porad, tylko jakos to szkolenie dyscyplinuje wlasnie nas zeby systematycznie pracowac i nie zniechecac sie. A marzy mi sie agiliti.......
-
Ja tez mam kaganiec skorkowy leciutki i na pewno wygodny. Ale u na wogole nie bylo mowy o spacerze. Tez probowalam jej dawac smakolyki przez kaganiec itp ale jedyne o czym ona wtedy mysli to to ze ma go na sobie. Nie chce jesc isc i wogole nic jej nie interesuje oprucz zdjecia kaganca. Probowalismy ja przyzwyczajac metoda po kilka minut zdjac i nagroda, ale tez to nic nie dalo. Wiec sie poddalismy. Moze za wczesnie ale naprawde zal bylo patrzec jak ona sie tak meczy
-
Ja tez nie mam miejsca na klatke taką jak dla goldenki wiec odpada. Kaganiec posiadam ale mam bardzo zle doswiadczenia. Kiedys bylam u mojej mamy z Dunia przez 3 tygodnie. Ona wtedy jadla bardzo duzo swinstw i generalnie wiecznie sie cyzms przytruwala wiec dla jej dobra chodzila w kagancu na dwor. przez dwa tygodnie nie przyzwyczaila sie wogole nie sikala w kagancu. No i wyszlo tak ze musialysmy ja w tym kagancu zostawic sama na czas jakis pod opiea dziadka ktory ni moglby jej bez tego dopilnowac. Przez 2 godziny walila pyszczkiem w podloge i szorowala kagancem po wszystkim. Nie usokoila sie nawet na chwile i w koncu dziadek nie wytrzymal psychicznie i jej ten aganiec zdjal. Ja sobie po prostu nie wyobrazam takiej meczarni.
-
Niestety nie posypie scian pieprzem kajenskim a ona glownie sciany obgryza. Na szczescie bo da sie zrobic remont a meble trudniej odkupic. Rzeczywiscie nie byla dobrze wybiegana ale nie mialam na to wplywu bo lezalam w szpitalu a trudno psa wybiegac raz na 9 godzin:(((( Biedna ta moja psina ale coz zrobic, nie panowalam ze pojde do szpitala. Bede jej teraz pilnowac bo i tak jestem w domu glownie wiec moze jej to znowu przejdzie
-
Wiem ze kiedy piesek wymieina zeby zdaza mu sie zerwac tapete albo cos pogryzc. Dunia ma juz jednak 8 miesiecy, zby wymienila i dawno juz nic nie zdemolowala. Odstatnio poszlam do szpitala i wiekszosc czasu spedzala sama w domu. Teraz mieszkanie wyglada strasznie a ona nawet jesli zostaje na 5 minut wraca do niszczacej dzialalnosci. Jak ja oduczyc? czy czekac az wyrosnie? Aha przy nas tego nie robi wiec trudna ja przylapac.
-
Nie wiem czy mozna to tak tlumaczyc. Moja dunia i pies mojej mamy listonosza kochaja, choc jesli chodzi o psa mamy prawie nikogo nie lubi. Wiec wydaje mi sie ze to antypatia tych konkretnych psow do tej osoby i nie mozna tego uogolniac
-
nie wychodzi nam na razie ta dominacja choc niby robimy co trzeba. Na to ze jemy i wychodzimy przed nia nie zwraca uwagi, czeka, zasada 5 minut dzila albo i nie, bo my jej przestrzegamy a goscie za chiny nie chca, ale na podworku strasznie nas broni i pilnuje i widac ze wydaje jej sie ze to ona nas wyprowadza na spacer. staramy sie byc cierpliwi ale jak nie widac rezultatow to czlowiek popada w zwatpienie. Mysle ze lepsza bylaby ta druga ksiazka, ale nie stac nas chwilowo na zadne wydatki nie zaplanowane od roku:) No ale jak treba bedzie....... czytal to ktos wogole?
-
wiesz nam to po prostu nie przeszkadzalo ze ona lubila nam wlazic na lozko. To bylo nawet mile, bo moj maz czesto wyjezdza i jakos fajnie sie spalo z psem wtedy. Zawsze to czlowiek mniej samotny. A teraz sa problemy :cry: