Jump to content
Dogomania

lideczqa

Members
  • Posts

    81
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lideczqa

  1. rafka nie cztales(las) mnie uwaznie. chodzilo mi o odczucia psa
  2. nie chcialam zaczynac nowego watku. postanowilam zastosowac sie do wiekszosci zasadd z tej listy 12 punktow. i mam problem z warowaniem polgodzinnym. Ona jest pieskiem uczonym na klikerze tez. Wiec ja jej: "waruj" no i nagroda slowna, on uznaje ze to juz wiec wstaje. jesli kilka razy zrobi waruj a my caly czas to samo wtedy ona kombinuje ze cos robi zle i szuka innej rzeczy ktora moze wykonac:) jak sobie z tym poradzic?
  3. on dostaje szalu w kagancu, nie chce smakolykow, nawe sie podejsc do niej nie da zeby zdjac, tzn nie jest agresywna tylko glupieje i sama prubuje. Na spacerze nawet sie nie wysika w kagancu
  4. lideczqa

    Kliker

    "We are unable to process the message from <anna.kaczmarek2@wp.pl> to < kliker-subscribe@yahoogroups.com>. Your message was addressed to a group that does not exist. Please check to make sure you spelled the group name correctly. For further assistance, please visit http://help.yahoo.com/help/us/groups/" to dostalam bo wczoraj probowalam sie zapisac dokladnie przez te stronke, stad moj wniosek ze grupa nie istnieje
  5. w zyciu szczerze mowiac nie widzialam halti. NIe mam pojecia jak to wyglada. Opanowalismy zwykle spacerowe ciagniecie ale suka nadal sie zrywa do biegu kidy cos zobaczy. A jak ide z wozkiem i z nia denerwuje mnie to straszliwei. Podobno halti jest dosc skuteczna w takich przypadkach a ze wystawa w katowicach nie dlugo to sobie bym mogla kupic. Jednak ona nie znosi kaganca i po wielu probach sie poddalam w tej kwestii. mozna powiedziec pies wygral. trudno. Chodzi mi o to ze jesli pies to czuje jak kaganiec to ja nie mam po co jej tego kupowac. I czy wogole przy takim czyms mozna stosowac halti, czy ona sobie czegos nie uszkodzi? A moze sa skuteczniejsze metody?
  6. dzieki kayla, konkretne rady, zamierzam wyptubowac tylko teraz syn wzywa, wiec sie w dwie zczytalam reszte wieczorem
  7. nie, no jakby postawila to by miazga byla. Ona lezy obok niego (zreszta zawsze lezy jak te lape kladzie) i go lize i jest coraz blizej i blizej a potem kladzie lape. Z nami wyglada to mniej wiecej tak samo.
  8. najbardziej to towyglada jakby pilnowala . Ze wiecie ktos jest i sobie nie pojdzie. Ale dodam ze nie skacze, i stosujemy wszystkie te metody majace obnizyc jej pozycje w stadzie wiec nie wiem co wiecej zrobic. A na spacerach ciagnie ale jak zobaczy gołębia albo jak goni za lisciem. Kurcze jesli ona nadal dominuje to nie wiem co zrobic.
  9. koleczko, cofaj, siad waruj, na miejsce, do mnie, nohga (z obiegnieciem dokola mnie) wszystko to tylko wtedy kiedy mam cos w reku :oops:
  10. Glupi temat ale nie mialam pomyslu jak to nazwac Dlugo mnie nie bylo ale pojawil mi sie problemik wiec skruszona wrocilam. Chodzi o to ze moja dunia kladzie lape na czlowieku ktory siedzi na podlodze, albo chociaz na jego stopie. Nie wiem co to znaczy a problem nie bylby duzy gdyby nie to ze mam 8- miesiecznego synka. on potrzebuje rehabilitacji a ją wrecz uwielbia wiec staramy sie go mobilizowac do ruchu za psem. tzn zeby na przyklad obracal sie na bok bo tak jest piesek. no i klade go na podlodze na kocykach. no i problem polega na tym ze on moze go lizac byleby nie kladla na nim tej lapy bo malo ze moze podrapac to jeszcze wazy ponad 2 razy wiecej niz on i nie chce zeby go zgniotla niechcacy. A zwykle "nie" nie dziala jak dotad, tzn my jej od dawna na to nie pozwalamy a ona to robi. Aha i zanim mi to poweicie: nigdy ich nie zostawiam samych na tej podlodze, jadnak to jest chwila i ona go podrapie niechcacy. Macie duzo wieksze doswiadczenie ode mnie moze cos wymyslicie.
  11. lideczqa

    Kliker

    Mysmy zaczeli od kikera ale nie bylismy systematyczni (nasze zycie skupilo sie wokol dziecka i jego problemow). Teraz kuba ma 8 mieisecy i nie potrzebuje tyle uwagi a dunia ponad rok i jeszcze nadaje sie do szkolenia, zreszta kliker wieku nie ogranicza. WIdze ze sie nudzi i chcialam wrocic do klikera. Jednak nie ma listy dyskusyjnej na yahoo juz wiec chcialam zapytac o jakises kilkerowe forum. ewentualnie bede na wystawie w katowicach to bym chciala pogadac z kims kto "sie zna" A dodam ze ona przeszla tez szkolenie tradycyjne ale nie ograncza to jej aktywnosci w wyszukiwaniu tego o co nam chodzi. I teraz widze ze to co umie z klikera jest trwalsze. Inna sprawa ze oczywiscie tam tez super systematyczni nie bylismy i bardzo was prosze nie zaczynajcie na mnie krzyczec moge sama przeprowadzic autokrytyke A wogóle to witam serdecznie po przerwie
  12. czy moja roczna sunia moze lizac mojego prawie polrocznego synka? pomijajac oczywiscie wzgledy higieny. chodzi mi o to ze wolalabym nie, ale nie chce zeby jej sie kuba kojarzyl zle. z drugiej strony co oznacza lizanie?? czy to oznaka sympatii czy czegos innego? jak ustawic dziecko nad psem ?
  13. mam wrazenie ze albo ja nie rozumiem albo wy. Tu nie chodzi o tusze tylko o skóre na brzuchu moim zdaniem. Ja osobiscie o psiej ciazy nic nie wiem ale sama nie dawno bylam w ciazy i waze teraz tyle co przed a skura nie wrocila jeszcze do normy. I w tym poscie chyba o to chodzi
  14. daje lyzke stolowa a ona to bardzo lubi wiec normalnie leje jej do miski i nie ma problemu z wylizaniem.
  15. Ja u mojej suni ja wyprubowalam, na 30 kg daje lyzke, ona to lubi to jest ziolow i dziala bardzo delikatnie, nie usypia za mocno. proponuje przed sylwestrem sprubowac ustalic dawke od malutkiej zaczynajac.
  16. a sunia w domu sie srednio boi, mnie bardziej wpieniaja pruby od rana w sylwestra i wykanczanie rac przez pol dnia 1 stycznia. ja mojej dam neospasmine to srodek uspokajajacy dla dzieci
  17. http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=8845 to po pierwsze. Przeczytaj uwaznie. A po drugie u mnie to wlasnie minelo (sunia ma rok) tfu tfu tfu zeby nie zapeszyc. NIe lubi jak wychodzimy ale nic juz nie niszczy. NIe masz pojecia jak mi ulzylo. O szczegolach pisalam w tamtym poscie i nie bede powtarzac, ale: Zastanow sie nad klatka, jest droga ale remont ktory musielismy zrobic w domu tanszy nie byl, a meble juz nigdy nie beda wygladac dobrze. nastaw sie ze jednak tak do roku bedzie ci niszczyl jesli nie kupisz klatki. U mnie nic nie pomagalo do 10 miesiaca a i potem balam sie powrotu do domu. A jak poczytasz posty o klatkach szczegolnie flaire sama dojdziesz do wniosku ze to nie takie straszne
  18. a mieszkasz w omu rozumiem. a mozesz wyjsc przez okno? to nie moj wymysl tylko z ksiazki rada. wychodzenie przez okno wchodzenie przez drzwi. a poza tym sprubuj na 10 s wyjsc zeby nie zdazyl. i tak kilka razy zeby wiedzial ze zaraz wrocisz
  19. e nie ma sensu. musisz rodzine wyzucic z domu. niech jada na zakupy albo na spacer ida.
  20. no u mojej mamy tez wzystkie klamki okragle:) A moja sunia jakos nie skacze na klamki na szczescie. A z tymi zabawkami to jest tak: zalezy czy jestes wyznawca teorii dominacji czy nie. Ja bym zabrala a potem wydzielala. Wg teorii dominacji pies szaleje bo sie czuje za was odpowiedzialny, nie moze byc z wami to demoluje. Ale ja specjalistka nie jestem nie wiem czy 8 miesieczny pies moze dominowac i czy zeczywiscie dlatego one dominuja. W kazdym razie duza ilosc zabawek zawsze dostepnych teoretycznie podnosi pozycje psa.
  21. jest tu kilka moich rozpaczliwych postow co zrobic zeby suka nie demolowala nam mieszkania. Pzekonano mnie do klatki, zaczelam jej szukac a ona przestala demolowac (10 miesiecy). Ale nie tak sama z siebie. Ona uwielbia wykladzine w korytarzu wiec w korytarzu jej nie zostawiamy na razie. Nie mamy drzwi w pokoju wiec zastawiamy ja taka skonstuowana samodzielnie branka ktorej nie otworzy bo sie zwyczajnie nie da bez rąk. Zauwazylismy tez że ona potrzebuje zeby cos gralo. Kiedy jestesmy non stop cos gra a jak wychodzilismy byla cisza. Pierwszy raz nic nie zniszczyla kiedy zostawilismy jej wlaczone radio. Zabawki zabralismy jej wogole wszystkie a keidy wychodzimy dostaje wedzona kosc ktore uwielbia i ktorych nigdy jej nie dajemy jak jestesmy z nia. NO i obnizylismy jej pozycje,, g wskazowek z okiem psa. Absolutnie tez sie z nia nie zegnamy i nie witamy. Kiedy planujemy wyjscie z domu zastawiamy ja z pol godziny wczesniej i lazimy jeszcze po domu, nie pokazujemy sie jej tez w kurtkach. Wydaje mi sie ze jej pomaga to ze widzi co sie dzieje a nie jest zamknieta na glucho. Teraz mi sie suina troszke zbiesila wiec sie balam ja sama zostawic ale musialam dzis jechac z synkem do lekarza i musialam. I nic sie nie stalo. Mozesz tez kupic neospasmine to jest lek ziolowy uspokajajacy dla dzieci, nie szkodzi psom a delikatnie uspokaja. Aha jeszcze jedno. Mysmy musieli usunac wszystko co juz bylo nadgryzione przez nia. NOwych rzeczy nie ruszyla (np scian po remoncie i tapet tez), ale jak jest przyzwyczajona do gryzienia wykladziny to nic z tego. Przynajmniej na razie. Mam nadzieje ze kiedys bedziemy mogli po prostu wyjsc z domu bez tych calych cyrkow. Aha i jeszcze jedno:) Sprubuj przyzwyczaic go od nowa do bycia samemu. Czyli wczodz i wychodz np w sobote po kilkanascie razy na kilka minut. A potem staraj sie czas wydluzac. I absolutnie musisz sie przestac witac z psem i wogole mowic do niego kiedy wychodzisz i wchodzisz do domu (zasada 5 minut do poczytania na forum)
  22. Na szczescie az takich problemow nie mamy. Pracujemy z nia systematycznie i jest dobrze choc juz jej nie ufam jak kiedys. Nie wiem nadal co zrobic kiedy np lapie zebami za smycz. Z tym nie radze sobie najbardziej. Przed tym wyjazdem tak nie robila. Moj maz krzyczy na nia, szarpie mocno i ona puszcza, ja sobie zwyczajnie nie radze ale tezz nie jestem przekonana do jego metody.
  23. wiesz co marmaszo? ona wlasnie w ten sposob nauczyla sie krasc. Tzn przynosila cos (scierke, dlugopis, rekawice kuchenna, czapke kuby) i zeby jej to odebrac trzeba bylo jej cos dac. A jak pies za kazdym razem cos dostanie to masz jak w banku ze bedzie krasc dalej. Oddaj pileczke to ona kuma bo wie ze to zabawa i bedzie nagroda ale o ukradzione walczy. taka jest
  24. jestes wielka! wszedzie pisza ze nie nalezy powtarzac polecen ale nie b. wiedzialam co zrobic jesli pies ich nie wykonuje natytchmiast. Sytuacja b. ulegla poprawie. ja jej nie przepycham teraz tylko mowie zejdz i schodzi od razu. zaczela oddawac to co ukradla no i karmie ja tak ze siadam biore pudlo z jej gotowanym jedzeniem i jej miske. wsadzam tam lyzke zarcia daje waruj i stawiam tak, zeby miska opierala sie o moja noge. czekam az zje i mowie dobry pies. ona widzi ze mam na kolanach jeszcze wiec siada a ja podnosze jej miske i daje kolejna lyzke. tak przy trzeciej, czwartej, jak juz troche zje zaczynam do niej najperw mowic a potem ja glaskac. chce ja przyzwyczaic do dotykania jej miski i jej samej podczas jedszenia. no i jest duzo lepiej. Ale jeszcze nie jest super bo jak gryzla olowek i jej kawalki z pyska wypadly a moj maz podniosl aki zeby spprawdzic co to to ruszyla w jego strone, choc to jej pan przeciez.
  25. tez czytalam ze suk agresywnych sie nie sterylizuje gdyz moze to wywolac wzrost agresji. tylko ze ona nie byla agresywna wiec sie tego nie obawialam. wogole jakbym nie widziala to bym nie uwierzyla ze ona sie moze tak zachowac. tylko co teraz?
×
×
  • Create New...