Ja u Tezy nie wzbudzałem agresji,ani też nie tłumiłem.Ona poprostu nauczyła sie świetnie stróżować,co powoli staje sie niebezpieczne,bo jak nikogo nie ma przed domem,a ktoś obcy by wszedł to boje sie ,że niewiele by z niego zostało,widząc zjakim impetem "wali w brame" jak ktoś podchodzi,ale to tez zależy od jej humoru.Samego pilnowania nauczyła sie od mojej ON-ki ,którą już całkowicie zdominowała.
Ogólnie wilczarze to naprawde spokojne psy,a u nas przez niewłaściwą hodowle są wręcz tchórzliwe i wielokrotnie sie z takimi spotkałem na wystawach i słyszałem z opowieści :(