Jump to content
Dogomania

Mokka

Members
  • Posts

    5981
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mokka

  1. Brawo Sabcia! Treningi chyba jej posłużyły :lol: .
  2. [quote name='figek']Nie ma prawa zdarzac sie cos takiego jak ucieczka psa z posesji. I tyle ode mnie.[/quote] Teoretycznie tak, ale nigdy nie wiesz, co Ci życie przyniesie. Nie mówię tu o tej konkretnej sytuacji, bo to było ewidentne zaniedbanie, ale tak ogólnie. Nigdy nie mów nigdy... [quote name='Mrzewińska']W wypowiedziach przewaza opinia, ze naciagaczy jest wielu, zaklada sie, ze rowerzysta moze byc oszustem. Oczywiscie to prawdopodobne. [/quote] Odnoszę wrażenie, że atmosfera taka powstała ze względu na zachowanie pokrzywdzonego. Odmówił pomocy lekarskiej, nie chciał rozmawiać z właścicielką sprawcy zdarzenia, choć ona nie unikała odpowiedzialności. Zosiu - wiem, że Tobie psy nie uciekają, ale czy w takiej sytuacji Ty byś zapłaciła, czy jednak starała się wyjaśnić sytuację w bardziej rzetelny sposób?
  3. Mokka

    Zawody 2006

    Nawet nie wiem, kogo pytać :shake:
  4. Po, zdecydowanie po spacerze. Po pierwsze, bieganie z pełnym żołądkiem nie jest wskazane, a od spaceru oczekujemy nie tylko spokojnego dreptania, ale również co najmniej odrobiny szaleństwa ;) . Po drugie - spacer jest dobrą okazją do wychowania, uczenia, bądź oduczania pewnych zachowań. Smakołyczek będzie bardziej skuteczny, jeśli pies jest przed posiłkiem
  5. [quote name='Tusek']Ja bym chętnie pojechała, tylko, że teraz mam czas żeby sie zapisac do ZKwP a on do 20.08 zamknięty a ja właśnie 20 wyjeżdżam :mad: (znaczy zarząd główny zamknięty- bo tam się zapisuje, prawda?) a [/quote] Zapisać się trzeba nie w Zarządzie Głównym, a w Oddziale Warszawskim.
  6. [quote name='Romas'] Pisze to z pozycji osoby ktora miala silniejszego psa. Pozostale dwie walki moj pies stoczyl w kagancu i wtedy wystarczylo sie nie wtracac.[/quote] To miałaś komfortową sytuację. Mój pies nawet w kagańcu potrafi być niebezpieczny :shake:. Ma dość dużą siłę rażenia, pomimo niezbyt imponującej postury. Nie wiem, co go spotkało w poprzednim życiu, ale nienawiść do przdstawicieli własnego gatunku ma bardzo głęboko zakorzenioną. [quote name='Romas']To jest b. dobry spsob dla silnych ,NORMALNYCH ,psow .Kiedy moj zostal zaatakowany przez owczarka kaukaskiego poprostu rzucilam smycz i odeszlam.I rzecz cala skonczyla sie na rykach i tyle.Potem nie raz tak robilam ,nawet kiedy podbiegaly mniejsze psy (oczywiscie moj w kagancu podkreslam) ,smycz na ziemie i dosc manifestacyjne odejscie.[/quote] Powtórzę - komfort. Niestety, nie wszystkie psy tak łatwo odpuszczają. Bywają takie, które walczą do upadłego i opuszczenie placu boju przez przewodnika jest tym, czego pragną najbardziej. Dlatego rozdzielanie walczących stron już praktykowałam. U nas najlepiej sprawdza się łapanie za ogon, ponieważ oprócz tego, że jakoś się tego psa ma już w ręce, do niego trochę zaczyna docierać, że pańcia czuwa, nie odeszła i wszystko widzi, więc jest szansa na to, że do zakuteg łba coś dotrze.
  7. [quote name='Zielsko']Czy na liscie startowej na Waszej stronie sa wszystkie zgloszone psy? Ja wyslalam swoje zgloszenie juz dosc dawno i jakos sie nie widze.[/quote] Ty chociaż widzisz, że Cię nie ma, a ja do swojej kategorii wzrostu nawet się dostać nie potrafię. Ale ja ze stroną Alpi nigdy sbie nie radziłam :roll: . Czy można te listy startowe udostępnić zainteresowanym w jakiś bardziej czytelny sposób?
  8. [quote name='zakla']Tak dokładnie, to oczko z pomostem dwuzbiornikowe :lol: W tym większym Milo już by sobie popływał:cool3:[/quote] Ale Leon to już raczej nie..
  9. [quote name='sic!']:)) to ja nie mam :lol:[/quote] To w jaki sposób zostałaś (bez urazy) członkiem? :crazyeye: Ja swoje członkowstwo okupiłam haraczem i wyrobieniem legitymacyji.
  10. [quote name='zakla'][I][B]nr. rej. oddziału[/B][/I] Co mam tu wpisać??:lol:[/quote] Numer swojej ledykimacji :lol:
  11. [quote name='Wojenka']:-o Czy dopingiem jest nagrodzenie psa zabawką czy smakołykiem po przekroczeniu mety?[/quote] O tym jest cała ta dyskusja :lol: . To będzie zależało od: - miejsca, w którym pies dostał nagrodę (do któego momentu jesteśmy "na ringu") - miejsca, skąd przewodnik pozyskał nagrodę (czy mogę ją wyjąć z kieszeni, czy z wiaderka) chcielibyśmy regulaminu, który w sposób jasny i czytelny dla wszystkich będzie te kwestie ustalał.
  12. Mokka

    III IAL Szczecin

    [quote name='PARSONRK']I dodatkowo nie są to oficjalne zawody, więc też się nie chce.... Ale dzięki temu będzie dla nas więcej nagród :evil_lol: :cool3:[/quote] Znowu mikrofalówka? :evil_lol:
  13. [quote name='IraKa']Zapewne nikt nie chciałby być królikiem doświadczalnym. Dobrze, że przeważnie zawody zaczynają eLki:evil_lol:[/quote] Ale ja do końca nie wiedziałam, o co chodziło z tym skokiem w dal :oops: . Dowiedziałam się dopiero grubo po zawodach.
  14. [quote name='LALUNA']Wiec lepszym rozwiazaniem jest organizowanie spontanicznych zebrań? Moze to własnie jest na rękę bo spontanicznie mozna zorganizować bez udziału niewygodnych osób, które mogłby mieć przeciwne zdanie. Spontanizcnie zawsze mozna zorganziowac bez ich udziału a potem można się pochwlaić ze decyzje zapadły przy 100 % poparciu.[/quote] Laluna, wyjęłaś moją wypowiedź z kontekstu. Zauważ, że napisałam również, iż po to mamy internet, aby każdy mógł zabrać głos. To, że nie jest łatwo zrobic gremialny spęd agilitowców z całej Polski jest faktem, niezaprzeczalnym. A jednocześnie są miejsca, gdzie spora grupa jednak się spotyka. To właśnie są zawody. Dlaczego tego nie wykorzystać? Lepsze okazje moga nam się nie trafić, zwłaszcza, że sezon już się kończy. Z jednej strony nie podoba Ci się, że coś jest robione w wąskim gronie, a z drugiej jesteś niezadowolona, że organizuje sie spotkania. To jak ma w końcu być? W mozliwość organizowania narad w jednym miejscu i czasie dogodnym dla wszystkich po prostu nie wierzę.
  15. [quote name='Zielsko']Na jaki temat? Bo sie troche pogubilam - dyskutujemy nad tym czy PPA powinien byc eliminacjami do MS czy nad pilkami i smakolykami na torze?[/quote] Na temat regulaminu, a właściwie jego projektu. Moim skromnym zdaniem, obie te kwestie powinny zostać regulaminem objęte. Zwłaszcza, że (jak widać) są to tematy dość newralgiczne.
  16. Nowy regulamin agility jest w tej chwili w fazie projektu. To już zostało wyjaśnione, wyjaśnione zostało również, gdzie można sie z nim zapoznać. Wiadomo, że sprawą bardzo skomplikowana, jeśli nie niemozliwą, jest organizowanie zebrań zainteresowanych sób, w jednym miejscu i czasie, bo gdzie i kiedy by sie tego nie zaplanowało, zawsze komus będzie nie na rękę - i nie a się czemu dziwić. W związku z ty, zamiast się łócić, mże każdy zainteresowany prześle swoje uwagii propozycje, a przy okazji zawodów można organizować krótkie spotkanka i wymieniać opinie. Ludzie, jeśli chcemy coś zrobić, coś zmienić, to musimy stanąć na głowach, aby to jakoś realizować, bo choć Polska nie jest potężnym obszarem, ale spotkania twarzą w twarz nie są łatwe do zorganizowania. Mamy XXI wiek, żyjemy w dobie internetu, nie widzę problemu, aby każdy mógł się wypowiedzieć. Jestem jak najbardziej za spotkaniem w Łodzi, niech każdy zapozna się z projektem i zanotujr swoje uwagi, będzie szansa podyskutować.
  17. [quote name='Rauni'] Grygar w Opavie zachował się zgodnie z przepisami - osobną kwestią pozostaje fakt, czy było to zachowanie sprawiedliwe (tzn. czy innych zawodników po dyskwalifikacji również wyrzucał z toru), miłe i potrzebne. Moim zdaniem zrobił im tak po ludzku świństwo, ale formalnie nie ma się do czego przyczepić. Piłka w ręku - dyskwalifikacja, a po dyskwalifikacji zawodnik powinien opuścić ring. [/quote] Na zawodach w Opavie (tak, jak na prawie wszystkich zawodach, w których startowałam - z wyjątkiem ubiegłorocznego Poznania :evil_lol: ), po dyskwalifikacji mozna było kończyc przebieg. Wyrzucona z toru została tylko Patrycja, z komentarzem, który przytoczyłam - "zawody, to nie trening"
  18. [quote name='IraKa'] Tak się zastanawiam (ponieważ kiedyś do sprawy podejście było bardziej radykalne) może należałoby pomyśleć o zrobieniu spotkania np. po zawodach (jeżeli będą dwudniowe to w sobotę) zawodników i omówienie regulaminu i zasad obowiązujących na torze? Co jakiś czas wychodzą różne problemy i każdy szepcze po kątach. Może w Łodzi zrobić takie spotkanie? Co Wy na to?[/quote] Jeżeli środowisko agilitowe jest na etapie robienia "małej rewolucji" i brania spraw w soje ręce, tudzież opracowywania nowego regulaminu, każde spotkanie "na żywo" może być z korzyścią dla naszych spraw. Ja jestem za.
  19. Mokka

    MŚ Agility

    Bardzo ciekawy temat, może ktoś coś wie. Olu, a czy mogłabyś podać, o jakiego psa chodzi? Jeśłi taka informacja znalazła się na stronie internetowej, to chyba nie jest to tajemnica...
  20. [quote name='IraKa']Skąd takie przypuszczenie, właśnie z obserwacji czeskich zawodników. Przyjeżdżają na zawody o mniejszej randze aby z psem potrenować w atmosferze zawodów i biegają z piłką aby w odpowiednim momencie ją wyciągnąć ale nie są klasyfikowani. Coś za coś[/quote] Z tym też róznie bywa, a może są równi i równiejsi. Podczas zawodów w Opavie, gdy Patiszonowa Kenia zaczęła się snuć, Pati wyjęła z kieszeni piłkę, aby kosztem detki przyspieszyć psa. Wtedy sędzia Grygar powiedział, że zawody to nie trening i kazał jej zejść z toru. Po raz pierwszy i - jak na razie - jedyny spotkałam się z taką sytuacją. Sajko napisała juz o wiaderku. W czasach, gdy jeszcze nie startowałam, a jedynie kibicowałam zawodom agility, widywałam kubełek dość często. I też wydawało mi się, że to norma. Był nawet czas, że gdy przygotowywaliśmy się do naszych debiutanckich oficjalnych zawodów, na treningach zostawialiśmy obroże i zabawki w kubełku, aby siebie i psy przyzwyczaić do takiej sytuacji. Szkoda, że ten zwyczaj już zanikł. Czy pies wie, czy nie wie, co przewodnik ma w kieszeniach - sprawa dyskusyjna. Każdy chce jak najszybciej nagrodzić psa po biegu - z tym się zgadzam. Nie raz pędzę na złamanie karku (szybciej niz na torze :evil_lol: ), aby wyjąć z torby smakołyk dla sucza, bo w kieszeniach staram się ich nie przemycać (choć w przypadku mojej suki, to akurat nie ma wpływu na jej bieg). Ale... mój Leon zawsze wie, kiedy mam piłkę przy sobie. Noszę ją w różnych miejscach - w kieszeni, za pazuchą, w saszetce, zatknietą za pasek spodni, ale gdzie by nie była, on wie, że ją mam. Gdy idziemy na spacer, a piłka jest gdzieś schowana, Leon zawsze patrzy mi w oczy z niemym pytaniem "bawimy się?". Gdy każę mu biegać, daje mi spokój i leci przed siebie. Ale on zawsze wie, widać to po nim.
  21. Mokka

    III IAL Szczecin

    [quote name='AniaP']A w ogóle taka jakaś krótka ta lista. :crazyeye: A zgłoszenia tylko do jutra? :roll:[/quote] Daleko, wszystkim daleko...
  22. [quote name='Ka-Vanga']Gdzie Wy mieszkacie :evil_lol: , u mnie sloneczko na przemian z chmurkami, zadnego deszczu :cool3: .[/quote] No cóż, uroki życia na wsi :lol: . W stolycy uczciwie leje :diabloti: .
  23. Generalnie, jeśli chodzi o regulamin, to nie mamy się chyba czym chwalić. Aktualny nie jest oficjalnie przetłumaczony, ten, który jest przetłumaczony, nie jest już aktualny, choć nadal niektóre jego punkty są u nas stosowane. Niektórych "uznaniowych" ustaleń nie ma w regulaminie w ogóle. Wiele przepisów znam "z przekazów ustnych", a gdy pytam, gdzie to jest napisane, nikt mi nie potrafi pomóc... Poza tym interpretacje poszczególnych zapisów też bywają różne. Nie dziwię się więc, że są różne sytuacje, z którymi nie każdy się zgadza. Pozostaje więc czekać, aż opracowywany obecnie regulamin wejdzie w życie i wreszcie wszystko będzie jasne.
  24. Od początku, od pierwszych niezerówkowych zawodów, w jakich brałam udział, wkładano mi do łepetyny, że nie wolno mieć przy sobie żadnych przyspieszaczy. I wydawało mi się, że to jest norma. U nas przed startem mozna psa nakręcać, czy rozbawiać, za pomocą zabawki lub smakoli, to samo zresztą tuż za linią mety. Nierzadko czeka ktoś z piłką i podaje ją psu na tychmiast po ukończeniu biegu. Tak zawsze było i to wydawało mi się normalne i dopuszczalne. W czerwcu byłam na zawodach w Kamennym Młynie na Słowacji, gdzie jednym z sędziów był Włoch P. Meroni. I wyobraźcie sobie, że jedna z naszych zawodniczek była o krok od dyskwalifikacji, gdy podchodząc do linii startu miała smakołyk w ręce. Udało się jakoś sędziemu wytłumaczyć, że nie wiedziała, bo u nas przed samym startem doping jest jeszcze dozwolony itd, ale nie było łatwo... Gdyby tego pana zaprosić do nas na zawody, miałby chyba co robić...
  25. Ja w kwestii sprawozdań. Myślę, że nie trzeba pisać elaboratów o każdych zawodach, zwłaszcza o takich, gdzie Cavano reprezentowane jest skromnie. Wystarczy wstawić kilka zdjęć i wyników i tyle. Tak można zrobic z Legnicą, a o Łącku mozna naskrobać parę słów, bo mnogość nas była i dobrych miejsc parę zajęliśmy. To ja spróbuję coś sklecić o zawodach w Łącku.
×
×
  • Create New...