Jump to content
Dogomania

Iwona

Members
  • Posts

    1044
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Iwona

  1. Teraz w nocy jeszcze z psami?:crazyeye:
  2. Nie żartuj:crazyeye:- a ja myslałam,że w całej Polsce tak jest snieżnie. U nas prawie paraliż, ze 40 cm sniegu- to na miasto sporo- i ciągle sypie, do tego 7 st mrozu:lol:. Pięknie:lol:
  3. Hmmm- cisza- czyli poszliście grzać psom łóżeczka:lol: to i ja idę:sleep2:
  4. A jak pięknie musi być w górach....Aż dech mi zapiera jak sobie pomyslę. Parę lat temu byliśmy na nartach na Pilsku, było tyle śniegu ,że linki z orczyka były prawie nad samą głową- tyle śniegu jeszcze nie widziałam- pięknie było aż do bólu-jak ja to określam:oops:. Niezapomniane widoki -biało,biało, biało i przepiękne lazurowe niebo- miodzio:lol:.
  5. Pomijając już wszelkie trudności- pięęęęęknie jest:multi:-zimowa zima:lol:
  6. Na popołudniowym spacerze z psami córka robiła za udeptywacza śniegu aby Kesi mogła się załatwić:razz:. Sharpejki sobie radzą , chociaż Kali i tak sobie szuka jakiegoś udeptanego miejsca:lol:. U nas ciągle pada i już się zastanawiam co to będzie rano na spacerku:crazyeye:
  7. [quote name='maga18']to po takim czyms Mila nie tylko by spała obrażona, ale i by jeść przestała :evil_lol: :lol:[/quote] No to same korzyści:evil_lol:
  8. [quote name='maga18']musze podpytac sie na jakiejs wystawie jak to robia :evil_lol: [/quote] Maga:shake:coś ty taka nie kumata-jak to jak? normalnie-gwóźdź, młotek i łuuuup:mad::evil_lol: na kilka dni wystarczy:cool1:
  9. [quote name='resuruss']Hahahahahahahaha!Ja myslalam o Super Glue.:evil_lol:[/quote] Coś ty- super glue może się ześlizgnąć- gwóźdź pewniejszy:evil_lol:
  10. Teraz :sg168: w kuchni i patrzyłam przez okno- dziwne- jacyś tacy krótkonożni ludzie się zrobili:-o, chodzą z jakimś linkami w rękach:crazyeye:, jasno tak jakoś:hmmmm::razz:
  11. [quote name='maga18']a jak to yorki czy shi tzu maja przymocowane?[/quote] Gwożdziem:bigcool:
  12. [quote name='resuruss']Jeszcze mam dodatkowe atrakcje....z Harleyem,jak wiadomo arystokrata z krwi i kosci..... Czasem zdaza sie ,ze jest zniesmaczony moim dlugim pobytem na DGM i wyraza chec polozenia sie......idzie do pokoju Zuzi .Nagle olsniewa go ,ze jeszcze pic mu sie chce.No i sie zaczyna piszczalka.......a ja jak durna lece z miseczka zeby mogl sie napic i zeby sie zamknal......nie ze wzgledow choroby psychicznej ,tylko calkiem praktycznie piszczy tak glosno ,ze mi Zuzke budzi.Tak sobie mnie cwaniak wyszkolil.:diabloti:[/quote] :biggrina::biggrina::biggrina:- no to jak widać jesteś pojętna na naukę:evil_lol:- psy moga byc z Ciebie dumne:cool3:
  13. [quote name='Em-ka']A skąd wiesz???? zgadłaś oczywiście :) :eviltong:[/quote] Bo jest trochę podobny do Kesi;):multi:
  14. [quote name='Em-ka']No to teraz zagadka: Oto [COLOR=darkorchid][B]Mały Książę[/B][/COLOR].... Kto to???? [IMG]http://img501.imageshack.us/img501/7006/toto1uc.jpg[/IMG] [IMG]http://img501.imageshack.us/img501/7349/toto11bb.jpg[/IMG][/quote] Lotus Lawandula:lol:???
  15. [quote name='Em-ka']Bo go moja mamusia nauczyła spać w łóżku!!!!!!:nonono2: ona mu na to pozwala - ja nie! ale w nocy, jak sie budzę, on śpi między nami.... nie mam już serca by go ciagle wyrzucać...;)[/quote] Skąd my to znamy:lol:. Nasza najstarsza suczka miała pozwolenie "posypiania" u nas w łóżku/ czyli przchodziła nad ranem położyć się w nogach u mnie/. Milka już nie dostała takiego przywileju i od małego przyzwyczajona jest do spania w swoim legowisku. Nawet siłą jej nie zaciągniesz do łóżka / czasem jak nikt nie jest w łóżku to wejdzie i poleży, ale schodzi jak tylko wejdzie się do pokoju z minką" ten tego- to nie byłam ja:razz:"/. Kesi od początku też była uczona spania na swoim miejscu- wielokrotnie w ciągu nocy wynosiłam ją na miejsce, potem nauczyła się leżeć do momentu aż my przyśniemy i potem właziła do łóżka i efekt taki sam- budzimy się a ona w środeczku:crazyeye:. Leciutki piesek i ani się nie poczuje jak wchodzi:lol:. W końcu spasowałam, a teraz jest taki efekt- mąż ścieli i tekścik:" Kesi - pan pościelił -chodź do pancia":diabloti: no i śpimy w czwórkę:shake:. Mała teraz jest taka cwana ,że czeka aż ktoś się położy, aby miała do kogo się przytulić, jak nikt nie leży to idzie do swojego legowiska, albo przytula się do śpiącej Milki. Lubi spać w towarzystwie:evil_lol:, i baaardzo dodatkowo się rozpycha- a swoja droga to jest z niej naprawde miły, cieplutki kaloryferek w sam raz na chłodne zimowe noce:cool1:
  16. [quote name='AnkaW'][B]Em-ka[/B] jaki wygodniś :lol: :lol: :lol: Dlaczego on ciągle tak pieknie uczesany? Zrobiła byś mu zdjęcie jak jest rozczochrany ;) ;) :loveu: :loveu: :loveu:[/quote] Anka- nie podpuszczaj Em-ki:shake:, może z kolei zażyczyc sobie nasze psiaki uczesane:evil_lol:, a z tym to może być problem, bo jak tylko uczeszę Kesi to ona robi brrrr i jest taka sama jak przed czesaniem:diabloti:
  17. Em-ka :lol:- śliczny Tito i śliczne zdjęcia:crazyeye:.Muszę moją drugą, niewatpliwie lepszą:loveu:połowkę zawstydzić zdjęciami z DGM.
  18. Iwona

    Onka

    AnkaW- oczywiście:lol:, "jeszcze się taki nie narodził co by wszystkim dogodził":multi:
  19. [quote name='maga18']Toffcio renifer :cool3: [IMG]http://img527.imageshack.us/img527/4936/resizeofp10100171br.jpg[/IMG][/quote] Maga:lol:- w jakim ty świetle stawiasz Milkę, przyprawiasz rogi Tofikowi:nono::nonono2:
  20. Iwona

    Onka

    [quote name='AnkaW']tata rata :shake: :shake: dzidziusia dostałam od razu, spała przy mnie w łóżeczku, lub ze mną, czasem darła się w niebogłosy :placz: :placz: a ja nie wiedziałam co robic:crazyeye: . Pielęgniarki przychodziły też dopiero na żądanie :mad: :mad: mam. I to miał być odpoczynek po porodzie :roll: :roll:[/quote] Ja rodziłam 17 lat temu i wtedy dzieciaczki nie były przy mamach. Czekało się z niecierpliwością na przyniesienie maluszka do karmienia , ale miało to też dobrą stronę,że można było faktyczne trochę odpocząć i dojść do siebie po porodzie- w szpitalu było się 5 dni.Jak ja się rodziłam to w szpitalu było się do 9-ciu dni -do czasu zagojenia pępuszka.Można dyskutować nad zasadnością pozostawiania położnicy dziecka - jak bywałam ostatnio w szpitalach to czasem właśnie było mi szkoda tych matek , obolałych jeszcze, mających problem z poruszaniem się a zobligowanych do natychmiastowej / prawie/ opieki nad dzieckiem. Może i zasadne jest aby dziecko było przy matce cały czas, ale też w ten sposób pielęgniarki mają "wolne ręce":oops:. Nie umniejszam tu roli pielęgniarek- może to zasługa reformy służby zdrowia:diabloti:, ale zazwyczaj nie mogły się młode mamy doprosić pomocy przy dziecku. Nieraz byłam proszona przez mamuśki do posiedzenia przy noworodku bo bały się pozostawienia dzieci bez nadzoru a chciały iść do toalety czy wziąć prysznic.Dla mnie to była frajda i z chęcią im pomagałam, ale jednocześnie właśnie zastanawiałam się czy to wszystko jest dobrze zorganizowane:cool1:
  21. Iwona

    Onka

    [quote name='orsini']no wlasnie a w sumie dlaczego po porodzie trzeba lezec jak wszystko sie odbylo w pozadku tak jak u Ciebie?[/quote] Żeby położnica mogła troszkę odpocząć przed czekającymi ją trudami opieki nad maluszkiem:evil_lol:
  22. Iwona

    Onka

    [quote name='AnkaW'][B]Aniołku[/B] - wielkie gratulacje a z tego co ja wiem to małych dogomaniaczków będzie trochę więcej[/quote] :-o :-o :-o , no,no,- kiedy te dzieci sie poczynają:crazyeye: :lol: , chyba między jednym a drugim postem na DGM:hmmmm: :bigcool: . Niemniej gratuluję przyszłym mamusiom i tatusiom:B-fly: / [SIZE=1]a i tak ciekawość mnie zżera[/SIZE]:laugh2_2: /
  23. Matriź - Chitopan jest dostępny u weterynarzy. Jest środek w spay`u. Wskazania: pielęgnacja i wspomaganie leczenia trudno gojacych się ubytków i mikrourazów skóry- zranien, owrzodzeń, oparzeń. Właściwości: osłaniające poprzez wytworzenie "filmu naskórkowego", ułatwiająceziarninowanie i bliznowacenie, dające efekt przeciwinfekcyjny i przeciwzapalny.
  24. Selkoseryl zalecany jest raczej na zagojone rany aby lepiej się zziarninowały bliznyi były mniej widoczne. Ja jestem baaardzo zadowolona ze stosowania [SIZE=3][COLOR=Red]Chitopan`u[/COLOR][/SIZE]-świetnie pomógł zabliźnić się ranie po pogryzieniu na podgardlu Kali. Nadmienię,że rana nie była szyta- skóra rozdarta w kształcie trójkąta o długości" ramion" ok.2,5 cm.Początkowo rana się paskudziła a po stosowaniu Chitopanu pięknie zaczęła się goić.
  25. Iwona

    Onka

    Brawo Marta:bigok::bigok::bigok:- pięknie to ujęłaś i wiele prawdy zawarłaś:cool2:. Dla mnie poród też jest czymś pięknym a zwłaszcza pierwszy płacz dziecka, zawsze wywołuje u mnie łzy wzruszenia. Jak decydowałam się na powiększenie psiego stadka to usprawiedliwiałam właśnie niewyżytymi instynktami macierzyńskimi:evil_lol:, na dzieci własne jestem za stara:cool3: a o wnuki jakoś dzieci się jeszcze nie starają-tzn. to jedno "dosyć" już pełnoletnie:lol:, a malolata ma podobna śpiewkę jak Orsini:razz:, mam nadzieję,że z wiekiem jej przejdzie:lol:
×
×
  • Create New...