Cogar jest u Marcina(Czarna Ewa),bo sie zastanawiają jeszcze,czy u nich nie zostanie,a jak sama wiesz :lol: niezły miot sie urodził.
Z tymi chorobami to sięnie dziwie,skoro miałaś juz taki przypadki,a co do tego chorego wilczarza(nie powiem skąd,bo sami sobie muszą wnioski wyciągnąć)to zdarzają się niestety i tacy "hodowcy".Pies trafił do naprawde wrażliwych ludzi i strasznie cierpieli,jak usypiali już ledwo żywe szczenię.Teraz mają "Maćka" od Marcina i ma sie super :D !
Teza jak zwykle terroryzuje otoczenie,ale taki juz ma charakterek!