Mialam w domu bullterierke i moge ci opowiedziec jaka ona byla, ale mieszkala z nami 2 tygodnie. Miala ponad 4lata, byla uparta i to strasznie, nawet jak ustalilismy ze nie wchodzi na kanape to za jakis czas wchodzila znowu i od poczatku to samo. Lubila sie bawic ale byla wyjatkowo nieuwazna, ja sie troche balam tych zabaw. Niesamowicie przytulna, ciagle mialam jej dlugasny pysk pod pacha, albo na kolanach. Nie szczekala, wstawala z poslania o 12.00. Co jeszcze...swietny wech, rewelacyjny, przyprowadzilismy ja do nas i juz z podworka wiedziala gdzie mamy w domu spizarnie. zero agresji, na spacerach zajmowala sie soba i nami, nie trzeba bylo sie bac tak jak z moim psem. Straszny lakomczuch, miala problemy z nadwaga i mielismy uwazac na jej jedzenie.
A co do mojej przyszlej suczki to mama bedzie Eff z Gal Bull a tata Nosrettap King of Fire z Kilacabar.