-
Posts
117 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Olk@
-
Dlaczego, Killer mi się podoba!!!! Myśle,ze takie imię pasuje do bokserka :wink: tylko,żeby nie miał takiego charakterku co oznacza to imię :wink: :wink: Podobają mi się też imię Debet,też fajne. My daliśmy Aresowi tak na imię ponieważ gdy był szczeniakiem zachorował na parvoviroze a wiadomo,że Ares to bóg wojny,więc musi walczyć i być zawsze silny.I był silny wyzdrowiał i jest z nami :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
-
-=/\=- ja juz chce zobaczyc Twojego boksia !!!!!!!!!!! Kiedy go odbierasz?????????????? a wiesz juz jak mu dasz na imię??? :wink: bo chyba miales z tym maly problem :wink: :wink:
-
no tak przyrodni bracia ,rodzinnie się robi na dogomanii :wink: :wink:
-
dzieki :lol: :lol: :lol: Ares wygląda teraz inaczej,jest wiekszy,bardziej potężny.Wtedy miał niespełna roczek.Dziś zrobiłam nowe zdjęcia,jutro pójde jej wywołać,zeskanuje i poproszę Surprise o wrzucenie ich na dogomanie.Zrobiłam też parę fotek Maxowi,jest już prawie wiekszy od Aresa :) Saba jest piękna,zawsze podobały mi się boksy z takim umaszczeniem. Niedaleko mnie mieszka ładny bokserek jest złoty z pregami i białym krawacikiem.Ares zawsze z nim szaleje w parku.Powiedziałam sobie,że mój następny boks też będzie miał takie umaszczenie,jest piekny !!!!!
-
moje wcinają Chicopee. Max chicopee puppy&junior a Ares Chicopee dla dorosłych psów. Maja po niej piękno sierść i są zdrowe.
-
Sabka,masz pieknego boksia !!! Zdjęcia mojego Aresaka można zobaczyć tu : http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=4982
-
mój Ares nie boi się burzy ani wybuchów petard.Zachowuje się normalnie,w nocy spał i strasznie chrapał (może nawet nie wiedział,że była burza :niewiem: ) Natomiast Max tak jak ja boi się burzy okropnie.Musze go brac do domu,poniewaz gdy zostaje sam zaczyna "wariować" próbuje rozerwać siatke ,drapie strasznie w drzwi do domu itp.
-
Oki już nie pije :lol: Mój boksiu zaczął nabierać męskich kształtów jak miał ok roku i nadal rośnie. hahahaha ostatni raz :drinking: :drinking:
-
Sabka za Ciebie :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: ale się cieszę!!! nie wiedziałam,że tak dużo bokseromaniaków jest tu na dogomanii a teraz za nasze cuda :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking:
-
Witaj !!! Super,że do nas dołączyłeś jest nas już coraz więcej :lol: .6 miesięczny bokser to jeszcze szczeniak a z resztą bokser przez całe swoje życie zachowuje się jak szczeniak,więc nie wiele straciłeś,chyba,że widok słodkiego śmiesznego szczeniaczka,który niezgrabnie porusza się na swoich długich łapkach :lol: sorry za dużo razy użyłam słowa "szczeniaczek" Sylvia,no ja myśle,że się poprawisz :lol: ,ale tak naprawdę to już się za Tobą stęskniłam :lol: A teraz za zdrówko nowego bokseromaniaka :drinking: :drinking: :drinking:
-
Sylvia a ja myślałam ,że juz się nie odezwiesz :lol:
-
Mój Ares także kocha wszystko co mniejsze (ma chyba kompleks niższości :wink: :lol: ) ale ma też przyjaciół większych od siebie np.doga niemieckiego z którym znalazł wspólny język. Lubi jamniki,AST-y,ON ogólnie jest bardzo przyjacielskim psem. Najbardziej nie lubi kundla sąsiadów,ponieważ on zawsze na niego strasznie szczeka a Ares odpłaca mu tym samym :fadein:
-
Mój Ares kompletnie nie reaguje na burze czy petardy.Zachowuje się normalnie,jak zawsze, na niego to nie działa. Natomiast Max,boi się burzy,bardzo!!! Muszę go brać do domu a on cały czas za mną chodzi.Nie zostanie nawet na chwilę sam gdy jest burza.Nie mam pojęcia co będzie na Sylwestra,gdy będą wybuchać petardy,fajerwerki.Gdy kiedyś rozmawiałam na ten temat z wetem,powiedział,że najskuteczniej będzie psu dać jakieś łagodne środki uspokajające i pozastawić pod czyjąś opieką.
-
Surprise,odliczaj dni!!! :lol: I pomyśl sobie,że jutro to już krócej niż dziś!!! Sama jestem ciekawa jaki bedzie ten Twój psiak :P
-
ooo pampero nie łap mnie tak za słowa :lol: chodziło mi o to,ze Surprise bedzie miała dopiero swojego pieska,na którego punkcie oszaleje tak ja my na punkcie naszych bokserków. Olk@ napisał: I ta mała kudłata poczwarka zastąpi Ci wielkiego ,obślinionego Camela Może troszke źle to wyraziłam :oops:
-
gdy bedziesz miała juz swojego yorka( taka malutka,kudłata kuleczka rozczulaja mnie) jego wychowanie pochłonie Cie całkowicie.I ta mała kudłata poczwarka zastąpi Ci wielkiego ,obślinionego Camela :lol:
-
To super,fajnie,że się przygotowujesz na przyjęcie nowego domownika,pewnie juz nie możesz sie doczekac??? a ile jeszcze zostało?? 2 tygodnie do odbioru??? Ares wczoraj zabił swoją druga kure :( została bez głowy i nogi teraz zamęcza mnie jakimś gumowym zającem,który strasznie piszczy(znalazł go gdzieś w ogrodzie).A wczoraj myślałam,że zwariuje(czyt.coś mu zrobie złego) właśnie wychodziłam z domu,kiedy ten wariat przybiegł i swoją wielka,obślinioną mordą wytarł się o mnie,nie dosć ,że byłam spóźniona to jeszcze dostałam taki ochrzan,że lepiej nie mówić... A wszystko dlatego,że Ares chciał się przytulić :-?
-
Dziękuje Flaire!!! co ja bym bez Ciebie zrobiła??? Ares po jedzenie wejdzie ok,ale nie zostanie w niej ani chwili dłużej,wszedł do klatki,zjadł a ja go zamknełam,patrzył na mnie z takim wyrzutem... je w kalatce,ale poprostu nie lubi w niej siedziec,muszę go przekonać,że to nic takiego.Trzymajcie kciuki,mam nadzieje,że sie uda
-
Kupilismy klatke,ale Ares kompletnie ja olewa!!!! woli przespac się na kafelkach,niz wejsc do klatki gdzie ma kocyk.Klatka jest duża i wygodna,ciagle otwarta.Nie chce zamykać go w niej na siłe.A on musi się do niej przyzwyczić i to szybko,bowiem za dwa mieciące lecimy do Stanów.Wet powiedział mi,że lepiej dać mu jakies łagodne środki uspokajajace,ponieważ to bedzie jego pierwszy lot i pies napewno będzie się stresował. Jak ja się o niego martwie,nawet nie boje się juz sama o siebie(choc zawsze bałam sie latać) tylko o niego!! Jak on to przetrwa??? pamietam,ze jak ja pierwszy raz leciałam,to strasznie się bałam,żołądek miałam w gardle. Pozdrawiamy Olka&Ares
-
na mnie mój Ares też się tak patrzy gdy sie wytarz w błocie a ma wtedy taką niewinna minke " no co ja złego zrobiłem...??" a łazienka wiem,wiem jest w bardzo hmm orginalnym stanie :lol: choć z bokserem jest chyba troche mniej roboty niz z husky najgorsze jest włożenie go do wanny :lol: pozdrawiamy Twojego słodkiego brudaska Olka&Ares
-
a mi się podoba....taki brudasek :lol:
-
ooo bedzie głosno,zobaczysz!!! jak kupisz tego cholernego kuraka to masz to jak w banku.Piłeczki "kolczatki"właśnie o nich tu mowa są dostępne w różnych rozmairach i kolorach.Kosztują grosze. Ucz szczeniaka od początku,że Twoja garderoba to nie zabawki,nie baw się z nim szmatką bo on później nie rozróżni ,starej szmatki od ubrania,tak samo buty( mi Ares zjadł 2 pary,nie licząc butów ojca). Jeżeli masz jakies pytania,pytaj smiało w miare moich mozliwości bede odpowiadać :P
-
ja proponuje wielką piszcząca kure.Ares miał takie 2 i one nawet długo zyły.Pozatym dobre są piłeczki, tylko nie za małe aby psiak nie mógł je połknąc(boksery maja duże paszcze).Mój boksio uwielbia bawić się piłka do kosza.Zabawki kupisz w sklepie zoologicznym.Mój Ares do dziś ma tego piszczącego kuraka,jak się do niego dorwie do chodzi z nim i gryzie a ja o mało szału nie dostanę.Tak strasznie piszczy ale przynajmniej Ares ma dobra zabawe :lol:
-
Mój Ares gdy był mały uwielbiał sikać w samochodzie.Gdy było ciepło i otwierałam drzwi do samochodu mały wskakiwał tam i sikał i robił to z pełna premedytacją.Nie raz obiecywałam sobie,ze dam mu za to klapsa ale gdy widziałam jego minke to tylko mówiłam nie wolno a reka sama mi opadała nie mogłam go uderzyć (a pewnie i tak by nic nie poczuł). Na szczescie oszczedził kanape ale za to zjadał buty, kwiatki oraz ubrania.Nie mozna było zastawić butów w przedpokoju,bo zaraz dostawały się w niszczycielsskie zebiska Aresa.Ale nauczył mnie porzadku. Nie martw się Boksio Twój napewno z tego wyrośnie.Mojemu Aresowi juz przeszło :lol:
-
sliczny ten Twój boksiu.Muszę Ci pogratulowac doskonałego wyboru co do rasy psa :wink: był bardzo słuszny.Bo czy może być lepszy przyjaciel niż bokser??? chyba nie :lol: