-
Posts
215 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by askaa
-
Manu wstawiaj forki na forum albo chociać daj linki. Z niecierpliwością czekamy
-
Szkoda, że na stronach www legionowa nie zamieścili wszystkich wyników. Pewnie, że najważniejsze są bis-y, ale nie każdy był skrupulatny, aby notować a pamięc jest zawodna. I tu moja prośba, Dziewczyny może wspólnymi siłami zbierzemy dane o samojedkach? :lol:
-
Kadziumia zdjęcia doszły, bardzo dziękuję. Ja jestem jeszcze raczej w krainie choroby i dopiero co usiadłam do komputera. W poniedziałek powysyłam moje.
-
Wszystko się zgadza, foto pochodzi ze Stanów a tam djp jest akitą Ostatnio czytałam o akitach i była krótka notka, że akita w tzw. amerykańskim typie czyli mocniejszej budowy i najczęściej z czarną maską, jest nieakceptowana przez Japończyków. Dlatego w 2001 r uznano te psy za oddzielną rasę nazwano właśnie djp i umieszczono w II FCI
-
Po umaszczeniu to wygląda mi na karelskiego psa na niedzwiedzie
-
Mój post: Podryzły się dość mocno. Ale dziwię się właścicielce tego ktory zaatakował, że została cały czas przy ringu zamiast go zabrać a nie był zbyt przyjaźnie nastawiony do przechodzących innych psów odpowiedź: po pierwsze co to dla kogo znaczy,ze pogryzly sie dosc mocno? Fakty sa takie,ze zaden pies nie byl nawet zszywany, a cale zdazenie trwalo pare sekund. Ja - przykladowo - nie nazwalabym tego dosc mocnym pogryzieniem. Po drugie - pies ktory zaatakowal - wczesniej nie wykazywal zadnych checi atakowania innych psow. Ja tego przynajmniej nie zauwazylam. A bylam caly czas w poblizu. Ale moze ktos byl swiadkiem innych takich zdazen w wykonaniu tego psa? Bardzo ciekawa jestem czy mozecie podac przyklady ? I dalej mój post "Ale dziwię się właścicielce tego ktory zaatakował, że została cały czas przy ringu zamiast go zabrać a nie był zbyt przyjaźnie nastawiony do przechodzących innych psów" odpowiedź: Zdziwilo mnie stwierdzenie, ze tylko czekal, aby kogos capnac. Z tym nie moge sie zgodzic, przed wejsciem na ring lezal w towarzystwie innych psow, szczeniaka i 10-letniego dziecka i nic sie nie stalo. Po zdarzeniu wlascicelka faktycznie nie opuscila okolic ringu, ale dlaczego mialaby to zrobic? Stala w towarzystwie dwoch sedziow i wydaje mi sie, ze gdyby pies byl zle nastawiony do innych psow to napewno Ci Panstwo zwrociliby jej uwage i poprosili, aby wyszla. Nie bylo jednak takiej potrzeby, poniewaz psiak lezal i pokazywal brzuszek. A teraz moje uwagi: Może niezbyt dokładnie opisałam, ale chodzło mi o wrażenie jakie zrobiła ta scena na wszystkich i dlatego użyłam określenia "pogryzły się dość mocno" A nie pamiętacie okrzyków !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! "nie zbyt przyjaźnie" nie znaczy to samo co "ze tylko czekal, aby kogos capnac" Widziałam jak właścicielka zakładała mu kaganiec, a poza tym to napisałam później, że "w zasadzie winy tu nie było nikogo, bo jak można winić psa za jego naturę i dodatkowo stres związany z całym tym zamieszaniem" więc kochani prośba, zanim zaczniecie się czepiać czytajcie uważnie nie tylko posty, ale również kto to napisał :roll: Jeżeli mnie osobiście przytafiłoby się coś takiego, to nawet specjalnie odeszabym gdzieś dalej aby psa uspokoić
-
Wiecie co ta dyskusja jest bez sensu, bo to samo zdarzenie w oczach każdego, który to widział inaczej wyglądało. Ale moge sprostować, bo stałam na trybunie dość wysoko i widziałam całe zdarzenie. Właścicielka psa który zatakował znalazła sie trochę za blisko poprzednika - zdarza się. W tym momencie pies ruszył do ataku, ona próbował go zatrzymać i wtedy się potknęła a reszta to już wiecie jak wyglądała. W zasadzie winy tu nie było nikogo, bo jak można winić psa za jego naturę i dodatkowo stres związany z całym tym zamieszaniem. Moje spostrzeżenie jest tylko takie, że to są b. silne psy i szczupłe jak również starsze osoby raczej powinny dość mocno się zastanowić mogą wystawiać. Ja czasami mam problemy z samojedem!
-
Podryzły się dość mocno, właścielka poszkodowanego psa prawie zemdlała. Ale dziwię się właścicielce tego ktory zaatakował, że została cały czas przy ringu zamiast go zabrać a nie był zbyt przyjaźnie nastawiony do przechodzących innych psów
-
Ale niestety nasze zdjęcia coś nie najlepiej wyszły, :( będę musiała je trochę podrasować
-
Odpowiem za Kingulę czesze się je pod włos przygotowując do wystawy, ale one generalnie są takie napuszone i kudłate
-
Kadziumia dzięki :lol: , już myślę o nastepnej wystawie. Fajnie było Was wszystkie (właścicielki samków) i wszystkich (reszta rodziny i towarzyszy) spotkać :D
-
No i nie ciągnicjcie tego tematu, bo się nie chce czytać formu i postów
-
Kingula Solaris to musi być siostra przyrodnia (a dokładniej od babci Ursy). Była z wczesniejszego miotu z października 2002 a Ursa jest z kwietnai 2003. I była jedyną sunią w miocie. Ale z tego co pamiętam to Ursa i Solaris mają tego samego tatusia. A wiecie, że ja jeszcze nie dostałam nr startowego.
-
Cześć dziewczyny. Nie było mnie raptem 4 dni a tyle nowych postów i zacięta dyskusja na forum. A przy okazji chyba sprawdziły się moje przeczucia i Ursa w klasie młodzieży będzie sama
-
Hej King No to wysyłaj te zdjęcia na mojego maila askaa@poczta.gazeta.pl
-
Jak się zepnę w sobie, to może przyjadę do Leszna jako kibic. Kingula jedziesz bezpośrednio z Warszawy do Leszna rano w niedzielę?
-
Cześć Kingula kiedy jest Leszno. Teraz 14 lutego, czy później
-
Wspaniale pieski. Jeżeli będziecie na klubowce, to życzę powodzenia
-
Kingula dzięki za propozycję odpowiem na priv. A ćwiczymy z Ursą na zmianę, najpierw Kuba a potem ja ją przejmuję
-
To coś w tym musi być, bo czasami okazuje się, że coś tańszego jest równie dobrego. Ale człowiek uczy się przecież cały czas No i zapamiętam sobie tą nazwęv na przyszłość. Pozdrawiam Aśka PS. Byłam zaszokowana jak zobaczyłam jak utytułowane masz psy
-
Szantina i Kingula To może tak wirtualnie zrobicie imprezkę?
-
no właśnie, ja też chciałabym, żeby wystawiał ją Kuba, ale my przed tą wystawą będziemy u znajomych w Warszawie, no i go nie weźmiemy ze soba. No i ja bym chciała oczywiście sama. Ale jak mi nie pójdzie, to na nastepną wystawę pojadę z nim
-
ale macie fajnie, że się spotkacie już wcześniej
-
A piesek jest boski - widziałam na zdjęciu. Z Ursą najgorsze jest to, że ona bardziej słucha tresera niż mnie. Dzisiaj na lekcji biegałam z nią na ringówce a Kuba mówił dobrze, dobrze albo zwolnij. wyobrażasz sobie jak się czułam?
-
Kingula ja za radami karuska (z ich strony o samojedach) zaczęłam w styczniu podawać co drugi dzień lavetę. I treser, ktory jej nie widział przez miesiąc był zaszokowany tym jakie ma gęste futro. Więc chyba działa.